Hairwald

W ciętej ranie obecności

Pisowska władza źle się skończy. Najprawdopodobniej przeleją naszą krew

To, co robi PiS, z jednej strony jest niszczeniem rządów prawa, z drugiej to ewidentne manipulowanie historią. To eksponowanie tych, którzy nie byli zbyt ważni, drugich się ignoruje. Tak samo działo się na początku komunizmu, później przyszły represje, które teraz też pewnie przyjdą – mówi nam prof. Jadwiga Staniszkis, socjolog, uczestniczka Porozumień Sierpniowych. – To cofnięcie się, niszczenie rządów prawa, demolowanie historii są moim zdaniem jednak tylko epizodem. Mam nadzieje, że PiS, który utrzymuje stabilność przez rozdawanie pieniędzy, potknie się na tym. Tak dobra koniunktura długo się nie utrzyma. Zdemoralizowani ludzie będą chcieli więcej dostać i przestaną w końcu głosować na PiS – dodaje.

JUSTYNA KOĆ: „Uważałem, że trzeba walczyć z komunistami do końca i nie ma co siadać do Okrągłego Stołu, ale właśnie polemizuję sam z sobą z tamtych lat” – powiedział premier Mateusz Morawiecki podczas rocznicy obchodów Porozumień Sierpniowych. Prezydent ostrzej mówi o chorobach III RP i bolesnym, ale koniecznym lekarstwie. Choroba to według niego m.in. orzekający ciągle w Sądzie Najwyższym sędziowie, którzy skazywali ludzi niepodległościowego podziemia.

JADWIGA STANISZKIS: Komentując słowa prezydenta trzeba powiedzieć, że PiS niszczy procedury, a nie tylko wycofuje poszczególnych ludzi, abstrahując od tego, czy to, co prezydent mówił, jest oparte na faktach.

To, co PiS charakteryzuje, to połączenie bolszewickiej mentalności z antykomunizmem, bo właśnie stosunek do wolności, do prawa, nadzieja, że się państwo i społeczeństwo przekształci, jest typowo bolszewickie. Widać, że Duda szuka usprawiedliwienia swoich czynów.

Co do premiera, to on był podczas tamtych wydarzeń bardzo młody, notabene ja byłam w stoczni wtedy, ale nie dostałam zaproszenia na uroczyste obchody do Stoczni Gdańskiej. Myślę, że taka próba wpisywania w tradycję „Solidarności” tego, co robi PiS, jest z gruntu fałszywe. „Solidarność” stawiała na wolność i godność, także jednostki, a nie niszczenie procedur i prawa, które daje podstawy do ciągłości zaufania.

Swoją drogą to jest ciekawe, że PiS ewidentnie wkracza w etap usprawiedliwień swoich działań. To już jest pozytywne.

Czy te wypowiedzi były niczym z kampanii wyborczej, szczególnie prezydenta w kościele? Jednak od głowy państwa w takiej chwili oczekuje się innych słów.
Oglądałam transmisję z kościoła św. Brygidy i

widziałam przemówienie prezydenta, który stał tyłem do księży biskupów, i widziałam ich twarze, one nie były zachwycone,

nawet jeden z biskupów zaczął drugiemu coś szeptać, prawdopodobnie ironiczny komentarz. Księża muszą widzieć, co się dzieje, bo przecież Kościół jest jednym z twórców kultury rządów prawa. I jeszcze ten komentarz religijny na końcu przemówienia Dudy był nie na miejscu. Chociaż prezydent, muszę przyznać, nieźle mówi, ma talent oratorki, ale to, co mówi, kłóci się z tym, co robią PiS-iacy, dla mnie to żenujące.

Lech Wałęsa i opozycja nie brali udziału w oficjalnych obchodach. „Trzeba uważa i pilnować, aby to zwycięstwo nie zostało zniszczone” – mówił w stoczni Lech Wałęsa. Pytanie, czy nie jest za późno, czy nie zostało już zniszczone.
Wszystko można odwrócić. To, co robi PiS, z jednej strony jest niszczeniem rządów prawa, z drugiej to ewidentne manipulowanie historią. To eksponowanie tych, którzy nie byli zbyt ważni, a drugich się ignoruje. Tak samo działo się na początku komunizmu, później przyszły represje, które teraz też pewnie przyjdą. Na szczęście w końcu

komunizm udało się przewalczyć. I z PiS-em też tak będzie.

Co było wtedy, czego nie ma na razie dziś, dlaczego wtedy doszło do porozumienia?
Ja byłam wtedy w stoczni. Warto podkreślić, że to nie tylko Gdańsk, ale cała Polska. Pamiętam ten moment, kiedy czekaliśmy na rozpoczęcie negocjacji. Zresztą o tym, że się rozpoczęły i że przyjechała do Gdańska delegacja rządowa, zadecydowało rozpoczęcie się strajków na Śląsku, bo to była dodatkowa siła.

Teraz przerażająca jest ta obojętność i demoralizacja ludzi, co PiS traktuje jako przyzwolenie dla tego, co robi. Ludzie są niejako kupowani. Polska jest krajem ciągle biednym, więc te wszystkie dodatkowe pieniądze sprzyjają milczeniu.

Dlaczego PiS zmienia historię, której tak wielu nam zazdrości?
Myślę, że PiS składa się w większości z ludzi, którzy byli w trzecim szeregu lub jeszcze dalej. Jest tam też sporo ludzi, którzy działali w PZPR, potem niektórzy także w strukturach horyzontalnych próbowali zdemokratyzować PZPR. W otoczeniu Kaczyńskiego i Dudy są po prostu ci sami oportuniści, to kiedyś nie byli ideowi komuniści. Ten oportunizm decyduje także dzisiaj.

Jak to możliwe, że partia, która ma w swoich szeregach tylu post-PZPR-owców, ma na sztandarach dezubekizację i dekomunizację?
Tacy ludzie są najbardziej lojalni, bo mają interes w popieraniu władzy. Tam jest też inny ironiczny punkt: połączenie prawa i sprawiedliwości, gdzie rzeczywiście ta racjonalność formalno-prawna i ta racjonalność substancjalna systemu wartości często są w napięciu. Tylko że nie należy niszczyć prawa, tylko dopasować je tak, aby realizować wartości.

PiS jest niecierpliwy, nie szanuje rządów prawa, demokracji. Dla mnie poruszająca jest obojętność młodego pokolenia i ta potworna demoralizacja, jakby ich to, co się dzieje, nie dotyczyło.

Często się mówi, że ta obojętność młodych, to największy grzech elit III RP, które nie potrafiły przekazać, jak ważne są wolność, demokracja, nie potrafiły stworzyć społeczeństwa obywatelskiego.
To cofnięcie się, niszczenie rządów prawa, demolowanie historii są moim zdaniem jednak tylko epizodem. Mam nadzieję, że PiS, który utrzymuje stabilność przez rozdawanie pieniędzy, potknie się na tym. Tak dobra koniunktura długo się nie utrzyma. Zdemoralizowani ludzie będą chcieli więcej dostać i przestaną w końcu głosować na PiS.

Prezydent chce obsadzić zajęte stanowisko I Prezesa SN. Czy to oznacza, że władza będzie dążyć do czystki w SN bez względu na orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE?
Wysyłają taki sygnał, ale zobaczymy. Unia to starannie obserwuje i ma mnóstwo narzędzi, także finansowych, żeby ukarać Polskę.

Świat jest zaskoczony tym, co dzieje się w Polsce.

Te działania, które są prowadzone, są absurdalne. Dziwię się tym bardziej, że tam są rozsądni politycy, którzy powinni reagować na niszczenie rządów prawa i demolowanie historii, przecież podejmuje się rozsądne działania w sferze infrastruktury czy rolnictwa. Dlatego to niszczenie państwa jest absolutnie irracjonalne.

Zresztą myślę, że prezydent Duda jest już bojkotowany przez polityków zachodnich, podobnie jak są bojkotowani inni politycy PiS-u. To musi minąć. Pamiętam bardzo dobrze czasy komunizmu, siedziałam zresztą wtedy w więzieniu, tamta władza była silna i miała silnych sojuszników, jak ZSRR. Dziś nawet w Rosji są zszokowani tym, co się dzieje w Polsce.

Najnowsze sondaże samorządowe pokazują, że w dużych miastach wygrają kandydaci niepisowscy, zazwyczaj z Koalicji Obywatelskiej.
To może być początek, bo pierwsza przegrana pociąga dalsze.

Nawet oportuniści idą za tymi, którzy są silniejsi. Szczęśliwie mamy jeszcze niezdemolowany system wyborów, oczywiście są tam nadużycia, ataki na opozycję, ale tu jestem optymistką, bo póki jest demokracja, to mamy możliwość korekty.

Barbara Nowacka ma związać swoją przyszłość z PO i Nowoczesną, co oznacza, że nie będzie w ewentualnie zjednoczonej lewicy. To dobry ruch?
Nie wiem, bo to zależy, jak to zostanie wyrażone programowo. Dla mnie jednak liczy się wizja przyszłości i połączenie elementów wartości i ścieżki dochodzenia. Nie wiem, jak Barbara Nowacka sobie z tym poradzi.

Na pewno integracja opozycji jest potrzebna. Generalnie lewica nie sprostała wyzwaniu, Nowoczesna również. Być może ta integracja i reorganizacja to zmieni.

Lewica ciągle jest w kryzysie?
Ta niewyrazistość lewicy wiąże się z autentycznymi różnicami. Lewicowość może oznaczać różne warianty. Mam nadzieję, że Barbara Nowacka chce czegoś więcej niż tylko wprowadzenia swoich ludzi do parlamentu.

Od trzech lat zdradzane są ideały tamtych lat, sprowadzając to święto do groteski…

Dzisiaj nie da się pominąć milczeniem 38 rocznicy Porozumień Sierpniowych. To taki dzień, taki czas, gdy w głowie mamy wszyscy tylko wspomnienia sprzed lat i ich brutalne zderzenie z tą Polską 2018 roku. Polską PiS-u.

Pamiętacie, jak to było? Najpierw ekipa rządząca Edwarda Gierka ogłosiła drastyczne podwyżki cen mięsa i wędlin. Reakcją na to były strajki w WSK PZL-Mielec, Zakładach Metalurgicznych POMET w Poznaniu i Przedsiębiorstwie Transbud w Tarnobrzegu. 16 lipca dołączył do nich Lublin i tutaj pojawiły się pierwsze żądania niezwiązane tylko z tymi podwyżkami. To był lipiec. 80 tysięcy osób w 177 zakładach pracy.

W połowie sierpnia zaczęły się strajki na Wybrzeżu i poszła fala, której ówczesne władze zatrzymać już nie mogły. Drogi dojazdowe na Wybrzeże zostały zamknięte, w telewizji i radiu szedł przekaz o nieoczekiwanych przestojach w pracy. Jednak w całej Polsce ludzie wiedzieli, co się dzieje. Wieści rozchodziły się lotem błyskawicy. Przez ciemne chmury, które wisiały nad Polską od 35 lat nagle przebiły się promienie słońca. Strach i nadzieja, niepokój i wiara, niedowierzanie i radość, niepewność, co przyniesie jutro… Cała paleta emocji. Kiedy wreszcie rząd przystąpił do rozmów ze strajkującymi, w Polsce stało już 350 zakładów pracy, a w grupie ekspertów, uczestniczących w negocjacjach, znaleźli się Bronisław Geremek, Tadeusz Morawiecki, Bogdan Cywiński, Tadeusz Kowalik, Waldemar Kuczyński, Jadwiga Staniszkis, Andrzej Wielowieyski.

31 sierpnia podpisano porozumienie. Rząd zgodził się na przyjęcie wszystkich 21 postulatów, w tym również na powstanie NSZZ „Solidarność”, pierwszej w krajach komunistycznych, niezależnej od władz, legalnej organizacji związkowej.

To było istne szaleństwo. Nieznajomi na ulicach uśmiechali się do siebie, ściskali. Każdy czuł, wiedział, że stało się coś, co odmieni nasze życie. To była prawdziwa jedności solidarność.

W 1981 roku Perfekt śpiewał: „Proza życia to przyjaźni kat, pęka cienka nić. Telewizor, meble, mały fiat: oto marzeń szczyt. Hej, prorocy moi z gniewnych lat, obrastacie w tłuszcz. Już was w swoje szpony dopadł szmal, zdrada płynie z ust”. Kto by wtedy pomyślał, że te słowa będą tak prorocze…

Dzisiaj mamy dwie uroczystości, odgrodzone od siebie murem wielkiej niechęci, wręcz wrogości. Dzisiaj władze państwowe i Solidarność świętują w swoim kółeczku wzajemnej adoracji. Dzisiaj, podobnie jak od trzech lat, zdradza się ideały tamtych lat, sprowadzając to święto do groteski…

Państwowe obchody to przede wszystkim pełne patosu przemówienie premiera Morawieckiego, który z uśmiechem na ustach i pełnym przekonaniem mówi, że to PiS i dzisiejsza „Solidarność” są spadkobiercami spuścizny z 1980 roku. Głosi, że to właśnie dzisiaj następuje wspaniały rozwój Polski, a i polityka społeczna to nic innego jak kontynuacja wartości, które leżały u podstaw Porozumień Sierpniowych. Oczywiście, nie zabrakło wspominek o samym sobie, bo przecież pan premier musi się dowartościować i psim obowiązkiem każdego obywatela jest dostrzeżenie i uznanie zasług Morawieckiego, który choć bardzo młody, dźwigał na swoich barkach odpowiedzialność za Ojczyznę jak nikt inny. Było też o Stoczni Gdańskiej, która po latach wróciła do państwa i za chwilę, za niebawem, stanie się potęgą. Pięknie nazwał ją „niechcianym dzieckiem III RP”, bo obchody obchodami, ale kampania wyborcza trwa i każda okazja dobra, by coś dla PiS-u ugrać.

Składanie kwiatów pod Bramą nr 2. Oficjele odgrodzili się od narodu policją, co powinniśmy już traktować jak normę. W końcu ta władza, mająca pełne usta dobrem obywateli, tak naprawdę boi się ich. Jednak czuje, że wielu Polaków takiego pustosłowia nie kupuje i stąd ta ochrona zwiększonych oddziałów służb porządkowych. Podczas uroczystości PiS słychać było okrzyki opozycji „Konstytucja”. Jednak to właśnie ten dzień, obchody tej rocznicy, uprawniają, wręcz żądają od ludzi, by wyrazili swoje niezadowolenie i wkurzenie na władzę, która depcze to wszystko, to, o co 38 lat temu walczono.

Oczywiście, tuż przed rozpoczęciem państwowej imprezki, organizatorzy ściągnęli z Bramy nr 2 portrety uczestników Sierpnia’80. Wprawdzie wśród fotek była i ta, przedstawiająca Lecha Kaczyńskiego, ale to mało istotne. Ważne, że powiesiła je opozycja. Ważne, że taki hołd wszystkim bohaterom tamtych dni, wręcz nie przystoi, bo PiS wie lepiej, kogo czcić, a kogo nie.

Swoje obchody zorganizowała część uczestników tamtych wydarzeń, z Lechem Wałęsą, Jerzym Borowczakiem, Bogdanem Borusewiczem, Henryką Krzywonos-Strycharską, Bogdanem Lisem i Józefem Przybylskim. Wraz z nimi oczywiście miasto Gdańsk i KOD.

Ech.. a to się porobiło. Buta kontra prawda. Kłamstwa kontra wiarygodność. Dwa światy. Jeden pełen fałszu, bawiący się rocznicą Porozumień Sierpniowych, wykorzystujący ją do realizacji własnych, brudnych celów politycznych. I ten drugi, wierny wartościom i idei Sierpnia’80. Znowu na ulicach walczący o to, by „Polska była Polską”.

Strajk w Stoczni Gdańskiej im. Lenina. Lech Wałęsa z wózka akumulatorowego przemawia do zgromadzonych przy bramie nr 3. Sierpień 1980 r.

Waldemar Mystkowski pisze o pamięci premiera o wydarzeniach sprzed 38 lat.

Nie jest prawdą, że w naszej historii rodacy byli podobnie podzieleni jak dzisiaj. Prawda, różniliśmy się, co prowadziło do rokoszów i do tak spektakularnego zdarzenia, jak zamach majowy 1926 roku, który był w istocie mini wojną domową, ale nigdy Polak przeciw Polakowi nie występował w polityce z pozycji kłamstw rządowych.

W tej chwili mamy rząd ufundowany na fundamencie kłamstwa, a rządzącą partię na założycielskim micie katastrofy smoleńskiej, które w wydaniu PiS jest kłamstwem w każdym elemencie. Do czego takie kłamstwo prowadzi? Zawsze do jednego i obawiam się, że innego wyjścia dla naszego kraju już nie ma.

Wracam do zdarzenia, do którego nie doszło, ale pokazuje ono, jak kreowane jest kłamstwo. Mianowicie chodzi o tablicę pamiątkową ku czci braci Kaczyńskich, którzy jakoby przebywali wśród protestujących stoczniowców w 1988 roku i domyślnie przyczynili się do zrzucenia kajdanów reżimu komunistycznego.

Inicjatorowi tego kłamstwa – Karolowi Guzikiewiczowi – jeden z internautów wskazał właściwy adres i właściwą tablicę, mianowicie część ciała na cztery litery Jarosława Kaczyńskiego, w której „ma zostać odsłonięta tablica, upamiętniająca przebywającego tam Karola Guzikiewicza”. Cztery litery jeszcze raz pojawią się w tym felietonie, tym razem wprost.

Jakie kłamstwa funduje nam rząd, niech świadczy premier Mateusz Morawiecki, który w tej dyscyplinie bije wyśrubowane rekordy samego prezesa PiS. Portal Oko.press udowodnił mu rekord 5 kłamstw na 2 dwa wygłoszone zdania, a więc przeciętna 2,5 kłamstwa na jedno zdanie. Goebbels nawet nie zbliżył się do tak znakomitego rekordu.

Podczas uroczystości obchodów 38. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych w Gdańsku wśród publiczności nie było nikogo ze znaczących postaci Sierpnia 80, a Morawiecki w swojej mowie nie zająknął się o Lechu Wałęsie, o którym słyszał cały świat, tylko nie Morawiecki. Za to wspomniał oczywiście o matce chrzestnej Annie Walentynowicz.

Kłamcy nie przekonują do siebie bohaterów, co precyzuje pomysłodawca zrywu strajkowego Sierpnia 80 Bogdan Borusewicz: – „Po stronie władzy nie ma znaczących postaci Sierpnia”. Kłamcy więc nie zagarniają do siebie prawdy o zdarzeniu, tylko tworzą kłamstwa polityki historycznej.

Władysław Frasyniuk odnosi się do kłamców na uroczystościach rocznicowych: – „31 sierpnia to dobry dzień, żeby powiedzieć tym wszystkim, którzy przebywali, pocałujcie nas w dupę.” A dla Wałęsy ma to, co przyznaje mu świat i historia: „Lechu, byłeś i pozostaniesz największym przywódcą we współczesnej historii Polski”.

Niestety, stoimy naprzeciw kłamstwa rządowego, które ubrało się w togę państwa, a to zawsze kończy się jednym – i najprawdopodobniej może nie być w którymś momencie innego wyjścia dla naszego kraju – rozlewem krwi. Straszne!

Single Post Navigation

One thought on “Pisowska władza źle się skończy. Najprawdopodobniej przeleją naszą krew

  1. Reblogged this on Earl drzewołaz i skomentował(a):
    Żaden polityk, w tym prezydent RP nie powinien wykorzystywać kościoła dla politycznych przemówień. Żaden ksiądz nie powinien się na to godzić

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: