Hairwald

W ciętej ranie obecności

Archive for the month “Grudzień, 2013”

Krzyże ze szkół wyprowadzić

Krzyz-na-szkolnej-scianie

Badania fundacji Polisfera dotyczące obecności Kościoła w szkole są zatrważające. Badano tylko szkoły w Małopolsce, gdzie jest ich wszystkich szczebli 2 tys. 402, w całej Polsce – 24 tys. 990.

Pierwsze stwierdzenie badań jest już wkurzające: we wszystkich szkołach jest krzyż. Kościół na etapie dojrzewania sekuje dzieci i młodzież swoimi wartościami, które są coraz mniej ludzkie, nie przystają w ogóle do współczesnego świata.

Kolejne dane są również niepokojące:

70 proc. z nich organizuje pielgrzymki. W 85 proc. z okazji świąt rzymskokatolickich organizuje się akademie i występy (w tym w 97 proc. gimnazjów). Oprócz tradycyjnych jasełek czy obchodów Wielkanocy w 30 proc. szkół religijny charakter mają uroczystości związane z patronem szkoły, w 21 proc. odbywają się one ku czci Jana Pawła II.

W 83 proc. szkół otwarciu i zakończeniu roku szkolnego towarzyszą rytuały religijne. A lekcje etyki odbywają się tylko w 6 proc. szkół.

Po przeczytaniu takich danych można tylko apelować do państwa, do MEN:

Krzyże ze szkół wyprowadzić, a klechom i katechetom pokazać drzwi. >>>

Łajza PiS – Stanisław Pięta

łajza pięta

Poseł łajza Stanisław Pięta (oczywiście PiS) na Twitterze napisał:

Niby dzicy ludzie, a wiedzą, że nie należy obrażać praw natury. Byle tylko skazanych nie trzymali w celach wieloosobowych;)

Niech mu lekko wchodzi w brunatność – pis jego mać. Pięta skomentował w ten sposób nowe regulacje prawne, dotyczące możliwości karania dożywociem za kontakty homoseksualne w Ugandzie.

Czytelnikom bloga dobrych świąt.

Chce wam się czytać o pięcie – tutaj link>>>

Faszystowska biblia „Mein Kampf” niedługo zwolniona będzie z praw autorskich

mein kampf

„Mein Kampf” Adolfa Hitlera za dwa lata będzie miało zdjęte klauzulę praw autorskich, które obecnie są w posiadaniu ministerstwa finansów Bawarii. Właściciel praw autorskich blokował do tej pory wydanie tej faszystowskiej biblii. Od 1 stycznia 2016 roku już tego nie będzie mógł robić. Każdy będzie mógł „Mein Kampf” wydać.

Zabronić tego prawnie nie można, taka jest logika wolności. Nawet gdyby jakiś kraj uciekł się do ustawy, zaskarżona, bądź nie, wydawcę uczyni bezkarnym.

Dlatego pilnie w języku polskim ta pozycja powinna być już opracowywana, wydanie krytyczne ostudziłoby złe emocje. Jak weźmie się za to amator, to bigos w kiepskim rozumach murowany, tym bardziej, że wszelakie ruchy endeckie, narodowe, nacjonalistyczne, nazistowskie, w Europie i w Polsce odżywają, jak łby hydry.

Ciekawa jest postawa Bawarii, której parlament najpierw zgodził się na wydanie krytycznego wydania, a na początku grudnia br. premier Bawarii Horst Seehofer jednak wycofał się z projektu. Zapowiedziano, iż rząd Bawarii przy podjęciu prób wydania „Mein Kampf” będzie zawiadamiał prokuraturę o przestępstwie.

O tym, że trzeba ubiec rodzące się demony mówi prof. Eugeniusz Cezary Król dla TOK FM.

Karolina Głowacka: Jak pan przyjął decyzję premiera Bawarii?

Prof. Eugeniusz Cezary Król, dyrektor Instytutu Studiów Politycznych PAN: – Z dużym zdziwieniem. Znam opinie niemieckich historyków, którzy uważają, że jeśli się nie wyda poważnej edycji tej publikacji, to pojawią się edycje niepoważne, wadliwe. Jest to decyzja krótkowzroczna.

Ale po co w ogóle takie wydanie krytyczne? Może lepiej zostawić tę książkę w spokoju. Może również nasza rozmowa jest niepotrzebnym budzeniem demonów.

– Możemy udawać, że tej książki nie było, ale demony obudzą się same. Zresztą w Polsce już się budziły, kiedy dochodziło dwukrotnie do, tak zwanego, pirackiego wydania. Pomijając już, że były to wydania nielegalne, to przede wszystkim były fatalnie amatorskie. Po pierwsze, tłumaczone z języka angielskiego; po drugie nie zawierały właściwie żadnego komentarza krytycznego.

W jednym przypadku był, pożal się Boże, wstęp, z którego wynikało, że jego autor, jak się okazało emerytowany profesor Uniwersytetu Warszawskiego, nie znał podstawowych pojęć. Po trzecie wreszcie, było to wydanie, które obfituje w skróty nie zaznaczone w tekście. O sposobie wydania tej publikacji w języku polskim można powiedzieć wszystko co najgorsze.

Cała rozmowa do przeczytania tutaj>>>

Kaczyński: pies, czy to bies? Albo jakowyś gnom; plus Rymkiewicz

Wcale nie jestem przekonany, które zdjęcie Jarosława Kaczyńskiego z kijowskiego Majdanu jest prawdziwe, na którym znajduje się obok Witalija Kliczki.

1.

Jaroslaw-Kaczynski-ramie-w-ramie-z-liderem-ukrains

2.

jarek - pies czy bies

Pytanie: czy to pies, czy to bies?

rymkiewicz

Kompletnego odlotu dostał poeta Jarosław Marek Rymkiewicz, który w wywiadzie dla „Do Rzeczy powiedział o Smoleńsku:

Wszyscy jesteśmy przekonani, że to, co się wydarzyło we wnętrzu tupolewa, może być zapowiedzią czegoś znacznie gorszego. Czegoś, co nas czeka – wszystkich. Nawet zapowiedzią jakiejś dziejowej klęski, wielu klęsk dziejowych. A to oznacza, że sprawa smoleńska zmieniła naszą sytuację duchową.

Więcej w tych tematach – link>>>

Post Navigation