Hairwald

W ciętej ranie obecności

Starzec Kaczyński o psychopatycznych skłonnościach

Jak wiadomo, przykład idzie z góry… Skoro więc prezes PiS nazywa posłów opozycji gorszym sortem, kanaliami i mordami zdradzieckimi, to marszałek Senatu Stanisław Karczewski pozwala sobie na określenie osób, które protestowały przed Sejmem mianem: „świry”.

W ten sposób wyraził się na spotkaniu z mieszkańcami Gdyni. Na pytanie, dlaczego odgrodzono Sejm, Karczewski odpowiedział: – „Barierki są, żeby świry się tam nie dostawały i nie szkodziły”. Na tym nie poprzestał – dalej o protestujących sprzed Sejmu mówił tak: – „Ci protestujący mają takie przyszywki „Sejm jest nasz”. Otóż nie. Nie jest ani nasz, ani ich. Jest nasz wspólny. Ale to nie znaczy, że do Sejmu można wejść i zrobić wszystko. Sejm od dwóch i pół roku reprezentują wybrani przedstawiciele narodu. Ich wybrano. A wy nie możecie się z tym pogodzić, że przegraliście. Przegraliście” – wołał do przeciwników PiS, którzy też byli obecni na spotkaniu. Wypowiedź Karczewskiego zarejestrowali dziennikarze TVN 24.

Przypomnijmy sobie słowa Beaty Szydło z jej expose w 2015. „Złotousta” pani premier mówiła wtedy w Sejmie: – „Pokora, praca, umiar, roztropność w działaniu i odpowiedzialność, a przede wszystkim słuchanie obywateli. To zasady, którymi będziemy się kierować. Koniec z arogancją władzy, koniec z pychą”.

Dodajmy tylko, że podczas piątkowych demonstracji przed Sejmem policja brutalnie potraktowała protestujących. W związku z tym pełnomocnik dwóch uczestników protestu mecenas Jarosław Kaczyński poinformował, że poniedziałek do prokuratury zostanie skierowane zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez funkcjonariuszy.

Jak widać milicjant znalazł „swój pretekst” Źródło:

Dlaczego Pawłowicz nienawidzi UE? Bo kocha Rosję.

„Zatrzymano kobietę, która napisała PZPR na oknie biura posła PiS Krzysztofa Czabańskiego, który w latach 1967-1980 należał do PZPR. Kobiecie postawiono zarzut… propagowania systemu totalitarnego. Stanisław Bareja byłby bezrobotny dzisiaj w Polsce. Komedie robią się teraz same” – skomentował na Twitterze Jacek Nizinkiewicz z „Rzeczpospolitej”. – „Normalne w kraju króla Ubu. Gdyby napisała, że premier to kretyn miałaby zarzut zdrady tajemnicy państwowej” – dodał Marcin Celiński z Liberte. – „Jeżeli kobiecie, która napisała na biurze Czabańskiego „PZPR”, grożą 2 lata za „propagowanie ustroju totalitarnego”, to ile grozi tow. Czabańskiemu, członek PZPR (’67-’80) za gorliwe utrwalanie (komunistyczny koncern propagandowy RSW) totalitaryzmu w PL?” – zapytał Jarosław Kurski z „Gazety Wyborczej”.

W nocy z piątku na sobotę na oknie biura senatora Andrzeja Mioduszewskiego i posła Krzysztofa Czabańskiego z PiS w Wąbrzeźnie (woj. kujawsko-pomorskie) kobieta umieściła napis „PZPR”, a na chodniku przed lokalem „Czas na sąd ostateczny”. Podobne napisy na biurze obu parlamentarzystów pojawiły się w Golubiu-Dobrzyniu.

Do jej schwytania powołano SPECJALNY zespół policjantów z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy oraz komend powiatowych w Wąbrzeźnie i Golubiu-Dobrzyniu!!! Zatrzymano ją w sobotę wieczorem. A przypomnijmy, że policja ciągle „nie potrafi” zidentyfikować narodowców, którzy 11 listopada ubiegłego roku w tzw. Marszu Niepodległości wznosili faszystowskie hasła.

Trzeba zwrócić uwagę na istotny aspekt postawienia kobiecie tego absurdalnego zarzutu. Otóż za publiczne propagowanie ustroju totalitarnego art. 256 par. 1 Kodeksu karnego przewiduje karę grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do dwóch lat. Natomiast według art. 63a Kodeksu wykroczeń za umieszczanie napisów, rysunków lub naklejek w miejscu do tego nieprzeznaczonym kobiecie groziłoby tylko ograniczenie wolności albo grzywna w wysokości do 1 500 złotych lub obowiązek przywrócenia do stanu poprzedniego. Jak więc widać, PiS wytoczył najcięższe działa.

Mówi się często, że „pośpiech jest złym doradcą”. I tak jest też w przypadku znowelizowanej ustawy o Sądzie Najwyższym, która w tak błyskawicznym tempie jest przepychana przez Sejm. Okazuje się, że w ustawie tej są luki, które mogą uniemożliwić eliminację I prezes oraz zastąpić dotychczasowych sędziów, swoimi ludźmi.

Wiadomo, że I prezes SN ma wybrać Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN, ale … jak pyta na Twitterze, Tomasz Skory „Kto ma zwołać Zgromadzenie Ogólne sędziów SN, które wybierze kandydatów na Pierwszego Prezesa? Nie prof. Gersdorf przecież. Ani nie prezes Iwulski, który kiedy będą już potrzebne do tego 2/3 stanu SN przejdzie w stan spoczynku? Więc kto, mistrzowie legislacji?”

Tutaj rzeczywiście jest problem. Rząd nie może oczekiwać, że to prof. Gersdorf zwoła Zgromadzenie, by usunąć siebie ze stanowiska i powołać nowego prezesa. Tym bardziej, że pani profesor obstaje przy zapisie konstytucyjnym, który mówi o 6–letniej kadencji I prezesa SN. Również nie zrobi tego sędzia Iwulski, który pełni rolę zastępcy profesor Gersdorf w sytuacji, gdy jest nieobecna w pracy, mimo że prezydent upiera się, iż jest on jej następcą do czasu powołania nowego prezesa. Cokolwiek i jakkolwiek, wiadomo jedno. W momencie, gdy PiS już powoła swoich sędziów (co najmniej 2/3 składu niezbędne do przeprowadzenia wyboru) sędzia Iwulski będzie już w stanie spoczynku, czyli… nie będzie miał żadnych mocy decyzyjnych, by to Zgromadzenie powołać. Rządzący nie mogą też liczyć, że Zgromadzenie powoła najstarszy stażem inny sędzia, bowiem wybrani przez KRS nowi sędziowie siłą rzeczy takowego stażu posiadać nie będą.

Mogłoby się wydawać, że PiS powinno sobie z tym problemem poradzić, ale parlamentarzyści zaczynają wakacje, a najbliższe posiedzenie Sejmu zaplanowane jest pod koniec września. Natomiast lista kandydatów do SN zostaje zamknięta za tydzień.

No i mamy kolejną wpadkę ustawodawczą PiS- u, która pozwala wywalić tego „pieszczoszka ustawodawczego” do śmieci. Kolejny gniot: niedopracowany i pełen dziur legislacyjnych.

Teraz politycy PiS mają problem, opozycja zyskuje więcej czasu, a ja zastanawiam się czy do wyborów samorządowych Sąd Najwyższy będzie już działał w nowym, „propisowskim” składzie. Obawiam się, że celowo termin wyborów zostanie przesunięty, bo PiS nie dopuści do sytuacji, by ważność wyborów zatwierdzali i rozwiązywali sytuacje sporne sędziowie, którzy nie reprezentują i nie działają w interesie tej partii.

Andrzej Karmiński na koduj24.pl pisze.

Bardzo możliwe, że radośni żałobnicy z PiS nie będą się śmiali ostatni.

Na długo zapamiętam ten pogrzeb. Konduktowi przyglądała się rozchichotana Krystyna Pawłowicz w kwiecistej sukience, rzucając w tłum okrzyki rodem z pastwiska. Uchachany poseł Suski raczył sąsiadów tak śmiesznymi dowcipami, że co rusz wycierał załzawione spojówki. Radosny oberprokurator Ziobro z obersatysfakcją ściskał dłonie otaczających go wianuszkiem towarzyszy, którzy podlizywali się dysponentowi nowych ogromnych uprawnień i gratulowali mu udanego przestępstwa. Wyszczerzony w lisim uśmiechu prokurator Piotrowicz szydził z żałobników, którzy tak desperacko walczyli o przetrwanie trójpodziału władzy, a teraz musieli odprowadzić najstarsze dziecko demokracji na cmentarzysko poległych nadziei. Zachwycona sejmowa gawiedź uczciła to wydarzenie owacją na stojąco.

To nie był tylko pogrzeb trójpodziału władzy. Rządzący pożegnali również odchodzące w niebyt przyzwoitość, prawdomówność i uczciwość. A równocześnie powitali z ulgą pokraczne symulacje prawa i sprawiedliwości – pojęć bezzasadnie dotąd obecnych w nazwie ich formacji. Radośnie zrzucili gorset poprawności, który już w chwili przejęcia władzy był dla nich za ciasny. Teraz nie muszą się kryć. Na ich obliczach, do niedawna jeszcze zdezorientowanych i wystraszonych przyszłą karą za bezprawie, zagościła ulga i beztroska pewność, ze swoi sędziowie swoich dobroczyńców przecież nie ukrzywdzą. Wśród wiwatujących parlamentarzystów wielu miało miny małego dziecka, któremu świecą się oczy na widok odkręcanego słoika konfitur. Profity ze sprawowania władzy stały się teraz bliższe i dostępne bez krępujących ograniczeń.

Pogrzeb podstawowej doktryny demokracji był świecki. Niewielu księży miałoby tu coś do powiedzenia. PiS był pewny, że kościelna hierarchia nie zaprotestuje przeciwko zdemolowaniu praworządności. PiS jest pewny, że Kościół nie odwróci się już od nich. Będzie wspierał tę partię bez względu na to, ile przykazań łamie codziennie, bez względu na kłamstwa jej funkcjonariuszy, na ich oszustwa, potwarze i fałszywe świadectwa. Hierarchowie będą wspierać formację Kaczyńskiego nie bacząc nawet na fakt, że najważniejszy nakaz Ewangelii zastąpiony został przykazaniem nienawiści bliźniego. Większość biskupów będzie trwać przy partii Kaczyńskiego bez względu na jej jawne sympatie nacjonalistyczne, zdecydowanie potępione przez Watykan. Będą stać murem za nowym Zbawicielem, mimo demolki państwa prawa, zbudowanego przed laty z wielkim wysiłkiem i przy ogromnym wsparciu Episkopatu. Ludzie z PiS są pewni, że Kościół będzie z nimi, nawet jeśli obrażą wszystkie okoliczne narody, złamią wszystkie reguły wspólnotowe i w konsekwencji wyprowadzą nas z Unii Europejskiej, do której przecież weszliśmy z poparciem polskiego Kościoła i błogosławieństwem polskiego papieża. Wsparcie większości hierarchów PiS ma po prostu w kieszeni. Albo w portfelu, jak kto woli.

Rządzący liczą jednak również na ludzką rezygnację, na naszą bezradność i obojętność. Nie żałują wspólnych pieniędzy ze wspólnego budżetu na pozyskanie kolejnych wyborców. Wirtuoz Kaczyński do perfekcji opanował subtelną grę na najniższych ludzkich instynktach. Zachłanność i pazerność, zawiść i nienawiść, egoizm i nietolerancja zyskują dziś status cech niemal patriotycznych. Rzeczywisty patriotyzm już dawno odprowadzono na cmentarz historii. Zastąpić go ma charyzma wodza i ślepe wsparcie jego wizji. Wątpiący degradowani są do rangi podrzędnego sortu Polaków. Co prawda PiS otworzył sobie drogę do wyborczego planu B, ale liczy, że uda mu się wygrać wybory bez uciekania się do oszustw, które spowodować mogą taki protest, którego opanować już nie zdołają. Liczy, że wizje Kaczyńskiego znajdą posłuch a może i poklask nowych wyborców, bo w końcu to wódz genialny, który doprowadził swoja formację tam, gdzie jest teraz – i obiecuje, że będą trwać u władzy na wieki wieków. I jeśli tylko Polacy zechcą go słuchać, to ptasie mleko pompowane będzie codziennie do każdego polskiego domu…

Jest dla mnie niepojętą tajemnicą, jak zwykły, przeciętny człowiek, w zasadzie życiowa niezguła, taki trochę życiowy flejtuch – jak taki człowiek mógł zafascynować ponad jedną trzecią Polaków. Jak małostkowy, obrażalski i mściwy facet, przy którym podlegli mu ludzie nie znają dnia ani godziny, mógł skupić wokół siebie tak liczną grupę wiernych i zdyscyplinowanych funkcjonariuszy. Jak to się stało, że mierny historyk, słaby dyplomata, średni psycholog, żałosny ekonomista i absolutny dyletant życiowy, bez pojęcia o regułach funkcjonowania współczesnego państwa, zdobył władzę nieporównywalną nawet z pierwszymi sekretarzami KC PZPR. Komunistyczni przywódcy musieli się bowiem liczyć ze swoim biurem politycznym i z nastrojami partyjnych dołów, a Kaczyński nie liczy się z nikim i z niczym. Kłamie, oszukuje, judzi, szczuje, intryguje. Gdzieś ma demokrację, porządek prawny i opinię świata. Gwiżdże na reguły ekonomii, logiki i zdrowego rozsądku. Trybunał Konstytucyjny ma orzekać, że łamanie Konstytucji jest zgodne z Konstytucją. Sąd może być sądem, ale sprawiedliwość ma być po jego stronie. Media muszą zostać podporządkowane rządowi, bo skoro media są demokratyczne i władza jest demokratyczna, to krytyka władzy oznacza łamanie zasad demokracji. Skoro Kaczyński jest świetnym przywódcą i mężnym wojownikiem o lepszą Polskę, to każdemu posłowi, który twierdzi, że Kaczyński jest tchórzem, należy wyłączyć mikrofon i obciąć pensję. A wszystkim, którym się PiS nie podoba, należy się łomot od policji.

Kaczyński i jego grupa trzymająca władzę przewracają do góry nogami świat, gdzie nie było dla nich miejsca w czasach, kiedy miarą oceny człowieka była jego przyzwoitość. Dzisiaj, na gruzach znienawidzonej demokracji, tworzą świat na swoją mikrą miarę – jedyny świat, jaki znają i w którym czują się pewnie: świat ich socjalistycznej młodości. Mordując demokrację z okrzykiem: „Precz z komuną!” wracają do PRL – bez refleksji, dlaczego komuna się przewróciła. Jakby nie zdawali sobie sprawy, że PRL zawalił się nie tylko z powodu zrujnowanej gospodarki i niewyobrażalnego długu publicznego, wielokrotnie jednak mniejszego niż obecny, wykreowany szalonym rozdawnictwem obliczonym na wdzięczność wyborców. PRL zawalił się także pod ciężarem wszechogarniającego kłamstwa, bezczelnej hucpy rządzących oraz kolesiostwa i nepotyzmu ubranego w pocieszną nazwę „Polityka kadrowa PZPR”.

***
Mam świadomość, że powinienem ubrać swój osąd w nieco bardziej zgrzebne słowa. Trochę mnie ponosi, bo uczestnicząc w pogrzebie trójpodziału władzy nie potrafiłem otrząsnąć się ze wspomnienia o 13 grudnia 1981 roku. Z bezsilnej rozpaczy jednego z wielu, którym odebrano troszkę już wolną Polskę i próbowano odebrać nadzieję wywalając z pracy, solidnie pałując i stawiając w nocy na mrozie na więziennym podwórzu. Szczęściem pamiętam także, że bardzo niedługo potem tysiące tysięcy ludzi, którzy w pierwszej chwili uciekli w obojętność, prywatność, w pracę lub w rodzinę, podnosili głowy odważnie kibicując Bujakowi, Frasyniukowi, Lisowi i wielu jeszcze bohaterom niezłomnej opozycji, trochę podobnej do dzisiejszych Obywateli RP. Pamiętam, że strach przed pałą, kolegium, sądem a nawet teoretycznie możliwą karą śmierci zanikał, często zamieniając się w śmiech.

Niezapomniany Jerzy Dobrowolski odważył się kiedyś skomentować ze sceny pogrzeb komunistycznego przywódcy: – Widziałem w telewizji. Bardzo udany. Będą podobno powtarzać w przyszłym tygodniu… Obecny pogrzeb demokracji też wydaje mi się przedwczesny. Bardzo możliwe, że radośni żałobnicy z PiS nie będą się śmiali ostatni.

Single Post Navigation

One thought on “Starzec Kaczyński o psychopatycznych skłonnościach

  1. Reblogged this on Earl drzewołaz i skomentował(a):
    W Polsce nie rządzi „chore kolano”, tylko chora głowa.
    Najwyższa pora, aby powiedzieć mu „spieprrzaj, dziadu” i wraz z kochającym furmanki Mateuszem Morawieckim wygnać na banicję. Wio, karawano PiS!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: