Były funkcjonariusz SB zostanie radnym Kalisza. Dzięki PiS.
Były funkcjonariusz SB zostanie radnym Kalisza. Dzięki PiS. Fot. Adam Kozak / Agencja Gazeta

Krzysztof Ścisły, który w w poprzednim systemie był adiutantem szefa SLD w Kaliszu właśnie został radnym tego miasta. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że mandat dostanie dzięki koalicji SLD z PiS. Liderka listy SLD została wiceprezydentem i zrezygnowała z zasiadania w radzie miejskiej. – Co na to PiS i prezes Kaczyński? – zastanawia się nasz czytelnik.

Polityka pisze czasami dziwne i nieprawdopodobne scenariusze. W Kaliszu dzięki PiS radnym zostanie były funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa w PRL. Krzysztof Ścisły był adiutantem szefa SB w Kaliszu, a po zmianie ustroju został pozytywnie zweryfikowany jako były fukcjonariusz – podaje lokalny portal Fakty Kaliskie. Taka informacja znalazła się także na liście kandydatów na radnych z ramienia SLD-Lewicy Razem.

Ale wybory wygrała liderka listy Karolina Pawliczak. Długo się tym nie nacieszyła, bo musiała zrezygnować z mandatu – została powołana na wiceprezydenta miasta. To efekt koalicji, jaką w zawarły w mieście Prawo i Sprawiedliwość i Sojusz Lewicy Demokratycznej. Zgodnie z prawem następny w kolejce był właśnie Krzysztof Ścisły. Co prawda wcześniej wykluczano, że obejmie mandat, ale nie zrezygnował z niego w przewidzianym prawem terminie trzech dni.

Teraz wystarczy tylko, żeby złożył ślubowanie i będzie pełnoprawnym radnym. – Co na to PiS z poziomu J. Kaczyńskiego? – pyta nasz czytelnik. – To prawdziwy chichot historii w perspektywie dopiero co obchodzonego 25-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości – dodaje. Ale dla PiS to nic zaskakującego, wszak w szeregach tej partii sporo jest byłych działaczy PZPR, a niektórzy nawet składają w imieniu partii kwiaty pod pomnikami ofiar aparatu komunistycznej bezpieki.