Hairwald

W ciętej ranie obecności

Archive for the tag “Aneta Mościcka”

Arcybiskupi Paetz i Gądecki. Jeden w piekle, drugi kandydat do piekła. Ruja i poróbstwo klechów

Przewodniczący Episkopatu Polski Stanisław Gądecki odniósł się do pogrzebu duchownego Juliusza Paetza oskarżanego o molestowanie nieletnich.

Paetz i Gądecki w randze feudalnych arcybiskupów.

Oświadczenie Gądeckiego

„W związku ze śmiercią ks. abp. Juliusza Paetza pragnę podkreślić kilka faktów z przeszłości i – za pośrednictwem środków społecznego przekazu – zwrócić się do wszystkich z krótkim przesłaniem:

2001 – komisja kierowana przez abp. Antoniego Stankiewicza dla zbadania wiarygodności oskarżeń przekazała swoje wnioski Stolicy Apostolskiej,

2002 – św. Jan Paweł II przyjął dymisję abp. Juliusza Paetza,

2002 – kard. Giovanni Battista Re zalecił, aby abp senior nie przewodniczył publicznym czynnościom liturgicznym,

2002 – św. Jan Paweł II potwierdził tę decyzję,

2013 – kard. Tarcisio Bertone zachęcił abp. seniora do życia w odosobnieniu, do przemyśleń i modlitwy, wezwanie to zostało powtórzone przez nuncjusza Celestino Migliore w 2016 r.

Dzisiaj rano miała miejsce Msza św. pogrzebowa w katedrze poznańskiej, miejscem pochówku abp. seniora będzie cmentarz parafialny rodziny zmarłego na poznańskiej Starołęce.

W trosce o jedność Kościoła proszę wszystkich wiernych o to, aby strzegli samych siebie i byli bez grzechu”.

– Dobrze, że Juliusza Paetza pochowano poza katedrą. Niech Pan zlituje się nad nim! Inna sprawa, że zapewnienia, iż sprawy pochówku w katedrze zgodne z normami Kodeksu Prawa Kanonicznego, zostały ustalone w wyniku konsultacji ze Stolicą Apostolską i Nuncjaturą okazały się nieprawdziwe – komentuje duchowny ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Szymon Komorowski (aktywista opozycyjny): „(Paetz) był bohaterem jednej z największych afer seksualnych w Kościele Katolickim w Polsce. Na tym świecie był chroniony i nie został pociągnięty do odpowiedzialności. Niech Bóg, w którego mam wątpliwości czy naprawdę wierzył, osądzi go sprawiedliwie”.

Ks. Wojciech Lemański: Odszedł człowiek. Ale wraz z wiadomością o jego śmierci, powracają okryte milczeniem zaniedbania instytucji. Biskupi pomocniczy, dziekani, osobisty sekretarz papieża, wreszcie sam papież. Czy kiedyś, ktoś opowie bez znieczulenia tamtą kompromitującą Kościół historię? Jesteśmy to winni tamtym skrzywdzonym”.

– Abp Gądecki, komentując wymuszenie pochówku abp. Paetza poza katedrą, powiedział: „Sytuacja, w której się znaleźliśmy, posłuży oczyszczeniu Kościoła poznańskiego”. Kościół z własnej inicjatywy nie radzi sobie z przestępcami w swoich szeregach i nie dokonuje samooczyszczenia, a jedynie czeka aż dokona tego natura poprzez śmierć kościelnych molestantów, pedofilów, aferzystów. Gądecki zwrócił się też z apelem do wiernych, aby „w trosce o jedność Kościoła strzegli samych siebie i byli bez grzechu”. Straszna jest ta – powodowana pychą – biskupia maniera pouczania wiernych nawet wtedy, gdy należy przyznać się do błędu i uderzyć we własne piersi – wypowiada się posłanka prof. Joanna Senyszyn.

Reakcje internautów:

Przykro mi, że Paetz umarł. Nie zdążył wylądować w więzieniu, gdzie jest jego miejsce. Jakby kopnął w kalendarz pod celą byłoby sprawiedliwiej”.

Właśnie chowają Paetza w poznańskiej katedrze. Przy obstawie ochrony. Czy ochroniarze będą teraz pilnować jego grobu dzień i noc? Zważywszy na to, jak ohydnych rzeczy dopuścił się arcybiskup kościoła katolickiego.

Latami kryli zboczeńca, nie wyjaśniając sprawy i stopniowo ją wyciszając. Do końca próbowali go honorować tylko dlatego, że to biskup. Na koniec apel Gądeckiego do wiernych, aby sami byli bez grzechu to już absolutny szczyt arogancji, hipokryzji i chamstwa”.

Kmicic z chesterfieldem

– „Po obejrzeniu „Faktów” TVN, w których zaatakowano Premier Beatę Szydło, zastanawiam się, w którą stronę idzie dziennikarstwo. Czy można w tak podły sposób zestawiać ludzi o nieposzlakowanej opinii z przestępcami? Szczyt manipulacji. Może zajmie się tym Rada Etyki Mediów” – napisał na Twitterze Mateusz Morawiecki.

W głównym programie informacyjnym TVN pokazano skrót reportażu, o którym pisaliśmy w artykule „Burza po „Superwizjerze”: Szydło witająca się z gangsterami straszy sądem. Eksperci pytają o jakość służb”. Złośliwie można by zapytać, dlaczego Morawiecki nie stanął w obronie Antoniego Macierewicza, który też pojawił się w reportażu…

– „MatołUsz przestań z PiS robić ofiarę. Zapytaj się Brudzińskiego jak pokazywał zdjęcia prezydenta Komorowskiego. Albo jak PiS grał zdjęciem Tuska” – napisał internauta Tomasz Wolff. Dołączył też zdjęcia opisywanych przez siebie sytuacji. A Paweł Wroński z „GW” dodał: – „Czy to nie wPolityce publikowało zdjęcia prezydenta B. Komorowskiego z członkami zarządu SKOK Wołomin jako jednoznaczny dowód podejrzanych…

View original post 1 449 słów więcej

 

Morawiecki zastał Polskę trzeźwą, a pożegna rozpitą. Już wkrótce

Mateusz Morawiecki udzielił wywiadu tabloidowi „Super Express”. Szef rządu wypowiada się na temat alkoholu i jego spożywania przez Polaków.

Wypowiedź Morawieckiego

Razem możemy mu się przeciwstawić (alkoholizmowi – red.). Nie można udawać, że problemu nie ma. Przez alkohol co roku w Polsce umiera 10 tys. osób. To tak, jakby zniknęło z mapy Polski miasteczko wielkości Władysławowa, Bystrzycy Kłodzkiej czy Włoszczowej(…) Wszyscy ponosimy koszt leczenia osób uzależnionych, koszt rozbitych rodzin, spraw rozwodowych, wypadków samochodowych. Nie chodzi nam o dodatkowe wpływy dla budżetu. NFZ na leczenie osób nadużywających alkoholu oraz zachorowań na raka płuc wydaje znacznie więcej.

(…) Alkohol jest dla wielu ludzi ucieczką od problemów dnia codziennego. Chcemy budować społeczeństwo, w którym tych problemów będzie jak najmniej, a ludzie nie będą pozostawieni sami sobie. Chcemy budować państwo dobrobytu, a dobrobyt to coś więcej niż tylko wysokie dochody. To również zdrowie, wolność od stresu, pewność jutra.

(…) Kiedy czytam, że codziennie sprzedaje się nawet 3 mln „małpek”, z czego nawet milion przed południem, to jestem niezwykle zaniepokojony. Alkohol jest dla ludzi, ale wszyscy powinniśmy korzystać z niego z umiarem.

Rząd Prawa i Sprawiedliwości aż o 10 proc. podnosi akcyzę na papierosy i alkohol.

– W 2002 roku mój rząd obniżył akcyzę na alkohol o 30 proc. w sytuacji, w której wpływy z niej malały każdego roku. Po obniżce zaczęły rosnąć. W pierwszym roku o prawie 500 mln zł. Było to związane z radykalnym zmniejszeniem szarej strefy. Dedykuję ten przykład premierowi Morawieckiemu – napisał na Twitterze były premier Leszek Miller.

Aneta Mościcka (dziennikarka): To pijaństwo to efekt 500 plus panie Morawiecki. Polacy piją więcej niż za komuny. Został pan Polskę trzeźwą, zostawi rozpitą”.

Reakcje internautów:

Prościej zlikwidować małpki, ale wtedy spadłyby wpływy do budżetu”.

Wyborcy PiS to debile, jeśli są w stanie łyknąć nawet taką brednię, że wzrost akcyzy na alkohol nie ma zapełnić dziury budżetowej, a stanowić walkę z alkoholizmem”.

To bardzo dobrze, że sprzedaje się wódkę w małych opakowaniach. Ludzie zazwyczaj kupują 100 ml, wypijają i im to wystarcza. Kupując większe opakowanie np. 0.5 l, zawsze jest pokusa aby wypić je całe.
Ot, cała filozofia”.

W latach 1982-1984 komunistyczny rząd PRL równie bardzo był zaniepokojony wzrostem chorób serca powodowanych popytem na masło”.

Kmicic z chesterfieldem

Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie. Walczę o państwo prawa, wolności obywatelskie, w tym wolność od pełnego zła Kościoła. A kaczyści precz!

Krystyna Pawłowicz, która obiecywała zawiesić działalność na Twitterze, właśnie opublikowała kolejne już – po złożeniu tej obietnicy – wpisy. „Tłumaczy” w nich, jak to jest możliwe, że mimo swojego wieku może kandydować do Trybunału Konstytucyjnego. Była posłanka PiS ma 67 lat.

– „ŻADNE przepisy, ani art.3 ustawy o TK, ani art.30 ustawy o SN określający „wymogi” dla bycia sędzią SN – JEDYNY do którego w sprawie „wymogów” odsyła art.3 ustawy o sędziach TK – NIE określają „końcowego” wieku dla kandydowania do SN/TK” – napisała Pawłowicz.

W następnym wpisie dodała: – „Przepis o 65 latach, po osiągnięciu których sędzia SN przechodzi z ustawy w stan spoczynku NIE MA przy tym jednak charakteru bezwzględnego, bo na wniosek tego sędziego można mu PRZEDŁUŻYĆ jeszcze o kilka lat czas wykonyw…

View original post 1 514 słów więcej

 

Ośmieszanie Polski. Gadzinówka TVP w tym przoduje

– Materiał polskiej telewizji publicznej o „emocjonującej” i „historycznej” pierwszej podróży polskiego obywatela do Stanów Zjednoczonych bez konieczności posiadania wizy został wyśmiany, gdy widzowie zauważyli, że podróżnym był jeden z pracowników stacji – czytamy w depeszy AP. Znalazła się w niej także informacja, że Telewizja Publiczna jest wykorzystywana przez PiS do „trąbienia o sukcesach partii”, a właśnie za jeden z nich zostało uznane przystąpienie Polski do programu bezwizowego.

TVP zaprzeczyło, że materiał był zmanipulowany, nazywając sugestie o ustawce fake newsem oraz tłumacząc, że chciało pokazać widzom, w jaki sposób podróżować bez wiz do USA

– czytamy.

Associated Press wspomniało także o krytyce, jaka spadła na Andrzeja Dudę za to, że oficjalną informację o przystąpieniu Polski do programu bezwizowego przekazał 11 listopada, stojąc ramię w ramię z ambasador USA Georgette Mosbacher. Prezydent złamał w ten sposób protokół dyplomatyczny, zgodnie z którym głowa państwa nie powinna pojawiać się na wspólnych konferencjach z ambasadorami.

Materiał TVP o „pierwszym Polaku bez wizy”

W poniedziałek i wtorek w „Wiadomościach” TVP ukazały się materiały o zniesieniu wiz do USA. Okazało się, że ich bohaterem jest Marcin Bakalarski, były rzecznik PiS w Łowiczu oraz były asystent polityków tej partii: senatora Przemysława Błaszczyka oraz posła Marka Matuszewskiego. Następnie wyszło na jaw, że Bakalarski jest także pracownikiem Telewizji Publicznej. W żadnym z obydwu materiałów nie wspomniano o tym fakcie.

Kmicic z chesterfieldem

Szanowni państwo, trzymajcie się za kieszenie i portfele, bo PiS zaczyna realizować swoje obietnice wyborcze – mówi Izabela Leszczyna o projekcie likwidacji limitu 30-krotności przy składkach ZUS. Koalicja Obywatelska chce w tej sprawie zwołania komisji finansów.

Pierwszy projekt nowej kadencji

PiS wprowadza pierwszy projekt poselski – co oznacza krótszą ścieżkę legislacji – dotyczący likwidacji limitu 30-krotności przy składkach ZUS.

– Około 400 tys. pracowników zatrudnionych na umowę o pracę, ludzi dobrze wykształconych, innowacyjnych, czyli takich, którzy mają szanse sprawić, że polska gospodarka stanie się konkurencyjna i innowacyjna. Oni będą zarabiać mniej – tłumaczyła Izabela Leszczyna z KO.

– Mimo że w kampanii wielokrotnie słyszeliśmy, że tej ustawy nie będzie, pierwsza jest właśnie ta. Dlaczego PiS to robi? Powód jest tylko jeden – do budżetu musi wpłynąć ponad 5 mld zł więcej ze składek, bo budżet nigdy nie był zrównoważony – mówiła Leszczyna.

Szukanie pieniędzy w portfelach Polaków

Projekt zakłada likwidację od 2020 roku górny limit przychodu, do którego płaci się składki na ubezpieczenie emerytalne i zdrowotne. Ten zabieg ma przynieść dodatkowe 7,1 mld zł więcej. PiS potrzebuje…

View original post 1 584 słowa więcej

Duda i kobiety. Żałosny don Juan

Adrian kocha wszystkie kobiety… Widząc tę reklamę pomyślałam, że chodzi o nowy sezon Ucha Prezesa. Występujący w nim prezydent Adrian kocha wszystkie kobiety i swoją żonę, wbrew opinii, że jest gejem. Potem, zobaczyłam kawałek spodni, owłosioną pięść. Adrianem jest męski bokser? Reklama sado-maso, bo pobita kobieta ma ponętne czarne pończoszki i maksymalnie zadartą spódnicę. Obok napis: „Walcz o siebie. Ja to zrobiłam!!” – Karolina Piasecka.

Zrozumiałam, reklama walki z przemocą. Mąż Piaseckiej za dekadę znęcania się nad nią dostał 2-letni wyrok. Radny PiS-u tłukł żonę w imię Boga jedynego, patriarchalnego. Bardzo się cieszę, że Karolina Piasecka wygrała, jest bezpieczna i zarobiła na reklamie. Innego odszkodowania nie dostanie ani jej dziecko. Kat w więzieniu, ofiara nagrodzona, ale problemem jest Adrian.

Aktorkom za otwarte mówienie prawdy, np. Maji Ostaszewskiej oskarżającej PiS o łamanie prawa, „zabiera się reklamy”. Piosenkarkom anuluje koncerty – jak Przybysz, po przyznaniu się do zakazanej aborcji. W tym biznesowym konformizmie, Adrian idzie pod prąd promując kobiecą odwagę, inność. Jego reklama z Grodzką – „Każdy ma prawo być sobą”, super. Reklamowanie rajtuz przez Kuszyńską na wózku, świetne. Ale upozowanie pani Karoliny Piaseckiej i podpisanie tego „Adrian kocha wszystkie kobiety” wygląda rzeczywiście na kabaret, nie z ucha, ale z dupy.

Oczywiście ofiary domowej przemocy mogą nosić bluzkę od stylistki, seksowne pończoszki.

Bite są kobiety biedne i bogate. Gwałcone na randce, przez męża w domu, albo obcego w parku. Adrian ubierając panią Karolinę na plakat reklamowy wiedział, że „nie wolno czepiać się stroju kobiet”. To jest jedno z osiągnięć feminizmu. Jasne, jak czarne pończochy i siostry mogą zarządzać swoim ciałem dowolnie, nie krytykuj ich wyborów.

Nie czepiam się Karoliny Piaseckiej, szacun.

Zastanawiam się nad strategią Adriana. Co reklamuje? Towar? Odwagę? Wspieranie odważnych kobiet? Ty dasz twarz i nogi, my sfotografujemy nasze rajtuzy i twoją historię.

Wbrew pozorom nie jest to reklama społeczna: „Bo zupa była za słona”. Pokazana na niej twarz pobitej kobiety nie reklamowała zupki podliszki czy gorącego kubka. Chociaż sprytny handlowiec, mógłby dodać „Gorąco kochamy kobiety”. I dorzucić kto wyprodukował te świetne cienie pod oczy.

Skatowane niemowlę opatrzone na bilbordach hasłem „Wszystkie dzieci są nasze” i ubrane w pieluszkę z wywalonym logo? Nikt nie ogłasza „Prawdziwe piękno nie tonie”, gdy przy szczątkach samolotu rozbitego nad oceanem pływają drogie kosmetyki. To jednak nie powód, żeby pisać „Nawet śmierć może być piękna”.

Nie wiem co naprawdę kocha Adrian, kasę? Rozgłos? Fajnie, jeżeli robi to z pomysłem. Gorzej, jeżeli miesza seks, przemoc i biznes.

Chciałeś Adrianku pomóc ofiarom przemocy? – Ogłoś, za każdą parę kupionych rajtuz parę złotówek idzie na pomoc dla ofiar przemocy domowej. Do tego zdjęcie Karoliny Piaseckiej, autentyczne jeśli ma ochotę, z siniakiem. I nowe, po wygranej sprawie przeciw oprawcy. Z wyrokiem w ręku – walczcie kobiety o swoje.

Chyba że chodzi tylko o rajtuzy. Wtedy trzeba było pokazać scenę, jak duszona czarnymi pończochami kobieta walczy drąc je i…nic. Są tak wytrzymałe, nawet oczko nie poszło, nie puściło się do widzów.

Kmicic z chesterfieldem

Kiedy w 2015 r. Marian Banaś został wiceministrem finansów, złożył oświadczenie, że nie ma mieszkania w Warszawie. Przydzielono mu więc 35-metrowy służbowy lokal, składający się z pokoju, kuchni i łazienki. Banaś nie płacił za wynajęcie tego mieszkania, pokrył jedynie koszty takie jak czynsz czy opłaty za media.

Z lokalu służbowego Banaś korzystał do końca października tego roku, choć – jak ustalił RMF FM – w marcu 2017 roku kupił sobie mieszkanie w Warszawie. W oświadczeniu majątkowym podał, że ma 40-metrowe mieszkanie.  Jak podaje stacja, znajduje się ono „w atrakcyjnej lokalizacji na strzeżonym osiedlu na Pradze”.

Nie wiadomo dlaczego obecny szef NIK nie opuścił służbowego lokalu po zakupie własnego mieszkania. Banaś nie chciał rozmawiać na ten temat.

– „To kolejna gruba rysa na kryształowym wizerunku szefa Najwyższej Izby Kontroli” – skomentowała te doniesienia Grażyna Kopińska z Fundacji Batorego w rozmowie z RMF FM. Zaznacza, że brakuje przepisów regulujących sytuację, gdy podczas…

View original post 1 372 słowa więcej

 

TVP to dzisiaj gadzinówka, musi wrócić do społeczeństwa

Joanna Lichocka (PiS, Rada Mediów Narodowych) udzieliła wywiadu Polskiemu Radiu w czasie trwania kongresu polityków PiS w Katowicach. Polityczka wypowiedziała się m.in. na temat planów polityków opozycji względem mediów publicznych.

Kmicic z chesterfieldem

Jak poinformował w mediach społecznościowych Roman Giertych sprawą oszustwa na szkodę Geralda Birgfellnera zajmie się prokuratura w Wiedniu.

„Otrzymaliśmy informację od austriackiej prokuratury, że wpłynął do nich wniosek o przesłuchanie Pana Birgfellnera. Pismo zostało skierowane przez prokuratorów Renatę Śpiewak i Bogdana Święczkowskiego. W porozumieniu z prokuratorem austriackim ustaliliśmy termin przesłuchania. Odbędzie się 12 sierpnia 2019 roku w Wiedniu” – napisał Roman Giertych na swojej stronie na Facebooku.

Cały tekst Giertycha >>>

Dodał również, że zostanie złożony wniosek o wszczęcie postępowania karnego w Austrii. „Po zrealizowaniu wniosku polskiej prokuratury będzie można wyłączyć sprawę naszego zawiadomienia. Pozwoli to przeprowadzić odrębne postępowania i normalne śledztwo” – skomentował Giertych.

Giertych chciałby, aby jako pierwszych przesłuchano Jarosława Kaczyńskiego i ks. Rafała Sawicza. Całą sprawę podsumował wpisem „Tak więc 12 sierpnia tego roku zaczynamy nowy rozdział tej historii”.

Nowa eurodeputowana w PE, Beata Szydło, która swego czasu wyprowadziła flagę UE, pojawiła się w studiu Polskiego Radia…

View original post 1 676 słów więcej

 

Pisowski zamach stanu – lista osób

Lista osób,które uczestniczyły w aferze podsłuchowej w 2014 roku w/g Falenty

Kmicic z chesterfieldem

Politycy PiS robią co mogą, aby zdeprecjonować najnowsze informacje biznesmena Marka Falenty skazanego przez sąd ws. afery taśmowej.

„Administracja Donalda Trumpa nadała wizycie polskiego prezydenta wysoką rangę i „rozjeżdżała czołgiem” każdą próbę jej sabotowania” – podaje dziennikarz Wirtualnej Polski Marcin Makowski – powołując się na swoje źródło z MSZ.

Dodaje, że właśnie dlatego sprawa listu amerykańskich kongresmenów – na temat sytuacji w Polsce – wystosowanego do prezydenta USA, w przededniu wizyty Andrzeja Dudy w Białym Domu, została skutecznie storpedowana, lecz teraz powoli nabiera rozgłosu.

Jego inicjatorzy Eliot L. Engel, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów w Kongresie oraz William R. Keating, przewodniczący Podkomisji ds. Europy, Eurazji, Energii i Środowiska wraz z 13 demokratycznymi członkami Izby Reprezentantów apelują w nim o zwrócenie uwagi na „pogwałcenie wolności słowa” w Polsce, „uzależnienie sądownictwa”, „zagrożenie dla praworządności” oraz nierozwiązaną kwestię „restytucji mienia pożydowskiego”.

Autorzy listu domagają się interwencji w sprawie…

View original post 966 słów więcej

 

Anna Zalewska w spodniach, tym jest nowy minister edukacji Piontkowski, który młodzieży ma do zaoferowania Ciemnogród

Ludzie stojący na szczytach aparatu administracji państwa muszą przede wszystkim umieć pracować z ludźmi. Umiejętność doboru doradców, przejrzystego formułowania przekazu, łagodzenia konfliktów i w końcu szukania kompromisów jest podstawą sprawnego działania każdego z dużych resortów. W tym kontekście bardzo zaskakuje początek rządów nowego ministra edukacji narodowej Dariusza Piontkowskiego. Szef MEN postanowił bowiem zmarnować okazuję do resetu w edukacji i budowy na nowo relacji z nauczycielami, na co cień szansy dawało odejście znienawidzonej przez wielu Anny Zalewskiej. Ten cel miał przecież przyświecać wymianie minister, która była podobno krytykowana szeroko za nieudolność nawet wewnątrz PiS. Tymczasem, wbrew oczekiwaniom, Dariusz Piontkowski zaczął urzędowanie od obrażania nauczycieli. Będąc gościem Roberta Mazurka w RMF FM minister protest nauczycieli określił jako “cyrk, a nie strajk”,dodając następnie, że “My tego cyrku nie organizowaliśmy. Nie my byliśmy aktorami w tym cyrku”. Wypowiedź ta została okraszona żelazną obroną postawy poprzedniczki:  “Pani minister wcale nie ucieka. To jest normalna kariera polityczna w tym wypadku”.

Powyższe słowa są przykładem niesamowitej buty i arogancji, ponieważ w czasie trwania protestu nawet w obozie władzy panowała zasada, że grillowaniem nauczycieli miały zająć się głównie prorządowe media, podczas gdy ręce polityków PiS w rządzie miały pozostać “czyste”. Komentarz ministra w tej sytuacji nie tylko nie daje żadnych punktow PiS, ale gwarantuje za to, że konflikt w edukacji będzie dalej trwał .

Nie jest to jednak koniec, ponieważ  Dariusz Piontkowski pozwolił sobie na nawet dalej idącą sugestię. Polityk ocenił edukację seksualną w szkołach jako “wychowywanie przyszłych obiektów zainteresowań pedofilskich”.

“Jeśli ktoś próbuje te malutkie dzieci do tego zmuszać wprowadzając tego typu zajęcia, to może to niestety prowadzić do tego, że będzie to wychowywanie przyszłych obiektów zainteresowań pedofilskich i to wyraźnie potwierdzam”.

Powyższe słowa są szokujące, ponieważ o ile nawet głośne standardy WHO odnośnie edukacji seksualnej są kontrowersyjne, to jednak nawet w największym krytycyzmie w stosunku do nich mówienie o kształtowaniu ofiar dla pedofilów jest przekroczeniem granicy, za którą w większości krajów Zachodu znajduje się wykluczenie z  pełnienia funkcji publicznych. W istocie minister nie atakował bowiem samej edukacji seksualnej, ale ponownie nawiązał do Karty LGBT+ i prowadzonej przez PiS nagonki na mniejszości seksualne.

Jak widać, kierownictwo MEN się zmieniło, ale nie dość, że standardy nie uległy poprawie, to może się okazać, że polska szkoła trafiła przysłowiowo z deszczu pod rynnę. Anna Zalewska była skrajnie arogancką i nieudolną minister, ale jednak były granice, których nie przekraczała. Widać jednak, że w edukacji zaczyna się kolejny etap dobrej zmiany.

Depresja plemnika

Media informują o wzroście cen produktów w sklepach, które są coraz bardziej odczuwalne dla portfeli Polaków.

Wojciech Mann może mieć problemy w pracy po tym, jak subtelnie skrytykował na antenie premiera Mateusza Morawieckiego.

„Złożymy pozew o ochronę dóbr osobistych wraz z zapłatą zadośćuczynienia na rzecz organizacji dobroczynnej, np. WOŚP” – zapowiedział Jarosław Marciniak, sekretarz zarządu KOD. To reakcja na wypowiedź Marka Suskiego, szefa gabinetu politycznego Mateusza Morawieckiego.

Suski w TVP Info komentował przemówienie Donalda Tuska w Gdańsku podczas obchodów 30 rocznicy wyborów 4 czerwca. – Mówił do ludzi pod sztandarami KOD-u, że to wy jesteście ci dobrzy, uwierzcie w to. A tam wielu ludzi w KOD-zie to są osoby, które służyły obcemu mocarstwu i jeszcze mają przeszłość różnych służb PRL-owskich. Do takich ludzi, którzy tworzyli ścieżki zdrowia, bili robotników i byli po tamtej stronie okrągłego stołu, mówi, że to wy jesteście ci dobrzy i obalcie władzę, sugerując, że jest…

View original post 894 słowa więcej

 

Morawiecki skrywa swą nienawiść do Unii Europejskiej

Bydgoszcz. Konwencja PiS. Na niej ta sama piątka, atak na polskość, obrona polskości, Polska sercem Europy, chyba w stanie przedzawałowym. Kaczyński nie wymyślił nic nowego, ani nie powiedział czegokolwiek nad czym warto byłoby się pochylać. Mateusz Morawiecki mówił, co chyba najważniejsze na prawicy, „bez kartki”, jak prowincjonalny proboszcz. Kolejny odcinek drętwego serialu pt. regionalne konwencje Prawa i Sprawiedliwości, te same słowa, jak ze zdartej płyty. Obejrzeliśmy konwencję, abyście Wy nie musieli. Nie warto. Można wspomnieć jednak pokrótce o osobliwej wypowiedzi premiera, która wielu mogła sugerować głosowanie na… kandydatów konkurencyjnych ugrupowań.

Przekonało Was? Oczywiście Morawiecki na nowo zdefiniował co jest normą, a co nowoczesnością. Dla mnie jednak pisowski zamach na konstytucję, metody działania władzy nie stanowią bynajmniej europejskiej normy, przynajmniej w XXI wieku. Co do jednego z Morawieckim się natomiast należy zgodzić – warto iść na wybory, wysoka frekwencja przybliża nas do normalności, bez Prawa i Sprawiedliwości u sterów władzy. Bez partii, która zachowuje się nienormalnie, a później każe być z tego dumnym.

Co do pokracznych definicji premiera, nie warto nawet wchodzić z nimi w polemikę. Stwierdzenie, że nowoczesność powinna powodować wzbogacanie się Polaków wyklucza zasadność większości publicznych wydatków, choćby na system opieki zdrowotnej. Według tej logiki najlepiej pieniądze nowocześnie rozdać. 

Ale tam, gdzie nierozsądna kiełbasa wyborcza przestaje działać, a więc przypadku Prawa i Sprawiedliwości, bo tego jesteśmy świadkami, chwyta się ideologii, retoryki godnościowej i oblężonej twierdzy. PiS wpycha się w rolę opozycji, mimo że samo jest u władzy i ponosi odpowiedzialność za to jak wygląda Polska i jak ją się odbiera. Całe szczęście, jeszcze pamiętamy co naprawdę oznacza normalność, mimo że „normalne” wyjątki od reguł postępowania partii Kaczyńskiego coraz bardziej dziwią.

Depresja plemnika

Jerzy Owsiak i Maciej Stuhr zdominowali galę z okazji 30. rocznicy powstania „Gazety Wyborczej”. Żarty obu panów zapewne nie przypadły do gustu miłośnikom „dobrej zmiany”.

Ja jestem przedstawicielem świata filmu. To jest świat gazety. Te światy czasem się przenikają. Redaktor Michnik spotkał się kiedyś z producentem filmowym i wtedy upadł rząd. Być może po naszym dzisiejszym spotkaniu stanie się coś równie spektakularnego” – mówił w trakcie gali Maciej Stuhr, żartobliwie nawiązując do tzw. afery Rywina.

Komu z państwa nie jest wszystko jedno? Redaktor Michnik nie podniósł ręki. Kto z państwa miał w ręku pierwszy numer »Gazety Wyborczej«? Kto z państwa w minionym roku przeczytał choćby jedną książkę? Czy jest na sali ktoś, kto spalił chociaż jedną książkę? Nie widzę. Czy ktoś z państwa był ze święconką w tym roku? Troszkę mniej. Czy ktoś z państwa w ostatnich dniach rozwiesił jakiś plakat z Matką Boską? Są ręce, nie wiem, czy to dobrze” – kontynuował popularny aktor i stand-uper. Stuhr w wyraźny sposób odwołał się do ostatnich wydarzeń i postępującej w Polsce…

View original post 1 610 słów więcej

 

Ancymonki PiS chcą ścigać za tęczę

Posłanka PiS Anna Siarkowska zapowiedziała walkę z rozpowszechnianiem wizerunku Matki Boskiej z tęczową aureolą.

Depresja plemnika

Po prawie 4 latach rządów Prawa i Sprawiedliwości coraz mniej spraw nas dziwi, choć nie przestaje bulwersować. Zarówno bezceremonialne przejęcie mediów publicznych, skok na spółki Skarbu Państwa, czy kolejne kompromitacje ministrów z byłym już szefem MSZ Witoldem Waszczykowskim na czele sprawiają, że do naszej krajowej polityki nie sposób jest podejść obojętnie.

Biorąc pod uwagę, że w tym roku doczekamy się prawdziwej wyborczej kumulacji, już 26 maja wybierzemy naszych reprezentantów do Parlamentu Europejskiego, a jesienią posłów i senatorów, jak na dłoni widać, że emocje politycznego sporu nie tylko nie maleją, ale wręcz znacznie rosną. Znaczna w tym rola miłościwe nam rządzących, którzy lubują się w podkręcaniu temperatury, napuszczaniu ludzi na siebie, czy bezlitosnym atakowaniu opozycji.

Ostatnie wydarzenia nie tylko nie dają nadziei na to, że nad Wisłą może być normalnie, co pokazują, że rządzący nie cofną się przed niczym, by utrzymać władzę, bujając przy tym w oparach absurdu.

Okazuje się…

View original post 898 słów więcej

 

Afera maryjna. Policjanci, nie słuchajcie pisowskiego Ciemnogrodu i ciemniaka Brudzińskiego

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna zareagował na zatrzymanie kobiety, która jest autorką rysunku Matki Boskiej z tęczową aureolą.

Depresja plemnika

Dobra zmiana w Trybunale Konstytucyjnym doprowadziła do bezprecedensowego wręcz paraliżu pracy instytucji. Problemem nie okazuje się bowiem tylko upolitycznienie składu sędziowskiego i spełnianie każdego polecenia partii rządzącej przez prezes Julię Przyłębską, ponieważ TK nie radzi sobie już nawet ze sprawami czysto organizacyjnymi. O trwającym kryzysie najdobitniej mówi fakt, że na 13 wyznaczonych w tym roku przez Trybunał Konstytucyjny wokand aż sześć zostało odwołanych.

Przyczyny takiego stanu rzeczy nie są do końca jasne, ponieważ instytucja nie udzieliła w tej sprawie oficjalnego komentarza. Jednak, jak donosi Dziennik Gazeta Prawna spekuluje się, że za chaos może odpowiadać m.in przeforsowane przez PiS w toku walk w Sejmie wyznaczanie terminów rozpraw ze względu na „wagę” spraw a nie w kolejności ich wpływania. Sprawia to zaś, że są one rozpatrywane często w oderwaniu od wszelkich wymagań procesowych, co nieuchronnie prowadzi do odroczeń.

Jeden z sędziów dla DGP opisał, jak od kuchni wygląda chaos prac Trybunału…

View original post 4 142 słowa więcej

 

Post Navigation