Hairwald

W ciętej ranie obecności

Lipiński (PiS) straszy IV RP, czyli nocnikiem

Pazdziernik-2008--warszawska-siedziba-PiS--wicepre

Jak będzie wyglądała reaktywowana IV RP?

Odpowiada wiceprezes PiS, Adam Lipiński w wywiadzie dla „Wyborczej” – „Idziemy po władzę”:

Promocja polskich marek, reindustrializacja, energetyka oparta na węglu, odrzucenie paktu klimatycznego, ”nie” dla GMO, zwiększenie udziału wsi w polityce spójności, powrót do finansowania z budżetu służby zdrowia, przywrócenie programu ”Patriotyzm jutra” i aktywnej polityki historycznej, przywrócenie programu ”Rodzina na swoim” ułatwiającego zdobycie własnego mieszkania itd., itp. Nie zanudziłem?

Straszy? Niekoniecznie. Jak Donald Tusk nie poprawi jakości rządzenia i komunikacji z Polakami. Tak się może stać. Platforma Obywatelska zaczyna demontować bezpieczniki, które mają nas bronić przed populistycznymi rządami.  To dotyczy bardzo różnych spraw: majstrowania zarówno przy ustawie o finansach, jak i o prokuraturze. Dołujące sondaże, referendum w sprawie odwołania prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, nowelizacja budżetu, a także planowane na wrzesień strajki związkowców – tak gorącej jesieni rządząca PO jeszcze nie miała. Lista problemów do rozwiązania się wydłuża, ale premier najpierw chce uporządkować partię i rząd, uznając, że z konfliktami na pokładzie trudno mu będzie odzyskać społeczne zaufanie. Jednak wewnętrzne wybory w PO zakończą się w listopadzie, a to oznacza, że jesienią, gdy media i politycy oczekują ”nowego otwarcia”, problemy rządowe i partyjne nałożą się na siebie.

Obyśmy nie obudzili się z ręką w nocniku, bo IV RP to nocnik. Więcej w wywiadzie z Lipińskim, który straszy, lecz ta zmora może się ziścić. Poniżej duży fragment wywiadu.

lipiński2

– Musimy wygrać i rządzić samodzielnie, to jest bardzo prawdopodobne – mówi ”Gazecie” Adam Lipiński, wiceprezes PiS.

Agata Kondzińska: IV RP wiecznie żywa?

Adam Lipiński, wiceprezes PiS: Nie sądzę, żeby wiele osób zapamiętało, co to hasło oznacza, dlatego nie przywiązywałbym do tego większej wagi. Nie znaczy to, że nie utożsamiam się z ideą IV RP, która była próbą opisania naszego projektu politycznego.

Ale w Elblągu rzuciliście hasło ”IV port RP”.

– Bo tak się składa, że to ma być czwarty port. W konfrontacji politycznej ważna jest walka o język i nazewnictwo. Niektórzy twierdzą, że ten, kto wygra walkę o język, wygra walkę w polityce.

W 2005 r. PiS, idąc do wyborów, podzieliło Polskę na liberalną i solidarną. A teraz: Polska socjalna kontra jaka?

– …

No jaka?

– Za wcześnie, by mówić o hasłach. To będzie element kampanii wyborczej. Pierwszym hasłem, które wprowadziliśmy, było ”Nowe państwo”. Potem ”IV RP”. Teraz musimy tak zdefiniować konflikt polityczny w Polsce, żeby nasze projekty były czytelne i miały kontrapunkt, czyli program naszych konkurentów. Nie będziemy wracali do nomenklatury z przeszłości, chociaż podział na Polskę liberalną i Polskę solidarną był dosyć trafny i przekonał wielu Polaków do poparcia PiS. Ale dziś język opisujący politykę musi mieć pewien aspekt nowości.

Nie widziałam nowego języka na kongresie PiS w Sosnowcu.

– Wybory dopiero za dwa lata. Niech pani nie oczekuje, że teraz wystrzelamy się z pomysłów.

PiS zdobywa większość konstytucyjną i zmienia Polskę. Jak?

– Nie przesadzajmy z tą euforią. Na razie PiS dąży do tego, żeby móc samodzielnie rządzić.

Wtedy premierem będzie Jarosław Kaczyński?

– Z pewnością, jeżeli PiS będzie miało większość w parlamencie.

Wyobraża pan go sobie przy prezydencie Komorowskim?

– Konstytucyjnie tak.

A praktycznie?

– Nie będzie to pewnie łatwa współpraca, ale konieczna.

W Elblągu wygraliście tysiącem głosów.– Wie pani, jaka była tam różnica między Jarosławem Kaczyńskim i Bronisławem Komorowskim w wyborach prezydenckich? 1:2. Oni mieli dwa razy większe poparcie. Dzisiaj nie tylko zbliżyliśmy się do PO, ale nawet przekroczyliśmy wynik tej partii. To nie jest oczywiście oszałamiające, ale bierzmy pod uwagę, że jeszcze kilka lat temu to był jeden z bastionów PO, podobnie jak Rybnik. (…)Trudno utrzymać poparcie przez dwa lata.– Najgorsze jest poparcie skokowe. Wzrasta o kilka punktów procentowych, a politycy drżą, żeby nie naruszyć stanu posiadania. Natomiast trwałe jedno-, dwupunktowe oznacza, że nastroje społeczne zmieniają się na stałe.Wygrywacie i co? Wracamy do niższego wieku emerytalnego? Za chwilę będzie więcej emerytów niż tych, którzy na nich pracują.

– Zwiększenie wieku emerytalnego nie wynikało tylko i wyłącznie z tego powodu. Zadeklarowaliśmy, że wrócimy do wieku 65 lat, i to zrobimy.

VAT 22 proc.?

– Tak. Chcemy też wprowadzić dowolność OFE. Nie chcemy zaś w najbliższym czasie euro w Polsce. Itd., itd.

Czyli?

– Promocja polskich marek, reindustrializacja, energetyka oparta na węglu, odrzucenie paktu klimatycznego, ”nie” dla GMO, zwiększenie udziału wsi w polityce spójności, powrót do finansowania z budżetu służby zdrowia, przywrócenie programu ”Patriotyzm jutra” i aktywnej polityki historycznej, przywrócenie programu ”Rodzina na swoim” ułatwiającego zdobycie własnego mieszkania itd., itp. Nie zanudziłem pani?

Prezes powiedział, że PiS przejmie państwo od razu. Co to znaczy?

– Deklarację prezesa rozumiem w ten sposób, że ma kadry i że szybko będzie mógł przejąć władzę w Polsce.

Podporządkujecie sobie Trybunał Konstytucyjny jak na Węgrzech?

– Nie wiem nic o takim pomyśle. Nie sądzę, by to było możliwe w Polsce.

Orban radzi prezesowi, prezes otwiera oczy rodakom: ”Budujcie własne media, nie epatujcie wartościami chrześcijańskimi””Geograficzny wykład Jarosława Kaczyńskiego w Łapach”

Media publiczne przejmiecie w jedną noc, jak w 2006 r.?

– Media publiczne to wielki problem. Powinny służyć nie tylko ekipie rządzącej, jak to się dzieje przez wiele lat. Powinny być dywersyfikowane. Za kilka lat mogą być zmarginalizowane albo może ich wcale nie być. Trzeba zrobić wszystko, żeby nie trzeba było ich prywatyzować. Są deficytowe, szczególnie po apelu Tuska, żeby nie płacić abonamentu.

Już raz PiS je wziął pod but.

– Tak je podporządkowaliśmy, że większość obecnych tam dziennikarzy, z zatrudnionym za czasów Urbańskiego Tomaszem Lisem, waliła w nas jak w… Pani nas demonizuje. Obowiązkiem klasy politycznej jest odbudowa telewizji publicznej, jej misyjnego charakteru i pozycji ekonomicznej.

Mariusz Kamiński będzie ponownie szefem CBA?

– Potrzebne jest silne państwo, z silnymi instytucjami centralnymi. Z CBA. Mam jednak tę ekskluzywną sytuację, że na pewno nie będę premierem i nie będę wskazywał szefa CBA. Ale to dzięki Mariuszowi i jego zaangażowaniu mogła powstać ta instytucja.

I powstał agent Tomek.

– Pani tak drwi z agenta Tomka. Na jakiej podstawie? Że ukazały się jego dwa zdjęcia bez koszuli.

Single Post Navigation

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: