Hairwald

W ciętej ranie obecności

Archive for the tag “Bogdan Klich”

Morawiecki odpowiada Putinowi

Premier Morawiecki odpowiedział na atak Moskwy: „Naród rosyjski – największa ofiara Stalina – zasługuje na prawdę. Nie ma zgody na zamianę katów z ofiarami”. Dr Adamski: „Taka stanowcza odpowiedź i gotowość do konfrontacji z Rosją na tle oceny stalinowskiego totalitaryzmu może zmniejszyć zapędy do powtórzenia ataków na Polskę”

Władimir Putin w ostatnim czasie kilkukrotnie zaatakował Polskę, wypowiadając się na temat II wojny światowej. Oskarżył władze II RP o spiskowanie z Hitlerem i przypisał im współodpowiedzialność za Holokaust. Wracając do sowieckiej narracji – co robi konsekwentnie od lat – wystąpił też w obronie paktu Ribbentrop-Mołotow, przedstawiając go wyłącznie jako układ o nieagresji.

niedzielę 29 grudnia 2019 oświadczenie wydał premier Mateusz Morawiecki. Przypomniał o konsekwencjach paktu podpisanego – wraz z tajnym protokołem –  23 sierpnia 1939 roku przez ministrów spraw zagranicznych III Rzeszy i Związku Radzieckiego oraz o zbrodniach Józefa Stalina, podkreślając, że „największymi ofiarami komunizmu byli obywatele Rosji”.

Szef polskiego rządu zaznaczył, że Putin wielokrotnie i w pełni świadomie kłamał na temat Polski.

„Zwykle dzieje się to w sytuacji, gdy władza w Moskwie czuje międzynarodową presję związaną ze swoimi działaniami. I to presję nie na historycznej, a na jak najbardziej współczesnej scenie geopolitycznej”.

Premier nawiązał w ten sposób do problemów Putina. To m.in. brak ustępstw Zachodu podczas szczytu „czwórki normandzkiej” w sprawie Ukrainy oraz spodziewane opóźnienie w budowie rurociągu Nord Stream II, a wraz z nim potężne problemy finansowe i wykluczenie Rosji z najbliższych igrzysk olimpijskich, zarówno letnich, jak i zimowych.

Mateusz Morawiecki zakończył oświadczenie, zwracając uwagę na doświadczenie rosyjskie:

„Naród rosyjski – największa ofiara Stalina, jednego z najokrutniejszych zbrodniarzy w historii świata – zasługuje na prawdę. Głęboko wierzę w to, że naród rosyjski jest narodem ludzi wolnych – i że odrzuca stalinizm, nawet gdy władza prezydenta Putina stara się go zrehabilitować.

Nie ma zgody na zamianę katów z ofiarami, sprawców okrutnych zbrodni z niewinną ludnością i napadniętymi państwami. W imię pamięci o ofiarach i w imię wspólnej przyszłości musimy dbać o prawdę”.

„Putin celowo zaatakował przed świętami”

„Bardzo dobrze oceniam oświadczenie premiera Mateusza Morawieckiego. Stanowcza odpowiedź i gotowość do konfrontacji z Rosją na tle oceny stalinowskiego totalitaryzmu może zmniejszyć zapędy do powtórzenia ataków na Polskę przez przedstawicieli najwyższych władz Rosji. Ma to znaczenie w kontekście zbliżającej się 75. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau.

Mimo to spodziewam się, że Kreml poprzez agentów wpływu, media społecznościowe i dyplomację będzie dalej upowszechniać tezę, że Polska współpracowała z Hitlerem przed wojną”,

mówi OKO.press dr Łukasz Adamski, wicedyrektor Centrum Polsko Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia (CPRDiP).

„Dobrym ruchem jest pozycjonowanie się jako obrońca również narodu rosyjskiego i obywateli innych republik postsowieskich przed rewizjonizmem historycznym i jako kustosz pamięci stalinowskich ofiar. Zwracam uwagę również na to, że Putin został w nim nazwany wielokrotnym kłamcą, co wywoła jakąś reakcję Federacji Rosyjskiej, choć trudno przewidzieć czy jutro, czy już po 1 lub 7 stycznia. Putin celowo zaatakował Polskę przed najważniejszymi dla Polaków dniami w roku, a więc Świętami Bożego Narodzenia.

Sytuacja wymaga symetrycznej reakcji, dlatego władze Rosji dostały odpowiedź przed Sylwestrem, który z kolei jest ważny w zeświecczonym społeczeństwie rosyjskim i przed świętami Bożego Narodzenia obchodzonymi przez Cerkiew w styczniu”.

Czy w sprawę powinien zaangażować się prezydent? Dr Adamski: „Na poziomie dyplomatycznym możliwości zostały na razie wykorzystane. Głowa państwa jest oczywiście najważniejszym nadawcą komunikatów politycznych, ale w mojej ocenie sytuacja na razie nie wymaga odpowiedzi ze strony prezydenta. Najważniejsze to zobaczyć, jaka będzie reakcja strony rosyjskiej na oświadczenie premiera i czy Kreml wystraszy się konfrontacji z Polską.

Na Zachodzie ataki Putina nie spotkały się ze zrozumieniem, co było widać np. w prasie niemieckiej.

Polskę wsparł też lider europejskich liberałów Guy Verhofdtadt, który przecież nie pała sympatią do obecnego rządu. Spodziewam się, że dalej będzie można liczyć na solidarność świata.

Stanowisko premiera i wezwanie do MSZ rosyjskiego ambasadora, skądinąd neostalinisty z przekonań, pokazuje, że odpowiedź Polski była zdecydowana”.

Zaprzeczenie dorobku Gorbaczowa

21 grudnia stanowisko zajęło Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Resort przypomniał, że stalinowska propaganda, do której nawiązuje Władimir Putin, spotkała się z potępieniem jeszcze w Związku Radzieckim, bo skrytykował ją przecież Nikita Chruszczow. W oświadczeniu ministerstwo wyraziło też przekonanie, że należy wznowić prace Grupy ds. Trudnych:

„Słowa prezydenta Federacji Rosyjskiej są zaprzepaszczeniem wspólnej pracy polskich i rosyjskich ekspertów, ale także dorobku jego poprzedników – Michaiła Gorbaczowa i Borysa Jelcyna, którzy mimo trudności starali się szukać drogi prawdy i pojednania w stosunkach polsko-rosyjskich.

Rzetelne i krytyczne spojrzenie na historię, w miejsce propagandy, pozwoliłoby też oddać hołd milionom ofiar stalinowskich represji, także po stronie rosyjskiej”.

Sześć dni później MSZ wezwało ambasadora Rosji Siergieja Andriejewa. „W trakcie rozmowy przekazano w imieniu polskich władz stanowczy sprzeciw wobec insynuacji historycznych, których dopuścili się kilkukrotnie  w ciągu ostatnich dni przedstawiciele najwyższych władz federacji Rosyjskiej, w tym w szczególności Władimir Putin, jak również przewodniczący Dumy Państwowej Wiaczesław Wołodin”, tak wiceminister Marcin Przydacz relacjonował przebieg piątkowego spotkania w rozmowie z PAP.

Przydacz powtórzył, że w sposób „świadomy i agresywny” do rosyjskiej narracji historycznej włącza się elementy stalinowskiej propagandy. Stoi to

„w rażącej sprzeczności ze zobowiązaniami międzynarodowymi Federacji Rosyjskiej, a także są szyderstwem z milinów ofiar stalinowskiego totalitaryzmu, którego ofiarą był też naród rosyjski”.

O ile spotkanie w resorcie, które prowadził dyrektor departamentu wschodniego Jan Hofmokl, Andriejew ocenił jako trudne, ale przebiegające w atmosferze uprzejmości, to rozmowę ministra Przydacza z PAP uznał za afront. „Gazeta Wyborcza” odnotowała jego wypowiedź dla agencji TASS. Rosyjski dyplomata powiedział, że Przydacz nie brał udziału w spotkaniu i gdyby w jego trakcie wyraził to, co w wywiadzie dla PAP, stanowczo zaprotestowałby, bo to „bezpodstawne i obraźliwe słowa” o jego kraju i prezydencie.

Minister Przydacz odpowiedział następnego dnia na Twitterze, zarówno w języku polskim, jak i angielskim:

„Gotowi jesteśmy tłumaczyć rosyjskim dyplomatom prawdę historyczną tak długo, jak będzie trzeba. Do czasu, kiedy pogodzą się z tym, że świat nie zapomni paktu Ribbentrop-Mołotow i parady sowiecko-hitlerowskiej w Brześciu”.

Kidawa-Błońska krytykuje Dudę, Tusk apeluje o jedność

29 grudnia oświadczenie – omówione na wstępie – wydał Mateusz Morawiecki. Oceny reakcji polskiego rządu na wypowiedzi rosyjskiego prezydenta są podzielone. „Słowa Putina wobec Polski są niegodne i fałszywe. Braku reakcji prezydenta nie można zaakceptować. Chaotyczne działania MSZ pokazują słabość polityki zagranicznej tej ekipy” – napisał na Twitterze krótko po zajęciu stanowiska przez premiera lider PO Grzegorz Schetyna.

Szef partii jest jednomyślny z jej kandydatką w wyborach prezydenckich, Małgorzatą Kidawą-Błońską, która również na Twitterze zarzuciła Andrzejowi Dudzie brak reakcji: „W ostatnich dniach jesteśmy świadkami rosyjskiej ofensywy propagandowej, która szkaluje Polskę i próbuje zmienić Jej rolę w historii. Ze zdumieniem obserwuję bierność i bezradność rządu.

Wzywam prezydenta Andrzeja Dudę do podjęcia pilnych działań. Gdzie Pan jest Panie Prezydencie?”.

W innym tonie niż Grzegorz Schetyna i Małgorzata Kidawa-Błońska wypowiedział się wcześniej Donald Tusk: „Wobec bezczelnych kłamstw prezydenta Putina i rosyjskiej propagandy potrzebne jest wspólne stanowisko polskich władz i opozycji. Tu nie ma miejsca i czasu na wewnętrzny spór”.

Rzecznik Andrzeja Dudy w „Kawie na ławę” ocenił, że gdyby prezydent zareagował na słowa Putina, zrobiłby dokładnie to, czego oczekuje Kreml.

Na antenie Polskiego Radia szef gabinetu prezydenta RP Krzysztof Szczerski podkreślał, że treść oświadczenia wydanego przez premiera Mateusza Morawieckiego była konsultowana z Andrzejem Dudą. Dodał, że prezes rady ministrów i głowa państwa są w stałym kontakcie, a na piątkowej naradzie podjęto decyzję, by nie nadawać sprawie najwyższej politycznej rangi: „Zobaczymy, jaka będzie reakcja Rosji na to oświadczenie. Jest możliwe, że w dalszym kroku prezydent, czyli głowa polskiego państwa, zabierze głos. Mamy jednak nadzieję, że sprawa ze strony rosyjskiej zostanie zreinterpretowana i nie będzie konieczności, by przeszła ona na poziom prezydenta Polski”.

Więcej >>>

Kmicic z chesterfieldem

Sąd Najwyższy opublikował ponad 40-stronicową opinię do projektu ustawy, która ma wprowadzić zmiany w ustroju sądów powszechnych oraz SN. Pierwsza Prezes SN, prof. Małgorzata Gersdorf wyraziła w nim dezaprobatę dla proponowanych zmian. Zdaniem wnioskodawców projekt ma przeciwdziałać „anarchii” w wymiarze sprawiedliwości, jednak zdaniem SN, w dłuższej perspektywie może on prowadzić nawet do polexitu. Opinia została złożona wczoraj w kancelarii Sejmu. jej treść dziś pojawiła się dziś w serwisie internetowym SN.

SN w swojej opinii stwierdza, że „skutki, do których wywołania dąży Projektodawca, pozostają w sprzeczności z zasadą pierwszeństwa prawa Unii Europejskim nad prawem krajowym”. Poza tym, według niego, projektodawca proponowanymi przepisami chce wymusić na sędziach niestosowanie prawa Unii Europejskiej w zakresie, który wynika między innymi z listopadowego wyroku TSUE, dotyczącego organizacji pracy w Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Może to, z dużym prawdopodobieństwem prowadzić do wszczęcia przez instytucje UE procedury o stwierdzenie uchybienia zobowiązaniom wynikającym z traktatów, a w…

View original post 2 648 słów więcej

 

PiS w odwrocie. Poczynając od Senatu Kaczyński będzie zaznawał klęskę za klęską, aż ucieknie z Polski, jak Janukowycz z Ukrainy

Prof. Tomasz Grodzki został oficjalnym kandydatem partii opozycyjnych na stanowisko marszałka Senatu.

Wszystko wskazuje na to, że następcą Stanisława Karczewskiego na stanowisku marszałka Senatu zostanie – także lekarz z zawodu – prof. Tomasz Grodzki. Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna zaprezentował Grodzkiego jako wspólnego kandydata partii opozycyjnych.

Bogdan Klich (senator): Opozycyjna większość w Senacie nie da się podzielić, kupić ani zniszczyć. Nie zawiedziemy naszych wyborców

– Wygląda na to, że prof. Grodzki nieźle się spozycjonował, mówiąc otwarcie jako pierwszy, że PiS próbował go przekabacić i się nie udało – komentuje dziennikarz Tomasz Żółciak (Dziennik Gazeta Prawna).

Marcin Kierwiński (poseł): Symboliczna decyzja wskazująca, ze w polityce liczą się pozytywne wartości, a nie draństwo. Gratulacje!”.

– Przywróci Senatowi godność, szacunek i standardy stanowienia prawa – zapewnia poseł Michał Szczerba (PO).

Przemysław Szubartowicz (publicysta, wiadomo.co): Porozumienie senackie było kluczowe. Dzięki niemu „przygniatające” zwycięstwo PiS przestało być przygniatające, a „klęska” opozycji przestała być klęską. Wszyscy liderzy zyskali, a Kaczyński stracił – pewność hegemonii, większość w Senacie, bezczelność panowania. Oby tak dalej”.

Tomasz Lis (Newsweek): Porozumienie w sprawie prezydium Senatu to bardzo dobra wiadomość – liderzy KO, Lewicy i PSL pokazali, że nie dadzą się rozgrywać PiS-owi i w najważniejszych sprawach potrafią działać razem”.

Reakcje internautów:

Polacy wybrali Senat. Krucha większość opozycji, ale jest. Kandydaci: – Tomasz Grodzki – marszałek, Bogdan Borusewicz – wicemarszałek, Gabriela Morawska Stanecka – wicemarszałek. PiS wygrał wybory do Senatu – Sellin. I takich „sukcesów” życzymy PiS. Koniec chuligaństwa.

To może Karczewski w końcu opuści wille????.

Mnie się podoba. Świeży oddech w Senacie. No i PiS-owi też się spodoba, skoro chcieli przeciągnąć na swoją stronę”.

Kmicic z chesterfieldem

Posłowie KO zaapelowali do prezydenta, aby ten zmienił swoją decyzję i wyznaczył kogoś innego na stanowisko marszałka seniora niż Antoniego Macierewicza. – Wierzę w to, że prezydent Duda, kierując się zgodą w Sejmie i odpowiedzialnością za polską demokrację, tę decyzję zmieni – tłumaczył wiceprzewodniczący PO Tomasz Siemoniak. Podobne pismo do prezydenta złożyła też Lewica.

Jest czas na zmianę decyzji

Posłowie Koalicji Obywatelskiej wysłali do prezydenta specjalne pismo w sprawie Antoniego Macierewicza, który ma w nowym Sejmie pełnić rolę marszałka seniora.

– Ma pan kolejny raz szansę być prezydentem nie tylko jednej partii, ale wszystkich Polaków. Do tego wymagana jest zmiana tej decyzji. Nie może być tak, że człowiek, który w ostatnich latach szkodzi polskiej racji stanu, jest nominowany na takie stanowisko – mówił Marcin Kerwiński.

Wiele powodów, aby decyzję zmienić

W obszernym, 3-stronicowym piśmie posłowie opozycji argumentują, dlaczego były szef MON nie powinien piastować tej funkcji.

Posłowie przypominają w nim niejasne powiązania Antoniego Macierewicza z obcymi służbami, miliony wydane na komisję smoleńską i budowanie kapitału politycznego na kłamstwie smoleńskim, a także demolowanie polskiej armii.

– Antoni Macierewicz kłamał z mównicy sejmowej o rzekomych “mistralach za dolara”, a teraz…

View original post 1 533 słowa więcej

PiS za sprawą Konfederacji będzie dryfował ku faszyzmowi

Leszek Jażdżewski odniósł się do rosnącej w siłę prawicowej Konfederacji. Zdaniem publicysty po jesiennych wyborach parlamentarnych może dojść do koalicji, po której zostanie utworzony rząd Prawa i Sprawiedliwości z takimi politykami jak Liroy, Korwin-Mikke czy Krzysztof Bosak.

Portal oko.press poinformował o oświadczeniu majątkowym posła Michała Dworczyka (PiS). Według dziennikarzy złożył on wielokrotnie fałszywe zeznania dotyczące swoich finansów.

Depresja plemnika

Emocje związane z zakupem działek przez premiera Morawieckiego, nie milkną, a z każdym dniem wyskakują kolejne fakty, podważające uczciwość całej tej transakcji. Jak twierdzi „Wyborcza” mogło tu dojść do złamania prawa kościelnego i nawet dzisiaj można taką umowę unieważnić.

W czasie, gdy Morawiecki dokonał zakupu, obowiązywał kościelny przepis, który mówił, że przy sprzedaży dóbr powyżej 100 tys. dolarów (wtedy to było ok. 400 tys. zł) potrzebna była zgoda biskupa, a jeśli wartość przekraczała 500 tys. dolarów (ok. 2 mln zł) to już musiała być zgoda Watykanu (wytyczne określone przez KEP w czerwcu 1995 r.).

Premier Morawiecki zakupił działki za 700 tys. zł (ok. 175 tys. dolarów) chociaż już wtedy były one warte ok. 4 mln. zł. Tak twierdziła biegła sądowa, w procesie osób zamieszanych w przekręty związane z ziemią, przekazywaną kościołowi. Wtedy jednym ze świadków w sprawie był również i pan premier.

Wydaje się więc pewnym, że również i jego…

View original post 1 843 słowa więcej

 

Morawiecki, nie ma dnia, ba, godziny, żeby pan nie skłamał

Oto jak Morawiecki walczy z powodzią – limuzynami.

Mateusz Morawiecki przebywający na terenach zagrożonych powodzią został dzisiaj przyłapany przez internautów na swoim kolejnym kłamstwie.

Depresja plemnika

„Gazeta Wyborcza” ujawnia, że w mieszkaniu prezes Trybunału Konstytucyjnego, Julii Przyłębskiej odbywają się cykliczne spotkania, w których uczestniczy prezes PiS Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki. Rozmówcy z rządu w rozmowie z GW podkreślają wprost, że to ważny ośrodek władzy.  Mieszkanie mieści się w reprezentacyjnym budynku z balkonami i dużymi oknami naprzeciwko TK. Obok swoje siedziby mają Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Ministerstwo Edukacji Narodowej, niedaleko jest kancelaria premiera. W PiS od dawna narasta niezadowolenie, że partyjna siedziba przy ul. Nowogrodzkiej nie jest jedynym centrum decyzyjnym.

Jarosław Kaczyński skomentował publiczne swoje kontakty z prezes TK 13 maja w programie „Pytanie na śniadanie” w TVP 2. Niespodziewanie ujawnił w nim, że Przyłębska „jest jego towarzyskim odkryciem ostatnich lat” i bardzo lubi u niej bywać, a spotkania mimo pełnionej przez nią funkcji mają prywatny charakter.

Wypowiedź ta (temat przyjaźni prezesa PiS miał być jednym z zaplanowanych przez jego PR-owców tematów rozmowy) padła w…

View original post 3 519 słów więcej

 

Butny Kaczyński nienawidzi niepełnosprawnych, którzy mu przeszkadzają

 

Depresja plemnika

Ze zdumieniem i niedowierzaniem obserwuję informacje, które pojawiają się w mediach na temat afery pedofilskiej w domu publicznym na Podkarpaciu. Na szczęście nie jestem pełnomocnikiem ani byłego agenta CBA, ani pokrzywdzonych ani nikogo innego w tej sprawie, więc mogę się wypowiadać jako obywatel, a nie adwokat.

Czy myśmy wszyscy przez te ostatnie cztery lata tak zdziczeli, że gwałty na dzieciach organizowane przez służby specjalne (albo za ich przyzwoleniem) nas nie ruszają? Moja wiedza pochodzi wyłącznie ze źródeł medialnych, ale ponieważ nikt nikomu jeszcze procesu nie wytoczył, to mam podstawę sądzić, że prawdą jest iż od lat funkcjonował dom publiczny, który sprowadzał nieletnie dziewczynki z Ukrainy, które były gwałcone przez tysiące „Vipów”, w tym osoby z najwyższych kręgów władzy. Dodam że dla mnie jako obywatela współżycie seksualne nawet za zgodą osoby poniżej 15 roku życia, to zawsze gwałt, mimo że kategoria prawna jest nieco inna. Tak czy inaczej pedofile z najwyższych…

View original post 2 350 słów więcej

 

Post Navigation