Hairwald

W ciętej ranie obecności

PiS (07.07.2015)

 

PiS się wyłożył na swojej konwencji. To była merytoryczna klapa

Trzydniowa konwencja PiS w Katowicach była wizerunkowym sukcesem, ale merytorycznie pozostawiała wiele do życzenia.
Trzydniowa konwencja PiS w Katowicach była wizerunkowym sukcesem, ale merytorycznie pozostawiała wiele do życzenia. Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta

Każda dotychczasowa konwencja Prawa i Sprawiedliwości uznawana była za bezwzględny sukces – zarówno wizerunkowy, jak i organizacyjny. Doskonały pomysł, jeszcze lepsza realizacja i duża dawka pozytywnej energii, która była w stanie przykryć ewentualne niedociągnięcia w warstwie merytorycznej. W przypadku ostatniego trzydniowego posiedzenia w Katowicach znanego hurraoptymizmu brak, a główna bohaterka Beata Szydło zbiera kolejne „baty” za to, że jej program nie spina się finansowo. Ganią nie tylko polityczni konkurenci.

Politycy PiS nie potrafią liczyć
Trzydniowa konwencja w Katowicach miała być kolejnym „turbodoładowaniem” dla zdobywającego kolejne punkty w sondażach PiS-u. Tymczasem fala krytyki, która dosięgła opozycji zaskakuje. „Na tym etapie i tak wiadomo, że najważniejszy jest obrazek, a ten był dobry – przekonywał jeden z naszych rozmówców” – w artykule „Rzeczpospolitej” jeden z uczestników wydarzenia, który nie do końca miał rację.

Czy chciałbyś mieć Internet za 1 zł miesięcznie?
tak, chcę
nie jestem zainteresowany

Obserwator sceny politycznej – bez względu na to czy korzystał z mediów internetowych, czy tradycyjnych otrzymał w poniedziałek przekaz prosty: PiS obiecuje zdecydowanie ponad miarę, nie zwraca uwagi na realne możliwości i nieodpowiedzialnie nie jest w stanie dokładnie obliczyć swoich deklaracji. Oprócz tego, okazało się, że Zjednoczona Prawica tak bardzo „zjednoczona” jak zapowiadano nie jest, co potwierdził pierwszy konflikt na linii PiS-liberalny Jarosław Gowin.

ANNA CIEŚLAK-WRÓBLEWSKA

„Rzeczpospolita”

Kandydatka PiS na premiera przez ostatnie tygodnie w odpowiedzi na pytania o finansową realność wyborczych obietnic odsyłała do konwencji programowej PiS. Po przedstawieniu przez nią wyliczeń można czuć się rozczarowanym. Czytaj więcej

jacekNizinkiewicz

Kłopotliwe konkrety
Prawo i Sprawiedliwość udowodniło, że od strony wizerunkowej opanowało organizację wielkich konwencji do perfekcji. Trzy dni, kilkadziesiąt paneli dyskusyjnych i ponad 200 ekspertów debatujących w myśl niezłego hasła „Myśląc Polska”. Idealny obraz świetnie przygotowanej do rządzenia spójnej drużyny nieco się rozmazał w chwili, kiedy o finansowych szczegółach swojego programu mówiła kandydatka PiS na premiera, a upadł zupełnie dzień po, kiedy poddany został pierwszym analizom.

Początkowo, zamiast analizy wystarczył nawet krótki wywiad, który z Marcinem Mastalerkiem oraz Adamem Bielanem przeprowadziła Karolina Hytrek-Prosiecka. Dziennikarka TVN24BiS postanowiła zapytać o szczegóły dotyczące zapowiedzianego zwiększenia ściągalności podatków, czym obu polityków wprawiła w niemałe zakłopotanie.

https://www.youtube.com/watch?v=9UJD9YtjNYM
olgierd

Potem było tylko gorzej. „Wyliczenia Beaty Szydło – nierealne (…) mają sporo luk i naciąganych założeń”– przekonywała piórem Anny Cieślak-Wroblewskiej poniedziałkowa „Rzeczpospolita”, podpierając się opiniami ekspertów, którzy punkt po punkcie udowadniali, że koszty obietnic PiS – zarówno w kwestii dodatków na dzieci, jak i zmian emerytalnych są po prostu źle wyliczone.

PROF. STANISŁAW GOMUŁKA, EKONOMISTA

„Rzeczpospolita”

 Zupełnie jednak nie wiem, skąd się wzięła kwota 7 mld zł jako koszt podwyżki kwoty wolnej. Moim zdaniem będzie to kosztować znacznie więcej. Czytaj więcej

PO odpowiada na przekaz:„Szydło prawda”
Krytyka środowisk pozapolitycznych to przysłowiowy „miód na serce” partii rządzącej, którzy do długiej listy zarzutów ochoczo dorzucają swoje. – Koszty obietnic są dramatycznie niedoszacowane. A przychody są pisane palcem na wodzie – mówiła na poniedziałkowej konferencji Joanna Mucha. Cała Platforma przekaz szybko podchwyciła i zaczęła udostępniać w mediach infografiki mające na celu udowodnić, że deklaracje wiceszefowej PiS to jedynie „Szydło Prawda”.

szydłoPrawda
LUDWIK DORN

PiS daje przesadzone obietnice i wszyscy to wiedzą, łącznie z jego wyborcami. Czytaj więcej

Opinii krytycznych nie trzeba jednak szukać w szeregach największych politycznych wrogów. Wystarczy wsłuchać się w głos wydobywający się z własnych szeregów. Wątpliwości co do wyliczeń nie krył w poniedziałek jeden z czołowych polityków prawicy Jarosław Gowin, który przyznał, że wyliczenia ws. VAT trzeba skorygować o jakieś 1,5 mld zł, za co zresztą został przez prezesa Kaczyńskiego.

JAROSŁAW GOWIN

Jest takie założenie, jakby wysokość VAT-u wynosiła 23 proc., a przecież wiadomo, że chociażby VAT na żywność jest niższy. Efektywny VAT to jest 17-18 proc. Tutaj trzeba skorygować te wyliczenia o jakieś 1,5 mld zł. Czytaj więcej

Konwencji w Katowicach do udanych zaliczyć nie można – a przynajmniej nie w takim wymiarze, jak pozostałe. Kilkadziesiąt paneli dyskusyjnych stanowi bezsprzecznie nową jakość w polityczno-eksperckiej debacie o Polsce i z pewnością przyniosło garść cennych danych i mądrych merytorycznych wniosków. Do głównego przekazu przebiło się jednak przede wszystkim wystąpienie Beaty Szydło, a ono do końca przemyślane (a raczej przeliczone) nie było.

naTemat.pl

Szydło: Nie jestem i nie będę jak Marcinkiewicz. On był raczej celebrytą niż politykiem

Beata Szydło była gościem "Salonu politycznego Trójki".
Beata Szydło była gościem „Salonu politycznego Trójki”. Fot. Zrzut ekranu z transmisji audycji Polskiego Radia

– Marcinkiewicz był szefem rządu tak krótko, bo zachowywał się jak celebryta, nie jak polityk. My staramy się tak prowadzić kampanię i tak pracować, żeby wygrać wybory samodzielnie, bo wtedy można więcej lepszych rzeczy zrobić dla Polski – mówiła we wtorek w „Salonie politycznym Trójki” Beata Szydło, kandydatka Prawa i Sprawiedliwości na premiera.

Szydło zaznaczyła jednocześnie, że jeśli tego planu nie uda się zrealizować, rozmowy o ewentualnej koalicji partia zacznie prowadzić jesienią, już po wyborach parlamentarnych. Zaznaczyła, że w przypadku wygranej PiS w pierwszej kolejności zajmie się kwestiami wsparcia dla rodzin, kwotą wolną od podatku i obniżeniem wieku emerytalnego.

Kandydatka na premiera wyjaśniła też w jaki sposób zamierza zwiększyć ściągalność podatków o 52 mld złotych. – Chodzi tu przede wszystkim o skuteczniejsze łapanie oszustów podatkowych, będzie to możliwe dzięki uszczelnieniu systemu podatkowego – wyjaśniła.

Szydło nie powiedziała jednak w jaki sposób do tego uszczelnienia ma dojść. Nie potrafił tego wyjaśnić także niedawny rzecznik partii a obecny rzecznik sztabu wyborczego PiS Marcin Mastalerek ani wiceprezes Polski Razem Adam Bielan. Wczoraj obu polityków spytała o to dziennikarka TVN Karolina Hytrek–Prosiecka.

Kandydatka PiS na premiera odniosła się również do ostatnich słów byłego premiera Kazimierza Marcinkiewicza. Ten stwierdził mianowicie, że nie wierzy w to, by Szydło długo utrzymała się na stanowisku Prezesa Rady Ministrów. – Pan Marcinkiewicz sam na stanowisku znajdował się krótko, bo zachowywał się bardziej jak celebryta niż polityk – skwitowała Szydło.

źródło: Polskie Radio

 

Wielka akcja wiernych. Modlą się i poszczą, by Senat odrzucił projekt ustawy o in vitro

mil, PAP, 07.07.2015
Senat

Senat (Fot . Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

O „dary mądrości i roztropności, męstwa i pobożności” dla senatorów modlą się tysiące osób, które sprzeciwiają się przyjęciu projektu ustawy o in vitro – informuje „Nasz Dziennik”. Uczestnicy wierzą, że „tak duża dawka modlitwy i postów i skłoni polityków do opamiętania” i zagłosują oni za odrzuceniem projektu.
Zgłoszenia do dziewięciodniowych modłów napłynęły nie tylko z Polski, ale też z Austrii, Ameryki, Rosji – podaje gazeta. W samej tylko nowennie bierze udział blisko 1800 osób i 600 klasztorów – informuje „Nasz Dziennik”.Prezes Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka Antoni Zięba w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” wyraził przekonanie, że Bóg uwzględni tak dużą dawkę modlitwy i postów i skłoni senatorów do opamiętania.

 

Jak czytamy na stronie Pro-life.pl, która zachęca do akcji, uczestnicy Nowenny do Ducha Świętego i Matki Bożej Królowej Polski o dary Ducha Świętego dla Senatorów RP, „zobowiązują się do odmawiania w dniach 2-10 lipca następujących modlitw:– uważne odczytanie przed Bogiem imion i nazwisk Senatorów RP,
– Litanii do Ducha Świętego,
– części Różańca Świętego (pięć Tajemnic),
– Modlitwy ks. Piotra Skargi za Ojczyznę oraz zachowania jednej z wybranych form postu.

„Będziemy prosić o dary mądrości i roztropności, dary męstwa i pobożności, aby Senatorowie RP odrzucili projekt ustawy godzącej w życie i godność człowieka” – wyjaśniają organizatorzy.

Senatorowie mają głosować ws. in vitro na najbliższym posiedzeniu, czyli w dniach 8-10 lipca.

Zobacz także

TOK FM

wielkaAkcja

Witek za Mastalerka

wyniki
Agata Kondzińska, 07.07.2015
Nowa rzeczniczka PiS Elżbieta Witek

Nowa rzeczniczka PiS Elżbieta Witek (SŁAWOMIR KAMIŃSKI)

Marcin Mastalerek nie jest już rzecznikiem PiS. Na stanowisku zastąpiła go posłanka Elżbieta Witek.
Ma 58 lat i pochodzi z Jawora na Dolnym Śląsku. W Sejmie jest od dziesięciu lat. W PiS od początku. – Podobało mi się to, co proponuje Jarosław Kaczyński, jego propaństwowość, Polska jako dumny naród, z którego inni powinni czerpać wzorce – wspomina w rozmowie z „Wyborczą” Witek.Historyczka po Uniwersytecie Wrocławskim, od 1980 r. nauczycielka historii i wiedzy o społeczeństwie, a od 1991 do 2005 r. dyrektor szkoły. Była współzałożycielką oświatowej „Solidarności” w Jaworze. – Za udział w manifestacji 31 sierpnia 1982 r. zostałam skazana na trzy miesiące aresztu – opowiada.

Wczoraj na konferencji prasowej prezes PiS tak tłumaczył personalne roszady w partii: – Doszliśmy do wniosku, że trzeba rozdzielić stanowisko rzecznika sztabu i rzecznika partii i klubu.

Rzecznikiem sztabu na kilka miesięcy zostanie Mastalerek. – Pracy w sztabie jest naprawdę niesłychanie dużo. Pan Mastalerek jest człowiekiem pełnym inwencji, pomysłów, jest tam potrzebny – wyjaśniał Kaczyński.

Dodał, że „tego sobie także życzy pani prezes, kandydat na premiera pani Beata Szydło”.

Wybór Witek nie jest przypadkowy. Od lat ma dobre relacje z Szydło. Dodatkowo jej nominacja ucina spekulacje w PiS o odsunięciu na boczny tor wiceprezesa PiS Adama Lipińskiego. Witek jest postrzegana jako jego człowiek, do Sejmu startuje z drugiego miejsca legnickiej listy, którą otwiera Lipiński. Mastalerek jest kojarzony z Joachimem Brudzińskim. – Proszę mnie do żadnej grupy nie zapisywać. Jestem człowiekiem PiS, moim szefem jest Jarosław Kaczyński, a grupą – partia – mówi Witek.

Jej politycznej drodze nie towarzyszą fajerwerki. Dopiero w 2011 r. weszła do komitetu politycznego PiS, choć już wtedy – to grono doradcze, bliskich współpracowników prezesa – traciło na znaczeniu. Witek została wybrana, bo partia uzupełniała luki w kierownictwie po secesji ziobrystów.

Kiedy w piątek „Rzeczpospolita” podała, że Witek zastąpi Mastalerka, ten na Twitterze napisał, że „pogłoski o mojej śmierci są mocno przesadzone.” Wczoraj mówił: – Nigdy nie zabiegałem o funkcję rzecznika. To nie było moje polityczne marzenie. Taką miałem rolę, starałem się wypełniać ją najlepiej, jak potrafiłem, nie mnie oceniać, jak to wychodziło. Nie wiem, co będę robił po wyborach. Dziś skupię się na tym, byśmy wygrali wybory, by pani prezes Szydło została premierem.

W PiS różnie odbierają decyzję prezesa. Jedni wskazują, że to zaszłości z kampanii prezydenckiej. – Znamienne było, że na ustalenia do telewizji przed debatą prezydencką pojechał Jacek Kurski, a nie Mastalerek. To był znak, że Kurski się umacnia i wraca do łask. Mimo że nie bywał na sztabach, suflował prezesowi swoje pomysły kampanijne, często zbyt radykalne, by je zastosować – opowiada polityk PiS.

Inni wskazują, że do prezesa coraz częściej docierały żale o butnym zachowaniu rzecznika. A Kaczyński nie chce w kampanii czytać tego, co np. bliska PiS prof. socjologii Jadwiga Staniszkis pisała o poprzedniku Mastalerka Adamie Hofmanie: „Był obciążeniem dla PiS. Przez politykę informacyjną budował własną frakcję, i to było widać”.

W PiS żartują: – Idzie zmiana. W PO 58-letnią Małgorzatę Kidawę-Błońską zastąpił na stanowisku rzecznika 31-letni Cezary Tomczyk. W PiS 31-letniego Mastalerka zastąpiła 58-letnia Witek.

Zobacz także

wymieniaButnego

wyborcza.pl

Szydło fiction

Marcin Święcicki, 07.07.2015
 Beata Szydło na konwencji programowej PiS

Beata Szydło na konwencji programowej PiS (Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta)

Suma propozycji PiS to nie nadwyżka 34 mld zł, ale deficyt 70 mld zł.Tak zafałszowanej i naciąganej deklaracji finansowej złożonej przez kandydata na wysokie stanowisko państwowe sobie nie przypominam
Kandydatka PiS na premiera rządu RP pani Beata Szydło po kilkumiesięcznych żądaniach opinii publicznej przedstawiła wreszcie wyliczenia, skąd PiS weźmie środki na realizację swoich i prezydenta elekta obietnic. Tak żenującej, zafałszowanej i naciąganej deklaracji finansowej złożonej przez kandydata na wysokie stanowisko państwowe sobie nie przypominam, a zapewniam, że niejedne fikcyjne wyliczenia już w życiu oglądałem.500 zł na dziecko

Zacznę od obietnicy 500 zł miesięcznie na każde dziecko, od drugiego zaczynając, co wyniesie jakieś 22 mld zł rocznie. Pani Szydło pominęła więc wszystkich jedynaków, co początkowo obiecał prezydent elekt i co dawałoby łączny koszt ponad 44 mld zł. Pominęła też jedynaków w mniej zamożnych rodzinach, co stanowiło kolejną wersję PiS.

Dalej, proszę nie łapać mnie na szczegółach, bo o rząd wielkości chodzi i błędy oraz manipulacje liczbami.

Wiek emerytalny

Cofnięcie wieku emerytalnego do 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn ma kosztować według pani Szydło maksimum 13 mld zł rocznie a w praktyce ok. 10 mld zł, bo część ludzi sama zechce dalej pracować. Zaglądam do Rocznika Statystycznego z 2014 r. Według prognozy ludności na rok 2040, kiedy zakończy się podwyższanie wieku emerytalnego do 67 lat, w wieku emerytalnym znajdzie się 8,4 mln osób, ale gdyby obowiązywał wiek 60/65, to będzie ich 10,9 mln, czyli o 2,5 mln więcej.

Zakładając, że 80 proc. pobierać będzie emeryturę, która dziś netto wynosi średnio ok. 1,7 tys. zł, otrzymamy dodatkowy koszt – 40,8 mld zł. Ponadto te 2 mln ludzi nie będzie już pracować i wpłacać składek na fundusze emerytalne. Jeśli składka wyniosłaby 400 zł miesięcznie, to fundusze emerytalne tracą rocznie 9,6 mld zł.

Razem na minusie mamy ponad 50 mld zł rocznie, a nie 10-13, jak podaje PiS. Do 2040 r. liczba emerytów zwiększyłaby się o 30 proc., a wypłaty tylko o 8-10 proc. Jak to możliwe, pani Szydło nie wyjaśnia. Z tego powodu, że część osób po przekroczeniu wieku emerytalnego będzie dalej pracować – wbrew temu, co twierdzi kandydatka na panią premier – niczego na wypłatach emerytalnych nie zaoszczędzimy. Szkoda, że nie wie, iż w Polsce ktoś, kto przekroczył powszechny wiek emerytalny, może pracować dalej i pobierać emeryturę. Chyba że pani Szydło zamierza pozbawić emerytury wszystkich, którzy przekroczyli wiek emerytalny, ale nadal pracują.

Kwota wolna od podatku

Kwota wolna od podatku podniesiona o 5 tys. zł, z 3 tys. do 8 tys., ma według Szydło zmniejszyć wpływy do budżetu jedynie o 7 mld zł brutto, ale ponieważ w rękach podatników zostanie wówczas 39 mld zł, to ludzie te pieniądze wydadzą i dzięki temu do budżetu wpłynie 9 mld zł z VAT, czyli per saldo budżet zarobi 2 mld zł!

Genialna bzdura. Policzmy: 5 tys. zł razy 24 mln podatników, razy 18 proc. daje 21,6 mld zł, a nie 7 mld zł, jak wylicza pani Szydło. 9 mld zł odzysku byłoby, gdyby na wszystko był VAT 23 proc. i liczyło się go od podstawy opodatkowania „w dół” (39 mld zł razy 23 proc. daje 9 mld zł).

Najwidoczniej członkini sejmowej komisji finansów zapomniała, + po pierwsze, że VAT liczy się jako narzut, więc w istocie mamy 23 proc. od 123 proc., czyli 7,3 mld zł; + po drugie, że na żywność i trochę innych produktów mamy stawkę VAT 5 lub 8 proc., a nie 23 proc. + Po trzecie, Beata Szydło zapowiedziała jednocześnie obniżkę VAT do 22 proc. Odzysk może wynieść w sumie maksimum 5 mld zł, czyli per saldo stracimy 16,6 mld zł, a nie zyskamy 2 mld zł, jak zapewnia kandydatka. Ponadto, jeśli liczymy, że ulga w podatku dochodowym daje odzysk w postaci VAT, to trzeba liczyć również straty, kiedy lepsze ściąganie VAT zmniejszy wydatki ludności i wpłaty VAT-owskie z tego tytułu. Tego aspektu w ogóle nie ma w wyliczeniach.

Luka w ściąganiu podatków

Luka w ściąganiu podatków wynosi 52 mld zł rocznie według raportu MFW, a jeszcze 4 mld zł odpływa do rajów podatkowych. Szydło zakłada, że całą tę lukę ściągnie do budżetu, ale nie mówi, jak. Otóż od lat i w Polsce, i w wielu innych krajach trwa walka o zmniejszenie wyłudzeń i oszustw podatkowych, a uszczelnianie systemu podatkowego jest stałym zaleceniem ekspertów.

W mijającej kadencji Sejm wielokrotnie – zdarzało się, że przy udziale PiS – przyjmował różne odwrócone VAT-y, optymalizował kontrole skarbowe, upoważniał prezydenta do ratyfikacji umów podatkowych z rajami podatkowymi itd.

Na nadmierną pazerność fiskusa podatnicy uskarżają się do tego stopnia, że na wniosek prezydenta Bronisława Komorowskiego wprowadzany jest przepis o rozstrzyganiu wątpliwości zawsze na korzyść podatnika. Trzeba poprawiać ściągalność podatków i wzmacniać państwo w walce z kombinatorami podatkowymi. Ale nie istnieje żadna czarodziejska różdżka, za pomocą której całą lukę podatkową da się skasować. To niestety tylko wishful thinking. Ale załóżmy bardzo optymistycznie, że zmniejszymy lukę podatkową i odpływ do rajów podatkowych łącznie o 10 mld zł.

Wielkie sieci handlowych

Opodatkowanie wielkich sieci handlowych ma dać ekstraprzychód 3 mld zł. Można próbować, ale nie ma sposobu na to, aby właściciele Biedronek, Carrefourów, Lidlów itp. nie odbili sobie ekstrapodatku wyższymi marżami i cenami sprzedawanych produktów codziennego użytku, w tym żywności. Czy o to chodzi? Trybunał Konstytucyjny też może się zastanawiać, dlaczego sklepy mają płacić różne podatki zależnie od powierzchni.

Podatek bankowy

Na podatku bankowym PiS chce zarobić 5 mld zł. Też łatwo przewidzieć, że ostatecznie zapłacą za to klienci wyższymi opłatami bankowymi. A tak się system bankowy i bezgotówkowy ładnie rozwijał. Naciągane jest uzasadnienie do wprowadzenia tego podatku, że jakoby banki nie płacą podatków, bo całe zyski wywożą z Polski. Wśród 15 największych płatników CIT jest aż pięć banków.

Poza tym banki więcej kapitału do Polski wwiozły, niż z niej wywiozły. Zakazu transferu zysków nie możemy wprowadzić, bo jesteśmy w Unii Europejskiej, gdzie obowiązuje swobodny przepływ kapitału. Specpodatek nałożony na banki nie będzie sprzyjać napływowi kapitału bankowego do Polski, ale raczej odpływowi.

Warto też przypomnieć, że zgromadzony przez wyklinany sektor bankowy Fundusz Gwarancyjny uratował setki tysięcy deponentów SKOK-ów, którzy utraciliby swe oszczędności na skutek mało profesjonalnego nadzoru Kasy Krajowej SKOK, w której władzach był senator PiS Grzegorz Bierecki. W sumie za propozycją ekstraopodatkowania banków stoi więcej ideologicznego zacietrzewienia niż obrony realnych interesów polskiej gospodarki.

Beata Szydło wyliczyła, że realizacja obietnic prezydenta elekta i PiS kosztować będzie rocznie 39 mld zł, ale dodatkowe wpływy wyniosą 73 mld zł, tak więc jeszcze 34 mld zł zostanie na skasowanie deficytu budżetowego!!! Z moich skromnych wyliczeń wynika, że realizacja tej części obietnic PiS będzie kosztować budżet 93,6 mld zł, a dodatkowe wpływy (nawet uwzględniając nałożenie podatku na supermarkety i banki, czego nie popieram) to 23 mld zł. Deficyt budżetu powiększy się o 70 mld zł. Przypomnę, że w 2014 r. wyniósł 29 mld zł.

Kandydatka nie objęła swoim rachunkiem wielu innych obietnic: utrzymania wszystkich nierentownych kopalń, odbudowy nierentownych stoczni, budowy polskiego przemysłu, obniżenia podatków dla małego i średniego sektora, obniżenia składek rentowych, zapewne odkupienia banków zagranicznych, bo mają być spolonizowane itd., itp.

W sumie to szarlataneria, na którą nie możemy się dać nabrać, jeśli nie chcemy skończyć jak Grecja.

Marcin Święcicki – poseł PO, przewodniczący sejmowej nadzwyczajnej podkomisji ds. SKOK, ekonomista, minister ds. współpracy gospodarczej w rządzie Mazowieckiego, były prezydent Warszawy

Zobacz także

szydłoFiction

wyborcza.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: