Hairwald

W ciętej ranie obecności

Archive for the tag “Bartosz Arłukowicz”

Macierewicz to hańba dla parlamentaryzmu PL

Kmicic z chesterfieldem

„Jarosław Kaczyński lubi oglądać rodeo i takie rodeo zrobił w Polsce: Macierewicz w Sejmie, a Pawłowicz i Piotrowicz w TK. Pani Pawłowicz jest czynnym, frontowym politykiem i przez ostatnie 4 lata pokazywała nam, jaki ma stosunek do prawa, obywateli, Konstytucji czy koleżanek i kolegów z Sejmu” – powiedział europoseł PO Bartosz Arłukowicz w TVN24.

Według Arłukowicza na tym ma polegać zapowiedziana przez prezesa PiS wymiana elit. – „To jest elita zbudowana przez Jarosława Kaczyńskiego: p. poseł Pawłowicz, wypowiadająca różne straszne słowa, Piotrowicz, prokurator PRL w TK, wcześniej dewastujący polski system prawny i Macierewicz, który skłócił miliony Polaków” – stwierdził.

Przewiduje, że Jarosław Gowin i inni posłowie jego ugrupowania poprą kandydatury Pawłowicz i Piotrowicza do TK. – „Pan Jarosław Gowin wielokrotnie pokazał nam wszystkim, że jest człowiekiem, który z całą pewnością może trafić do podręczników ortopedii, gdyż tak ma giętki kręgosłup. Najpierw mówi, że coś mu się nie podoba, a potem…

View original post 4 116 słów więcej

 

Miernota Rydzyk

Kmicic z chesterfieldem

16 księży archidiecezji gdańskiej w oświadczeniu wysłanym do nuncjusza apostolskiego w Polsce abpa Salvatore Pennacchio potwierdziło prawdziwość informacji zawartych w reportażu TVN24 „Czarno na białym” na temat metropolity gdańskiego Sławoja Leszka Głódzia. „Ksiądz o abp Głódziu: „Publiczne poniżanie – on jest w tym naprawdę niezły”.

W swoim oświadczeniu duchowni wyrażają gotowość powtórzenia zarzutów wobec abpa Głódzia nuncjuszowi apostolskiemu w Polsce. Mówią o publicznym poniżaniu przez metropolitę gdańskiego, wymuszaniu pieniędzy i ubliżaniu im za zbyt niskie datki.

Nazwiska 16 księży zostały podane do wiadomości nuncjusza. Treść oświadczenia przekazano też do wiadomości Sekretariatu Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski.

Z reportażu TVN24 wynikało, że składane wcześniej przez księży skargi na postępowanie Głódzia pozostały bez echa. Nie zareagował na nie ani poprzedni, ani obecny nuncjusz  apostolski w Polsce.

– „W tym wypadku tylko systematyczna akcja typu: nie idziemy do kościoła (i nie dajemy na tace i inne) wywoła jakiś efekt, na reakcję z…

View original post 489 słów więcej

 

Krystyna Pawłowicz, wzorzec komuszka z Sevres

Napisałam list do Krystyny Pawłowicz. Czy mógłby ktoś Jej to jakoś udostępnić gdzieś w komentarzu? Bo mnie już niestety wszędzie zablokowała.

Pani Krystyno!

Zadała Pani pytanie, czy my, Polacy, mamy Pani osobiście coś poważnego, politycznego do zarzucenia.

Jako obywatelka tego kraju, postanowiłam Pani na to pytanie odpowiedzieć.

Mnie osobiście, kompletnie nie interesuje przeszłość Pani, Pani Ojca, ani nikogo innego z Pani rodziny. Rodziny się nie wybiera, a też życie pisze ludziom różne scenariusze i nie mnie oceniać co kim powodowało, że w przeszłości postępował tak, a nie inaczej, że podejmował takie, a nie inne decyzje.

Czas PRLu był podzielony na ludzi klamliwych, fałszywych, żądnych władzy, często tchórzliwych, na tych, którzy starali się po prostu ten straszny czas jakoś przeżyć, nie wychylajac się – i na tych odwaznych, zwykłych ludzi, którzy wbrew wszystkiemu potrafili się sprzeciwić wyniszczającej ich władzy.

Cała sprawa tak naprawdę toczy się o to, kto był kim. Z całą pewnością w tej ostatniej grupie Pani nie było, więc pozostają dwie wcześniejsze. Jednak i to nie ma takiego dużego znaczenia. Mnie najbardziej interesuje w tym wszystkim to, kto jakim jest człowiekiem dzisiaj, po tych wszystkich doświadczeniach. Po tym poznać kto po prostu „wpadł w system”, a kto go współtworzył, popierał i czerpał całymi garściami, a kto z nim walczył, pragnąc żyć w wolnym, demokratycznym kraju.

Kompletnie niezrozumiała jest dla mnie Wasza idiotyczna ustawa dezubekizacyjna. Podłe jest Wasze grzebanie w życiorysach Ojców i Dziadków, i wytykanie z tego powodu ludzi palcem oraz skazywanie na życie w poniżeniu i skrajnym ubóstwie. Jeszcze bardziej podłe jest wykorzystywanie takiego zachowania do wskazywania niewinnych ludzi tylko dlatego, bo sprzeciwiają się Waszym działaniom.

Ohydne i obrzydliwe są Wasze ataki na Niemców czy Ukraińców, którzy tak jak Wy, jak my wszyscy, swoich przodków sobie nie wybierali.

Te Wasze „poglądy”, to ohydne, obrzydliwe kłamstwa służące tylko temu, żeby poróżnić społeczeństwo, żeby sąsiad dla sąsiada stał się wrogiem. Bo posiadanie wroga daje Wam władzę. Wasz potencjał i paliwo dla ludzi, to TYLKO I WYŁĄCZNIE WRÓG.

Ja słyszałam nawet o przypadku rodzeństwa, które jest skłócone ze sobą, bo brat bratu wytknął UBeckich rodziców. Pani zdaniem to normalne? To Wasze dzieło. Między innymi Pani. Regularnie Pani pluje i szczuje na ludzi, wykorzystując do tego poselski fotel.

Ale wracając do Pani pytania. Tak jak pisałam, nie interesuje mnie Pani przeszłość. Interesuje mnie to, jak Pani się zachowuje w czasie terazniejszym, jako posłanka Sejmu RP. Nie interesuje mnie żadna Pani legitymacja partyjna, żadne kwity, podpisy, nic. To nie ich potrzebuję, żeby określić jakim Pani jest człowiekiem. Bo to jakim Pani jest człowiekiem, określa to, jak traktuje Pani innych ludzi, jak się do nich zwraca, jakie motywy Panią kierują.

Z moich obserwacji wynika jednoznacznie, że zachowuje się Pani IDENTYCZNIE, jak ludzie, którzy współtworzyli komunistyczny ustrój, a których tak często lubi Pani nazywać „komuchami”, „zdrajcami”, „UBekami” itd.

U Pani niestety widzę te same cechy. Tę samą podłość, nienawiść, kłamstwa, pogardę i agresję. Zresztą mogłabym tak długo wymieniać. Pani poglądy nie różnią się praktycznie niczym od poglądów ludzi PZPR. Ludzi klamliwych, żądnych władzy, mających w pogardzie ludzi i ich prawa, dążących do celu po trupach. Na pocieszenie powiem Pani, że nie jest Pani sama. Jest Was więcej. Wasze poglądy, to kalka z PRLu.

Ach, jeszcze jest Kościół przecież i „Solidarność” – wrogowie komunizmu, Wasz sztandarowy argument, że jesteście antykomunistami. Tylko szanowna Pani, w Polsce niestety już nie ma ani kościoła z tamtych lat, ani solidarności Polaków, ponieważ już dawno je zniszczyliście. Wchłonęliście i przerobiliście na swój PZPRowski, partyjny schemat. Wszyscy utknęliście w PRL !

To Wasz „konserwatyzm” i Wasza „tradycja” ! To Wasz „patriotyzm” i „miłość do ojczyzny”! Wasza ukochana Polska, to ten cały PRLowski syf! To wszystko co robicie kojarzy się z PRLem. Z czasem, który już nigdy nie powinien w Polsce powrócić.

Możecie siebie nazywać „Prawymi” i „Sprawiedliwymi”. Macie nawet tę samą co komuniści, „prawdę”, którą sączycie ludziom do głów.

Jest Pani mentalną komunistką z krwi i kości. Na to nie trzeba żadnych papierów. Partia do której Pani należy, to PZPR po liftingu. Na dowód w zupelności wystarczy Pani obecne zachowanie, Pani poglądy i to, jak traktuje Pani ludzi.

Nie interesuje mnie kto na Panią jeszcze co wyciągnie, ani jak się Pani będzie tłumaczyć. Interesuje mnie to, żeby ludzie tacy jak Pani, przeszli w polityczny niebyt i stanęli przed sądem za wszystkie swoje podłości z kilku ostatnich lat.

Teraz tylko to mnie interesuje.

Faszyści podnoszą łeb, a bedzie jeszcze gorzej, bo tego motłochu nie można powstrzymać. Przyzwolenie PiS jest śmiertelnym zagrożeniem dla Polski.

Kmicic z chesterfieldem

Sędzia Igor Tuleya w programie Onet Ranowypowiedział się na temat zmian w sądownictwie wprowadzanych przez rząd PiS.

Stowarzyszenie Sędziów Polskich: Przedstawiamy kompleksowy raport, opisujący wszystkie przypadki represji władz wobec niezależnych polskich sędziów. W raporcie opisano różnego rodzaju działania, jakie zostały już podjęte, wobec dwudziestu jeden polskich sędziów.

>>>Raport<<<

Lider SLD Włodzimierz Czarzasty w ostry słowach odpowiedział – w programie Onet Rano – na liczne komentarze, jakie pojawiły pod jego głośnym twittem z 3 lipca.

„Byłem z Julią Przyłębską w Socjalistycznym Związku Studentów Polskich a ze Stanisławem Piotrowiczem i Marcinem Wolskim w PZPR. Myślałem, że jestem wielką mendą a okazuje się że można być większą. Można z taką przeszłością zapisać się do PIS i awansować. Uczę się całe życie” – napisał wówczas polityk.

Teraz równie mocno stwierdził, że od historii nikt nie ucieknie i on sam nie ma zamiaru uciekać.Przyznał, że należał zarówno do Zrzeszenia Studentów Polskich jak i do PZPR, a później wstąpił do SLD. „Nie mówię, że nie byłem, nie tłumaczę tego, nie zasłaniam się, nie ukrywam” – oznajmił…

View original post 3 542 słowa więcej

 

PiS katastrofa smoleńska niewiele obchodzi, tylko kłamstwo o niej

Kwestia zwrotu wraku prezydenckiego Tupolewa podnoszona była wielokrotnie przez przeciwników rządu Donalda Tuska. Według nich premier nie wykazał odpowiedniej determinacji w tej sprawie. Dziś, po prawie czterech latach rządów Prawa i Sprawiedliwości, które miały ze sobą przynieść zarówno poznanie „prawdy”, osądzenie winnych i wreszcie odzyskanie wraku samolotu, Krzysztof Brejza rzuca na sprawę nowe światło. Otóż za jego sprawą Ministerstwo Spraw Zagranicznych udzieliło informacji o staraniach polskiej administracji poczynionych w sprawie Tu-145M. A te wydają się zaskakujące.

Kwestia zwrotu wraku Tu-154M jest podnoszona przez polskich przedstawicieli od prawie 10 lat. Według ministerstwa w tym czasie wystosowano 12 not dyplomatycznych. Jak się okazuje, w latach 2011-2018… tylko jedna wyszła ze strony rządu Prawa i Sprawiedliwości.

Wcześniej poseł Platformy Obywatelskiej pytał MSZ o zapowiadane przez polityków Prawa i Sprawiedliwości złożenie skargi do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości odnośnie zwrotu wraku Tupolewa. Wówczas odpowiedź MSZ również udowodniła bezczynności rządu PiS. Jak się okazało, „ewentualna decyzja o złożeniu skargi, a także wybranie właściwego terminu, wymagają wyważenia argumentów za i przeciw, a także zależą od wielu czynników, które są przedmiotem stałej analizy i obserwacji MSZ”.

Prawo i Sprawiedliwość w roku 2010 mogło zniknąć z życia politycznego. Tragedia katastrofy smoleńskiej, bezdusznie przez partię Kaczyńskiego eksploatowana była dla niej kołem ratunkowym. Dziś staje się jasne, jaką rolę spełniły ofiary Smoleńska i Katynia w politycznej kalkulacji. Ale to już, niestety, niewielu obchodzi.

Depresja plemnika

Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe skazał na 5 miesięcy pozbawienia wolności Marcina L., który po tragicznej śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza groził, że zabije przewodniczącego Rady Europejskiej. O sprawie w artykule „Policja zatrzymała mężczyznę, który groził śmiercią Donaldowi Tuskowi”.

Oprócz kary więzienia, Marcin L. ma „zakaz kontaktowania się oraz zbliżania do pokrzywdzonego na odległość krótszą niż 150 metrów, przez okres 5 lat od daty uprawomocnienia się wyroku” – „Nadto orzeczono wobec oskarżonego obowiązek poddania się psychoterapii lub psychoedukacji w celu poprawy jego funkcjonowania w społeczeństwie” – poinformował rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku Tomasz Adamski.

Adamski dodał, że „na poczet orzeczonej kary zaliczono oskarżonemu tymczasowe aresztowanie od 16 stycznia 2019 r. do 30 maja 2019 r”. Wyrok nie jest prawomocny.

5 380 000 zł oszczędności, dwa domy, mieszkania, uprawnienia do akcji banku – to niektóre elementy majątku premiera Mateusza Morawieckiego. W Biuletynie Informacji Publicznej Kancelarii Premiera opublikowano właśnie jego oświadczenie…

View original post 1 027 słów więcej

 

Arłukowicz, Róża Thun, Janina Ochojska zaprzańcom z PiS nie podają ręki

W Sejmie politycy otrzymali zaświadczenie o wyborze ich do Parlamentu Europejskiego. Uwagę przykuło zachowanie Bartosza Arłukowicza z Platformy Obywatelskiej.

Kościół i intelektualne patałachy, jak Semka, kręcący tyłkiem, aby usprawiedliwiać zło

Piotr Semka, publicysta „Do Rzeczy”, odnosząc się do filmu Tomasza Sekielskiego, uznał przed mikrofonami „Polskiego Radia 24”, że dokument mógł być pokazany po wyborach, a tak kontekst tego obrazu jest zdecydowanie polityczny. „To największa słabość filmu” – ocenił Semka.

Jego zdaniem bracia Sekielscy muszą wiedzieć, jaki to moment w kampanii do PE. Dodał, że autorzy powinni trzymać się z dala od polityki i powiedział, że muszą pamiętać, iż już film „Kler” jest uznawany za część jesiennej kampanii do Sejmu.

„Wreszcie jakaś szczera wypowiedź” – skwitowała na Twitterze tę i podobne argumentacje płynące ze strony prawicy – Dominika Wielowieyska.

„Ja myślałam, że Kościół hierarchiczny nie miesza się do polityki i zachowuje doń zdrowy dystans. A tu się okazuje, że w zasadzie startuje w wyborach i film mu może zaszkodzić” – oceniła publicystka.

„Dlaczego niby „kontekst polityczny” filmu Sekielskich „jest oczywisty”?” – zapytał z kolei Robert Gwiazdowski. „Przecież ani kościół nie angażuje się politycznie ani PiS politycznie kościoła nie wykorzystuje” – z drwiną skomentował sytuację…

Depresja plemnika

„Dzisiejsza wizyta Jarosława Kaczyńskiego na Pomorzu Zachodnim dla dwóch złowionych szczupaków, była wyjątkowo szczęśliwa” – napisał na Twitterze Joachim Brudziński. Prezes PiS w towarzystwie ministra spraw wewnętrznych zajmował się łowieniem ryb, a konkretnie szczupaków, którym łaskawie darował życie, wrzucając je z powrotem do jeziora.

Nie tylko wędkowanie zajmowało szanownego prezesa. Brudziński na Twitterze zamieścił prawdziwą fotorelację z piknikowania Kaczyńskiego na łonie natury. Było więc ognisko, pieczenie kiełbasek i „świeża ryba na brzozowym ogniu”.

Internauci bezlitośnie wyśmiali Kaczyńskiego, który „ułaskawił” szczupaki: – „Ukochany Przywódca daruje życie dwóm lewackim szczupakom” – zdjęcie nadające się na czołówkę północnokoreańskiej prasy”; – „Raczej powinny czuć się wyróżnione, że to „emerytowany zbawca narodu” je złapał”; – „Co robi PiS, by zagłuszyć temat #TylkoNieMówNikomu? Zaczyna robić cyrk obwoźny z Jarosławem Kaczyńskim w roli głównej. Kaczyński na rybach, Kaczyński w Pytaniu na Śniadanie. Może jeszcze zgłoszą go do „Rolnik…

View original post 1 429 słów więcej

 

IV RP – katastrofa Greka Zorby

PiS zaczął realizować swój kolejny wyniosły polityczny cel. Uczynić LOT “znowu wielkim” oraz poczynić działania w kierunku realizacji wybujałej wizji Centralnego Portu Komunikacyjnego. W tym celu obóz władzy postanowił pozbyć się konkurencji narodowego przewoźnika z Warszawy.

Państwowe Porty Lotnicze (PPL) realizują bowiem za publiczne pieniądze przebudowę lotniska w Radomiu, które celowo na złość dla władz województwa mazowieckiego ma stać się konkurencją, która wykończy zbudowany przez konkurentów politycznych Modlin. W tym celu sterowane przez PiS PPL zaczęło sabotować od środka, jako udziałowiec lotniska, jakiekolwiek plany rozwoju Modlina, co ma dodatkowo uderzać w rozwój bazującego tam Ryanaira. Jednak kluczowe dla zrobienia miejsca dla LOT jest usunięcie jego konkurentów z samego Okęcia. Tylko tak bowiem narodowy przewoźnik rozbuduje swoją bazę wystarczająco, aby stać się rdzeniem budowanego z pompą Centralnego Portu Komunikacyjnego. Tani przewoźnicy, tacy jak Wizzair czy Enter Air nie widzę jednak sensu przeprowadzki do Radomia, co owocuje bardziej radykalnymi środkami ze strony dobrej zmiany. Rząd chce bowiem przymusowo przenieść przewoźników na nowe lotnisko!

To ostatnie ma umożliwić unijne rozporządzenie o administracyjnym podziale ruchu lotniczego. Taki krok można podjąć w wyjątkowych sytuacjach i trzeba uzyskać każdorazowo zgodę Brukseli. Tu jednak trzeba udowodnić, że takie przesunięcia nie dyskryminują żadnego z przewoźników, co będzie niemal niewykonalne, ponieważ głównym celem operacji jest stworzenie parasola nad LOT. Jednak jakby tego było mało, na drodze PiS stoi zasada, że administracyjny podział ruchu lotniczego można wprowadzić w obrębie jednej konurbacji, a odległy o 100 km od stolicy Radom nie potrafi tego spełnić. W Polsce PiS, przy odpowiednim wsparciu władzy formalnie oczywiście spełni, co najwyżej zmieni się w nocy jakąś ustawę, ale takiej polityki nikt w Brukseli nie musi brać już pod uwagę.

Może się nawet okazać, że w wyniku brudnej gry władzy stolica straci dostęp do części tanich przewoźników. Szef linii WizzAir, czyli największych tanich linii na Okęciu, stwierdził, że w przypadku rzucania kłód przez PPL wolałby rozwijać się na innych polskich lotniskach, np. w Katowicach.

Szef PPL Mariusz Szpikowski i wiceminister infrastruktury Mikołaj Wild zdają się jednak nie liczyć z przeszkodami. Utrudnienia dojazdowe dla mieszkańców i koszty są tutaj jak widać traktowane drugoplanowo. Centralne planowanie wyznaczone na Nowogrodzkiej musi zostać bowiem zrealizowane.

Ostatnie słowo będzie jednak zależało tutaj od Brukseli, stąd może się łatwo okazać, że władza wcale nie może jeszcze dowolnie naginać rzeczywistości do swojej woli.

Depresja plemnika

Najważniejsze zadanie polityczne demokratycznej opozycji w nadchodzącym roku to jej wygrana w wyborach.

View original post 6 187 słów więcej

 

Rydzyk przyjął hołd PiS

27. rocznicę powstania świętowało w sobotę Radio Maryja. Rocznicę uświetnili swoją obecnością czołowi funkcjonariusze Prawa i Sprawiedliwości. Do Torunia zjechały autokary ze słuchaczami z całego kraju, a także z pielgrzymami z zagranicy.

Przy tej okazji przypuszczono frontalny atak na Polski Instytut Sztuki Filmowej. Poszło o to, że ojciec dyrektor próbuje jak dotąd bezskutecznie wyłudzić kasę od instytutu. „A na „Kler” to dali” – mówił z pretensją…

„Który tu z nas jest taki, jak na tym filmie „Kler”? – pytał z emocją toruński redemptorysta i sporą część swojego wystąpienia poświęcił tej filmowej produkcji.  Dopytywał, kto z obecnych na widowni był w kinie i „dołożył pieniądze do tamtej kasy”. Sam przyznał, że filmu nie widział, ale dużo czytał o nim w internecie.

Przywołał historię filmu „Nędzarz i madame”, który opowiada o losach św. Alberta Chmielowskiego – opiekuna ubogich.

„Zwróciliśmy się do takiej organizacji PISF – Polski Instytut Sztuki Filmowej. Oni dają pieniądze na filmy, ile nam dali? Dwa pół dnia na dzień. To mniej więcej tak, jak Gomułka. Gomułce mówili, że potrzebujemy Lwów i Kijów. Gomułka odpowiadał: lwów to macie pod dostatkiem w zoo, a kijów to dostaniecie. To mniej więcej tak samo dali nam teraz, ale na film „Kler” dali. Zobaczcie, ile jeszcze trzeba zmienić w Polsce” -podsumował.

Depresja plemnika

W ostatnich tygodniach PiS musiał się mierzyć z serią problemów: porażką wyborczą w miastach, aferą korupcyjną w Komisji Nadzoru Finansowegoczy kryzysem związanym z rosnącymi cenami energii. Dlatego partyjni piarowcy stwierdzili: „już dość, trzeba przejść do kontrofensywy”. Moment był ostatni z możliwych, bo za chwilę Polacy zajmą się przygotowaniami do Bożego Narodzenia i warto, żeby przy stole nie mówili tylko o aferach.

Pomysł musiał się narodzić w ostatniej chwili. Telefony do telewizji poszły dopiero w piątek po południu, ale informacje były bardzo lakoniczne. Wiadomo było tylko, że na niespodziewanie zwołanej imprezie przemówi premier i odpowie na pytania publiczności, ale program i lista mówców były trzymane w tajemnicy do samego końca.

Rekonstrukcja rządu? Przyspieszone wybory? Skutki afery

Dwie godziny propagandy

W końcu okazało się, że na konferencji z okazji trzylecia rządów PiS pod pretensjonalną nazwą „Praca dla Polski” przemówił premier, a po nim trzej wicepremierzy. Na sali siedziała dobrana publiczność i cały rząd. Morawiecki chwalił się osiągnięciami i obiecywał życie na europejskim poziomie, Beata Szydło…

View original post 3 479 słów więcej

PiS ma odpowiedź na swoją porażkę w II turze wyborów samorządowych: Wina Tuska

📌 w Okazało się, że szyld okazał się ogromnym obciążeniem dla kandydatów. Mamy satysfakcję z wyników tych wyborów, bo opozycja zdecydowanie wygrała w II turze 💪

Przesłuchanie byłego premiera przez komisję ds. Amber Gold raczej nie wniesie do sprawy nic nowego. Będzie tylko kolejnym aktem politycznego spektaklu.

W styczniu 2016 r. Jarosław Kaczyński podczas wyjazdowego posiedzenia Klubu PiS w podwarszawskiej Jachrance zapowiedział partii zmianę ordynacji wyborczej, jednolity front w mediach publicznych oraz powołanie czterech sejmowych komisji śledczych. Pierwsza z nich powoli kończy swoją działalność, ale bez politycznego sukcesu.

Komisja śledcza do zbadania prawidłowości i legalności działań organów i instytucji publicznych wobec podmiotów wchodzących w skład Grupy Amber Gold (tak brzmi pełna nazwa komisji) została powołana 19 lipca 2016 r. Podczas ponad 120 posiedzeń przesłuchała około 100 świadków. Ostatnim będzie poniedziałkowe przesłuchanie Donalda Tuska, byłego premiera RP.

 

Depresja plemnika

Sromota PiS w II turze wyborów samorządowych

Wszyscy trzej kandydaci Koalicji Obywatelskiej w Krakowie, Gdańsku i Kielcach odnieśli miażdżące zwycięstwa.

Więcej >>>

„Po wyborach samorząd w dużych pol miastach Jaki kram, taki pan… Widać jak głęboko udało się poprzednim władzom PL zdemoralizować mieszkańców miast, jakie wzorce zakorzenić Tylko Polski żal. A teraz 11 XI cd wojny: duże opozycyj miasta – central władze państwa” [pisownia oryg – przyp. red.] – napisała po ogłoszeniu sondażowych wyników II tury wyborów Krystyna Pawłowicz. Później dodała: – „W dużych miastach Suweren zwykle był średnio patriotyczny”.

Pawłowicz najwyraźniej ma duży kłopot z przyjęciem do wiadomości, że kandydaci PiS na burmistrzów i prezydentów miast w zdecydowanej większości przegrali w II turze wyborów. Jak zwykle, jedyną jej reakcją jest obrażanie tych, którzy mają inne zdanie niż jej partia.

„Dlaczego Pani odmawia patriotyzmu ludziom, którzy zagłosowali inaczej niż Pani?”;  – „Pani Krystyno, jedynymi, którzy demoralizują Polskę jesteście wy. Wy…

View original post 2 256 słów więcej

Stanisław Piotrowicz grozi na sejmowym korytarzu Joannie Scheuring-Wielgus. Ponadto o pielęgniarkach, Morawieckim i Czarneckim

Stanisław Piotrowicz w 2001 r. mówił o oskarżonym o molestowanie księdzu z Tylawy, że w jego kontaktach z dziećmi „nie było podtekstu seksualnego”. Nagranie opublikowała Joanna Scheuring-Wielgus. W czwartek poseł mówił jej w Sejmie, że „nie miał z tą sprawą kontaktu”.

– To nie jest kwestia słowo za słowo, to jest kwestia dowodów – mówił w czwartek Stanisław Piotrowicz do Joanny Scheuring-Wielgus na sejmowym korytarzu. Chodzi o sprawę księdza z Tylawy, który został skazany za molestowanie dzieci.

Joanna Scheuring-Wielgus w środę opublikowała wideo z 2001 r., na którym Piotrowicz tłumaczył, dlaczego sądzi, że postępowanie wobec księdza oskarżonego o molestowanie powinno zostać umorzone. – Dzieci były szczęśliwe. Nie było w tym podtekstu seksualnego – powiedział wtedy.

Stanisław Piotrowicz o księdzu z Tylawy: Z tą sprawą nie miałem kontaktu

– Z tą sprawą nie miałem żadnego kontaktu – mówił do posłanki koła Liberalno-Społeczni Piotrowicz, polityk PiS i prokurator. W 2001 r. był prokuratorem w Krośnie i przełożonym prokuratora, który prowadził postępowanie w sprawie księdza. Nagranie z Sejmu udostępnił reporter TOK FM Roch Kowalski.

– Śledztwo to są dokumenty. I prokurator Piotrowicz z tym śledztwem nie miał ani jednego kontaktu, w szczególności nie wykonywałem żadnych czynności procesowych – dodał poseł PiS. – A pani za rozpowszechnianie nieprawdy poniesie konsekwencje – rzucił do Scheuring-Wielgus, po czym zaczął się oddalać.

Posłanka zdążyła jeszcze krzyknąć: Panie prokuratorze, pan kłamie!

Piotrowicz: Dzieci były szczęśliwe. Nie było w tym podtekstu seksualnego

– Ksiądz w swoich zeznaniach potwierdził, że istotnie, brał dzieci na kolana, a czynił to podczas lekcji religii. (…) dzieci przytulał do siebie, głaskał, zdarzało się też i tak, że pocałował. Zdarzało się, że na kolanach siedziało kilkoro dzieci. Dzieci były szczęśliwe, zadowolone. Nie było w tym żadnego podtekstu seksualnego – słyszymy na nagraniu z ust Piotrowicza.

Sprawa księdza z Tylawy została umorzona w 2001 r. Wróciła na wokandę po trzech latach za sprawą ówczesnego ministra sprawiedliwości. Wtedy oskarżony Michał M. został skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat.

Pielęgniarki z Przemyśla, które od miesiąca prowadzą rotacyjny strajk głodowy, przyjechały na dzisiejsze posiedzenie Sejmu, zaproszone przez posła PO, byłego ministra zdrowia, Bartosza Arłukowicza. Nie mogą jednak wejść do Sejmu – strażnicy blokują wejście.

Komisja sejmowa miała się dziś zająć protestem głodowym pielęgniarek z Przemyśla. Z tego względu kobiety przyjechały do Warszawy, chcąc wejść na posiedzenie. Tymczasem nie zostały wpuszczone nawet do Biura Przepustek. Marszałek chciał, żeby posiedzenie komisji odbyło się poza budynkiem Sejmu.

– Chcemy wejść, powiedzieć, co mamy do powiedzenia i wyjść. Chcemy załatwić swoją sprawę – powiedziała jedna z pielęgniarek. – My się polityką nie zajmujemy i nie zajmowałyśmy. Jeśli ktoś wyciągnął do nas rękę z propozycją dialogu, to ją przyjęłyśmy – dodała.

Pojawiła się również propozycja, aby rozmowy odbyły się w Centrum Dialog, jednak, jak informowały pielęgniarki, tam miałyby pojawić się również inne organizacje, a protestującym zależy, aby była to rozmowa między nimi a ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim.

Dlaczego nie wpuszczono pielęgniarek do Sejmu?

Jak powiedział dla TVN 24 dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka, przyczyną są doświadczenia związane z wpuszczaniem dużych grup na teren Sejmu w ostatnim czasie. – Niektórym zależało na znalezieniu porozumienia i omówieniu jakiejś sprawy, w innych przypadkach wyglądało to trochę inaczej – powiedział. – Kancelaria Sejmu i Straż Marszałkowska mogą zaproponować inne rozwiązania, jeśli pojawią się znaki zapytania – dodał. Nie sprecyzował jednak, o jakie wątpliwości chodziło.

Pielęgniarki udają się do Ministerstwa Zdrowia

Ponieważ nie wyrażono zgody na posiedzenie komisji zdrowia w Sejmie, pielęgniarki udały się do Ministerstwa Zdrowia. Deklarują, że jeśli minister zdrowia faktycznie spotka się wyłącznie z protestującymi, może do tego dojść również na terenie Resortu Zdrowia.

O co walczą pielęgniarki?

Protestujące pielęgniarki z Przemyśla prowadzą rotacyjnie strajk głodowy od 3 września. Jak mówią, niemalże nie bywają w domach – prosto z pracy wracają do strajku. Początkowo żądały podwyżki wynagrodzenia zasadniczego do 6 tys. złotych dla pielęgniarek z większym stażem i 5,5 tys. złotych dla młodszych. Potem domagały się podwyżki o 1,2 zł, jednak dyrekcja szpitala oferuje im 850 zł.

W ubiegłym tygodniu udało się dojść do porozumienia z trzema związkami zawodowymi w Przemyślu i Tarnobrzegu, jednak nie podpisał ich Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych.

Adrian Glinka nie został wpuszczony do Sejmu na konferencję prasową

Adrian Glinka przyjechał z daleka, czekał na decyzję polskiego Sejmu, czy ta ustawa, która gwarantuje wiele rozwiązań osobom niesamodzielnym, czy będzie dalej procedowana, czy też nie. Jesteśmy tutaj, ponieważ Adrian nie został do Sejmu wpuszczony. Wysłaliśmy wczoraj pismo z prośbą o wpuszczenie Adriana na konferencję prasową. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi do dzisiaj. Jedyna odpowiedź, jaką spisałam brzmiała tak: Adrian Glinka jest zawieszony okresowo jego wstęp z uwagi na wcześniejsze jego zachowanie i na protest, który jest obecnie zawieszona . Nie wiem, jakie było to zachowanie, że Adrian nie może wejść do Sejmu” – mówiła na konferencji prasowej przed Sejmem Marzena Okła-Drewnowicz.

Ewentualne wejście w życie tego projektu to śmiertelne zagrożenie dla tysięcy dzieci w Polsce i ryzyko epidemii. Prawo i Sprawiedliwość i Kukiz’15 poparły dalsze prace nad ustawą, która znosi obowiązek szczepień.

Mateusz Morawiecki na taśmach podsłuchowych z „Sowy & Przyjaciele” rozmawiał przez telefon z Ryszardem Czarneckim o posadzie dla jego synalka.

>>>

Dziś na topie nowy dowcip. Szczyt frajerstwa? Nie być w Sowie a dać się tam nagrać😂

„Dołącz do Tuska w Krakowie”. W sobotę event organizowany za pośrednictwem FB

Wybierz się na spacer w niezwykłym towarzystwie! Przyjdź w samo południe pod Ratusz na Rynku Głównym i #DołączDoTuska – zapowiadają organizatorzy sobotniego eventu „Dołącz do Tuska” za pośrednictwem Facebooka. Jak słyszymy, przewodniczący Rady Europejskiej faktycznie pojawi się w Krakowie, będzie brał udział w konferencji.

Post Navigation