Hairwald

W ciętej ranie obecności

Przygody Małgorzaty, 10.03.2020, wtorek

Małgorzata zaparkowała swoje volvo na skraju zatoczki autobusowej, mogła sobie na to pozwolić, bo docierał tutaj jedyny autobus komunikacji miejskiej i do tego o marnej częstotliwości, zaledwie kilka razy dziennie. Po drugiej stronie zatoczki starszawy facet chwalił się łamańcami semantycznymi, albo wsadzał jezyk do ust nastoletniej prostytutki, które miały tutaj swój wybieg dla klientów, albo pokazywał jej, gdy nieostrożnie spojrzała przed siebie, czyli w jego kierunku.

Małgorzata zapaliła papierosa. Nie przepadała za dymem, za smakiem nikotyny, papieros w jej ustach to rzadkość, marzyła, aby zapalić podczas stosunku płciowego.

Ale teraz? Uświadomiła sobie i zgasiła go szybko na automatycznej skrzyni biegów.

 

 

 

teraz pogrzeb mistrza, symboliczny.

p. Przygody – G.

%d blogerów lubi to: