Joachim Brudzińki krytykuje Pawła Kukiza: Obiecuje, że nie będzie niczego, jak Kononowicz.
Joachim Brudzińki krytykuje Pawła Kukiza: Obiecuje, że nie będzie niczego, jak Kononowicz. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Kończy się taryfa ulgowa, jaką do tej pory Prawo i Sprawiedliwość stosowało wobec antysytemowego lidera i jego działań. Joachim Brudziński w programie „Kawa na Ławę” sugeruje, że Kukiz jest niepoważny wrzucając przedstawicieli tak różnych środowisk do jednego worka. – Idzie drogą Krzysztofa Kononowicza – mówi.

Zdaniem polityka Prawa i Sprawiedliwości, podobnie jak Kononowicz w 2006 roku zapowiadał, że „nie będzie niczego”, tak dziś Paweł Kukiz robi dokładnie to samo. W związku z tym, Brudziński sceptycznie odnosi się również do możliwości ewentualnej współpracy z antysystemowcem. – Z kim mieliśbyśmy współpracować? Z Braunem i z Ogórek? – pytał na antenie TVN24.

POMIŃ >>

PiS jako partia antysystemowa
Brudziński po raz kolejny stoi na stanowisku, że jedyną partią w Polsce prawdziwie antysystemową jest Prawo i Sprawiedliwość, który konsekwentnie od ośmiu lat sprzeciwia się systemowym rządom PO. – Mam za złe Kukizowi, że tego nie dostrzega – mówi.

Sobotni zjazd woJOWników, który relacjonowaliśmy w naTemat, odbił się szerokim echem i stał głównym tematem we wszystkich programach publicystycznych. Politycy ze wszystkich sił nie szczędzili Kukizowi ostrych słów. – Oczy Pawła Kukiza stały się oczami wariata – mówił o byłym kandydacie Krzysztof Gawkowski z SLD.

– To, co zaprezentował Kukiz, to mieszanka nihilizmu, anarchizmu i nacjonalizmu – komentował z kolei Adam Struzik z PSL. Jedynie Jarosław Gowin z Polski Razem konsekwetnie deklaruje, że z Kukizem w wielu kwestiach (zwłaszcza gospodarczych) się zgadza i trzyma za niego kciuki.

Koniec z polityką miłości
Do tej pory Paweł Kukiz stanowił zagrożenie głównie dla Platformy Obywatelskiej i to jej odbierał elektorat. Do wyborów prezydenckich Prawo i Sprawiedliwość – zabiegając o głosy antysystemowca – wyraźnie schlebiało wszystkiemu, co mówi i robi.

Po wyborach stosunek się zmienił, co szerzej opisywaliśmy już w naTemat.Paweł Kukiz to zagrożenie także dla PiS-u, zwłaszcza w perspektywie nadchodzącego referendum, gdzie obie strony mają kompletnie inne stanowiska. Słowa Joachima Brudzińskiego potwierdzają więc, że taryfa ulgowa wyraźnie się kończy.

Źródło: TVN24.pl