Jarosław Kaczyński nie jest zadowolony z 2014 roku
Jarosław Kaczyński nie jest zadowolony z 2014 roku Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Jarosław Kaczyński nie jest zadowolony z tego, co przyniósł Polsce i Polakom rok 2014. Zdaniem prezesa PiS, który cały czas liczy na to, że historia skoryguje jego sąd, miniony rok był wręcz fatalny. Po raz pierwszy od kilu dekad sfałszowano bowiem wybory. Na dodatek afera taśmowa nie odsunęła od władzy koalicji PO-PSL. – Tusk nie upadł w hańbie – zauważył Kaczyński.

Goszcząc na antenie Radia Maryja, były premier przypomniał, że podobna afera doprowadziła na Węgrzech do kompletnej klęski formacji, która odpowiadała za nieprawidłowości. Tymczasem w Polsce skompromitowana władza przetrwała.

– Niektórzy mówią, że afera doprowadziła do upadku rządu. Ale Tusk nie upadł w hańbie, a osoba, która została premierem, została przez niego wyznaczona – powiedział Kaczyński.

Wielkim rozczarowaniem były dla prezesa PiS także wybory samorządowe, których nie przeprowadzono w sposób uczciwy. – Przedtem różnie ocenialiśmy wybory, ale przeświadczenia o sfałszowaniu wyborów nie było. Sam nie miałem takiego przeświadczenia, dziś takie mam – oznajmił Kaczyński.

Apel do środowisk patriotycznych
Były premier nie traci jednak nadziei i wierzy w sukces swojej partii oraz Andrzeja Dudy, który w wyborach prezydenckich będzie rywalizował z Bronisławem Komorowskim. Korzystając z okazji, Kaczyński wezwał członków PiS do ciężkiej pracy. – Chcemy zwrócić się do wszystkich środowisk patriotycznych o wspólny marsz do zwycięstwa – dodał lider PiS.

Sytuację środowisk patriotycznych komplikują wspierające koalicję PO-PSL media, które – jak zaznaczył były premier – mają przewagę liczebną nad mediami niezależnymi.

– Przy pomocy telewizji można stworzyć w Polsce alternatywny świat. I pewna część społeczeństwa tym światem żyje, i przyjmuje go jako rzeczywistość. W ten sposób z ludzi uczciwych można zrobić łotrów, z sukcesów klęski i odwrotnie – przypomniał Kaczyński.

„Nie będzie państwa policyjnego”
Odpowiadając na pytanie słuchacza z Chicago, prezes PiS zapewnił, że po zdobyciu władzy jego partia doprowadzi do rozliczenia obecnych rządzących, choć w żadnym razie nie stworzy państwa policyjnego.

– Na pewno nie złamiemy prawa, nie będzie żadnego państwa policyjnego, to raczej dziś jest państwo policyjne. Ale to, co się stało, będzie rozliczone. Ci, którzy są winni w sensie, który kwalifikuje się z przepisów prawa karnego, zostaną odpowiednio potraktowani – zapowiedział Kaczyński.

źródło: Radio Maryja