Hairwald

W ciętej ranie obecności

Archive for the month “Wrzesień, 2016”

Prezydent Gdańska jest naszą chwałą

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz to jest ktoś. Powołał u siebie 12 osobową Radę Imigrantów, która będzie odpowiedzialna m.in. za pomoc i ułatwienie asymilacji imigrantom w Gdańsku!

roman-kurkiewicz

Adamowicz uzasadnia:

Spotkałem się w Gdańsku z Klausem Kinkelem, politykiem niemieckiej partii liberalnej Freie Demokratische Partei. Kinkel wytknął mi, że my Polacy jesteśmy zamknięci na imigrantów. Polska ma bardzo złą prasę w Europie Zachodniej, jesteśmy postrzegani jako kraj zamknięty, w którym często mamy eksplozje ksenofobii. Wielu Europejczyków dotąd patrzyło na nas z optymizmem, z dumą, że nam się udała wolna gospodarka, że udało nam się państwo. Mieli obraz Polski radosnej, otwartej, solidarnej, która nie wyklucza, nie odpycha i nie stygmatyzuje. To, że w Gdańsku powstał pierwszy w Polsce lokalny program integracji imigrantów i powstaje pierwsza Rada Imigrantów, jest jakimś ratowaniem honoru Polski. Pokazaniem, że Polska nie jest taka do końca zamknięta.

Przy takim prezydencie Gdańska, jak Adamowicz, nie wstyd być Polakiem. Za Dudy, Szydła i inne wory Kaczyńskie można czuć hańbę, że z tego samego plemienia się pochodzi.

Platforma przywróci finansowanie in vitro

radziwill

Tak działa gabinet cieni, jak w przypadku riposty na głupotkę ministra zdrowia. Brawo Platforma!

Minister Konstanty Radziwiłł pytany w Radiu Zet, czy rezygnacja z rządowego programu in vitro i jego refundowania jest ostateczna, był zaprezentować pisowską skamielinę:

„Tak. Nie ma powrotu. Mamy dramatycznie ostre problemy wynikające z niedofinansowania służby zdrowia i jest wiele takich rzeczy, które mają charakter gardłowy, na które nas nie stać i z całą pewnością musimy ten wysiłek finansowy… To tak, że dając pieniądze na coś, na coś innego je zabieramy”.

I jeszcze otumaniony w XVIII pokoleniu Radziwiłł łaskawie zostawił furteczkę:

„In vitro w Polsce nie jest zabronione, ale nie będziemy go finansować ze środków publicznych”.

Rydzyka będą finansować, bo ten robi piramidkę z dłoni i stawia oczy w słup. PiS w istocie jest słupem dla Rydzyka, jak bezdomni i ludzie ubodzy są słupami dla mafii w operacjach finansowych.

Słupowi Radziwiłłowi bardzo zgrabnie odpowiedziała Małgorzata Kidawa-Błońska, jak przedstawicielkę na gabinetu cieni przystało:

„Rezygnacja z finansowania in vitro nie jest ostateczna. My je przywrócimy.”

I tak trzymać, tych ofermow trzeba wykopać z władzy, bo nas Polaków (dumny naród!) ośmieszają. Krasnale zakompleksiałe.

m-kidawa

Afera Macierewicza, a nie misia Misiewicza

afera

W przypadku Bartłomieja Misiewicza nie możemy mówić o „aferze Misia”, ani „aferze Misiewiczowej”, tylko o aferze Macierewicza.

Misiu Misiewicz dorwał się do miodu, wszak oleju w głowie nie ma. Tłuściutkie toto i głupiutkie. Dają, to bierze. Dają złoty medal, misiu capie i ma! A przy tym robi durnowate miny, jakby nażłopał się po tym miodzie samogonu.

Wyżsi ofecerowie Wojska Polskiego walą mu w dach i skandują „Pa-nie- mi-ni-strze!” Misiu zachowuje się racjonalnie, jakby był w agencji towarzyskiej i znalazł się in flagranti z panienkami sam na sam.

Misiu dostaje za wiedzę, której nie ma, jako szef komitetu politycznego przy pacjencie Macierewiczu – 8 koła. To misiu bierze – i tyle.

Dają mu posady w radach nadzorczych ogromnych państwowych spółjach. Też bierze – choć nie zna się. Bo to barć miodu.

Misiu się oblizuje. A kto nie chciałby być takim misiem?

cr1anmhxgaa_a6p

A że nie ma wykształcenia? No to co? W przepisach jest, iż misiu powinien mieć wykształcenie, ale o tym winien wiedzieć Macierewicz.

I jest to afera Macierewicza. Ale kto w pisowskich Tworkach pociągnie go do odpowiedzialności? Gdy PiS odejdzie od władzy, a tak powinno stać się niebawem, bo Polski nie stać na takich misiów Misiewiczów, Macierewiczów, Kaczyńskich, Szydło, minister obrony zasłoni się żółtymi papierami.

Nie ma? To będzie miał, żaden psychiatra nie powie, że Macierewicz ma równo pod sufitem.

Smoleńsk kosztuje. Fetor nie śmierdzi, byle przekładał się na kasiorkę

rachunki

Rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej wychodzą ze skądinąd logicznego wniosku: PiS może, to dlaczego my nie.

PiS na grobach ofiar zbija kapitał polityczny do tego stopnia, że ofermy tej partii są u władzy, czyli u koryta.

Więc oni też chcą siorbnąć dla siebie z koryta, czyli z naszej wspólnej kasy.

Jak pisze portal OKO.press rodziny ofiar chcą kasiorki (odszkodowania):

„W niemal jednobrzmiących fragmentach pism Zuzanna Kurtyka (wdowa po zmarłym szefie IPN Januszu Kurtyce; domaga się od MON miliona zł), jej syn – Krzysztof (ubiega się o 450 tys. zł) i Magdalena Merta (żona zmarłego wiceministra kultury Tomasza Merty; żąda 2 mln zł) piszą, że skoro minister Macierewicz powołał podkomisję – musiały wyjść na jaw nowe „okoliczności sprawy”. A więc ich roszczenia w stosunku do państwa są w pełni uzasadnione.”

I tak dalej.

Macierewicz płaci. Ten to się obłowił na ofiarach, choć nikt mu z rodziny nie „poległ”.

Otrzymanie odszkodowanie jednego nie zamyka drogi o odszkodowanie nastepne. Budżet państwa ma wymiona, więc doją równo z naszej wspólnej kasy.

Pecunia non olet. Fetor im nie śmierdzi.

Bezgłowy pisowiec Michał Grześ idzie przez wieś Zadupie

radny-pis-michal-grzes

Jak będziecie widzieli faceta z głową pod pachą, to może być radny PiS z Poznania, Michał Grześ.

Przecież nie wiadomo, gdzie poniesie takiego gościa bezgłowego. A temu radnemu głowę uciachał lampart. Wsadził swój durny łeb i lampart zrobił ciach-trach. Grześ, który udzie przez wieś, nie ma głowy.

Zresztą bezgłowych w PiS jest dużo, dużo więcej. Kto wie, czy prezes ma głową (może mieć przyszywaną), tak jest mikry, iż wygląda jak normalny człowiek bez głowy.

tygodnik-wprost

Wracając do Grzesia bez głowy. Takie był wypowiedzieć brednie ten bezgłowy:

„Po raz kolejny miasto Poznań sfinansuje prywatne hobby dyrektor zoo, a nawet wesprze projekt Putina.

Czy na świecie nie ma innych gatunków zwierząt faktycznie zagrożonych wyginięciem, którym za te olbrzymie pieniądze można by pomóc?

By młode przyzwyczaić do życia na wolności karmione są naturalną karmą, a więc koziorożcami i dzikimi owcami. Rozumiem, że poznańskie ZOO też tak będzie robić”.

Radny Grześ domaga się od miasta: 

Przekazania wszystkich kopii dokumentów związanych z tą sprawą, które są w posiadaniu ZOO i odania całkowitych kosztów tego przedsięwzięcia, które wspiera propagandę prezydenta Rosji Putina.

Kiedyś głowy takich jełopów wbijano na dzidy i prezentowano na murach, aby odstraszać głupotę. A ten łazi ze łbem pod pachą i szwargoli, jak szkop, albo inny potępieniec.

Gniot pisowski o poległym Lechu K.

jesteśmy

Paranoja smoleńska wchodzi w nowe stadium, mianowicie choroby sfilmowanej, czyli trwałej.

Film „Smoleńsk” ma premierę, wokół której zachowania są paranoiczne, a nawet schizofreniczne, w każdym razie, iście chorobowe.

Premiera filmu w Teatrze Wielkim, weszli na salę Jarosław Kaczyński, Andrzej Duda i… – achtung! achtung! – Doda. Można zapytać, co z „Ruchadełkiem leśnym” w kontekście Dody.

Nie weszły, bo nie dostały zaproszenia rodziny ofiar smoleńskich takie osoby jak  Paweł Deresz, mąż Jolanty Szymanek-Deresz, Barbara Nowacka, córka Izabeli Jarugi-Nowackiej, oraz Małgorzata Szmajdzińska, żona Jerzego Szmajdzińskiego.

Wśród „poległych” też jest selekcja. Są lepsi i gorsi „polegli”. Wdowa po generale Sznapsie, Ewa Błasik jest. To już dwie osoby ma do potrzymania za rękę Duda.

Wstępu nie mają dziennikarze, bo pierwszego dnia zepsuliby recenzjami tego gniota. A fetor rozniesie się, że hej!

A więc po gombrowiczowsku zaśpiewajmy:

Gniot! Gniot! Gniot!

PiS idzie wpierod.

Taki chichot!

Ich fetor! Och!

Macierewicz, Kurski – wstrząśnięci i do zlewu wylani, stamtąd przyszli

szefMon1

No, Macierewicz ma i już. Co ma? Wstrząsające dowody.

„Mamy wstrząsające wyznania członków tej komisji Millera. A także nowe nagrania załogi tupolewa, które do tej pory nie były znane”.

Macierewicz to te martini pite przez Bonda, Jamesa Bonda, które wstrząsał. A gdy Bond był na odwyku, wylewał do zlewu.

Macierewicz właśnie jest stamtąd – ze zlewu, z rynsztoku.

radioTOKFM

Ciekawe jest, za co dostał złoty medal jego farmaceuta Bartłomiej Misiewicz. Chwyćcie się za przepony, można umrzeć ze śmiechu, takich bredni nie usłyszycie w żadnym kabarecie.

– I to dzięki niemu zebraliśmy dowody pokazujące rosyjską odpowiedzialność za śmierć polskiej elity narodowej.

Te dokumenty Misiewicz wyniósł z siedziby NATO, gdy tam dostał się za pomocą wytrycha.

fotoreporter

Misiewicz powinien robić pompki, aby sadło z niego zeszło. Zemrze na zawał serce, nierobowi jednak dobrze. A przy tym nie potrafi posługiwać się językiem polskim.

Kto podeslał Polsce Macierewicza i jego osła? Bynajmniej minister nie jest don Kichotem.

Jeszcze lepszy jest Jacek Kurski.

toOn

Parafraza z Leca, z którego żaden Kurski nie może niczego pojąć. Ot, impotent. Żadna viagra mu nie pomoże, bo na Kurskiego nie ma już żadnego kaszalota (jak mówi jego funfel Ziemkiewicz):

„Kurskiego cechuje szczególne ubóstwo myśli”.

Żałosna Polska, która półdupki jak wyżej ściska.

CrVhYjUVMAAHlF-

Fragment o wielkim Talleyrandzie, jednym z najlepszych dyplomatów w dziejach.

Kaczyński wziął Polskę na zawsze, nie odda jej dobrowolnie

naiwnie

Jarosław Kaczyński nie dba o standardy, ani o to, aby instytucje po rządach PiS były w dobrym stanie. W tej chwili mamy myślenie, że rządzenie Polską kończy się na PiS.

Każda władza totalitarna tak myśli, że jest ostatnim etapem rozwoju. Wyżej i lepiej nikogo nie ma.

Kaczyński nie odda dobrowolnie władzy. Naiwnością jest myśleć, iż prezes odda władze w procedurach demokratycznych, iż o tym, kto rządzi decyduje suweren. Nie! Kaczyński uważa się za geniusza, a takiemu wg niego wszystko wolno.

Jak pisze były dziennikarz „Wyborczej” Jerzy Sawka:

„Jarosław Kaczyński chce zapisać się w historii jako wielki polski wódz miary Jagiełły i Piłsudskiego. Swojego planu nie zrealizuje ani w cztery, ani w osiem, ani w 12 lat. To jest bezterminowy „Projekt Polska”, projekt życia wielkiego człowieka.

Nic takiego jak opamiętanie w tym obozie nie nastąpi. To karna drużyna, w dużej mierze bezideowa, która wszystko zrobi, żeby czerpać profity z bycia posłusznym. Kaczyński doskonale rozumie istotę władzy i ludzkie ułomności. Nie myśli o własnej karierze finansowej. Stalin też o to nie dbał. Po co, skoro całe imperium było jego. Ale Kaczyński wie, co pieniądz potrafi. Za niego kupił przede wszystkim kadry. Te dziesiątki tysięcy ludzi, których PiS obsadził w instytucjach i spółkach państwa.”

Nic mu się nie zrobi, boi nie da się złapać! Tak musimy myśleć, ale zastanawiać się: jak odebrać władzę? Jak?

CrNbu-rWAAAuAtM

Więcej >>>

Post Navigation