Hairwald

W ciętej ranie obecności

Komedia, 05.01.2019

„Komedia”.

Komedia zczyna sie pobojowiskiem, rozpieprzył się samolot na ruskiej ziemii z najwyższą delegacją. 96 poległych (może dać inną liczbę), patrza na pobojowisko, telewizje l;ataja, służby ogradzają teren.

Ale rozpidziaj.

Ładna katastrofa.

Dobra, nie ma co sie napawać destrukcją, jest robota do odwalenia, przemówienia wna cmantarzu, Panteonie.

Przemówienie, wrcają zabici.

Mijają w drodze powrotnej samolot ruski, A co ten Putin mówił, że nie weźmie udziału? Cchce się dołączyć, to wrcamy czy co?

O drugi samolot – nasz – Tuska widzę w okinku w salonie prezydenckim, co oni powariowali.

I opowiada o trzech osobach, które brały udział w katastrofie. Tutaj kończy sie odrealnienie, horror, a zaczyna normalna fabuła, acz komediowa – komedia polityczny, choc cos bęcxzie szekspirowskiego, jak wam sie podoba, Sen nocy letniej.

I fabuła będzie sie toczyć, jakby niby nic. Leciutko, dosłownie ze dwa zdania będą w całej tyreści dotyczyć katastrofy smoleńskiej.

Tytuł tylko taki – Komedia.

Poza tym:

inne katastrofy, bo każdemu z tych bohaterów 9wszak zginiętych0 zdrtzają się katastrofy, a więc jakby od jednej katastrofy (jakby się nie zdarzyła) do innej katastrofy – osobistej, komediowo..

%d blogerów lubi to: