Hairwald

W ciętej ranie obecności

Archive for the category “polityka”

Komisja Europejska sadza PiS w oślej ławce

Komisja Europejska wystąpiła do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej o zamrożenie tzw. Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

KE zareagowała na pomysł polityków PiS polegający na dyscyplinowaniu sędziów.

Członków Izby Dyscyplinarnej wybierał tzw. neoKRS, złożony z politycznych nominatów.

– Komisja Europejska zdecydowała poprosić TSUE o nałożenie tymczasowych środków nakazujących polskiemu rządowi zawieszenie funkcjonowania Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Pozostajemy w gotowości zaangażować się w konstruktywny dialog z Polską w oparciu o uczciwość i szacunek – oświadczyła Vera Jourova z Komisji Europejskiej.

Dziennikarka RMF FM Katarzyna Szymańska-Borginon poinformowała o decyzji Komisji Europejskiej za pośrednictwem Twittera.

– Siła determinacji społeczeństwa obywatelskiego – komentuje zachowanie KE adwokat Sylwia Gregorczyk-Abram.

– Zawiesić tzw. Izbę dyscyplinarną Sądu Najwyższego. Wsadzać kije w szprychy niszczycieli konstytucji gdzie się da i ile razy się da! – apeluje do KE naczelny Newsweeka Tomasz Lis.

– Jeżeli TSUE zabezpieczy wniosek Komisji Europejskiej poprzez zamrożenie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, to będą tego dwie poważne konsekwencje: po pierwsze będzie oznaczać to koniec deformy sądowej PiS, po drugie UE stanie się bardziej federacją – ocenia mec. Roman Giertych.

– Polski przypadek stał się testem, żeby sprawdzić, czy można stworzyć sądownictwo w stylu sowieckim w państwie członkowskim Unii Europejskiej, w którym kontrola sądów, prokuratorów i sędziów leży w rękach władzy wykonawczej jednej partii. Mamy 2020 rok – wypowiadał się prawnik prof. Laurent Pech w czasie dzisiejszej debaty w Senacie.

Kamila Gasiuk– Pihowicz (posłanka): Wniosek o środki zabezpieczające do TSUE jest powodem do radości – Komisja Europejska staje w obronie prawa polskich obywateli do niezależnego sądu. System dyscyplinujący sędziów stworzony przez PiS to system partyjnego nadzoru i wywierania presji na niezależnych sędziów. Powinien jak najszybciej przestać obowiązywać”.

Radosław Sikorski (europoseł): Praworządność jest w interesie narodowym Polski, jej brak to marzenie naszych wrogów i jednego żądnego władzy nieudacznika”.

Reakcje internautów:

I to jest dobra wiadomość”.

Dobra wiadomość! Daleko zaszliśmy, że musimy cieszyć się z takich wydarzeń”.

Nowa szefowa Leyen zdeterminowana w sprawie praworządności. Poważny problem dla PiS. Pora się obudzić i zrozumieć czym jest niezależność”.

Więcej >>>

Kmicic z chesterfieldem

Sędziowie coraz lepiej sobie radzą z bezprawiem pisowskim. Niewątpliwie na uwagę zasługuje sędzia Paweł Juszczyszyn – bohater naszych czasów.

Jak to kiedyś w kampanii prezydenckiej we Francji jeden z kandydatów powiedział: – Wszyscy razem nakopiemy im w dupę.

I tak trzeba nakopać PiS-owi. A w najbliższych wyborach nakopać w Dupę. Przepraszam: w Dudę.

Sędzia, któremu minister sprawiedliwości skrócił delegację w związku z nakazaniem Kancelarii Sejmu przedstawienia list poparcia członków nowej KRS, zaskarżył pismo resortu w tej sprawie. Paweł Juszczyszyn domaga się stwierdzenia bezskuteczności odwołania ze względu na naruszenie jego niezawisłości sędziowskiej.

Więcej o Juszczyszynie, który przywraca wiarę w praworządność – czytaj tutaj >>>

System, w którym wola ludu uzasadniałaby autokratyczne rządy, jest marzeniem wielu ruchów populistycznych, ale w naszym kraju jest niebezpiecznie blisko do jej realizacji. Dobrze, że opozycja obudziła się z czteroletniego snu i zaczyna myśleć o jasnej linii programowej. Co powinna teraz zrobić? Pisze politolog i kulturoznawca prof…

View original post 222 słowa więcej

 

PiS Martyniukiem zabija polską kulturę i sztukę

Prof. Jan Hartman przestrzega przed kulturą szajsu, jaką propaguje rządzący PiS.

Kultura wysoka jest w zaniku. Nie ceni się najwybitniejszych Polaków, w tym noblistkę Olgę Tokarczuk, na którą odbywa się zbiorowe pisowskie plucie.

Tak samo byłoby z innymi noblistami, gdyby dzisiaj żyli. Kaczyński i jego ferajna popluliby gorszym sortem, mordami zdradzieckimi na Marię Curie-Skłodowską, na Sienkiewicza, Reymonta, Miłosza, Szymborską.

PiS za swoim prezesem wyznaje kulturę plwociny i zakłamanie katolickie.

Trwający od kilku lat, a ostatnio przybierający groteskowe rozmiary państwowy kult tzw. disco polo, który lękają się krytykować autorytety liberalno-lewicowe, to wyraz najgłębszej degrengolady moralnej i intelektualnej elit. Udając, że wszystko jest w porządku, bo wszelkie gusta zasługują na akceptację, wspięliśmy się na szczyty zakłamania i ogłupienia.

Stąd można już tylko skoczyć w przepaść. Jeśli elity się nie opamiętają, za kilka lat polskie społeczeństwo zostanie zdekapitowane. Pozbawione głowy, stanie się tylko szarym, bezkształtnym cielskiem, bezmyślnie trawiącym i wydalającym, od czasu do czasu pobudzanym niskimi podnietami seksualnej rytmiczności chamskich przyśpiewek, faszystowskimi tromtadracjami cynicznych uzurpatorów dzierżących władzę oraz rzewnymi podróbkami świętości i mysterium tremendum, serwowanymi przez speców od biznesu religijnego.

(…)

To, że dla celów propagandowych Kurski sprzeniewierza publiczne pieniądze i wypacza ideę kulturowej misji mediów publicznych, to jedno. O wiele gorszy jest ten obłudnie przymilny protekcjonalizm względem gawiedzi, który pod pozorami szacunku i tolerancji jest niczym innym jak ponowionym gestem klasowego poniżenia i wykluczenia. Niechaj prostacy siedzą sobie w swych kulturowych norach, jak zwierzęta w rezerwatach. Niechaj piją wódkę, tłuką się, wrzeszczą wulgarne słowa i tańczą disco polo. To wszak ich „kultura”. Taką mają „tradycję”. Będziemy im jeszcze dogadzać, hołubić ich, żeby czuli się tym pewniej.

Niech się chamstwo i prostactwo panoszą – bylebyśmy je mieli pod kontrolą i na swoje usługi. Poklepany po plecach, wódką napojony i disco polo ubawiony, propagandą ogłupiały i podniecony lud będzie pośród igrzysk i walającego się po ziemi chleba wznosił pijackie okrzyki na cześć panów. I nie skapnie się, w co tu się gra. Ciemny lud kupi Zenka Martyniuka, a razem z nim Jacka Kurskiego, Andrzeja Dudę i Jarosława Kaczyńskiego. I o to chodzi. Za to się płaci judaszowe srebrniki prezesowej wypłaty.

Cały wpis Jana Hartmana tutaj >>>

Kmicic z chesterfieldem

Polska przez PiS została zdegradowana w Unii Europejskiej, to B klasa, podrzędność. Jest w tym zamysł Jarosława Kaczyńskiego, wymiksować kraj z Europy, zwalić na innych: na Brukselę, Berlin, Paryż, aby chwycić naród za mordę.

Damy się?

Rok 2020 będzie ciężki dla Europy, przewidują dziennikarze POLITICO. Wśród przykładów podają możliwy kryzys finansowy, zaostrzającą się globalną wojnę handlową i coraz gwałtowniejszy konflikt w Iranie. Ale zapowiadają też ostrą walkę o wdrożenie unijnej agendy w obronie klimatu, w której Polska wskazana jest jako główny hamulcowy oraz ostrzegają, że stosunki Warszawy z Brukselą znalazły się „w punkcie zwrotnym”.

(…)

Pomimo wygranej w wyborach parlamentarnych w ubiegłym roku, PiS czeka walka o polityczne być albo nie być w tegorocznych wyborach prezydenckich. Prezydent Andrzej Duda, sprzymierzeniec PiS, prowadzi w sondażach opinii publicznej, ale polskie prezydenckie rywalizacje już zaskakiwały w przeszłości.

Jeśli Duda przegra, to radykalne zmiany wprowadzane przez lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego zostaną zablokowane, niwecząc jego…

View original post 710 słów więcej

 

Noworoczne postanowienia

Mało komu brakuje pomysłów na 2020 rok. Wśród najczęstszych: schudnąć, pić mniej alkoholu, częściej medytować itd. Ale chwileczkę! Czy przypadkiem nie jest tak, że ubiegłoroczne postanowienia i te sprzed dwóch lat (i jeszcze wcześniejszych) nie są zadziwiająco podobne? Tak właśnie jest. Prawdopodobnie nawet są identyczne.

Nie ma się co dziwić! Entuzjazm, z którym wchodzimy w każdy kolejny rok, przypomina sylwestrowe fajerwerki. Po głośnym wystrzale i jaskrawych światłach niewiele pozostaje. Potem znów trudno zwalczyć w sobie lenia. W tej sposób beznadzieja powtarza się z roku na rok. Jednak wcale nie musi tak być. Wystarczy przestrzegać kilku zasad, a postanowiania noworoczne, mogą się spełnić.

1. Po kolei

– Największym błędem, jaki możemy popełnić, to narzucenie sobie zbyt wielu postanowień – mówi psycholog sportu i pracy Mario Schuster. Jeśli chcemy nie tylko rzucić palenie, ale i zrezygnować ze słodyczy i zacząć biegać, to szybko może się okazać, że wymagamy od siebie zbyt wiele.

– Aby zerwać z dawnymi przyzwyczajeniami, potrzebujemy silnej woli – mówi Schuster. Tej jednak niestety nie ma w nadmiarze. Stawianie sobie jednocześnie kilku celów oznacza, że silna wola musi działać wielotorowo, tym samym szybko się wyczerpuje. W efekcie nie osiągamy niczego. – Nie ma żadnych przeciwwskazań, aby zmienić kilka swoich dotychczasowych przyzwyczajeń – mówi psycholog. – Ważne, tylko by robić to po kolei.

2. Postanowienie musi sprawiać radość

Ważne by wybrać jedno postanowienie, na którym możemy się w pełni skoncentrować. Tylko które? Rozsądne i istotne są przecież wszystkie. – Odpowiedź wydaje się prosta: spełnianie postanowienia musi nam sprawiać radość. Potrzebne jest pozytywne podejście do zmiany, którą chcemy wprowadzić – mówi Schuster.

Postanowienia: „Muszę rzucić palenie“ i „Chcę rzucić palenie“ być może różnią się w sposób mało istotny. Jednak z psychologicznego punktu róznica jest ogromna: musimy, czy też chcemy coś zrobić.

3. Pozostańmy realistami

Ci, którzy swój czas wolny w 2019 roku spędzili na kanapie i powzięli silne postanowienie, by w 2020 roku cztery razy w tygodniu przez godzinę biegać, wysoko stawiają sobie poprzeczkę. Prawdopodobnie zbyt wysoko.

Kanapowy leń może spokojnie być z siebie dumny, jeśli uda mu się zmobilizować dwa razy w tygodniu. Nawet jeśli potrwa to za każdym razem jedynie pół godziny. – Regularność jest ważniejsza niż to, ile jakaś czynność trwa i jak bardzo jest intensywna – tłumaczy psycholog sportu Schuster. Chodzi przecież o to, by sport pozostał nowym przyzwyczajeniem. Ten, kto zaraz na początku się okrutnie nie przeciąży, ma większe szanse na to, by utrzymać radość z tego, co robi (patrz punkt 3) i tym samym również utrzymać postanowienie.

4. Wiążące postanowienie

Po wyborze postanowienia, sprawa zaczyna nabierać kształtu. –Teraz pomocne może okazać się podzielenie postanowieniem z kilkoma osobami – uważa psycholog. Jak zaznacza, sprawia to, iż postanowienie staje się wiążące. Obietnicę, którą składamy na osobności, łatwiej złamać niż taką, o której komuś powiedzieliśmy.

5. Nie trać nadziei

2020 rok postępuje, a my dotrzymujemy danej sobie obietnicy? Nastaje pustka w motywacji, a wraz z nią tęsknota za papierosem. Co więcej, siła grawitacji kanapy nigdy nie była tak wielka, jak teraz! Poddajemy się i palimy na leżąco. Co dalej?

– W żadnym wypadku nie można za to się potępiać – radzi Schuster. – Poprzez samoskuteczność rozumiemy przekonanie danej osoby, że osiągnie coś własną siłą – zaznacza. Kto zachowa tę wiarę w siebie, nie daje za wygraną.

6. Lepsze żadne postanowienie niż złe postanowienie

Nawet dobre postanowienia mogą okazać się złe. Chociażby wtedy, kiedy z impetem uderzają w nasze życie i kiedy motywującą siłą jest „muszę“, a nie „chcę“.

Kiedy z hukiem odnosimy porażkę, a potępienie samego siebie zabija naszą skuteczność, musimy przyznać, że nawet najlepsze postanowienie nie jest dobre. Zanim jednak tak się stanie, lepiej wejdźmy w kolejny rok bez dobrych postanowień.

Kmicic z chesterfieldem

Andrzej Stankiewicz szereguje skandale z ubiegłego roku. Wybrał 10 najbardziej spektakularnych. Można je wszystkie nazwać pisowsko-katolskimi

Film braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu” powinien być szokiem dla polskich biskupów. Ale dziś, kilka miesięcy po emisji, Episkopat zachowuje się, jakby nic się nie stało. To kolejny dowód na to, że biskupi nie zamierzają na poważnie wziąć się za rozliczenie pedofilów we własnych szeregach. Mogą sobie na to pozwolić, bo w podzielonym politycznie — i w dużej mierze — światopoglądowo społeczeństwie, wiele ujdzie im na sucho. Zwłaszcza, że wśród najbardziej bezkrytycznych wiernych potrafili wywołać wrażenie, że ujawnianie pedofilskich skandali to walka nie tylko nawet z Kościołem, co z samym Chrystusem. Wcześniej w ten sam sposób hierarchowie rozegrali kłopoty lustracyjne w swych szeregach.

Faktem jest także i to, że Episkopat jest podzielony. Są hierarchowie bagatelizujący skandale seksualne, jak abp Marek Jędraszewski, czy abp Sławoj Leszek Głódź. Są też tacy duchowni jak prymas Wojciech…

View original post 1 576 słów więcej

 

Katolicka indoktrynacja w szkole

Rodzice uczniów szkoły podstawowej w Lisowie (woj. śląskie), powołując się na religię, domagali się usunięcia z listy lektur „Harrego Pottera”. Poloniści i dyrekcja, choć książki bronili, ulegli naciskom. W środowisku nauczycieli zawrzało. „To niebezpieczna ingerencja w proces dydaktyczny i ograniczenie autonomii nauczyciela”

„W związku z naszymi przekonaniami religijnymi wnosimy petycję (…) o całkowite zniesienie lektury „Harry Potter i Kamień Filozoficzny” J.K. Rowling z zajęć języka polskiego w naszej szkole” — napisali w październiku 2019 r. rodzice uczniów szkoły podstawowej w Lisowie (woj. śląskie) do dyrektorki Katarzyny Adamik.

Posiłkując się m.in. opiniami egzorcystów, wskazywali, że kultowa książka dla dzieci i młodzieży opisuje praktyki okultystyczne i satanistyczne. Lektura ma według nich zamykać młodych czytelników w świecie „przemocy, grozy, przekleństw i uroków”.

„My, jako katoliccy rodzice, nie możemy pozwolić, by treści książki infekowały umysły i dusze naszych dzieci”

— pisali.

Potter znika z listy lektur „w trosce o dobro dzieci”

Niespełna tydzień później dyrekcja odpowiedziała na apel straszący szkolną lekturą. Na sześciu stronach dokładnie wytłumaczyła absurd żądań rodziców. Odwołując się do przekonań religijnych, wskazała, że Kościół Katolicki nigdy nie wydał oficjalnego stanowiska ws. serii książek o przygodach magów. Cytowała też pozytywne recenzje ludzi związanych z Kościołem m.in. ks. Janusza Królikowskiego z Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie, który wprost mówił, że:

  • czytanie książek o Harrym Potterze nie jest niebezpieczne;
  • dzieci potrafią odróżnić fikcję od rzeczywistości;
  • a wiele przykładów postaw prezentowanych w książce ma niewątpliwy walor edukacyjny.

Poloniści wskazali też, że włączenie „Harrego Pottera” do listy lektur nastąpiło na życzenie samych dzieci, a omawianie lektur bliskich ich zainteresowaniom, pozwala walczyć z niechęcią do czytania i podnosi kompetencje uczniów. Podkreślili też

wychowawcze walory lektury m.in. wartość przyjaźni, miłości i lojalności oraz aspekt równościowy – niedzielenie uczniów ze względu na pochodzenie i status materialny.

Mimo to „w trosce o dobro dzieci” grono pedagogiczne i dyrekcja zdecydowały, że „Harry Potter” zniknie z listy lektur.

„Szanując prawo rodziców do wychowywania dzieci według własnego światopoglądu i przekonań religijnych, jesteśmy przerażeni tym, w jakie dyskusje zostały wciągnięte dzieci” — napisali.

„Wyrażamy ubolewanie, że rodzice nie doceniają nauczycielskiej troski o wszechstronny rozwój uczniów. Naszym zdaniem zostaną oni pozbawieni możliwości poznania książki znanej na całym świecie, a tym samym niejako wykluczeni z uczestniczenia w poznawaniu szeroko pojętej kultury” — dodali.

Lisów – niebezpieczny precedens

Rodzice uczniów z Lisowa podpierali się art. 48 Konstytucji, który mówi o prawie do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. W tej sytuacji granice ingerencji zostały jednak przekroczone. Rodzice domagali się korekty w programie dydaktycznym, a ten zgodnie z ustawą prawo oświatowe zależy od nauczyciela.

„Nauczyciel w Polsce w kwestii dydaktyki ma pełną autonomię, a jego podporą jest podstawa programowa. To ona wskazuje, co nauczyciel zrealizować musi, a resztę treści może swobodnie rozszerzać.

Rodzice posyłając dziecko do szkoły naturalnie zdają się na kwalifikacje i mądrość nauczyciela”

— tłumaczy OKO.press Anna Schmidt-Fic, nauczycielka z Poznania, członkini grupy „Protest z Wykrzyknikiem”.

Sztywne granice między dydaktyką a wychowaniem są gwarantem funkcjonowania szkoły. „Wyobraźmy sobie, że rodzic ma prawo zmienić każdy element programu dydaktycznego. Jednym przeszkadza Harry Potter, innym ewolucja, jeszcze inni woleliby, żeby z historii wymazać kilka skomplikowanych postaci.

W ten sposób dojdziemy do punktu, w którym uczniowie pod kołdrą z latarkami będą zdobywać wiedzę z ksiąg zakazanych, a nauczyciel będzie na smyczy przekonań i widzimisię rodziców”

— dodaje Schmidt-Fic.

Nauczycielu, odwagi!

Dyskusja o Lisowie rozgrzała nauczycielskie fora internetowe. Uważają oni, że szkoła nie powinna ugiąć się pod absurdalnymi żądaniami rodziców. Schmidt-Fic jest przekonana, że na decyzję dyrekcji i grona pedagogicznego w dużej mierze wpłynęła sytuacja polityczna.

„Co rusz odbieramy agresywne komunikaty ze strony Ministerstwa Edukacji i kuratoriów oświaty, które straszą kontrolami i zachęcają rodziców do cenzorowania nauczycieli” — tłumaczy nauczycielka i dodaje, że boi się, że podobne sytuacje będą antagonizować nauczycieli i rodziców, którzy powinni ze sobą współpracować.

„Rodzice coraz częściej kwestionują dobór podręczników i pojedyncze decyzje nauczycieli. Spotykamy się z tym na co dzień. Musimy jasno wytyczyć granice ingerencji, ale jednocześnie pokazać pola współpracy. To kwestie wychowawcze są tymi, w których powinien odbywać się realny dialog” — tłumaczy Schmidt-Fic.

A od nauczycieli domaga się odwagi. „Szkoła nie może sobie dziś pozwolić na postawy koniunkturalne. Musimy bronić tego, co po reformie nie zostało zepsute.

Jedną z tych wartości niewątpliwie jest nauczycielska autonomia, która pozwala kształcić młodzież z poszanowaniem przeszłości, ale przede wszystkim ku przyszłości. Nie dajmy sobie tego odebrać”.

Kmicic z chesterfieldem

Politycy PiS, a za nimi TVP, nie przestają mówić o socjalnych osiągnięciach rządu – to ma być wciąż jeden z filarów „dobrej zmiany”. Ale czy faktycznie jest się czym chwalić? 2019 rok przyniósł trzy zaniechania w polityce PiS, które uderzają w biednych

Pierwsze 3 lata rządów PiS w polityce społecznej przynajmniej pod jednym względem były przełomowe: żaden z poprzednich rządów nie umieścił “socjalu” w centrum swojej opowieści politycznej.

Tymczasem “rodzina 500 plus” zdominowała debatę w Polsce, dziwnie mieszając się przy tym z kwestią praworządności. Choć politycy głównych partii opozycji zaakceptowali program, a przynajmniej nauczyli się nie potępiać go w czambuł, to część ich wyborców niezmiennie jest zdania, że polska demokracja została “sprzedana za 500 plus”, a transakcji dokonali wyborcy PiS.

Władza przy pomocy TVP wykorzystuje te emocje, strasząc, że rządy opozycji oznaczają odebranie zdobyczy socjalnych ostatnich lat: wysokiego świadczenia na każde dziecko i niższego wieku emerytalnego. W tej opowieści rządy…

View original post 1 070 słów więcej

 

Służba Ochrony Państwa do Księgi Guinnessa

Kmicic z chesterfieldem

2019. To był rok zamachów: oburzającego na praworządność, morderczego na klimat, wstrętnego na prawa osób LGBT, smutnego na edukację, absurdalnego na historię i prawdę. Ale budziła się też nadzieja niesłusznie nazywana matką głupich. Możesz pomóc nadziei wspierając wolne media.

Jest późny wieczór 12 grudnia 2019. Na stronie Sejmu pojawia się ustawa dyscyplinująca vel kagańcowa. Rzucam okiem, jest jeszcze gorsza niż się spodziewaliśmy. Trzeba zareagować natychmiast, bo OKO.press próbuje łączyć ogień z wodą, czyli analityczną uwagę z szybkością mediów.

Wybieram art. 9d., szczególnie bezwstydny. W kwadrans graficzka Hanka Szukalska, jedna  z osób mniej widocznych (pisze rzadko), ale kluczowych dla OKO.press, tworzy mema z cytatem wpisanym w twarz Zbigniewa Ziobry. Doskonały prawda?

Więcej >>>

Magdalena Adamowicz, tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska, apeluje teraz o zaprzestanie ataków na marszałka Senatu prof. Tomasza Grodzkiego. Jak sama przyznaje, nowa fala hejtu może doprowadzić do kolejnych tragedii.

“Oszczerstwa mają rozbudzić nienawiść. Ta nakręca spiralę mowy nienawiści. W…

View original post 1 463 słowa więcej

 

Zamiast Rydzykowi dajemy Owsiakowi

Kmicic z chesterfieldem

Antoni Macierewicz odniósł się do słów Putina.

Wiceszef partii rządzącej uważa, że nie można być biernym wobec słów Putina. – Są one publiczna i słowną agresją. Prezydent Rosji próbuje Polskę wyizolować i uczynić wyrzutkiem społeczności międzynarodowej, trzeba mieć na uwadze iż taka jest intencja i odpowiedź też musi być poważna – skwitował Macierewicz.

Więcej >>>

Po zawiadomieniu Jarosława Kaczyńskiego prokuratura przez lata bezskutecznie szukała haków na organizatorów największych pokazów lotniczych w Polsce. W końcu zatrzymała trzech wysokich rangą oficerów na podstawie opinii, którą sporządził członek rady programowej PiS. Sąd nie pozostawił na niej i jej autorze suchej nitki.

Więcej >>>

Więcej >>>

Polityka PiS sprzyja wielkoruskiemu imperializmowi i zagraża polskiej niepodległości.

W okresie przedświątecznym Władimir Putin zaatakował Polskę, zarzucając jej fanatyczny antysemityzm i współpracę z Hitlerem. Zrobił to kilkakrotnie przy różnych okazjach, więc z pewnością nie był to przypadek. Nie „chlapnęło mu się”, miał to starannie przemyślane i…

View original post 591 słów więcej

 

Gadzinówka w TVPropaganda

#TVpropaganda

Paski grozy dyktowane przez telefon, zamykanie korytarza na czas wizyty Jarosława Kaczyńskiego i wysyłanie dronów nad domy wrogów Jacka Kurskiego – to obraz telewizji publicznej za rządów PiS, który wyłania się z książki „TVPropaganda. Za kulisami TVP”, napisanej przez byłego pracownika Mariusza Kowalewskiego. Oto lista 10 cytatów, które pokazują absurdy rządowej stacji

1. JAK PIS DYKTUJE TVP LISTĘ GOŚCI

Dużo w tej sprawie miała do powiedzenia centrala PiS, która wybierała sobie, z kim ich przedstawiciel chce się spotkać w studiu, a z kim nie. Całkowity zakaz był na Michała Szczerbę, posła Platformy Obywatelskiej. Obawiano się, że parlamentarzysta może w telewizji zrobić jakiś happening. Podobnie było z Marcinem Kierwińskim. Na jego obecność nie godził się PiS, więc poseł PO nie był zapraszany.

2. JAK TVP POMPOWAŁA JAKIEGO I INNYCH KANDYDATÓW PIS

W 2018 roku najważniejsze dla PiS były wybory samorządowe. Jednym z głównych elementów wykorzystywanych przez partię rządzącą podczas kampanii miała być telewizja publiczna, w tym kanał informacyjny TVP Info. PiS miał wybory samorządowe wygrać i odbić opozycji ostatnie bastiony jej władzy. Najważniejsza była Warszawa, gdzie postawiono na Patryka Jakiego, wtedy wiceministra sprawiedliwości. Stacja TVP Info była do dyspozycji działaczy PiS 24 godziny na dobę. Wystarczyło, że organizowali jakąkolwiek konferencję, kamery telewizji już tam były. Koszty nie grały żadnej roli.

3. JAK TVP PRZYJMUJE JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO

Prawdziwy popłoch panował w TAI, kiedy się okazywało, że ma przyjechać Jarosław Kaczyński, prezes PiS. W dniu, kiedy zjawiał się na Placu, było jak w tej anegdocie, kiedy wojsko przed przyjazdem sekretarza malowało trawę na zielono.

(…) O to, by nikt prezesowi PiS nie zakłócał spokoju, dbała ochrona budynku, która na godzinę przed jego przyjazdem porządkowała teren. (…) Z taką pieczołowitością nie podejmowano nawet premiera Mateusza Morawieckiego.

Nie wiem, czy Kurski przyjeżdżał z Kaczyńskim, czy po prostu czekał na niego na dziedzińcu TAI, ale do budynku zawsze wchodzili razem. Przy obu szybko pojawiali się Olechowski i Gajewski. Skakali wokół prezesa PiS jak ratlerki wokół swojego pana, czekając, aż ten ich pogłaszcze, czy rzuci im kość. Jeszcze wcześniej sekretariat TAI zamawiał catering. Nic wymyślnego. Kanapki, jakieś przekąski i owoce. Po każdym wywiadzie w studiu Kaczyński zapraszany był do gabinetu Olechowskiego. Nie bawił w nim długo.

Sam wywiad zawsze był nagrywany. Kaczyński – właściwie jako jedyny z polityków – mógł liczyć na to, że TVP nie puści jego wywiadu na żywo. Nad wszystkim osobiście czuwał Jacek Kurski.

4. JAK TVP OCENZUROWAŁA ŚMIERĆ KORY

W TVP nawet śmierć mogła być uważana za zdarzenie polityczne. Tak było 28 lipca 2018 roku, kiedy zmarła Olga Jackowska. Popularna „Kora” chorowała na raka. Jej śmierć, mimo że spodziewana, przyszła nagle. Odeszła wielka artystka, na której twórczości wychowały się całe pokolenia. Bez wątpienia było to wydarzenie dnia. Nie sposób było o tym nie mówić.

(…) Nagle kazano wszystko odwołać. Zaproszeni wcześniej goście byli informowani, że nie wystąpią tego dnia w programach. Nie wiem, czym to tłumaczono, ale po godzinie 14 wszystkich artystów odwołano. Na TVP Info zostały tylko krótkie informacje o śmierci „Kory”. Nie rozumiałem tej decyzji. Zresztą tak samo jak zespół przygotowujący program. Dyrekcja nie tłumaczyła zmiany decyzji. Po prostu nagle dostałem telefon, że muszę zmienić gości w Minęła 20.

5. JAK TVP ZMIENIAŁA PROGRAM POD HARMONOGRAM PIS

W emisji przeszkadzały konferencje, a nawet msza, na której odczytywano list od Jarosława Kaczyńskiego. Nie żartuję! 17 czerwca 2018 roku w Suwałkach odbywały się uroczystości związane z obławą augustowską. Kulminacyjnym punktem uroczystości była msza święta, na której wiceminister Jarosław Zieliński miał odczytać list od Jarosława Kaczyńskiego. Start programu Z bliska został opóźniony. Weszliśmy na antenę, dopiero jak Zieliński skończył czytać list Kaczyńskiego.

6. JAK W TVP PRACUJĄ PEREIRA I RYBICKI

Samuel (Pereira) i Michał (Rybicki) mieli dość specyficzny tryb pracy. Przychodzili do redakcji na chwilę przed kolegium TAI o godzinie 11. Byli na Placu do 16.00, najwyżej do 17.00. Najczęściej siedzieli w gabinecie Pereiry. I stamtąd wydawali polecenia. W sumie to Samuel je wydawał.

Michał najczęściej zajmował się przeglądaniem YouTube’a albo słuchaniem muzyki. Owszem, na samym początku ich przygody z portalem zdarzało się, że Rybicki prowadził wydania, ale zawsze robił wszystko, by z nich jak najszybciej zejść. Nie był w stanie zlecić dziennikarzom tematów, nie umiał umieszczać materiałów na stronie. Wyglądało to dosyć zabawnie, kiedy patrzyło się z boku na nieporadność szefa wydawców.

(…) Później na Placu znaleźliśmy wypełnioną przez Rybickiego deklarację członkostwa w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich. Nieskończone studia teologiczne, wykształcenie średnie, doświadczenie pracy w mediach – żadne.

7. JAK TVP OCENZUROWAŁA MATERIAŁ O UCHODŹCACH

Podobnie zmanipulowano materiał obrazujący wielki marsz uchodźców z Ameryki Południowej do USA. Przekazy, które m.in. od Agencji Reutera otrzymywały wówczas stacje z całego świata, pokazywały masy ludzi wraz z dziećmi, które chcą się dostać do Stanów Zjednoczonych.

– Było tam mnóstwo dzieci. Dostaliśmy polecenie przygotowania materiału o tym, co się dzieje w Meksyku, gdzie ta fala uchodźców dotarła. Mieliśmy jednak zakaz pokazywania dzieci, bo one budzą empatię, a imigranci są według TVP źli – opowiadał autor materiału.

8. JAK TVP TWORZY „PASKI GROZY”

Kiedy Kuczkowski (zastępca dyrektora TAI do spraw kanału TVP Info – red.) nie radził sobie z wymyślaniem treści, prosił o pomoc Olechowskiego. Zdarzało się jednak, że ani jednego, ani drugiego nie było w pracy na Placu. Tak bywało najczęściej w soboty lub niedziele. Wtedy paskowi otrzymywali od nich dyspozycje przez telefon. Dzwonił Kuczkowski i kazał napisać jedną informację. Po czym dzwonił Olechowski i zmieniał to, co kazał szef newsroomu. Powstawał chaos, którego nikt nie był w stanie opanować.

9. JAK TVP PRÓBOWAŁA ZASTRASZYĆ DZIENNIKARZY

13 kwietnia 2018 roku Gajewski kazał mi znaleźć adresy Tomasza Lisa i Roberta Felusia, wtedy naczelnego „Faktu”. Początkowo myślałem, że biuro prawne TVP ma problem z ustaleniem tych danych do pozwu, tym bardziej że takie samo polecenie dostałem od asystenta jednego z dyrektorów z Woronicza. Szybko wyszło na to, że adresy potrzebne są telewizji zupełnie do czegoś innego.

– Musimy wysłać drona nad dom Tomasza Lisa – zakomunikował mi Gajewski.
– Po co?
– Musimy wysłać, tak by zobaczył, że się nim interesujemy.

10. JAK TVP CENZURUJE WOŚP

Jedna z matek, której maluch czekał na przeszczep, wskazała nam jako idealnego gościa prof. Piotra Burczyńskiego, kardiochirurga dziecięcego z Warszawy. Miał opowiadać o problemach z transplantacją wśród najmłodszych. Ale Burczyński miał jedną skazę – był wiceprezesem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, z którą telewizja kierowana przez Jacka Kurskiego była skonfliktowana.

Gajewski na informację o profesorze jako proponowanym gościu studia Z bliska odpisał krótko:
„Won”.

Kmicic z chesterfieldem

Jacek Sasin zaliczył właśnie trudne spotkanie z rzeczywistością. W listopadzie mówił: nie będzie żadnych podwyżek cen prądu. W połowie grudnia zmienił ton: ewentualne podwyżki wszystkim zrekompensujemy. Tuż przed nowym rokiem o rekompensatach zapomniał. Mamy nową opowieść: podwyżki są, ale niskie

Nietrudno więc się dziwić, że Sasin o rekompensatach przestaje opowiadać. Szczególnie że w Polsce ceny prądu należą do najniższych w Europie i podwyżki są nieuniknione – ceny uprawnień do emisji CO2 są w tej chwili pięciokrotnie wyższe niż jeszcze trzy lata temu, a polska energetyka jest oparta na węglu.

Polski rząd nie ma do dyspozycji tak dużego budżetu, aby w nieskończoność subsydiować rachunki za prąd.

Więcej o podwyżce prądu i Sasinie >>>

  • Ten uczciwy to oczywiście marszałek Senatu prof. Tomasz Grodzki. Tak szczuje gadzinówka TVP.

W Polsce mamy teraz bardzo bolesny, dojmujący, jaskrawy splot dobra i zła.

TO PRZESŁANIE ŚWIĄTECZNE JEDNAK TROCHĘ ŁAGODZI OBYCZAJE, CHOĆ NIE ZAWSZE, SKORO PIS-OWSKI TROLL, PANI KRYSTYNA PAWŁOWICZ, W OKRESIE ŚWIĄTECZNYM…

View original post 915 słów więcej

 

Kościół kat. w Irlandii sprzedaje swoje liczne posiadłości, by sfinansować odszkodowania dla ofiar swoich przestępstw seksualnych

Kmicic z chesterfieldem

„Bardzo bym prosił adwokatów z innych krajów, żeby się nie wtrącali w nasze sprawy, bo ich nie znają, nie czują, nie rozumieją ich” – pouczał „obcych prawników” prezydent Duda. Jego słowa nie pozostały niezauważone

Profesorowie prawa urażeni słowami prezydenta

Prof. Alberto Alemanno z École des hautes études commerciales de Paris (HEC), prawnik specjalizujący się w prawie UE, jeden z sygnatariuszy listu otwartego do szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen w sprawie praworządności w Polsce, potraktował słowa Dudy jako osobistą zaczepkę:

„Zostałem odprawiony przez Prezydenta Andrzeja Dudę jako jeden z »obcych prawników z innego kraju wtrącających się w polskie sprawy«. To dodatkowy powód, żeby zwrócić się do Ursuli von der Leyen [szefowej KE], Very Jourovej [wiceszfowej KE) i Didiera Reyndersa [komisarza ds. sprawiedliwości], żeby pilnie działali w obronie prawnej i społecznej umowy łączącej państwa UE i ich obywateli”.

Więcej >>>

Oto 13 artykułów Konstytucji, które złamali PiS i Andrzej Duda…

View original post 197 słów więcej

 

Dyletanctwo PiS. Mocny wpis Giertycha

„Osamotnieni” – mocny wpis mec. @GiertychRoman o dyletanctwie PiS i położeniu Polski.

O fałszerstwie Putina >>>

Kmicic z chesterfieldem

Wybitny konstytucjonalista prof. Tomasz Tadeusz Koncewicz pisze o zaletach obowiązującej konstytucji, gdyby ją zmieniono, to tylko na gorsze w obecnej sytuacji politycznej.

Za Konstytucją z 1997 roku warto codziennie oddawać swój głos i ją praktykować. Musimy pamiętać, że ta Konstytucja nam Polakom się po prostu udała. Nie dajmy sobie wmówić, że jest inaczej.

Cały tekst prof. Koncewicza tutaj >>>

Kapitalny esej Piotra Gajdzińskiego o politycznym gangsterze, o tym jak w Polsce instalowany jest zamordyzm.

Im większy polityczny gangster, tym głośniej krzyczy o patriotyzmie, godności, narodowych krzywdach i wrogach ojczyzny, próbujących za zagraniczne srebrniki zatrzymać marsz ku świetlanej przyszłości. Ta retoryka w sprzyjających okolicznościach jest skuteczna, bo duże grupy społeczne zawsze czują się obdarte z godności, zlekceważone i skrzywdzone. Wystarczy tylko podpalić ogień

Esej Gajdzińskiego tutaj >>>

Politycy niemal wszystkich niemieckich partii krytycznie oceniają przyjętą w Polsce nową ustawę dyscyplinującą sędziów i domagają się od Brukseli wyciągnięcia konsekwencji.

Cały news o izolowaniu Polski pisowskiej od unijnych pieniędzy. Nie…

View original post 105 słów więcej

 

Duda ma przerwę świąteczną

Mija kolejny tydzień od skandalicznych wypowiedzi prezydenta Rosji na temat Polski. Do ataku włączają się również kolejni jego urzędnicy. Tymczasem Andrzej Duda do tej pory nie zabrał głosu w tej sprawie. – Prezydent z pewnością zabierze głos, ale po 6 stycznia. Mamy przerwę świąteczną – stwierdził europoseł PiS Adam Bielan.

Nie cichną komentarze po skandalicznych wypowiedziach Władimira Putina. Prezydent Rosji obarczył Polskę odpowiedzialnością za wybuch II wojny światowej i udział w rozbiorze Czechosłowacji. – Związek Radziecki niczego Polsce nie odebrał – powiedział Putin.

W ostatnich dniach do ataku na Polskę włączyli się również rosyjscy dyplomaci. W odpowiedzi na ataki Kremla, polskie MSZ i Instytut Pamięci Narodowej wydały specjalne oświadczenia. Mocne stanowisko wobec oburzających słów Putina wystosował także premier Mateusz Morawiecki. Nie brakuje też komentarzy ze strony polityków zarówno partii rządzącej, jak i opozycji.

Do tej pory do haniebnych wypowiedzi prezydenta Rosji i jego urzędników nie odniósł się jednak prezydent Andrzej Duda. O jego milczenie zapytano europosła PiS i polityka Porozumienia Adama Bielana.

– W tego rodzaju stosunkach dyplomatycznych nie musimy reagować z dnia na dzień – ocenił Bielan na antenie Polsat News. – Mamy w Europie okres świąteczno-noworoczny. Jestem przekonany, że zaraz po przerwie, która w Polsce kończy się po 6 stycznia, prezydent zabierze głos – stwierdził.

Jak zaznaczył, w sprawie słów Putina wypowiedzieli się już współpracownicy prezydenta.

O fałszerstwie Putina >>>

Kmicic z chesterfieldem

– Ekologizm to zjawisko bardzo niebezpieczne, bo to nie jest tylko pod postacią nastolatki, to coś co się narzuca, a ta aktywistka staje się wyrocznią dla wszystkich sił politycznych, społecznych – uważa abp Marek Jędraszewski.

O ekologizmie, który stoi w sprzeczności z nauką Kościoła Katolickiego mówił w rozmowie z Telewizją Republika abp Marek Jędraszewski.

– Skwituję to krótko: powrót do Engelsa i do jego twierdzeń, że małżeństwo to kolejny przejaw ucisku, a w imię równości trzeba zerwać z całą tradycją chrześcijańską, bez której my – Europejczycy nie zrozumiemy się, bo jesteśmy w niej wychowywani od tysiącleci. To się kwestionuje przez różne nowe ruchy, a także próbuje się narzucać jako obowiązującą doktrynę – powiedział duchowny.

Więcej >>>

Jako nauczyciel jestem przerażony. Wychodzę do uczniów z Herbertem, Miłoszem i Szymborską a oni do mnie z przekazem TVP. Ja o wartościach a uczniowie o urojonych zagrożeniach lub nieistniejących sukcesach.

Robert Kasiak – nauczyciel…

View original post 198 słów więcej

 

Post Navigation