Hairwald

W ciętej ranie obecności

Trump na w czterech literach pokraki PiS

Donald Trump nie przyjedzie do Polski na obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej z powodu nadciągającego ku Florydzie huraganu Dorian – „trąbią” polskie media. Równocześnie pojawiły się liczne spekulacje i domysły na temat faktycznych powodów gwałtownej zmiany decyzji prezydenta USA. Były ambasador polski w tym kraju Ryszard Schnepf dopuścił na antenie TOK FM, że nie bez wpływu na taki obrót sprawy mogą mieć jesienne wybory w Polsce.

„Na pewno nie lekceważyłbym huraganu. (…) Z pewnością też Biały Dom nie lekceważy rocznicy wybuchu II wojny światowej?” – ocenił. Ale też podkreślił, że prezydenci unikają zaangażowania się w sprawy kraju, w którym wkrótce odbędą się wybory parlamentarne. „Administracja o tym wiedziała. Pogłoski o odwołaniu wizyty dotarły do mnie już dwa tygodnie temu, grubo przed huraganem” – powiedział były ambasador.

Ryszard Schnepf zwrócił uwagę na to, że na zasadzie „plasterkowania”, cały czas skracano plan wizyty. Najpierw zrezygnowano z wizyty w Powidzu, potem w ogóle opóźniono przylot prezydenta do Polski. Zdaniem byłego ambasadora jest całkiem możliwe, iż ludzie prezydenta Trumpa doszli do wniosku, iż wynik wyborów w Polsce jest niepewny. „A interesy USA w naszym kraju są długofalowe, rozłożone na dekady. Myślę, że w Białym Domu jest rozważana ewentualność współpracy z opozycją po wyborach. Więc obecność prezydenta Trumpa w Polsce na kilka tygodni przed wyborami, byłaby jasnym wskazaniem, z kim chce pracować. Polityczna rola Polski wymaga pewnej wstrzemięźliwości. Amerykański prezydent, przyjmując to rozważanie, powstrzymuje się od poparcia rządu” – podsumował Schnepf.

 „Czytam ten PiS-owski przekaz, że Floryda jest bardzo ważna i tak dalej. Ale sprawdziłem prognozy pogody. Według nich epicentrum huraganu uderzy we Florydę z poniedziałku na wtorek, więc Donald Trump spokojnie by zdążył wrócić”– zauważył w tej samej stacji Tomasz Lis, były korespondent TVP w USA, a obecnie redaktor naczelny „Newsweeka”.

 „Czytam ten PiS-owski przekaz, że Floryda jest bardzo ważna i tak dalej. Ale sprawdziłem prognozy pogody. Według nich epicentrum huraganu uderzy we Florydę z poniedziałku na wtorek, więc Donald Trump spokojnie by zdążył wrócić”– zauważył w tej samej stacji Tomasz Lis, były korespondent TVP w USA, a obecnie redaktor naczelny „Newsweeka”.

Kmicic z chesterfieldem

Prezydent USA Donald Trump odwołał wizytę w Polsce. Oficjalny powód – zbliżające się do Florydy tornado. Trump miał wziąć udział w obchodach 80 rocznicy II wojny światowej. Do Warszawy przyleci wiceprezydent Mike Pence.

Wiadomość wywołała falę komentarzy. Niektórych, jak Tomasza Lisa z „Newsweeka” nie do końca przekonał podany powód: – „Podróż Trumpa do Polski odwołana pod pretekstem huraganu, który może, podkreślić – może uderzyć we Florydę. Tia… Karczewski niech dzwoni do swego kumpla, ciepłego człowieka z Białorusi”. A jeden z internautów dodał: – „Trump również mógł powiedzieć, że pies zjadł mu paszport”.

Inni internauci zwracali uwagę na inny aspekt zagadnienia: – „Tymczasem gdzieś z okolic Nowogrodzkiej słychać pewnie wycie, bo kampania z Trumpem i kampania bez Trumpa to nie to samo…”;

„I w tym momencie sztab PiS musi przepisać scenariusze klipów wyborczych i wyliczyć naprędce, czy Pence przebija Czajkę czy jednak wciąż rozkręcamy shitstorm w przekazie dnia”; – „Kaczyński…

View original post 715 słów więcej

 

Single Post Navigation

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: