Hairwald

W ciętej ranie obecności

Demokraci kontra reżim

Obserwując działania „Solidarności” Piotra Dudy człowiek zastanawia się, czy to nadal związek zawodowy, oparty na tradycji tej Solidarności z 1980 roku czy już tylko narzędzie w rękach PiS, realizujące to, co partia wskaże. To jak bardzo pan Duda odsunął się od wartości i obywateli, dobitnie pokazuje kłótnia pomiędzy jego związkiem a KOD-em, która 19 września znajdzie swój finał w sądzie.

W ubiegłym roku KOD zaproponował, by uczcić 37 rocznicę Porozumień Sierpniowych wspólnie z Lechem Wałęsą, Władysławem Frasyniukiem i właśnie „Solidarnością”, co Piotr Duda określił mianem „bezczelnej prowokacji”.

No i się zaczęło. Jak mówi Jarek Marciniak, członek ZG KOD, „Od tej pory Solidarność za wszelką cenę próbowała uniemożliwić nam przeprowadzenie obchodów. Na początku wystąpili z pismem do wojewody pomorskiego, przypominając, że przecież to Solidarność co roku 31 sierpnia organizuje z tej okazji zgromadzenia cykliczne. I wojewoda przychylił się do ich wniosku. Wtedy my postanowiliśmy zorganizować obchody na terenie Stoczni Gdańskiej. Solidarność w tym czasie wydała oświadczenie dotyczące naszych planów, w którym obrzuciła nas epitetami, między innymi, że prominentni działacze KOD-u to byli esbecy, komuniści oraz złodzieje. I że nie ma zgody na to, by KOD zawłaszczał historię takiego pięknego ruchu jak Solidarność”.

W tej sytuacji KOD zorganizował swoje, całodzienne obchody pod bramą Stoczni Gdańskiej. Obchody zakłócone przez członków „Solidarności”, którzy „trzymali klepsydry z nazwiskami bohaterów i zdrajców. I krzyczeli do każdej osoby, która przyszła na nasze obchody: kim wy jesteście? Złodzieje! Komuniści!”.

Tym razem KOD postanowił nie odpuścić. Jarosław Marciniak relacjonuje – „Sami przeanalizowaliśmy, kto to jest prominentny działacz. Wyszło nam, że taki, który odgrywa w stowarzyszeniu kluczową rolę. No więc przejrzeliśmy listę naszych prominentnych działaczy i wyszło nam, że nie ma wśród nich nikogo powiązanego z poprzednim systemem. Bo albo są to ludzie młodzi, którzy tamtych czasów nie pamiętają, albo ci, którzy walczyli w PRL-u po stronie Solidarności. Owszem, wobec jednego z działaczy, Krzysztofa Kamińskiego z Lublina, była prowadzona sprawa lustracyjna, ale sąd uznał, że jego oświadczenie lustracyjne jest prawdziwe. Więc w oficjalnym piśmie poprosiliśmy Solidarność, żeby sprostowała te kłamstwa, zamieściła sprostowanie w Tygodniku Solidarność. W odpowiedzi usłyszeliśmy, że to wszystko jest zgodne z prawdą”.

KOD złożył więc pozew, w którym domaga się sprostowania, przeprosin oraz 50 tys. zł dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

„Solidarność” jednak broni twardo swojego stanowiska. Wymienia więc osoby, które były powiązane z SB, a teraz są aktywnymi działaczami KOD-u. To gen. Marek Dukaczewski, który jednak nie jest związany z KOD-em, pułkownik Adam Mazguła, nie działający w KOD-zie czy Leszek Moczulski, który również nie jest członkiem KOD-u i zaledwie raz pojawił się na wykładzie, przez KOD organizowanym.

Wydaje się, że chodzi tutaj przede wszystkim o Lecha Wałęsę i pan Piotr Duda usiłuje kolejny raz zlustrować pana prezydenta, choć wyrok w tej sprawie zapadł już dość dawno temu. Sam fakt powołania na świadków historyków PiS-u, Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka, może potwierdzać te podejrzenia.

Ciekawe, jak się ta sprawa skończy. Wszystko w rękach sędziego.  Niezależny, oddany prawu i swoim wartościom zawodowym, na pewno wyda uczciwy wyrok, ale jeśli będzie to człowiek, podporządkowany partii rządzącej, to szansy na sprawiedliwy wyrok raczej nie ma.

Single Post Navigation

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: