Hairwald

W ciętej ranie obecności

Po Polexicie przyjdzie kolej na utratę niepodległości

Ten niewielki tweet wskazuje, w jakiej znaleźliśmy się marnej sytuacji.

Kapitalny tekst Cezarego Michalskiego z „Newsweeku”. Po Polexicie przyjdzie kolej na utratę niepodległości.

Będzie to konsekwencja prowadzonej od dwóch lat przez Jarosława Kaczyńskiego polityki: izolowanie Polski od większości jej sojuszników i sąsiadów, łamanie Konstytucji, niszczenie państwa prawa, ograniczanie praw opozycji to konsekwentne porzucanie wszystkich standardów państwa członkowskiego Unii.

Kiedy Komisja Europejska uruchomiła wobec Polski Artykuł 7. Traktatu o Unii Europejskiej (stwierdzenie ryzyka naruszenia przez państwo członkowskie podstawowych wartości UE) maski opadły. Wszyscy ludzie Jarosława Kaczyńskiego – od „centrowego” Morawieckiego po radykała Macierewicza, od niezdarnego Waszczykowskiego po sprytnego Szczerskiego – przedstawiają ten krok milowy w kierunku wyprowadzenia Polski z UE jako wydarzenie obciążające wyłącznie Komisję Europejską. Tymczasem jest to konsekwencja prowadzonej od dwóch lat przez Jarosława Kaczyńskiego polityki wewnętrznej i zagranicznej. A składa się na nią – po stronie polityki zagranicznej – izolowanie Polski od większości jej sojuszników i sąsiadów. A po stronie polityki wewnętrznej – łamanie Konstytucji, niszczenie państwa prawa, ograniczanie praw opozycji, arbitralne kwestionowanie prawa własności, ataki na niezależne media, represje wobec uczestników społecznych protestów, konsekwentne porzucanie wszystkich standardów państwa członkowskiego Unii.

Prezydent Andrzej Duda, jeszcze w sierpniu tego roku wychwalany przez symetrystów i zwyczajnych koniunkturalistów jako Książę Pokoju, natychmiast po uruchomieniu przez Komisję Europejską Artykułu 7. podpisał z prawicową dumą niekonstytucyjne ustawy o KRS i SN, które są jedną z głównych przyczyn konfliktu PiS-owskiego rządu z Brukselą.

(…)

Witajcie w ciekawych czasach

Jak w każdej grze naprawdę globalnej, granice obozów przecinają się tu z granicami narodów. Anne Applebaum jest Amerykanką, a najgłośniej ostrzega Polaków przed Trumpem (i Putinem). Na Zachodzie wciąż istnieje silna liberalna żydowska diaspora, która wspiera Unię Europejską i czuje się lojalna wobec państwa Izrael. Ale właśnie dlatego uważa za obłęd politykę Trumpa i Netanjahu używaną dziś przez Putina do popchnięcia Zachodu w wojnę z całym światem Islamu, gdzie Rosja zostanie uznana za sojusznika, któremu zapłaci się Ukrainą. Także w samym Izraelu partie bardziej centrowe uważają taką politykę za obłęd, bo zakładany przez jej liderów scenariusz apokalipsy na Bliskim Wschodzie zagraża również państwu Izrael.

Ten globalny konflikt pomiędzy liberalną (konserwatywno-liberalną, socjal-liberalną) zachodnią cywilizacją, a nowym prawicowym zdziczeniem (któremu dla własnych powodów kibicuje Putinowska Rosja) jest na swój sposób ciekawy. Tyle że w duchu słynnego chińskiego życzenia/przekleństwa: „obyś żył w ciekawych czasach”. Oznacza on koniec Pax Americana, a także zagrożenie dla wszelkiego pokoju na świecie (w tym także pokoju u naszych granic). Polska w konsekwencji decyzji Jarosława Kaczyńskiego uczestniczy w tej grze jak żałosny pionek. Polexit jest Kaczyńskiemu potrzebny wyłącznie do zbudowania dyktatury w Polsce. Unia Europejska, amerykańscy liberałowie, liberalni Żydzi z diaspory czy z dzisiejszej izraelskiej opozycji – oni wszyscy Kaczyńskiego o demokrację w Polsce pytają albo prędzej czy później by zapytali. Dlatego woli mieć za sojuszników zamordystów, którzy nie pytają o nic.

Zamordysta zawsze wybierze zamordystów, nawet gdyby oni traktowali go wyłącznie jako pionka we własnej grze. Szkoda tylko, że ten wybór Kaczyńskiego staje się wyborem Polski. Dopóki sami Polacy nie odsuną go od władzy w Warszawie.

Jarosław Kaczyński jest człowiekiem owładniętym chorą potrzebą udowadniania tego, że jest najważniejszy. Historia oceni go jako tego, który miał gigantyczną władzę i wykorzystał ją przeciwko Polsce demokratycznej – powiedział Bronisław Komorowski w „Faktach po Faktach” w TVN 24. Zdaniem byłego prezydenta znaleźliśmy się jako naród na dramatycznym zakręcie.

– Bo wprowadzając w życie ustawy likwidujące de facto niezależność sądownictwa polskiego od polityków, od partii politycznych, i jednocześnie wprowadzając te zmiany w ordynacji wyborczej, gdzie minister spraw wewnętrznych dostaje gigantyczne uprawnienia w stosunku do komisji wyborczej, już w moim przekonaniu wchodzimy w etap następny, kiedy mechanizmy demokratyczne będą miały coraz mniejsze znaczenie, a coraz większe znaczenie realna wola partii rządzącej – stwierdził były prezydent.

– Bo wprowadzając w życie ustawy likwidujące de facto niezależność sądownictwa polskiego od polityków, od partii politycznych, i jednocześnie wprowadzając te zmiany w ordynacji wyborczej, gdzie minister spraw wewnętrznych dostaje gigantyczne uprawnienia w stosunku do komisji wyborczej, już w moim przekonaniu wchodzimy w etap następny, kiedy mechanizmy demokratyczne będą miały coraz mniejsze znaczenie, a coraz większe znaczenie realna wola partii rządzącej – stwierdził były prezydent.

– Bo wprowadzając w życie ustawy likwidujące de facto niezależność sądownictwa polskiego od polityków, od partii politycznych, i jednocześnie wprowadzając te zmiany w ordynacji wyborczej, gdzie minister spraw wewnętrznych dostaje gigantyczne uprawnienia w stosunku do komisji wyborczej, już w moim przekonaniu wchodzimy w etap następny, kiedy mechanizmy demokratyczne będą miały coraz mniejsze znaczenie, a coraz większe znaczenie realna wola partii rządzącej – stwierdził były prezydent.

Oświadczenie Obywateli RP

Już nie czas oglądać się na innych, nie czas nasz sprzeciw ustawiać na końcu listy codziennych zadań. Jeśli się dziś nie obudzimy, jeśli nadal będziemy uważali, że są kwestie ważniejsze niż obrona demokracji, kolejne Wigilie spędzimy, w państwie, co najmniej autorytarnym, być może na marginesie Unii.

Obywatele, pora się obudzić, zrozumieć, że nikt za Was wolności nie obroni, i że ta obrona wymaga nie tylko wysiłku, inteligencji ale i wielkiego, co raz większego poświęcenia. Jeśli dziś nie poświęcimy czasu z rodzinnego spotkania, jutro będziemy musieli poświęcić pracę, hobby, zdrowie, a w dalszej kolejności nie pozostanie nic innego jak oddać życie.

Oczywiście macie wybór, pod butem dyktatora da się egzystować, czasem nawet wygodnie. Wystarczy tyko wynieść z domu lustra, bo trudno patrzeć w twarz człowiekowi, który z lenistwa, strachu, głupoty oddał bez walki to co miał najcenniejszego: marzenia, wolność, przyszłość.

Single Post Navigation

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: