Hairwald

W ciętej ranie obecności

Duda, 26.11.2015

 

Źródło Reutera: Polska przyłączy się do walki z dżihadystami, jeśli zachodnie wywiady pomogą nam wyjaśnić katastrofę smoleńską

jagor, 26.11.2015
Nowy raport ma udowodnić, że w Smoleńsku miał miejsce zamach. A Antoni Macierewicz może unieważnić raport Jerzego Millera

Nowy raport ma udowodnić, że w Smoleńsku miał miejsce zamach. A Antoni Macierewicz może unieważnić raport Jerzego Millera (fot. Jakub Ocierpa / Agencja Gazeta)

Polska uzależnia przyłączenie się do walki z tzw. Państwem Islamskim od tego, czy Zachód pomoże nam wyjaśnić katastrofę smoleńską – twierdzi anonimowe źródło, na które powołuje się agencja Reutera. Tych informacji nie potwierdza szef dyplomacji Witold Waszczykowski.

 

Agencja pisze o tym w kontekście zmiany polskiego stanowiska w sprawie katastrofy smoleńskiej, którego skutkiem może być pogorszenie relacji z Rosją. Reuters przypomina, że nowe kierownictwo MON pod wodzą Antoniego Macierewicza – zwolennika teorii, że 10 kwietnia doszło do zamachu – już zapowiedziało wznowienie śledztwa i prac nowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. Co więcej, chce tego lider partii Jarosław Kaczyński, którego brat, prezydent Polski, zginął w wypadku pod Smoleńskiem.

Autorzy przypominają też, że w ubiegłym tygodniu szef MON powołał na społecznego doradcę ds. zbadania przyczyn katastrofy prof. Kazimierza Nowaczyka, z którym już wcześniej współpracował w ramach parlamentarnego zespołu ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej.

 

Źródło zwraca uwagę, że nowy polski rząd zorientował się, że niektóre kraje zachodnie chcą odbudować dobre więzi z Moskwą, co może mocno skomplikować ich relacje z Polską.

Pretekstem do poprawy stosunków Zachodu z Rosją jest między innymi wojna z tzw. Państwem Islamskim.

Dlatego, jak mówi źródło, Polska warunkuje swój udział w koalicji państw walczących z dżihadystami od przekazania informacji wywiadowczych, które pomogłyby nam wyjaśnić przyczyny katastrofy smoleńskiej.

Waszczykowski: Nie słyszałem o takim uzależnieniu

Pytany dziś o sprawę Witold Waszczykowski przyznał w Sejmie, że nie słyszał nic o takim warunku.

– Nie słyszałem takiego uzależnienia. To są rozdzielne kwestie. Świat zrozumie, że ze względu może nie na katastrofę smoleńska, ale na nierozwiązany konflikt rosyjsko-ukraiński, który za chwile może rozgorzeć na nowo [porozumienie pokojowe z Mińska wygasa z końcem roku – red.], Polska musi skupić swoją uwagę na tym regionie i nie wiele może poświęcić, a szczególnie włożyć jakiś kontrybucji do walki z Państwem Islamskim – powiedział szef MSZ.

Francja prosi o pomoc, Macierewicz odpowiada: Tak, ale…

Po zamachach w Paryżu Francja poprosiła o międzynarodową pomoc w walce z tzw. Państwem Islamskim. Na ten apel zareagował m.in. Antoni Macierewicz – najpierw w Brukseli na spotkaniu szefów resortów obrony państw UE, a później w rozmowie telefonicznej ze swoim francuskim odpowiednikiem. Macierewicz powtórzył, że Polska rozpatrzy szczegółowe prośby Paryża o pomoc i współpracę w walce z terroryzmem.

„Zgodnie z zapowiedziami Francja zwróciła się o pomoc i współpracę w wyszczególnionych dziedzinach związanych z walką z terroryzmem. Minister Macierewicz wyraził gotowość rozpatrzenia szczegółowych propozycji francuskich, gdy nadejdą, wskazując równocześnie, iż Polska spodziewa się pełnego wsparcia bezpieczeństwa narodowego naszego kraju” – poinformowano w komunikacie MON.

Wczoraj na posiedzeniu sejmowej Komisji Obrony Narodowej Macierewicz znów mówił o zamachach. Tym razem nawiązał wprost do katastrofy w Smoleńsku.

– Zamachy w Paryżu były wstrząsem szczególnie dla nas, Polaków. Nasz kraj był wielokrotnie doświadczony zarówno przez okupację, a w ostatnich latach także przez zamachy terrorystyczne na samo serce polskiego systemu dowodzenia i kierowania Rzeczpospolitej Polskiej – powiedział Macierewicz.

Zobacz także

ŹródłoReutera

TOK FM.pl

Pierwszy telefon Tuska do premier Szydło: o szczytach UE oraz Turcji, uchodźcach i polityce klimatycznej

14:16, 26.11.2015
tusk7111a

Pierwszy telefon Donalda Tuska do premier Szydło: o szczytach UE oraz Turcji, uchodźcach i polityce klimatycznej

Jak poinformował na Twitterze przewodniczący Rady Europejskiej, dziś odbyła się rozmowa telefoniczna między nim a premier Beatą Szydło.

14:15

Sejm na posiedzeniu 2-3 grudnia wybierze nowych sędziów TK

Na kolejnym posiedzeniu Sejmu w przyszłym tygodniu PiS chce przeprowadzić wybór 5 nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Dopiero 3 grudnia Trybunał Konstytucyjny ma rozstrzygnąć, czy ustawa PO z czerwca jest zgodna z konstytucją.

12:41
blaszcz1

Błaszczak w Sejmie: Decyzja o uchodźcach obowiązuje, analizujemy czy może być rekonstruowana

Szef MSWiA przedstawił w Sejmie informację rządu o bezpieczeństwie Polski. Jak przyznał:

„My podtrzymujemy negatywną opinię o decyzji rządu PO-PSL łamiącą solidarność Grupy Wyszehradzkiej, decyzję polegają na zgodzie na przyjęcie 7 tys. uchodźców. Ta decyzja jest obowiązującym prawem, Dania rzeczywiście zmieniła swoją decyzję, ale Dania jest w innej sytuacji prawnej, wchodząc do UE Dania wynegocjowała wyłączenie z tego obszaru [polityki azylowej i imigracyjnej]. My podejmujemy analizy [prawne] dotyczące tej decyzji. Na spotkaniu ministrów UE rozmawiałem z moimi odpowiednikami z Grupy Wyszehradzkiej, tam ocena decyzji PO-PSL jest negatywna”.

Jak stwierdził:

„Stoimy na stanowisku, że powinna obowiązywać zasada dobrowolności w tym zakresie. Jednocześnie rząd prowadzi analizy pod kątem możliwości ewentualnej rekonstrukcji dotychczasowych decyzji UE. Dla rządu PiS najważniejsze jest zapewnienie bezpieczeństwa Polsce i Polaków”.

Błaszczak stwierdził też, że razem z ministrem-koordynatorem ds.służb przygotuje projekt ustawy antyterrorystycznej. Jak też zapewnił, PiS złoży projekt ustawy o repatriantach:

„Klub parlamentarny PiS złoży projekt ustawy, tożsamy z projektem obywatelskim, który koalicja zamroziła przez 8 lat. Ten projekt ma służyć temu, by nasi rodacy mogli wrócić do Polski”.

12:26

Petru na konferencji z Kosiniakiem: Będziemy bronić polskiej demokracji. Zapraszamy PO do współpracy

Jak mówił Ryszard Petru w Sejmie, na wspólnej konferencji z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem:

„Jak wiadomo, mamy dosyć różne poglądy w kwestiach gospodarczych – wczoraj ścieraliśmy się w kwestii emerytur – natomiast już w nocy, kiedy głosowaliśmy kwestię TK, mieliśmy wspólne stanowisko, bo chcieliśmy bronić niezależności Trybunału i Konstytucji. Uważamy, że w fundamentalnych sprawach opozycja powinna ze sobą wspólnie pracować. Zapraszamy PO do takiej współpracy, bo wydaje nam się, że inaczej nie będziemy skuteczni. Mogę zadeklarować, że we wszystkich sprawach dotyczących skoku na Konstytucję, potencjalnego skoku na media publiczne, czy gmerania w ustawie o KNF, będziemy współpracować wspólnie, ponad podziałami. Po to, aby bronić polskiej demokracji”

Dalej mówił:

„Zapraszamy i trzeba odłożyć animozje czy różnice programowe w fundamentalnych kwestiach na bok. Bo inaczej będziemy nieskuteczni. Razem mamy mniejszość głosów, bo Kukiz głosuje jako przystawka jak Jarosław Kaczyński. Jego problem. Pamiętajmy, że PiS zawsze przystawki pożera i trak będzie tym razem. Natomiast musimy razem stanowić mocny głos, po to, by Polacy słyszeli, że w takich sytuacjach, jak w nocy tutaj nie ma zgody opozycji na tego typu procedurę

11:45
pek

Kopacz bagatelizuje rolę Nowoczesnej i deklaruje: W przyszłym tygodniu złożymy swój pakiet demokratyczny

– W przyszłym tygodniu złożyły swój własny pakiet demokratyczny, który pozwoli w sposób racjonalny na funkcjonowanie opozycji – przyznała dziś w Sejmie w rozmowie z dzienniakarzami Ewa Kopacz.

Na stwierdzenie Agnieszki Milczarz, że Platforma oddała wczoraj podczas debaty pole Nowoczesnej, była premier odparła: – No i co, czy ich aktywność na sali zmieniła jakoś postawę [PiS]? My byliśmy również w budynku Sejmu i tłumaczyliśmy, dlaczego wyszliśmy z sali plenarnej. My wyszliśmy nie dlatego, że nie mieliśmy argumentów, tylko nie zgadzaliśmy się na te argumenty, które padały wczoraj z mównicy.

11:02
320698_267153526639034_678347032_n

Szyszko: Na COP21 w Paryżu premier Szydło wystąpi przed kanclerz Merkel

Minister Jan Szyszko w Poranku Radia Wnet mówił m.in. o rozpoczynającej się w poniedziałek konferencji klimatycznej COP21 w Paryżu:

„Jadę do Paryża z premier Szydło, która będzie występowała tuż przed kanclerz Merkel i będzie mówić o tym jak Polska widzi realizację konwencji klimatycznej”

Szyszko podkreślał, że COP21 Polska będzie przede wszystkim stawiać nacisk na krajowe osiągnięcia w zakresie gospodarki przestrzennej i zalesiania.

10:41

Brejza: To, co powiedzieli posłowie PiS-u, to czysta, przypudrowana gomułkowszczyzna

Jak mówił na konferencji w Sejmie poseł PO Krzysztof Brejza:

„To, co powiedzieli posłowie PiS-u, to czysta, przypudrowana gomułkowszczyzna. To głębokie lata 60. Ten cytat, odwołanie się do Sejmu jako najwyższej władzy – jeden z posłów powiedział, o co chodzi – to zapisy tej Konstytucji [PRL]. To przepis 20, wcześniejszy 15 Konstytucji stalinowskiej z 1952 roku. Próbowaliśmy przywoływać cytaty Konstytucji z 3 maja, bo zasada trójpodziału władz, od której uciekają posłowie PiS-u to powielenie najpiękniejszych polskich tradycji (…)

Wywołało to wielkie oburzenie posłów PiS, ale też jesteśmy zaskoczeni reakcją marszałka Kuchcińskiego, który przerywał nam, przywoływał nas od porządku. To złe standardy, natomiast obrażanie konstytucyjnego organu, jakim jest TK – te słowa, które padły do prezesa Rzeplińskiego, ale przede wszystkim brak reakcji marszałka, to bardzo niepokojące”

Robert Kropiwnicki dodał:

„Uchwały, które zostały wczoraj podjęte, prawnie są bezskuteczne. Mówią o tym konstytucjonaliści i one tam naprawdę są manifestem PiS-u, ale nie są uchwałami Sejmu, które wywoływałyby jakikolwiek skutek. Osoby wybrane przez Sejm w październiku dalej są sędziami, tyle, że czekają na zaprzysiężenie przez prezydenta. To wielki błąd, że prezydent ciągle nie zaprzysięga tych 5 sędziów”

10:27

O 16:15 konferencja Schetyny w Bydgoszczy

Konferencja prasowa Grzegorza Schetyny odbędzie się o 16:15 w sali konferencyjnej Stadionu Zawisza w Bydgoszczy. Po konferencji prasowej odbędzie się spotkanie z członkami PO.

10:24

Kaczyński wieczorem w Polsat News

Prezes PiS Jarosław Kaczyński będzie wieczorem gościem programu „Gość Wydarzeń” w Polsat News o 19:15.

10:17

Hofman założył własną agencję PR

Były rzecznik PiS założył własną agencję PR – Komunikacja Adam Hofman. Jak informuje„Pressserwis”, na razie nie chce pracować dla klientów politycznych, a wyłącznie komercyjnych. Agencja pozyskała już kilku klientów, ale ich nazw nie ujawnia.

Jak mówi Hofman w rozmowie z „Presserwisem”:

„Rozpocząłem działalność z dniem zakończenia wykonywania mandatu poselskiego. Mam zamiar rozwijać się w obszarze PR, z którym jestem związany od wielu lat, co prawda w formule politycznej”

Mówi też:

„Mimo że mam doświadczenie w PR politycznym, to nie szukam klientów z tego obszaru. Chcę świadczyć usługi podmiotom komercyjnym, gospodarczym”

09:26
zio

Ziobro: W I kwartale przyszłego roku połączymy Prokuraturę Generalną z Ministerstwem Sprawiedliwości

– W I kwartale przyszłego roku dojdzie do połączenia Prokuratury Generalnej z Ministerstwem Sprawiedliwości – przyznał w Polsat News Zbigniew Ziobro.

Jak dodał nowy szef resortu MS, audyt ministerstwa po poprzednich rządach cały czas trwa. – Widać zapaść w stosowaniu prawa karnego, do sądów przestały wpływać akty oskarżenia. Platforma wymyśliła taką pocedurę karną, która jest prezentem dla przestępców. Wycofam tę procedurę. Jeśli tego nie zrobimy, to polskie sądownictwo karne w ogóle się rozleci. Powołałem już zespół, który podjął robocze prace. Musimy działać niezwykle szybko – mówił Ziobro w „Politycznym Graffiti”.

09:05
petrurmf

Petru o wczorajszej ofensywie posłów Nowoczesnej w Sejmie: Tu chodzi o walkę o rząd dusz

Jak mówił dziś w RMF FM lider Nowoczesnej, odnosząc się do wczorajszych, nocnych wydarzeń z Sejmu i aktywności posłów formacji Petru na sali plenarnej:

„Ja miałem poczucie znacznie większej siły, niż wynikało to z liczby głosów, które mamy. Bo ważne jest to, że w takich sytuacjach, kiedy większość nie słucha – cokolwiek pan nie zgłosi to oni [PiS] nie słuchają, lecą, jak to się mówi w języku potocznym, na rympał – w związku z tym jedynym sposobem jest komunikacja z opinią publiczną i walka o rząd dusz. Bo tu chodzi o rząd dusz, żeby Polacy z każdego dnia rozumieli co się dzieje, żeby wiedzieli, że nowoczesna Polska jest możliwa, a to co proponuje PiS to jest bardzo mocny krok wstecz”

08:39
MKB

Kidawa-Błońska: Nikt nie zanegował ustawy PO o Trybunale Konstytucyjnym, żadna instytucja

– PiS próbuje przekształcić demokrację w system totalitarny. To, co wydarzyło się wczoraj w Sejmie, i kilka dni temu, to zamach na trójpodział władzy. Zamach na sądownictwo. I nie daje żadnych usprawiedliwień mówienie, że ktoś zrobił złe prawo [o nowelizacji PO ustawy o TK]. To prawo było zrobione dobrze, nikt tego nie zanegował. To, że politycy krytykują ustawy konkurentów, to rzecz normalna. Ale żadna instytucja nie negowała tego prawa [uchwalonego przez PO w poprzedniej kadencji – red.] – mówiła dziś w Polsat News Małgorzata Kidawa-Błońska, odnosząc się do wczorajszego zamieszania w Sejmie wokół TK.

Jak dodawała była marszałek:

„Nasz ustawa była przygotowywana długo, robiliśmy ją ponad 2 lata. Ona nie łamała Konstytucji”

08:31

„Ręce precz od Trybunału” – dziś kolejny protest pod Sejmem

O 16:30 pod Sejmem odbędzie się kolejny protest, związany z ostatnimi decyzjami parlamentu dot. sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Jak zapowiadają organizatorzy – wydarzenie powstało w nocy, na bazie wczorajszego protestu. Akcja będzie trwać cały dzień, ale główny sygnał zostanie wysłany o 16:30.

08:26
schet

Olejnik: Twarzą opozycji jest dziś Petru. Schetyna: Jego zarzuty pod adresem PO są absurdalne

– Dzisiaj twarzą opozycji jest Ryszard Petru – stwierdziła w rozmowie z Grzegorzem Schetyną w Radiu Zet Monika Olejnik. Polityk PO odpowiadał:

„Tak, taką pani ma opinię? Ryszard Petru nawet nie jest w stanie wniosku złożyć [do TK], bo nie ma wystarczającej liczby posłów. Nowoczesna nie jest twarzą [opozycji]. Mówi pani o tym ugrupowaniu, a to właśnie ono dało możliwość ataku prezesowi Kaczyńskiemu na wybór poprzednich sędziów, bo to Nowoczesna podważała. Oni twierdzą, że zamach na TK był zarówno w poprzedniej kadencji, jak i teraz. No, to jest absurdalne. To jest szkodzenie sprawie. Argumenty wytaczane przez posłów Nowoczesnej są absurdalne. Usprawiedliwiają działania PiS. Albo mają złą wolę, albo wychodzi tutaj brak doświadczenia, jeśli chodzi o pracę w parlamencie”

08:11
schet

Schetyna: Z perspektywy czasu widać, że trzeba było wybrać 3 sędziów Trybunału Konstytucyjnego

– Mieliśmy do czynienia ze zdemolowaniem niezależności TK, PiS pokazało wczoraj, że większość sejmowa może wszystko. Jestem 18 lat parlamentarzystą, jeszcze nie widziałem nigdy wcześniej takiej atmosfery. Wprowadzono obyczaj, który jest karygodny i haniebny: czyli unieważnianie decyzji poprzedniego Sejmu – mówił dziś w Radiu Zet Grzegorz Schetyna, komentując nocne zamieszanie na sali plenarnej.

Jak przyznał w rozmowie z Moniką Olejnik kandydat na szefa PO, dystansując się niejako od decyzji Platformy z czerwca, kiedy to PO powołała 5 sędziów Trybunału Konstytucyjnego, a nie 3:

„Z perspektywy czasu widać, że trzeba było wybrać 3 sędziów, ale to nie znaczy, że PiS nie podniósłby ręki na Trybunał Konstytucyjny. PiS chce, by Trybunał był mu posłuszny”

Jak podkreślał Schetyna, z 15 sędziów TK w obecnej kadencji, 11 będzie z nominacji PiS.

Pytany o powszechnie krytykowane wyjście posłów PO z sali plenarnej przed nocnym głosowaniem, były szef MSZ odpowiedział: – Nie będziemy sanckjonować swoją obecnością takich haniebnych działań.

300polityka.pl

Nowoczesna walczyła na sali sejmowej do końca. Platforma oddała Trybunał walkowerem

Wiktoria Beczek, 26.11.2015
Podczas nocnych obrad Sejmu Nowoczesna przeszła do ofensywy – atakowała, zadawała pytania i protestowała przeciwko działaniom PiS. W tej sytuacji PO – zamiast „wsadzać kij w szprychy” – zdecydowała o wyjściu z sali sejmowej i odpuszczeniu głosowania.
http://www.gazeta.tv/plej/19,114871,19247908,video.html?embed=0&autoplay=1

Z 28 posłów Nowoczesnej pytania zadało aż 23. – Nie robimy tego w nadziei, że nasze słowa trafią do sumień posłów PiS. Robimy to, by przed Polakami dać świadectwo, pokazać, kto jest dzisiaj tam, gdzie kiedyś stało ZOMO – uzasadniała Joanna Schmidt.

Na sali padały ostre słowa – „Jeżeli Sejm jest najwyższą władzą, to rzeczywiście cytują państwo stalinowską konstytucję z 1952 roku” (Kamila Gasiuk-Pihowicz), „Mam wrażenie, że testujecie granice wytrzymałości polskiej demokracji” (Ryszard Petru), „Czy państwo chcecie doprowadzić do wojny domowej w Polsce?” (Krzysztof Mieszkowski).

„Nie wstyd panu?”

Posłanka Joanna Scheuring-Wielgus wymieniła zaś wszystkie kontrowersyjne decyzje PiS z ostatnich dni i zwróciła się do Jarosława Kaczyńskiego: – Czy to jest pakiet demokratyczny, panie prezesie? Nie wstyd panu?

Niektóre wystąpienia były być może zbyt emocjonalne, a pytania mogły wydawać się naiwne, ale to właśnie sejmowi debiutanci przejęli „obowiązki” głównej partii opozycyjnej. Co więcej, kiedy o 1 w nocy w okolicach Sejmu – na Wiejskiej – zebrała się grupa ludzi, którzy chcieli wyrazić swój sprzeciw w związku z wydarzeniami na sali plenarnej, posłowie Nowoczesnej wyszli do nich. W tym czasie Platforma kapitulowała organizując konferencję prasową na schodach.

„Petru postawił klub na baczność”

Działania Nowoczesnej nie przeszły bez echa. O tym, że Polacy zobaczą „kto broni demokracji” pisali w mediach społecznościowych dziennikarze i… politycy PO. Paweł Zalewski dziwił się bezczynności posłów, a Marek Łapiński apelował by Platforma wyszła do protestujących.

partiaSamobójców

gazeta.pl

PO oblała egzamin z opozycji

Renata Grochal, 26.11.2015

Posłowie PO z chorągiewkami Polski i Unii Europejskiej podczas wczorajszego posiedzenia Sejmu

Posłowie PO z chorągiewkami Polski i Unii Europejskiej podczas wczorajszego posiedzenia Sejmu (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Platforma Obywatelska wyszła w środę z sali plenarnej podczas debaty nad unieważnieniem uchwały o wyborze pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego, co w ocenie prawników jest niezgodne z konstytucją i ustawą o Trybunale. Największa partia opozycyjna została ogłuszona działaniem PiS.

Nie spodziewała się, że partia Kaczyńskiego, nie zważając na przepisy prawa, za pomocą wybiegów będzie konsekwentnie realizować swój plan przejęcia Trybunału. PiS chce sparaliżować Trybunał, bo się obawia, że będzie on tamą dla jego niekonstytucyjnych pomysłów. Regułą tej kadencji staje się, że PiS działa pod osłoną nocy, z zaskoczenia, wprowadzając w ostatniej chwili nowe punkty do porządku obrad, a opozycji wręczając projekt uchwały – jak było w tym przypadku – tuż przed głosowaniem.

Bojkotując debatę i wychodząc z sali, Platforma zademonstrowała swoją bezsilność i się pogubiła. Konferencja posłów na sejmowych schodach wyglądała groteskowo. Już raz cała opozycja wychodziła z sali podczas głosowania nad PiS-owską nowelizacją ustawy o Trybunale. Ale opuszczanie obrad to nie jest sposób na PiS. To rejterada.

Opozycja musi wspólnie stawić czoła antydemokratycznym zapędom PiS, które ma samodzielną większość w Sejmie i Senacie oraz własnego prezydenta, i może przeprowadzić przez parlament cokolwiek sobie wymarzy. W czwartek rano miała się odbyć wspólna konferencja całej opozycji w sprawie działań PiS, ale Platforma ją odwołała, co było błędem. Dziś rola opozycji jest szczególna. Nie może zablokować PiS, ale może bronić demokracji i standardów w debacie. Może uświadamiać Polakom – także wyborcom PiS – zagrożenia, jakie niesie ze sobą nowa władza.

Ciężar obrony demokracji przed zapędami sejmowej większości wzięli na siebie posłowie Nowoczesnej. Szef ugrupowania Ryszard Petru podkreślał, że zdaje sobie sprawę, iż 28-osobowy klub nie jest w stanie zablokować PiS, ale zadał istotne pytanie: dlaczego PiS się tak spieszy i nie chce poczekać aż Trybunał Konstytucyjny za kilka dni orzeknie, czy wybór nowych sędziów przez poprzedni parlament był zgodny z prawem? Czyżby bał się orzeczenia Trybunału?

Posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz podkreślała, że batalia toczy się o to, aby upolitycznić Trybunał Konstytucyjny. Przypominała, że nie można zakończyć kadencji sędziów uchwałą Sejmu, bo są oni nieusuwalni.

I to był powiew świeżości w coraz cięższej politycznej atmosferze tworzonej przez PiS. 28-osobowy, nowy w Sejmie, klub Nowoczesnej dał w środę odpór sejmowemu walcowi Kaczyńskiego. Platforma, która ma 138 posłów, pochłonięta wewnętrznymi walkami o przywództwo, oblała egzamin z opozycji.

Zobacz także

grochalPiS

wyborcza.pl

Dorn: Uchwały z „kuchni prezesa”. Kaczyński na kursie kolizyjnym z prezydentem

Paweł Wroński, 26.11.2015

Ludwik Dorn

Ludwik Dorn (Fot. Jacek Marczewski / Agencja Gazeta)

Cel Jarosława Kaczyńskiego jest szerszy. To destruowanie systemu prawnego obecnego państwa. On chce wprowadzić swój model. On idzie na kurs kolizyjny z całym systemem III Rzeczypospolitej – mówi Ludwik Dorn.

Paweł Wroński: Oglądał pan debatę i głosowanie nad pięcioma uchwałami unieważniającymi uchwały poprzedniego Sejmu?

Ludwik Dorn, były poseł niezależny, współtwórca PiS: Przyznam, że nie. Ale słyszę komentarze, że to był jakiś teatr groteski i absurdu.

Tylko że nawet teatr groteski czemuś służy. Ma jakieś przesłanie. O co chodziło PiS, skoro zakwestionował wybór sędziów Trybunału Konstytucyjnego, a prezydent ich i tak nie zaprzysięga?

– Wszystko to ma bardzo proste wyjaśnienie. Zgoda – groteska, absurd, bo grozy to ja jeszcze nie widzę. Był to teatr dla jednego widza. Tym widzem był Andrzej Duda. A przedstawienie reżyserował Jarosław Kaczyński wyłącznie dla niego. Te uchwały pojawiły się nagle, są zupełnie bezsensowne i wiedzą o tym przecież ich autorzy.

Moim zdaniem powodem ich przegłosowania były pogłoski z okolic Pałacu Prezydenckiego o możliwości kompromisu w sprawie nominowania sędziów Trybunału Konstytucyjnego. A dowodem na to był poranny wywiad ministra prezydenckiego Andrzeja Dery w Radiu RMF FM. Powiedział on, że wchodzi w grę możliwość zaprzysiężenia trójki sędziów, którzy zostali wybrani w sposób oczywisty prawidłowo przez poprzedni Sejm.

Nadal nie widzę sensu tego, co się działo w nocy z środy i czwartek.

– Chodzi o to, by stworzyć fakt dokonany. Postawić prezydenta Andrzeja Dudę w sytuacji bez wyjścia, by na nim wywrzeć presję. Prezydent stanął przed dylematem. Zaaprobować coś, co jest w sposób oczywisty niezgodne z prawem, i wykazać się lojalnością wobec ugrupowania, czy też pozostać sługą państwa prawa – szukając kompromisu, który pozwoli zachować jego zasady i dotychczasowy ład. Prezydent znajduje się teraz w sytuacji kolizyjnej. I przyznam, że to będzie najbardziej do tej pory jego dramatyczny wybór.

Utwierdza mnie w tym przekonaniu termin, kiedy to wszystko się rozegrało. O tych uchwałach wcześniej nikt nie wiedział. Nawet w PiS. Projekt pojawił się około godziny 16.30. Prezes zaczyna funkcjonować od około godz. 9:30, a od 10:30 jest w biurze. Wyobraźmy sobie taką sytuację. Prezes przychodzi i jest informowany przez współpracowników, że prezydent zaczyna prowadzić własną politykę. Drobna wypowiedź Dery urasta do kwadratu. Każdy ze współpracowników wyolbrzymia zagrożenie. Szybko powstaje więc projekt uchwał.

Prezes Jarosław Kaczyński chce przecież doprowadzić do zablokowania Trybunału Konstytucyjnego, który w przeszłości był przeszkodą na drodze do urzeczywistnienia jego planów.

– Cel Jarosława Kaczyńskiego jest szerszy. To destruowanie systemu prawnego obecnego państwa. On chce wprowadzić swój model. On idzie na kurs kolizyjny z całym systemem III Rzeczypospolitej. Chce teraz sprawdzić, czy ma nadal wiernego sojusznika w prezydencie, zmuszając go do zrobienia czegoś absurdalnego. To jest sposób działania prezesa. Stawianie do pionu, dyscyplinowanie, stałe wychowywanie. Tylko tyle, i aż tyle.

Zobacz także

jakByło

wyborcza.pl

Co jeszcze musi zrobić PiS, aby wyborcy się od niego odwrócili? Maj: „Zastanawiam się czy nie dojdzie do jakiegoś mocnego buntu, przełomu”

KONRAD MAJ , KONRAD SADURSKI; ZDJĘCIA: KINGA KENIG; MONTAŻ: RAFAŁ KUCHARCZUK, 26.11.2015
http://www.gazeta.tv/plej/19,82983,19249286,video.html?embed=0&autoplay=1

– Zastanawiam się czy nie dojdzie do jakiegoś mocnego buntu, przełomu. Rząd raczej nie dotrwa do końca kadencji – ocenia dr Konrad Maj, psycholog społeczny z Uniwersytetu SWPS w rozmowie z Konradem Sadurskim.

Komentując działania nowego rządu, dr Konrad Maj podkreśla, że z reakcją społeczeństwa na nie może być jak z odkładającym się cholesterolem. W pewnym momencie dojdzie do zawału, jakiegoś buntu. Według Maja Polacy są mocno przywiązani do wizji Polski jako kolebki solidarności, wolności i swobody. – Mamy tradycję, lubimy ten wizerunek. Chociażby to może spowodować, że nie będziemy chcieli mieć u władzy kogoś, kto temu zagraża, z czym walczyliśmy przez pokolenia. Ludzie nie będą patrzyli spokojnie na to, że ktoś próbuje szarpnąć się na demokrację, demontować ją. To według psychologa rodzaj mechanizmu obronnego, który cechuje polskie społeczeństwo.

Pytany przez Konrada Sadurskiego z ‚Gazety Wyborczej’ o reakcje Polaków na działania nowego rządu Maj dodaje również, że polskie społeczeństwo nie lubi także, kiedy jest zbyt nudno. – ‚Ciepła woda w kranie’ nam się znudziła. Ale jeszcze większą czkawką mogą odbić nam się te rządy, kiedy ktoś nam mówi, jaka ta woda ma być – zaznacza.

CoJeszczeMusi

wyborcza.pl

 

Czekamy na PiS-owski striptiz w TVP

Wojciech Maziarski, 26.11.2015

Karolina Lewicka została zawieszona po emisji programu

Karolina Lewicka została zawieszona po emisji programu „Minęła 20”, w którym dyskutowała z prof. Glińskim (fot. TVP Info)

Dziś będzie o Agacie Ławniczak i Elżbiecie Ruman. Nie słyszeliście? Ja też nie. Aż do wtorku, kiedy przeczytałem, że te dwie „wieloletnie dziennikarki TVP” wydały oświadczenie, w którym gorliwie poparły władzę atakującą media.

Minister kultury Piotr Gliński ma rację – stwierdziły. „TVP Info uprawia propagandę i manipulację od kilku lat. Zbyt wielu dziennikarzy TVP pomyliło role – stali się stroną w walce politycznej, światopoglądowej i kulturowej i utracili wiarygodność” – napisały.

Ale jaja! Pamiętam, jak w stanie wojennym z różnych ciemnych nor wypełzły dziwne postaci, o których nikt wcześniej nie słyszał, by wyrazić entuzjastyczne poparcie dla porządków wprowadzanych przez Wojskową Radę Ocalenia Narodowego i zająć miejsce tych, których reżim wyrzucił z pracy w ramach „weryfikacji dziennikarzy”.

PiS-owskiej ekipie chyba naprawdę się wydaje, że znów mamy rok 1981 i że zaprowadzi w mediach takie same porządki jak Jaruzelski. Minister Gliński nawet publicznie zapowiada, że władza zweryfikuje dziennikarzy w mediach publicznych, bo „niektórzy redaktorzy lepiej obowiązki wypełniają, a inni podejmują złe działania”.

„Czym prędzej Lis zostanie z telewizji publicznej wykurzony, tym szybciej będziemy mieli do czynienia z początkiem normalności” – basuje mu Piotr Zaremba na portalu wPolityce.pl. Pytanie tylko, komu powierzyć sztandarowy program publicystyczny w TVP po wyrzuceniu Tomasza Lisa – martwią się prawicowi komentatorzy.

Jak to komu? Mamy co najmniej dwie znakomite kandydatki – Agatę Ławniczak i Elżbietę Ruman. Miliony polskich widzów wprost nie mogą się doczekać ich sztandarowego show. Jest też cały tłum innych, równie znakomitych gwiazd: Krzysztof Feusette, bracia Karnowscy, Jerzy Jachowicz, Anita Gargas, Marek Pyza, Stanisław Janecki. Wymieniać dalej? Wszystko to urodzeni showmani, istne bestie sceniczne. Gdzie Lisowi do nich.

Nie wiem dlaczego, ale przypomniała mi się taka przypowieść: w latach 70.

XX wieku delegacja radzieckiej partii komunistycznej przyjechała do Warszawy i gospodarze, żeby gości trochę rozerwać, zabrali ich wieczorem na striptiz. A oni po obejrzeniu występu stwierdzili, że to nawet fajne, ale u nich się nie sprawdziło. Ludzie radzieccy tego nie chcieli. – Jak to nie chcieli?

– No, nie spodobało się.

– Pewnie coś źle zrobiliście, towarzysze. Może muzyka była źle dobrana albo lokal nie taki?

– Nie, wszystko było tak samo jak u was. Taka sama nastrojowa muzyka, przygaszone światła, wygodne fotele.

– To może striptizerka nie taka?

– Nie taka?! Zasłużona towarzyszka, od 45 lat w partii!

Już dziś serdecznie państwa zapraszam na PiS-owski sztandarowy striptiz w telewizji publicznej. To będzie hit.

Zobacz także

czekamyNaPisowski

wyborcza.pl

09:48
Szałamacha-Paweł-3

Szałamacha: Ustawy o podatku bankowym i od supermarketów będą inicjatywami poselskimi, prace są zaawansowane

– W przypadku podatku bankowego i podatku od supermarketów, raczej będzie ścieżka poselska. To będą klubowe projekty ustaw, wiem, że prace nad tym są bardzo zaawansowane – przyznał dziś w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim w Radiu Wnet Paweł Szałamacha. – Gdybyśmy szli ścieżką rządową, zabrałoby to więcej czasu, projekty pojawiłyby się w styczniu, albo nawet w lutym, a nie mamy tyle czasu. Naszym zamiarem jest, by były to inicjatywy poselskie – dodawał minister finansów.

Jak podkreślał, podatek bankowy ma przynieść wpływ do budżetu w granicach 6-6,5 mld zł, a podatek od supermarketów – 2,5-3 mld zł. – Te podatki napotkają na opór branż nimi dotkniętych, będzie burzliwa dyskusja w Sejmie na ten temat – zauważył Szałamacha.– Częścią sztuki debaty publicznej jest ubieranie swojego interesu w kostium dobra publicznego. Spodziewam się, że te opodatkowane sektory nie będą argumentowały w ten sposób, że im się dzieje krzywda, ale będą twierdzić, że pokrzywdzonymi będą klienci etc. I ten argument będzie podstawowym, z którym trzeba będzie się zmierzyć – zaznaczył minister finansów.

300polityka.pl

Tomasz Lis: Kaczyński chce dyktatury. Ale musi wiedzieć – w Warszawie będzie Majdan

Tomasz Lis ostrzega PiS: w Warszawie będzie Majdan.
Tomasz Lis ostrzega PiS: w Warszawie będzie Majdan. Fot. Zrzut ekranu z twitter.com/lis_tomasz

Prawo i Sprawiedliwość coraz ostrzej realizuje swój polityczny program, przejmując Trybunał Konstytucyjny. Na razie przeciw temu protestują eksperci i komentatorzy, ale wkrótce mogą zacząć to robić obywatele. Tak przewiduje Tomasz Lis, który ocenia, że możliwy jest Majdan na kształt tego z Kijowa.

W nocy partia rządząca przeprowadziła przez Sejm serię uchwał unieważniających wybór pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego (tutaj najważniejsze informacje na temat tego, co się działo). Pod Sejmem zgromadziła się grupa ludzi protestujących przeciw postępowaniu Prawa i Sprawiedliwości.

Na razie mała, ale możliwe, że wraz z kolejnymi podobnymi zachowaniami rządzących będzie ona rosła. Tak przewiduje Tomasz Lis, który komentował na Twitterze sejmową debatę i polityczne działania partii Jarosława Kaczyńskiego.

Redaktor naczelny „Newsweeka” przewiduje, że działania prezesa mogą się skończyć polską wersją Majdanu.

kaczyńskiChceSwojej
kaczyńskiChceSwojej1

 

lisPiSChce

naTemat.pl

Wybory 2015 unieważnione? Odwołane ułaskawienie?

PiS postanowił ubogacić naszą rzeczywistość prawniczą poprzez dodanie nowego typu uchwał Sejmu RP polegających na odwoływaniu uchwał poprzedniej kadencji.

Zachwycony tą perspektywą proponuję, aby Sejm IX kadencji odwołał uchwałę o votum zaufania dla Beaty Szydło. W ten oto szybki sposób Polska będzie mogła się uwolnić od wszelkich zobowiązań zaciągniętych przez rząd PiS. Można pójść jeszcze dalej i np. odwołać uchwałę Sejmu o samorozwiązaniu z 2007 roku! Oznaczałoby to, że Sejm V kadencji trwał do 2009, Sejm VI kadencji do 2013, a wreszcie oznaczałoby to, że ciągle mamy Sejm VII kadencji, a wybory dopiero za dwa lata! Co za ulga!

Pomysł, żeby odwoływać uchwały poprzedniego Sejmu w sprawie powołania członków TK mogą PiS-owcy twórczo rozwinąć i nie rozumiem dlaczego tego nie robią. Skoro można odwołać uchwały o powołaniu 5-sędziów to dlaczego nie można odwołać uchwały o powołaniu wszystkich piętnastu? Za jednym zamachem rozwiązać problem powołania sędziów i wybrać nowych. Przy okazji odwołać powołanie prezesa NiK, rzecznika RPO etc.

A mówiąc poważnie, czy panie posłanki i panowie posłowie wiedzą, że w kategorii prawnicza głupota dekady właśnie przeskoczyliście ułaskawienie niewinnego dokonane przez byłego kolegę? A propos pana Prezydenta to odwołanie uchwały Zgromadzenia Narodowego o przyjęciu protokołu z zaprzysiężenia Prezydenta może skutkować uchyleniem prawidłowego sprawowania funkcji przez niego i brakiem możliwości np. ułaskawienia czy powołania rządu. Wasze prawotwórstwo kochani PiSowcy daje nieograniczone możliwości.

Wpis pochodzi ze strony Roman Giertych – strona oficjalna

wyboryUnieważnione

naTemat.pl

Nocna zmiana PiS-u. 7 rzeczy, które trzeba wiedzieć po sejmowej kłótni o Trybunał Konstytucyjny

Prawo i Sprawiedliwość w nocy pokazało, że ma w poważaniu demokratyczne obyczaje i procedury.
Prawo i Sprawiedliwość w nocy pokazało, że ma w poważaniu demokratyczne obyczaje i procedury. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Prawo i Sprawiedliwość przyjęło dziwną metodę rządzenia państwem: robi to nocami. Po raz kolejny wątpliwe prawnie zmiany są przeprowadzane przez Sejm bez dyskusji i w czasie, kiedy wyborcy nie mogą tego oglądać w telewizji, bo śpią. Tym razem chodzi o serię uchwał, które mają unieważnić wybór pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Ale znaczenie tych wydarzeń w Sejmie jest znacznie większe.

1. PiS idzie po Trybunał

Środowe głosowanie w Sejmie to kolejny etap marszu PiS po Trybunał Konstytucyjny, który zaczął się już na pierwszym posiedzeniu Sejmu przepchnięciem nowej ustawy. Teraz PiS chce umocnić w społeczeństwie przekonanie, że to, co zrobił poprzedni Sejm, jest nieważne.

Bo tylko o wrażenie tutaj chodzi. Urzędnicy działają na podstawie i w granicach prawa, a żadne prawo nie przewiduje możliwości unieważnienia wyboru sędziów Trybunału. Równie dobrze zaraz po tych pięciu uchwałach Sejm mógłby przyjąć uchwałę o tym, że w Wigilię będzie 25 stopni Celsjusza i piękne słońce.

2. PiS vs Duda

Przeprowadzona szturmem przez Sejm seria uchwał ma nie tylko przekonać społeczeństwo, że to PiS ma tutaj rację oraz przestraszyć sędziów Trybunału, którzy 3 grudnia zajmą się nowelizacją ustawy o Trybunale. Jak zauważa Ewa Siedlecka z „Gazety Wyborczej” chodzi także o wywarcie wpływu na Andrzeja Dudę, który zaczyna się łamać.

W środę rano prezydencki minister Andrzej Dera zasugerował w RMF FM, że Duda może pójść na kompromis. Kilka dni wcześniej Marek Jurek, europoseł wybrany z list PiS wskazywał, że PO mogłaby odpuścić dwóch sędziów wybranych na zapas, a Duda mógłby przyjąć ślubowanie od tych, którzy zostali wybrani zgodnie z zasadami. Siedlecka sugeruje, że PiS przyjmując serię uchwał chce powstrzymać Dudę przed przyjmowaniem ślubowania od trzech sędziów.

3. Pakiet (anty)demokratyczny

Uderzający jest tryb prac Sejmu. Po raz kolejny PiS, który ma w Sejmie władzę absolutną, „wrzuca” temat w ostatniej chwili. O tym, że posłowie zajmą się uchwałami, po raz pierwszy poinformowano chwilę po godzinie 17 (300polityka.pl), a już kilka godzin później było po głosowaniu.

Dyskusja była, ale politycy PiS siedzieli tylko w swoich ławach i czekali na głosowania z miną zdającą się mówić „gadajcie, gadajcie, i tak was przegłosujemy”. Bardziej niepokojące jest, że kolejne już głosowania odbywają się bez jakichkolwiek ekspertyz, bo choć nie nad każdą ustawą trzeba pracować dwa lata, to w imię jakości stanowionego prawa powinno się przynajmniej dać czas na poznanie opinii ekspertów. Ale one byłyby nie po myśli PiS.

4. Kapitulacja PO…

Platforma Obywatelska konsekwentnie realizuje nowy model opozycyjności: wychodzenie z sali. To nic nowego, kiedyś z sali wychodziło PiS, nawet organizowało konferencje w tym samym miejscu, czyli na schodach głównych. Takie demonstracje, by zwracały uwagę, nie powinny być organizowane zbyt często, tymczasem PO wyszła z sali już drugi raz w ciągu kilku dni.

To każe pytać, czy teraz posłowie PO będą już zawsze wychodzili, gdy PiS będzie miało ich przegłosować? Jeśli tak, to cóż, mogą wcale nie przychodzić. Wyraźnie widać, że nie wiadomo kto w Platformie rządzi. Podczas debaty o expose głównym mówcą PO był nowy szef klubu Sławomir Neumann, podczas konferencji na schodach przed mikrofonem stała Ewa Kopacz, która jeszcze oficjalnie pełni obowiązki szefowej PO, ale już wiadomo, że nie będzie startowała w wyborach.

5. …i wykorzystana szansa .Nowoczesnej

Przy słabości PO szansę wykorzystała .Nowoczesna Ryszarda Petru, która wcześniej zapowiadała zrobienie czegoś ponad swoje możliwości, czyli złożenie skargi do Trybunału Konstytucyjnego (więcej o tym tutaj). Tym razem przeczytała regulamin Sejmu i wykorzystała możliwość zadawania pytań. Więc na mównicę po kolei wchodzili wszyscy posłowie .Nowoczesnej i krytykowali działanie PiS-u.

Oczywiście rządzący nagle nie doznali olśnienia, że robią źle, ale chodzi o wrażenie. A to .Nowoczesna zrobiła lepsze, niż stojąca na schodach Platforma. Największa partia opozycyjna zdaje się wręcz oddawać walkę o miano najważniejszej partii opozycyjnej walkowerem.

6. Kukiz ’15 nową przystawką PiS

Wątpliwe prawnie uchwały PiS poparł klub Kukiz ’15. To kolejny etap skoku na Trybunał, w którym kukizowcy poparli PiS. Powoli klub staje się przystawką Prawa i Sprawiedliwości.

Zaskakujące jest też uzasadnienie, jakie przedstawił Kornel Morawiecki. Tłumaczył, że ważniejsze niż prawo jest dobro Narodu. I o ile trzeba się zgodzić, że dobro Narodu to ważna wartość, to urzędnicy muszą działać na podstawie i w granicach prawa. Tyle, że mówienie o tak nieokreślonej wartości daje wytrych do robienia absolutnie wszystkich zmian, bo przecież chodzi o dobro Narodu.

7. Co dalej?

Taka nocna zmiana (kolejna) na pewno nie przysporzy PiS pochwał ze strony komentatorów. Ale już ze strony wyborców? Ci nie zajmują się na co dzień prawem konstytucyjnym, więc absolutnie nie mają pojęcia o meandrach walki o Trybunał. Z tego, co działo się w nocy mogą zapamiętać albo to, że PiS robi wreszcie porządek, albo, że zawłaszcza kolejną instytucję państwa.

Uchwały podjęte nocą przez Sejm teoretycznie nie mają żadnej mocy prawnej. Ale Prawo i Sprawiedliwość zdaje się tym nie przejmować. Dopiero kiedy zderzy się ze ścianą, będzie musiało przyznać rację prawnikom. A potencjalne ściany są dwie. Pierwsza to Andrzej Duda, który po podpisaniu na kolanie przyjętej tydzień temu ustawy o Trybunale może zauważył, że sprawy potoczyły się za daleko. Stąd być może sugestia Dery o możliwości przyjęcia ślubowania od trzech sędziów.

Druga ściana, na którą może wpaść PiS to sam Trybunał Konstytucyjny. 3 i 9 grudnia sędziowie zajmą się spornymi przepisami. Z drugiej strony prezes Kaczyński jeszcze przed głosowaniem mówił w Telewizji Republika, że Trybunał nie ma dzisiaj legitymacji. Może więc PiS nie przejmie się jego orzeczeniami? Pewne jest, że czeka nas jeszcze kilka aktów wojny o Trybunał.

naTemat.pl

To on dowodził atakiem PiS na Trybunał Konstytucyjny. W PRL oskarżał opozycjonistów

Stanisław Piotrowicz, który w imieniu PiS uzasadniał uchwałę o unieważnieniu wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego, w czasach PRL był prokuratorem.
Stanisław Piotrowicz, który w imieniu PiS uzasadniał uchwałę o unieważnieniu wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego, w czasach PRL był prokuratorem. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Prawo i Sprawiedliwość zapowiadało, że idzie „dobra zmiana”. To widać nie tylko po stylu przeprowadzania przez Sejm poszczególnych ustaw, ale też po tym, kto to robi. Pięć uchwał unieważniających wybór sędziów Trybunału Konstytucyjnego uzasadniał Stanisław Piotrowicz – za PRL-u prokurator oskarżający opozycjonistów, w wolnej Polsce znany z umorzenia śledztwa przeciw księdzu-pedofilowi.

– Pan Piotrowicz właśnie w Krośnie był prokuratorem, a ja siedziałem tam „na dołku” – powiedział w TOK FM Jerzy Stępień, działacz opozycji w PRL, były prezes Trybunału Konstytucyjnego. Przypominał, że Piotrowicz w latach 80. był prokuratorem prokuratury rejonowej, a później awansował do wojewódzkiej. Został też w 1983 roku odznaczony Brązowym Krzyżem zasługi. – To znaczy, ze musiał się dobrze spisywać jako prokurator – ocenił Stępień.

W stanie wojennym był oskarżycielem opozycjonisty, który roznosił bibułę. Kiedy sprawa wyszła na jaw, Piotrowicz przekonywał, że została mu ona przydzielona przez przełożonego, a on dążył do jej ukręcenia. Przepraszał też za to, że należał do PZPR i „nie wykazał się wtedy heroizmem”. I o ile w 1978 roku był młodym kandydatem do egzaminu prokuratorskiego i rzeczywiście mógł być pozbawiony heroizmu, o tyle pozostawanie w PZPR po 13 grudnia 1981 roku oznacza, że był też pozbawiony przyzwoitości.

Ale za Piotrowiczem, który w Sejmie siedział ramię ramię z prezesem, ciągnie się też ta bliższa przeszłość, już z okresu po 1989 roku. Jako prokurator w Krośnie prowadził on śledztwo ws. podejrzanego o pedofilię księdza z Tylawy. Po pięciu miesiącach zdecydował o jego umorzeniu – przypomina Małgorzata Bujara na łamach „Gazety Wyborczej”. Uzasadniając umorzenie, Piotrowicz kwestionował zeznania dzieci i dorosłych świadczące o winie księdza (jednej z nich zarzucał zeznawanie za pieniądze).

Obecny poseł PiS przekonywał też, że branie dzieci na kolana i dotykanie ich to normalne zwyczaje w tamtym środowisku, a dotykanie sfer intymnych jest związane ze zdolnościami bioenergoterapeutycznymi księdza. Piotrowicz nie widział też nic złego w tym, że dzieci nocują na plebanii, a ksiądz je kąpie. Ostatecznie po odwołaniu śledztwo wznowiono, a duchownego skazano na dwa lata w zawieszeniu na pięć.

To idzie dobra zmiana!

toOnDowodziłAtakiem

naTemat.pl

PiS chce wprowadzić w Polsce monitorowanie internetu

26.11.2015

PiS powołuje Zespół ds. Promocji Wolności Przekazu i Poszanowania Zasad Dialogu Społecznego w Komunikacji – jego rolą będzie monitorowanie internetu.

Do tej pory można było przypuszczać, że internet w Polsce jest medium, które nie poddaje się monitoringowi. Oczywiście zdarzały się doniesienia na internautów, którzy rażąco łamali zasady i stosowali groźby karalne, szkalowali dobre imię, etc. Teraz jednak PiS powołuje Zespół ds. Promocji Wolności Przekazu i Poszanowania Zasad Dialogu Społecznego w Komunikacji – jego rolą będzie monitorowanie internetu.

Temat pojawiał się już przed laty, w 2010 roku, gdzie w planach było przypisanie konieczności monitorowania wybranych mediów ABW i policji. Jednym z pomysłodawców był poseł Jarosław Zieliński. Wtedy chodziło o groźby karalne wobec polityków wpisywane w komentarzach pod artykułami. Każda tego typu akcja miała powodować, że taki internauta miałby być ścigany z urzędu przez prokuraturę.

Teraz będzie tego typu akcje nadzorował Zespół ds. Promocji Wolności Przekazu i Poszanowania Zasad Dialogu Społecznego w Komunikacji. Pomysł narodził się najprawdopodobniej po tym, jak internetowe fora, grupy dyskusyjne, czaty, czy portale społecznościowe zalała fala hejtu skierowana ku nowej władzy, czyli PiS.

Prócz całej masy memów, które w większości humorystycznie, choć często i rubasznie podchodzą do polityków, ich słów, czynów i wyglądu, to w wielu komentarzach, czy całych wpisach pojawia się masa hejtu. Objawia się on często wręcz niewybrednymi wpisami dotyczącymi pomysłów na zaszkodzenie partii, politykom i ich rodzinom.

Zespół ds. Promocji Wolności Przekazu i Poszanowania Zasad Dialogu Społecznego w Komunikacji wraz z grupą wolontariuszy, mają zajmować się dość dokładnym filtrowaniem treści w internecie i w przypadku rażącego naruszenia przepisów poprzez wzywanie do określonych zachowań, sugerowanie akcji, informacje o tym mają być od razu przekazywane odpowiednim organom. Zespół będzie przez cały czas zajmował się także monitorowaniem przebiegu śledztw i karaniem internautów.

Jak twierdzą osoby związane ze wspomnianą komisją, monitoring nie będzie dotyczył tylko polityków, ale także obejmie ochroną lekarzy, przedsiębiorców, itp. Nas zastanawia jednak tylko to, ilu wolontariuszy będzie przy tym pracowało, jak Zespół wyobraża sobie szukanie i ściganie wszystkich, którzy narażą się nierozsądnymi komentarzami? Czy to nie zakrawa na cenzurę?

bezprawnik.pl

 

CZWARTEK, 26 LISTOPADA 2015 00:01

Sejm unieważnił wybór 5 sędziów Trybunału Konstytucyjnego

sejm7ac

W serii głosowań Sejm unieważnił wybór 5 sędziów Trybunału Konstytucyjnego. W pierwszym głosowaniu za było 270 posłów, przeciw – 40, wstrzymało się – 1 (Sylwester Chruszcz z klubu Kukiza, który wstrzymywał się we wszystkich głosowaniach). W pozostałych głosowaniach uchwały poparło 273 posłów. Uchwały – poza PiS i klubem Kukiza – poparli też Jan Klawiter i Janusz Sanocki (posłowie niezrzeszeni).

Jedynym posłem Platformy, który głosował był Tomasz Lenz, pozostali wyszli z sali przed serią głosowań. Przeciw byli posłowie PSL i Nowoczesnej.

300polityka.pl

ŚRODA, 25 LISTOPADA 2015 21:27

Kaczyński nazywa Trybunał Konstytucyjny „organem partyjnym”, sprzeciwia się Trybunałowi Stanu dla Tuska i chce dwóch śledztw smoleńskich

jk1

„PO chciała zrobić z TK trzecią izbę parlamentu blokującą nasze reformatorskie działania”

Jak przekonywał Jarosław Kaczyński w TV Republika, mówiąc o trybie procedowania nowelizacji o Trybunale Konstytucyjnym forsowanym przez koalicję PO-PSL w poprzedniej kadencji:

„Ustawa z 25 czerwca o TK miała dwa cele: Chodziło o to, by powstała trzecia izba parlamentu, która bez żadnej legitymacji, powstrzymywałaby reformatorskie działania naszej strony, a także działania zmierzające do pokazania tego, co działo się w Polsce przez ostatnie 8 lat”

Jak dodawał prezes:

„Cel był oczywisty i jest oczywisty: utrzymanie pewnego rodzaju stosunków, określanych postkomunizmem, chodziło o to, by ten stan stosunków społecznych, by tak naprawdę się nie zmienił, by nasza władza nic nie mogła uczynić. Trudno wytłumaczyć obywatelom, że jest prezydent, większość, ale nic nie da się zrobić”

„TK ma bardzo słabą legitymację, jest organem politycznym, partyjnym, trzeba to zmienić”

Kaczyński w rozmowie z Katarzyną Gójską-Hejke – opisując sposób działania TK – mówił ponadto:

„Sędziowie łamią przepisy ustawy, która ich zobowiązuje do neutralności politycznej. Sędziowie wypowiadają się poprzez orzeczenia, to dotyczy wszystkich sędziów, sprawa tych wypowiedzi, sama przez się jest skandaliczna, powinna być przedmiotem postępowania dyscyplinarnego. TK ma bardzo słabą legitymację, jest w istocie organem politycznym, jest w dzisiejszych realiach organem partyjnym. To trzeba zmienić, ograniczyć. Musimy tę sprawę rozwiązać w interesie miażdżącej większości Polaków. To, co słyszymy na sali sejmowej… Grupa ludzi ma decydować za społeczeństwo? Wielu przedstawicieli PO to [o TK] mówi na sali sejmowej, to nie do przyjęcia, że nie ma demokracji, że jest system korporacyjny, że są korporacje niezależne od systemu demokratycznego”

Kaczyński dodawał, mówiąc o politykach PO i PSL:

„Poziom hipokryzji tych, którzy szaleją w Sejmie, nie mówię o tych nowych posłach, tylko o politykach PO i PSL, to, co wyprawiali w poprzedniej kadencji, przechodziło… Nie liczyli się kompletnie z niczym, nieustannie obrażali opozycję”

JK

O Smoleńsku: „Będą dwa śledztwa: śledztwo ws. katastrofy i śledztwo ws. śledztwa”

Prezes PiS, pytany w TV Republika o to, jak zbadać przyczyny katastrofy smoleńskiej, odpowiedział:

„Przede wszystkim sądzę, iż będzie to po prostu zwykłe śledztwo. Tylko śledztwo prowadzone w sposób rzetelny. To najlepszy sposób, które znam, który może doprowadzić do ustalenia prawdy. Także w tym sensie procesowym, co tutaj jest bardzo ważne. A więc proces karny, bo śledztwo jest procesem karnym. To jest przedsięwzięcie najwłaściwsze. Nie będę się wypowiadał o szczegółach, bo to należy do wymiaru sprawiedliwości. Natomiast sądzę, że przyzwoici prokuratorzy są w Polsce. Może potrzebne będą dwa śledztwa: śledztwo ws. katastrofy i śledztwo ws. śledztwa. Te dwa śledztwa mam nadzieję wyjaśnią, jak to naprawdę było”

„Jestem przeciwnikiem Trybunału Stanu. Jestem za normalną odpowiedzialnością karną przed sądem”

Prezes PiS, pytany o to – w nawiązaniu do głośnej wypowiedzi rzecznik rządu Elżbiety Witek ze środy – czy Donald Tusk powinien stanąć przed Trybunałem Stanu i wziąć odpowiedzialność za przebieg śledztwa smoleńskiego, odpowiedział:

„Ja jestem zdecydowanym przeciwnikiem Trybunału Stanu, bo to jest w Polsce instytucja abolicyjna. Raz, 20-parę lat temu ministra skazano za aferę alkoholową, po długim postępowaniu. Wszystkie inne postępowania skończyły się tak, że żadna sprawa nie została skonkludowana. Albo ją umorzono. Albo nie bardzo wiadomo, co się z nią stało. Więc to jest raczej taki mechanizm obrony przed odpowiedzialnością karną (…) Ja jestem tutaj za normalną odpowiedzialnością karną przed sądami powszechnymi”

300polityka.pl

Prezydent Duda jednym zdaniem podsumował uchwały Sejmu ws. wyboru sędziów TK

jagor, PAP, 26.11.2015
– Sejm jest władzą ustawodawczą, podejmuje decyzje – tak prezydent Andrzej Duda skomentował uchwały Sejmu stwierdzające nieważność wyboru pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego dokonanego w poprzedniej kadencji Sejmu.

Andrzej Duda o uchwałach ws. sędziów Trybunału Konstytucyjnego

Andrzej Duda o uchwałach ws. sędziów Trybunału Konstytucyjnego (Damir Sagoli/AP)

 

Prezydent, który przebywa z wizytą w Chinach, podkreślił, że już wcześniej wypowiadał się w tej sprawie. – Mówiłem, że uważam, że złamano zasady powołując wcześniej sędziów TK, próbując w ten sposób – nie wiem – zawłaszczyć Trybunał? Uważam, że wtedy źle się stało – stwierdził. – Sejm jest władzą ustawodawczą, podejmuje decyzje – dodał.

To PO chciał dokonać skoku na Trybunał?

Prezydent powiedział, że Platforma Obywatelska korzystając z tego, że miała większość w Sejmie chciała dokonać „swoistego politycznego skoku na trybunał”. Ocenił, że była to rozgrywka polityczna, którą PO zaczęła jeszcze w poprzedniej kadencji Sejmu próbując wybrać sędziów.

W środę późnym wieczorem Sejm przyjął uchwały stwierdzające nieważność wyboru pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego dokonanego w poprzedniej kadencji. PiS przekonywał, że trzeba naprawić wadliwą decyzję poprzedniego parlamentu; zdaniem części opozycji PiS łamie konstytucję, bo chce podporządkować sobie TK.

8 października poprzedni Sejm – przy sprzeciwie PiS – wybrał pięciu nowych sędziów TK. Kadencja trojga z nich upłynęła 6 listopada – jeszcze w trakcie kadencji poprzedniej Izby; w ich miejsce Sejm wybrał Romana Hausera, Andrzeja Jakubeckiego i Krzysztofa Ślebzaka. 2 i 8 grudnia kończy się dwojga następnych, których miejsca mieli zająć Bronisław Sitek i Andrzej Sokala.

Prezydent dotychczas nie zaprzysiągł trzech nowych sędziów, bez czego nie mogą orzekać.

 

gazeta.pl

PiS zablokuje rozprawę Trybunału ws. wyboru nowych sędziów TK? Piotrowicz: Chcemy dać im szansę zachowania się jak należy

jagor, 26.11.2015
3 grudnia Trybunał Konstytucyjny ma zbadać skargę posłów PO i PSL, dotyczącą uchwalonej w czerwcu ustawy o TK. Na jej mocy w październiku wybrano pięciu nowych sędziów. Teraz okazuje się, że rozprawa może się nie odbyć – pisze „Rzeczpospolita”.

W rozpoczętej kadencji parlamentu obsadzonych zostanie w sumie 11 miejsc w 15-osobowym Trybunale. Na zdjęciu: odczytanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie SKOK-ów, 31 lipca 2015 r.

W rozpoczętej kadencji parlamentu obsadzonych zostanie w sumie 11 miejsc w 15-osobowym Trybunale. Na zdjęciu: odczytanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie SKOK-ów, 31 lipca 2015 r. (PRZEMEK WIERZCHOWSKI)

 

„PiS oczekuje od trzech sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którzy brali udział w pracach nad ustawą o TK autorstwa PO, że wyłączą się z orzekania w tej sprawie. Jeśli tak się stanie, nie będzie pełnego składu Trybunału, a to zablokuje rozprawę zaplanowaną na 3 grudnia” – czytamy w „Rz”.

Dziennik cytuje Stanisława Piotrowicza z PiS, przewodniczącego sejmowej Komisji Sprawiedliwości: „Chcemy dać im szansę zachowania się jak należy. Jeśli sami tego nie uczynią, nie wykluczamy wniosku o ich wyłączenie”

„Rz” zwraca uwagę, że rozprawa zaplanowana na 3 grudnia ma się odbyć w pełnym składzie – min. dziewięciu sędziów, a 2 grudnia z TK odejdzie sędzia Zbigniew Cieślak, zostanie więc 11 sędziów. Tym samym wykluczenie trzech sędziów spowoduje, że orzekać będzie mogło tylko ośmiu. A to oznacza, że rozprawa może się nie odbyć.

Na mocy ustawy uchwalonej w czerwcu głosami PO i PSL Sejm minionej kadencji wybrał w październiku 5 nowych sędziów Trybunału w miejsce tych, których kadencje wygasły w listopadzie (trojga) oraz wygasną w grudniu (dwojga). Prezydent Andrzej Duda do dziś nie zaprzysiągł trzech nowych sędziów – bez czego nie mogą orzekać.

Wniosek PO do TK o zbadanie konstytucyjności ustawy o wyborze sędziów

Ustawę o TK, na mocy której wybrani zostali sędziowie, jeszcze pod koniec poprzedniej kadencji zaskarżyli do Trybunału posłowie PiS. Gdy TK ogłosił, że rozpozna tę skargę 25 listopada (a w pewnej części także w grudniu) skargę wycofano. Krótko potem własną skargę – tożsamą z wycofaną skargą PiS – do TK skierowała grupa obecnych posłów PO i PSL. Posłowie PO zapewniali, że ich wniosek jest następstwem działań prezydenta Dudy, który nie zaprzysiągł sędziów Trybunału wybranych przez Sejm poprzedniej kadencji, bo ma wątpliwości konstytucyjne, ale równocześnie nie kieruje sprawy do TK. Właśnie tym wnioskiem ma zająć się Trybunał 3 grudnia.

 

PiSChceZablokować

gazeta.pl

Dyktatura Tylawy [TOCHMAN]

Wojciech Tochman, 26.11.2015

Wojciech Tochman

Wojciech Tochman (Fot. Bartosz Bobkowski/AG)

Na przewodniczącego sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka wybrano Stanisława Piotrowicza, który, pełniąc kiedyś (2001) funkcję szefa prokuratury rejonowej, usprawiedliwiał czyny księdza pedofila. Czy to oznacza, że dla Prawa i Sprawiedliwości pedofilia nie jest złem?

Zanim zwymiotuję, muszę zanotować ku pamięci: na przewodniczącego sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka wybrano posła Stanisława Piotrowicza, który, pełniąc kiedyś (2001) funkcję szefa prokuratury rejonowej, usprawiedliwiał czyny księdza pedofila. Pokrzywdzeni zeznali, że ksiądz, za zgodą rodziców, nocował u siebie małe parafianki, rozbierał je do naga, kąpał, spał z nimi w jednym łóżku, całował, pieścił po brzuchu i wkładał palce w pochwę. Działo się tak przez 30 lat, aż ktoś (pewna dzielna kobieta) odważył się donieść. Prokuratura kierowana wtedy przez Piotrowicza, dziś posła Prawa i Sprawiedliwości, umorzyła sprawę. Bo dała wiarę księdzu, tłumaczył Piotrowicz na konferencji prasowej, że jego czyny nie miały podtekstu seksualnego. Ksiądz masował dzieci po brzuchach, bo ma zdolności bioenergoterapeutyczne. No i w Tylawie, według świadków, „nikogo to nie raziło”. Więc ogłosił Piotrowicz to, co ksiądz robił dzieciom, „nie zawiera znamion czynu zabronionego”.

„Sprawę księdza z Tylawy” dobrze pamiętam. Spędziłem tam sporo czasu. Słuchałem, jak mieszkańcy tej podkarpackiej wsi (nie wszyscy, ale większość) bronią proboszcza przed oskarżeniami sąsiadki. Rozmawiałem z rodzicami i dziadkami molestowanych dzieci, którzy gotowi byli oddać życie za księdza. Pamiętam szefa rady parafialnej i jego wnuczkę. Dziewczynka powiedziała w prokuraturze, co robił jej proboszcz. Prokurator przekazał to księdzu. Proboszcz powiedział szefowi rady parafialnej, co zeznała wnuczka. Babcia stanęła w jej obronie, za co mąż ją pobił. A do mnie krzyczał: – Molestu nie było! Jak ksiądz uczył religii po domach, bo nie było salek katechetycznych, a w szkole jeszcze nie pozwalali, to co? Nic! Nikt nie widział, żeby molest robił. A ksiądz był młody. Teraz ma 63 lata. Wtedy tego nie było, dopiero teraz? Za to, że molestu żadnego nie było, ja bym sobie dał głowę ściąć.

– Co ty możesz wiedzieć – wtrąciła się pobita żona. – Nic nie wiesz.

– Stul pysk! – wrzasnął szef rady parafialnej. – Co ty masz tu do gadania!

Działo się to przy mnie, wszystko opisałem w reportażu „Atmosfera miłości”*. Opisałem i tę dzielną kobietę, która w dzieciństwie padła ofiarą pedofila w sutannie. Kiedy po latach poszła do prokuratury o tym opowiedzieć, dowiedziała się, że ksiądz dopadł i jej córki. Nie uchroniła ich i miała o to do siebie pretensje. Myślałem i wciąż myślę o tej matce z szacunkiem. Wieś – odwrotnie. Miała ją w pogardzie. Wykluczyła ją. O samotnej matce, która zeznawała przeciwko księdzu, wolno było powiedzieć wszystko. Bezkarnie, nikt jej nie bronił. W pekaesie szydzili: – O! Jedzie do lekarza, żeby ją wymolestował! A za jej dziećmi krzyczeli: – Idą molestowane! Samotną matkę, która oskarżyła księdza, w dobrym tonie było nazywać „tą kurwą”. Kiedy prosiła sąsiadów, żeby jej pomogli naciąć drewna na zimę, żeby dzieci nie marzły, sąsiedzi zgadzali się chętnie: – Dupy dasz, to ci narżnę. Albo: – Ksiądz ci nie dogodził, to ja ci dogodzę.

– Jej intelekt oceniany jest dość nisko – mówił o niej publicznie prokurator Piotrowicz.

Niektórzy parafianie (było tam kilku rozsądnych) prosili biskupa, żeby zabrał proboszcza z Tylawy. Żeby już nie uczył dzieci, nie spowiadał, nie głosił kazań. Biskup prośby ignorował przez kilka lat. Biskup to Józef Michalik – ten, który wiele lat później wsławił się poglądem, że dziecko „lgnie, ono szuka i zgubi się samo i jeszcze tego drugiego człowieka wciągnie”. Słowem: to dziecko prowokuje, dziecko jest winne.

Abp Michalik o pedofilii: Gdy dziecko szuka miłości, ono lgnie i jeszcze tego drugiego człowieka wciąga

Umorzoną sprawę wznowiono w innej prokuraturze. Był akt oskarżenia, proces i wyrok: więzienie w zawieszeniu. Skazany nie odwołał się, choć miał takie prawo. Bo w sumie niczego się nie wypierał. Tylko nie rozumiał, co mu się zarzuca. Na którymś etapie sprawy zeznał, że kiedy brał dzieci na kolana, reagował jak każdy mężczyzna, naturalnie. Dlatego kiedy szedł na katechezę, wkładał na siebie grube slipy albo kalesony. Cytuję z pamięci, ale sens był taki: każdemu zdrowemu mężczyźnie staje, kiedy bierze dziecko na kolana.

I co się gorszycie? Żyjemy w kraju, gdzie kler jest nietykalny; gdzie ksiądz jest święty, nawet jeśli krzywdzi dzieci; gdzie biskup to Bóg, nawet jeśli chroni pedofila; a prokurator, który uważa, że molestowanie dzieci to nie przestępstwo, zostaje wybrany do parlamentu. Kto go wybrał? Polacy, w tym pewnie spora grupa mieszkańców Tylawy. Posła wybrano na szefa komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Kto go wybrał? Zgraja świętoszków, którym trudno gęby domknąć, bo mają je pełne Boga, pełne pouczeń, jak mamy żyć moralnie.

Nie wiedzieli, kogo wybierają? To już wiedzą. Nie odwołają przewodniczącego przy pierwszej okazji? Pewnie nie. Oznaczać to będzie, że dla Prawa i Sprawiedliwości pedofilia nie jest złem, że dla partii Kaczyńskiego molestowanie dzieci to działanie terapeutyczne. Nic nie zdziwi. Żyjemy w dyktaturze Tylawy. Wybrany przez Tylawę prezydent ma za nic konstytucję i niezależność wymiaru sprawiedliwości. Umorzy śledztwa wobec wszystkich pedofilów w sutannach, zanim prokuratorzy sporządzą akty oskarżenia, zanim skażą ich sądy? Będziemy krzyczeć, że to zmaza? Usłyszymy: stulcie pysk!

*Tekst ukazał się w „Dużym Formacie” 13 lutego 2003 r., a potem w mojej książce „Bóg zapłać” (Wołowiec 2008)

Wideo „Dużego Formatu”, czyli prawdziwi bohaterowie i prawdziwe historie, Polska i świat bez fikcji. Wejdź w intrygującą materię reportażu, poznaj niezwykłe opowieści ludzi – takich jak Ty i zupełnie innych.

W ”Dużym Formacie” czytaj:

Victoria Modesta: Zapomnij wszystko, co wiesz o niepełnosprawnych
Marzyłam o amputacji tak, jak – wyobrażam sobie – ludzie transseksualni marzą o zmianie płci. Rozmowa z Victorią Modestą

Praca w szpitalu i prywatna praktyka? W Szwecji? Nie do pomyślenia
Gdzie pan się tutaj pcha! Pacjenci nie mają tu prawa wchodzić! To jest pokój lekarski! Proszę wyjść! Z Karolem Żyto, emigrantem z 1968 roku, ortopedą, o szwedzkiej i polskiej służbie zdrowia rozmawia Krystyna Naszkowska

Dawid Wildstein o hejcie na prawicy
Narracja, że każdy śniady czy muzułmanin to terrorysta, to największy prezent dla Państwa Islamskiego. Rozmowa z Dawidem Wildsteinem

Zatoka świń. Sopot. Krew za krew
Armen, widziałam tego bydlaka, wiem, jak wygląda. Nie rób nic głupiego

A jak u ciebie z seksem? Pierwsze lekcje niemieckiego dla uchodźcy pod Dreznem
Nigdy w życiu nie rozmawiałem z obcą kobietą o seksie

Wspólnota na słowackim odludziu. Sklep bez sprzedawcy, domy ze słomy
Pierwsi przyjechali z romantycznym marzeniem o prostym życiu w małej komunie na łonie natury, ostatni po prostu w poszukiwaniu spokoju

Ukraińscy wypaleni [FOTOREPORTAŻ]
Czołg z daleka wygląda jak blaszana zabawka. Kiedy go „neutralizujesz”, nie myślisz o tym, że w środku jest pięciu ludzi. Rozmowa z fotografką Wiktorią Wojciechowską

Przeciw światu, czyli kultura godnościowa [VARGA]
Nie jest wykluczone, że cały rząd z premier Szydło, ministrami Macierewiczem, Ziobrą, Kamińskim oraz naturalnie prezesem Kaczyńskim i prezydentem Dudą słuchają pasjami patriotycznego rocka

Świat według Orlińskiego. Czternaste piętro, czyli jak mieszkają Szwedzi
Szwed nie może liczyć na to, że dzieci po nim odziedziczą mieszkanie – ale za to wie, że bez trudu jakieś sobie wynajmą

Zobacz także

piotrowiczUsprawiedliwiał

wyborcza.pl/duzyformat

%d blogerów lubi to: