Hairwald

W ciętej ranie obecności

Kukiz (07.07.2015)

 

Groźna wolta ekspertów PiS. Analiza Dominiki Wielowieyskiej

 GroźnaWolta
Dominika Wielowieyska, 07.07.2015
Były minister finansów Stanisław Kluza, jeden z ekspertów Beaty Szydło (na zdjęciu podczas forum ekonomicznego w Krynicy w 2010 r.)

Były minister finansów Stanisław Kluza, jeden z ekspertów Beaty Szydło (na zdjęciu podczas forum ekonomicznego w Krynicy w 2010 r.) (KRZYSZTOF KAROLCZYK)

W ekipie ekspertów Beaty Szydło są ludzie związani z Instytutem Sobieskiego, znanym think tankiem wykonującym ekspertyzy na dobrym poziomie. Aż się nie chce wierzyć, że brali udział w szykowaniu zmanipulowanych wyliczeń.
Kandydatka PiS na premiera Beata Szydło zapowiada po raz kolejny, że przywróci dawny wiek emerytalny, przedstawiając całkowicie fałszywe dane o kosztach tego przedsięwzięcia. Bo odwrócenie tej reformy to katastrofa dla finansów.Najbardziej zdumiewająca jest jednak schizofrenia środowiska PiS. W ekipie ekspertów, a może i przyszłych ministrów Beaty Szydło, są – według PAP – ludzie związani z Instytutem Sobieskiego, znanym think tankiem wykonującym ekspertyzy na dobrym poziomie. Chodzi m.in. o Pawła Szałamachę czy Pawła Solocha. Aż nie chce się wierzyć, że w szykowaniu zmanipulowanych wyliczeń dla kandydatki Szydło brali udział ludzie z tego środowiska, którzy zawsze byli świadomi potrzeby reform. Nie tylko wydłużenia wieku emerytalnego, lecz także znoszenia przywilejów emerytalnych, dzięki którym przedstawiciele różnych grup zawodowych – mimo młodego wieku i pełnej zdolności do pracy – przechodzą na utrzymanie państwa.

Maciej Rapkiewicz, ekspert Instytutu Sobieskiego, autor oficjalnych komentarzy gospodarczych tej instytucji, mówił publicznie, że w Polsce konieczny jest wyższy wiek emerytalny. – Niektóre kraje wydłużyły wiek emerytalny do 67. r.ż. W kontekście starzejącego się społeczeństwa może się okazać, że to nie wystarczy. Trzeba również zlikwidować niektóre przywileje branżowe, np. służb mundurowych, nauczycieli, górników – wyliczał w publicznym radiu w 2011 r.

– Mówiąc o wadach systemu emerytalnego, musimy też pamiętać, że mamy KRUS. Wypłacane tam świadczenia są bardzo niskie, a jednocześnie konieczne są duże dopłaty z budżetu państwa. To jest kolejnych kilkanaście miliardów złotych w skali roku – zaznaczał ekspert.

Są to poglądy skrajnie sprzeczne z tym, co głosi PiS.

Wspomniany Paweł Soloch opublikował zaś opinię na temat reformy emerytalnych przywilejów mundurowych, które rząd Donalda Tuska do pewnego stopnia ograniczył. Otóż Soloch poddał rząd druzgocącej krytyce, pisząc, że reforma jest niewystarczająca. „Z obawy przed potężnym lobby służb mundurowych rząd gotów jest zwolnić je z solidarnego ponoszenia kosztów kryzysu i nałoży dodatkowe ciężary na pozostałych obywateli, z których reakcją mniej się liczy” – napisał, ale niestety nie zauważył, iż nie tylko związkowcy się burzyli z powodu dłuższej pracy mundurowych. PiS i SLD też ostro protestowały i głosowały przeciw.

Wśród ekspertów Szydło jest też były minister finansów Stanisław Kluza, który niedawno mówił w TVP Info, że „nie ma w Polsce możliwości obniżania wieku emerytalnego”. I trzeba się zastanowić nad kwestią zniesienia wieku emerytalnego. – Mogłaby zostać wprowadzona zasada składki, którą trzeba sobie opłacić, żeby iść na emeryturę – mówił Kluza. To poglądy całkowicie sprzeczne z tym, co głosi kandydatka PiS na premiera.

Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że PiS jest stałym – choć niejedynym – sponsorem Instytutu Sobieskiego. Od wielu lat wypłaca mu regularnie dotacje po kilkaset tysięcy złotych rocznie. – Od lat współpracujemy z PiS. To nasz kontrahent, nie ma się czego wstydzić. W 2013 r. po raz kolejny organizowaliśmy kongres Polska Wielki Projekt, częściowo uczestniczyliśmy w pracach programowych partii i przygotowywaliśmy też ekspertyzy o finansach publicznych i gospodarce – wyliczał w zeszłym roku w rozmowie z „Wyborczą” wspomniany Maciej Rapkiewicz z IS.

PiS – jak widać – finansuje think tank, który produkuje ekspertyzy sprzeczne w 100 proc. z głównymi założeniami programu tej partii. Teraz czeka nas pewnie zabawne widowisko pt. „Eksperci połykają własny język”.

I byłoby to nawet śmieszne, gdyby nie to, że chodzi o fundamentalną reformę dla polskiej gospodarki. Czy oni oszukują wyborców, czy rzeczywiście chcą Polskę zrujnować? Nie miejmy pretensji tylko do polityków – oni mówią to, co chcą usłyszeć Polacy: jeśli my sami będziemy chcieli być oszukiwani, to i eksperci będą udawali głupich, a tacy politycy jak Beata Szydło będą grać pierwsze skrzypce w naszym życiu publicznym.

Zobacz także

wyborcza.pl

Kukiz: Jeśli Polacy poprą JOW-y, będzie można doprowadzić do przedterminowych wyborów

poRozwaleniu
MT, wideo: TVN24/x-news, 07.07.2015
partiePolityczne
– Jestem przekonany, że Polacy opowiedzą się za zmianą ordynacji wyborczej – stwierdził Paweł Kukiz w programie „Kropka nad i”. Mówił też o tym, dlaczego wciąż nie ma programu wyborczego.
http://www.gazeta.tv/plej/19,114871,18313521,video.html?embed=0&autoplay=1

 

Paweł Kukiz w „Kropce nad i” w TVN24 podkreślił swoje przekonanie o tym, że w referendum Polacy opowiedzą się za zmianą ordynacji wyborczej i wprowadzeniem jednomandatowych okręgów wyborczych. – Jestem przekonany, że Polacy opowiedzą się za zmianą ordynacji wyborczej. Nie przewiduję żadnego innego wariantu. Wszystkie badania wskazują na to, że Polacy chcą zmian systemowych – mówił.

Dodał, że jeśli obywatele zagłosują na „tak”, a frekwencja w referendum przekroczy wymagany próg, będzie można doprowadzić do przedterminowych wyborów parlamentarnych na nowych zasadach. Bez zmiany ordynacji nie będzie można według niego doprowadzić do reformy sądów i prokuratury.

Zapytany o brak programu wyborczego stwierdził, że w powszechnym rozumieniu program polityczny to „kłamstwo i oszustwo wyborcze”. – Żadna partia polityczna nie wywiązała się z programów – stwierdził. – Ja mam strategię rozwiązywania problemów – zaznaczył, podkreślając, że jego ruch nie jest partią polityczną. – To są obywatelskie listy wyborcze, zbudowane na podobnej zasadzie jak kiedyś AWS – wyjaśnił.

In vitro, związki partnerskie i marihuana

Paweł Kukiz po raz kolejny stwierdził też, że jest przeciwny finansowaniu zapłodnienia in vitro z budżetu państwa. Ważniejsze jest dla niego zaspokajanie bardziej pilnych według niego potrzeb, takich jak pomoc osobom niepełnosprawnym. Uważa też, że po „rozwaleniu systemu, który okrada obywateli”, wszystkich będzie stać na „in vitro, stomatologa, na cuda wianki”.

Stwierdził też, że nie ma nic przeciwko wprowadzeniu w Polsce związków partnerskich, ale jest przeciwny małżeństwom homoseksualnym. – Ponieważ ono de facto daje możliwość adopcji dziecka, a jestem przeciwnikiem adopcji dzieci przez pary homoseksualne. Jestem przekonany, że dziecko powinno mieć mamę i tatę, seksualność przychodzi później, wzorce powinno mieć takie jak większość rodzin – powiedział.

W kwestii legalizacji marihuany Kukiz jest zwolennikiem rozwiązania podobnego jak to przyjęte w Czechach, gdzie zniesiona jest karalność za posiadanie niewielkiej ilości narkotyku, od 3 do 10 gramów. – Wielokrotnie mówiłem, że znacznie niebezpieczniejszym narkotykiem jest alkohol – stwierdził, dodając jednak, że nie jest to dla niego ważna kwestia.

 

gazeta.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: