Drogi Robercie, dziękuję za Twój list w sprawie Jurka Owsiaka. Daje mi onokazję to wypowiedzi szerszej niż na Twitterze.

CZYTAJ: List otwarty do Janiny Ochojskiej

Umieściłam cytowany przez Ciebie wpis zainspirowana felietonem Ewy Furtak w „Gazecie Wyborczej”, w którym sugeruje ona przeciwnikom WOŚP deklarację by nie życzyli sobie ratowania życia przy pomocy sprzętu zakupionego ze zbiórek Orkiestry. Czemu go umieściłam ? Uważałam, że to dobry sposób, by dać do myślenia tym, którzy piszą, mówią o Jurku Owsiaku – bandyta, złodziej, pasożyt etc. Czasami są to nieprzyzwoite epitety, których nie będę cytowała, bo to poniżej mojej godności.

Oczywiście, nie wierzę żeby tym, którzy taką deklarację podpiszą (są już tacy „dzielni”), odmówiono ratowania życia. Nigdy bym do tego nie namawiała, szanuję ludzkie życia i godność każdego człowieka. Tak samo jak nie jestem za dzieleniem sprzętu szpitala na Owsiakowy czy nie – w szpitalu ratuje się życie ludzkie i się leczy. Pomysł z deklaracjami jest tak absurdalny, że nie sądziłam, że ktokolwiek weźmie to na poważnie. Chodziło mi o to, by pokazać, że nie można bezkarnie opluwać człowieka.

Jurek Owsiak też ma prawo do poszanowania jego godności. Jeżeli ktoś uważa, że przedstawione przez niego rozliczenia nie są zgodne z prawdą, to można jej dochodzić nie ubliżając drugiemu człowiekowi.

Jestem za przejrzystością finansów organizacji. WOŚP podaje dość szczegółowe sprawozdania finansowe na swojej stronie, z których można nawet wyliczyć kosztyobsługi nie przekraczające 1%. Są też roczne sprawozdania finansowe z bilansami.

Ciekawe w tych zarzutach jest to, że są bardzo ogólnikowe. Nikt nie podaje szczegółów, danych. Przy okazji od twitterowicza @kontrowersje dowiedziałam się, że przyjrzał się z grubsza sprawozdaniom fundacji @JaninaOchojska I już rozumie skąd żenujące wsparcia dla WOŚP. Poprosiłam o szczegóły, ale na razie ich nie ma.

I to najbardziej mnie oburza: łatwo rzucić słówko, łatwo zmieszać kogoś z błotem. Inni zaczynają się zastanawiać – a może w tym coś jest ? I tak przyprawia się „gębę”. I jeszcze jedno – większość tych potwarzy to anonimy. Ci ludzie nie mają odwagi pokazać swojej twarzy. Przypuszczam, że kieruje nimi zawiść i żal mi ich bardzo.

Osoby, które często wypowiadają się o tym, jak to fundacje kradną i ile to je prowadzący zarabiają, nie mają pojęcia jak wygląda mechanizm kontrolny organizacji – my rocznie przechodzimy kilkanaście różnych kontroli rocznie, na różnym poziomie: od audytów zUE (proszę mi wierzyć, bardzo szczegółowych) po kontrole instytucji finansujących. Wewnątrz PAH zatrudniającej ok. 70 osób mamy 5 księgowych, 5 koordynatorów finansowych rozliczających projekty, 1 analityka i 1 audytora wewnętrznego.

Znam Jurka Owsiaka od dawna, różnimy się sposobami bycia i reagowania na krytykę, ale łączy nas bezinteresowna pasja robienia czegoś dla innych. Świadomość, że jestem innym potrzebna, że robię coś ważnego dla nich, dla Polski, jest dla mnie bardzo ważna. Ważne jest w tym wszystkim wsparcie społeczne i zaufanie ludzi. Nie zrobiłabym niczego, żeby to zaufanie poderwać. Jurek Owsiak ma o wiele więcej do stracenia. Jestem pewna, że i dla niego jest to ważne. Bo inaczej w imię jakiej idei praca nie licząca godzin, czas spędzony na licznych spotkaniach w różnych częściach Polski etc.

Robercie, każdy ma prawo do swojego zdania, chodzi tylko o to, jak je wypowiadamy. To, że Jurek Owsiak ma „radykalnie inny sposób prowadzenia swoich spraw” nie oznacza, że nie robi czegoś wspaniałego – ilu młodych ludzi zachęcił do robienia czegoś dla innych, ile sprzętu zakupiono – owszem, z pieniędzy ofiarodawców, ale ktoś to musiał zorganizować.

Co do Twojego przykładu z tomografem w Centrum Zdrowia Dziecka – to nie winaWOŚP, tylko nieodpowiedzialnego personelu. A odpowiedź na Twoje ostatnie pytanie oczywiście brzmi NIE.

PS. Przy tej okazji pani @ISzafranska zamieściła na Twitterze informację jakobym posiadała luksusową willę nad Wisłą pod Toruniem. Wie to od swojej rodziny. Byłoby mi miło, gdyby twitterowicze oraz Czytelnicy pomogli mi ją znaleźć. Mogę nawet zaoferować jakąś fajną nagrodę. A jak już tę willę znajdę, przekażę ją na aukcję WOŚP.

Janka