Hairwald

W ciętej ranie obecności

Archive for the category “Świat”

Amerykanie mają Bruce’a Willisa, a my Jędrka Kmicica

prawdziwe

wedługFrancuskiej

kiedyTylko

możnaMówić

Źródło: Wyborcza.pl >>>

czterejAmerykanie

Polacy to szczęśliwy naród

polska-szczęście

Polacy to szczęśliwy naród. Z raportu ONZ wynika, iż jesteśmy szczęśliwsi niż większość świata. W badaniach wzięto pod uwagę takie wartości jak wolność, percepcję korupcji, szczodrość mieszkańców dla organizacji pozarządowych, przewidywaną długość życia w zdrowiu i dochód narodowy na mieszkańca, i na tej podstawie opracowali indeks szczęścia. Idealnie szczęśliwe społeczeństwo dostałoby 10 punktów.

Dania jest najszczęśliwsza ma 7,7 punktów, a najnieszczęśliwsi są mieszkańcy Togo – 2,9 punktu. Średnia światowa to 5,1.

szczęście

Polacy zajęli 51. miejsce (5,822 pkt) na 158. przebadanych krajów, deklasując większość narodów regionu. Dużo mniej szczęśliwi od nas są Bułgarzy, Węgrzy, Rumuni czy Litwini.

Jan od Boga – cudotwórca z Brazylii

Na świecie nie tylko jest o. John Bashobora – cudotwórca i wskrzesiciel – który niedawno na Stadionie Narodowym w Warszawie nabijał kasę abp. Henrykowi Hoserowi.

Oto został odkryty następny. Jan Od Boga. Leczy skrobiąc nożem kuchennym po gałce ocznej, wkładając do nosa przedmiot w kształcie nożyczek albo wkładając palce w wyciętą na brzuchu ranę. Brazylijski uzdrowiciel „Jan od Boga” przyciąga miliony pacjentów, wśród których z roku na rok coraz więcej jest Polaków. W ciągu następnych kilkunastu miesięcy do „największego duchowego medium naszych czasów” wyjedzie z naszego kraju 10 pielgrzymek.

jan od boga

Popieprzyło kogoś? Nie. Na pewno nie Jana od Boga, który kasiorę tłucze, że hej.

On zeskrobie katarakty i nowotwory, guzy oczu nożem, raka piersi poprzez małe nacięcie, i sprawi, że kaleka zacznie chodzić zaledwie za dotknięciem jego dłoni. Ułożone w stos sięgający sufitu kule, wózki inwalidzkie, szyny, milcząco składają świadectwo o jego sukcesie. Został on obwołany największym uzdrowicielem od ostatnich 2 tys. lat

– tak zaczyna się biografia Jana od Boga, którą pod koniec lat 90. napisał australijski dziennikarz Robert Pellegrino-Estrich.

7 tys. zł – tyle kosztuje przepustka do cudu, który ma się dokonać w brazylijskiej wiosce za sprawą „największego uzdrowiciela” od czasów Jezusa. Istnieje też tańsza, choć mniej skuteczna opcja: możesz poddać się zabiegowi na odległość. Wystarczy wysłać do Brazylii swoje zdjęcie, które „zostanie pokazane Bytowi czyli Istocie Energetycznej, która odczyta Twoje potrzeby, przekaże Ci energie uzdrawiające i przepisze zioła”. Opłata – 250 zł.

Na odległość przeprowadzane są też zabiegi zastępcze. Polegają na tym, że prosisz osobę, która jedzie do Brazylii, by poddała się operacji duchowej na twoją korzyść. Sam w trakcie operacji i przez kolejne 24 godziny musisz leżeć w łóżku w białej bieliźnie

– opowiada organizator wycieczek do Jana od Boga

Ludzie mają łeb do interesów. Najlepsze przeprowadza się w imieniu Boga. Idiotów wierzących nie trzeba przekonywać, wierzy we wszelkie cuda. Byle dużą kasę miał w kieszeni. Pieniądze czynią cuda- wie o tym dobrze Jan od Boga. Boga-ty! A ty?

Post Navigation