Hairwald

W ciętej ranie obecności

Archive for the tag “Do Rzeczy”

PiS w odwrocie. Poczynając od Senatu Kaczyński będzie zaznawał klęskę za klęską, aż ucieknie z Polski, jak Janukowycz z Ukrainy

Prof. Tomasz Grodzki został oficjalnym kandydatem partii opozycyjnych na stanowisko marszałka Senatu.

Wszystko wskazuje na to, że następcą Stanisława Karczewskiego na stanowisku marszałka Senatu zostanie – także lekarz z zawodu – prof. Tomasz Grodzki. Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna zaprezentował Grodzkiego jako wspólnego kandydata partii opozycyjnych.

Bogdan Klich (senator): Opozycyjna większość w Senacie nie da się podzielić, kupić ani zniszczyć. Nie zawiedziemy naszych wyborców

– Wygląda na to, że prof. Grodzki nieźle się spozycjonował, mówiąc otwarcie jako pierwszy, że PiS próbował go przekabacić i się nie udało – komentuje dziennikarz Tomasz Żółciak (Dziennik Gazeta Prawna).

Marcin Kierwiński (poseł): Symboliczna decyzja wskazująca, ze w polityce liczą się pozytywne wartości, a nie draństwo. Gratulacje!”.

– Przywróci Senatowi godność, szacunek i standardy stanowienia prawa – zapewnia poseł Michał Szczerba (PO).

Przemysław Szubartowicz (publicysta, wiadomo.co): Porozumienie senackie było kluczowe. Dzięki niemu „przygniatające” zwycięstwo PiS przestało być przygniatające, a „klęska” opozycji przestała być klęską. Wszyscy liderzy zyskali, a Kaczyński stracił – pewność hegemonii, większość w Senacie, bezczelność panowania. Oby tak dalej”.

Tomasz Lis (Newsweek): Porozumienie w sprawie prezydium Senatu to bardzo dobra wiadomość – liderzy KO, Lewicy i PSL pokazali, że nie dadzą się rozgrywać PiS-owi i w najważniejszych sprawach potrafią działać razem”.

Reakcje internautów:

Polacy wybrali Senat. Krucha większość opozycji, ale jest. Kandydaci: – Tomasz Grodzki – marszałek, Bogdan Borusewicz – wicemarszałek, Gabriela Morawska Stanecka – wicemarszałek. PiS wygrał wybory do Senatu – Sellin. I takich „sukcesów” życzymy PiS. Koniec chuligaństwa.

To może Karczewski w końcu opuści wille????.

Mnie się podoba. Świeży oddech w Senacie. No i PiS-owi też się spodoba, skoro chcieli przeciągnąć na swoją stronę”.

Kmicic z chesterfieldem

Posłowie KO zaapelowali do prezydenta, aby ten zmienił swoją decyzję i wyznaczył kogoś innego na stanowisko marszałka seniora niż Antoniego Macierewicza. – Wierzę w to, że prezydent Duda, kierując się zgodą w Sejmie i odpowiedzialnością za polską demokrację, tę decyzję zmieni – tłumaczył wiceprzewodniczący PO Tomasz Siemoniak. Podobne pismo do prezydenta złożyła też Lewica.

Jest czas na zmianę decyzji

Posłowie Koalicji Obywatelskiej wysłali do prezydenta specjalne pismo w sprawie Antoniego Macierewicza, który ma w nowym Sejmie pełnić rolę marszałka seniora.

– Ma pan kolejny raz szansę być prezydentem nie tylko jednej partii, ale wszystkich Polaków. Do tego wymagana jest zmiana tej decyzji. Nie może być tak, że człowiek, który w ostatnich latach szkodzi polskiej racji stanu, jest nominowany na takie stanowisko – mówił Marcin Kerwiński.

Wiele powodów, aby decyzję zmienić

W obszernym, 3-stronicowym piśmie posłowie opozycji argumentują, dlaczego były szef MON nie powinien piastować tej funkcji.

Posłowie przypominają w nim niejasne powiązania Antoniego Macierewicza z obcymi służbami, miliony wydane na komisję smoleńską i budowanie kapitału politycznego na kłamstwie smoleńskim, a także demolowanie polskiej armii.

– Antoni Macierewicz kłamał z mównicy sejmowej o rzekomych “mistralach za dolara”, a teraz…

View original post 1 533 słowa więcej

Macierewicz i Błaszczak to V kolumna, która udaje polieznych idiotów

>>>

Tomasz Siemoniak udzielił wywiadu branżowemu portalowi Defence24.pl, gdzie jako jedyny sukces Ministerstwa Obrony Narodowej wymienił współpracę sojuszniczą. O pozostałych aspektach działalności ministerstwa mówi – “Oceniam, że te 3 lata rządów PiS-u w ministerstwie obrony i wojsku, podobnie jak prezydentury Andrzeja Dudy, to jedna wielka porażka (…)” .

Były szef MON nie zostawia suchej nitki na czystce kadrowej, jaka się odbyła w ministerstwie zaraz po wyborach. Uważa, że straty kadrowe z ostatnich trzech lat są nie do odrobienia w najbliższym okresie, co będzie się odbijało na naszych zdolnościach obronnych. Odnosząc się do amerykańskiej obecności w Polsce przypomina, że to poprzedni rząd rozpoczął uruchamianie bazy w Redzikowie. Od 2012 roku w ramach Aviation Detachment obecni są Amerykanie w Łasku, a od 2014 roku mamy ciągłą obecność rotacyjną wojsk US Army.

Pytany o Fort Trump mówi, że po stronie amerykańskiej pojawiły się propozycje różnych działań zwiększających obecność, wydłużających rotację lub powstania magazynów ciężkiego sprzętu – “(…) Nie ma jednak mowy o czymś co byłoby takim fortem z kilkunastoma lub kilkoma tysiącami żołnierzy na wzór zimnowojennych baz w Niemczech (…)”. Tomasz Siemoniak zwraca uwagę na nadmiar propagandy w przypadku Fort Trump oraz ocenił bardzo źle załatwianie takich spraw za plecami NATO –” (…) Za tydzień jedzie tam (do Brukseli – red.) minister Błaszczak i będzie próbował gniew sekretarza generalnego Stoltenberga łagodzić, ale mleko już się wylało (…)” – mówi portalowi.

W kontekście modernizacji armii Siemoniak mówi o czasie który stracono – “Przykładem kompletnej porażki jest np. program śmigłowcowy. W 2012 roku był przyjęty priorytet, niekwestionowany wtedy przez nikogo, w tym ówczesną opozycję (…)” – podkreśla. Z Patriotami PiS najpierw ogłosił, że to co poprzednia koalicja ustaliła z Amerykanami jest nieważne, po czym po roku MON doszedł do tego samego punktu, gdy Platforma oddawała władzę – ” (…) Potem rozpoczęły się rozmowy, które doprowadziły do konstrukcji takiej, że podpisano umowę na pierwszą fazę na warunkach bardzo niekorzystnych (…)” – przypomina. Umowa nie obejmuje żadnych korzyści dla Polskiego przemysłu, chociaż Macierewicz zapowiadał, że offset będzie wynosił 50%.

Pisowscy politycy to V kolumna – i to świadoma. Nie tylko więc pożyteczni idioci, gorzej: tylko udają idiotów.

Depresja plemnika

Tydzień rozpocznie się od kolejnej taśmy. Ale PiS liczy na to, że aferę KNF uda się przeczekać, jeśli jej treść nie okaże się kolejną sensacją.

Mecenas Roman Giertych zapowiedział w poniedziałek złożenie do prokuratury kolejnego nagrania, tym razem z lipca bieżącego roku. To rozmowa Leszka Czarneckiego z Markiem Chrzanowskim i innymi przedstawicielami KNF. „Na taśmie słychać i widać (to nagranie video), jak przedstawiciele urzędu państwowego bez żenady potwierdzają, że wiedzą o planie przejęcia banku za złotówkę” – napisał na Facebooku, określając całe nagranie jako „Taśmę numer 2″, Giertych. Zaznaczył jednak, że wbrew plotkom rozmowa Leszka Czarneckiego z prezesem NBP Adamem Glapińskim nie została nagrana.

To właśnie tej taśmy najbardziej obawia się PiS. Jak wynika z naszych rozmów, przyjęta strategia na Nowogrodzkiej to próba przeczekania sprawy. Politycy PiS liczą na to, że jeśli zawartość kolejnej taśmy i wszystkich następnych nie będzie sensacyjna, to ta strategia się sprawdzi. Zwłaszcza że w PiS…

View original post 3 283 słowa więcej

Leczenie modlitwą. Tak ma Holecka, quasi-dziennikarka w epoki kamienia łupanego

Nie ukrywająca swej bogobojności, czołowa gwiazda flagowego programu TVP „Wiadomości” –  Danuta Holecka, opowiedziała w wywiadzie udzielonym „Do Rzeczy,” o tym jak modlitwa wpływa na jej życie. Czasem dotyczy to – jak widać – nawet najbardziej prozaicznych życiowych sytuacji. Zmówi paciorek i po krzyku. Wszystko samo się rozwiązuje… Tak było właśnie w tym przypadku:

„Półtorej godziny przed wejściem na wizję już prawie nie mogłam wytrzymać z bólu. Wyszłam z newsroomu, uciekłam i zaczęłam prosić: „panie Boże, pomóż, bo zwariuję. Przepraszam, że o to proszę, ale nie mogę wytrzymać, nie mogę na niczym się skupić”. Niech pan sobie wyobrazi, że po chwili wstałam z kolan, wróciłam do swojego biurka, usiadłam przy komputerze i nagle poczułam, że mogę skoncentrować się na pracy” – wspomina.

Już raz, nie tak dawno temu, dziennikarka opowiedziała o tym niewątpliwym cudzie pewnemu magazynowi i wówczas spotkała się z falą drwin oraz zwykłego hejtu, dlatego też szybko dodała: „Nie lubię opowiadać takich historii, bo później mi wstyd, gdy przez to moi krytycy wyśmiewają Pana Boga.”

Jak będzie tym razem – zobaczymy.  „Ci którzy chcą mnie zaatakować, śledzą moich synów. I wypisują wyssane z palca informacje na ich temat” – z nieukrywanym wzburzeniem żaliła się dalej telewizyjna prezenterka.

Poskarżyła się, że ostatnio pretekstem stała się sprawa jej syna, który poparł protest młodych lekarzy. „Kiedy jednak się zorientował, że na pierwszy plan w tym proteście wysuwają się politycy, wycofał się. Nie chciał z tym mieć nic wspólnego. Niestety nie trzeba było długo czekać, by został zaatakowany. Tylko dlatego, że jego matka jest dziennikarką „Wiadomości”” – stwierdziła z niesmakiem Danuta Holecka.

Hitler, bohater Lisickiego. Misiewicz wziął tylko 651 tys. zł. Pawłowicz i Jaki ze zgwałconymi umysłami

Na rynku tygodników opinii odnotowujemy nowy tytuł – „Do Rzeszy” Pawła Lisickiego. Właśnie ten prawicowiec odkrył w sobie żyłkę lewicowca i ogłosił, że Hitler był lewakiem. Z czego logiczny osąd, że Stalin był prawakiem. A skojarzeń ze Stalinem Lisicki sobie nie życzy, więc został lewicowcem.

Zaiste pokrętna to dialektyka, wynikająca ze zniewolonego umysłu tego lewusa intelektualnego.

Misiu Macierewicza Bartłomiej Misiewicz ma czego żałować, że został wykopany z MON. Ten nieuk rżnął równo państwo polskie, a sponsor nazywał go wybitnie inteligentnym.

Misiewicz jako szef gabinetu politycznego Macierewicza zaciągnął zobowiązania na 651 tys. zł. Dlaczego tak dużo? Przecież mógł więcej.

Krystyna Pawłowicz ma nowe zajady, pojawiła się wysypka na jej rozumie, a następnie na Facebooku, gdy ten kobieton zaczął „rozmyślać” o Angeli Merkel.

Tym razem nie o odszkodowaniach za II wojnę, ale o uchodźcach: „Jak więc zrozumieć,że Niemcy właściwie nie buntują się, dają pani Merkel mimo to, miażdżące poparcie i chcą, by dalej przez kolejne lata była niemieckim kanclerzem i by nadal sprowadzała do Niemiec gwałcicieli i coraz bardziej zuchwałych terrorystów?”

Zajady Pawłowicz nieuchronnie któregoś dnia przerodzą się w jakiś szlag (zawał, udar, etc.) i nie zdziwcie się, że ten kobieton pozostający bez mężczyzny – Jurek Owsiak dobrze życzył w sprawie seksu – nie otrzyma pomocy od kogoś bliskiego i ku rozpaczy prezesa K. – zejdzie.

Inny lewus intelektualny Patryk Jaki dał znać, jakie bliskie sa mu metody średnioewczne i Inkwizycji. Gwałcicieli z Rimini skazałby na śmierć, wcześniej poddając ich torturom.

Marzy mu się.

Tacy właśnie jak Patryk Jaki dopuścili się gwałtu na Polce. Psychologicznie wiceminister rządu polskiego nie różni się od oprawców.

Schetyna pogubił się. Zrobił z siebie osła, a za to się płaci

czySchetyna

Co się dzieje w Platformie Obywatelskiej, a dokładnie w głowie Grzegorza Schetyny?

Sze PO udziela wywiadu „Do Rzeczy” i bredzi, że PO zarzuca „konserwatywną kotwicę”. Czyżby chciał z Jarosławem Kaczyńskim tworzyć zjednoczoną prawicę? To się prezes PiS uśmieje. A dokładnie to potraktuje Schetynę z kopa.

Gdzie Schetyna ma w poszanowaniu elektorat liberalny? Bo to większość wyborców PO. Otwarty, a nie skamielinę konserwatyzmu polskiego.

Mateusz Kijowski też jest zdziwiony.

kijowskiNie

Chyba nie do końca rozumiem Grzegorza Schetynę, ale też nie muszę. Być może i sam Schetyna nie do końca wie, o co mu chodzi. Od dłuższego czasu mówię, że Platforma musi się wewnętrznie uporządkować. Nie zamierzam robić porządków w Platformie. Niespecjalnie chętnie komentuję, bo to nie moja sprawa. Albo im się uda odzyskać jakąś opozycję, albo skręcą tak, że się zakręcą, znikną. Być może Schetyna ma jakiś ukryty plan i w cudowny sposób odzyska pozycję dla siebie i swojej partii. Na razie tego nie widzę –

mówił w Rzeczpospolitej.

Politycy Platformy ratują wizerunek partii. Sławomir Nitras w jutrzejszej (środowej, 10.08.2016) „Rzeczpospolitej” mówi:

Nitras

Platforma powinna być w centrum. Zresztą tradycje chadeckie i nauka społeczna Kościoła tam chadecję właśnie umiejscawiają. Nie widzę innego miejsca. Jeśli wracamy do korzeni, to stawiamy Platformę w centrum i zapraszamy jak najszerzej z obu stron, żeby Polacy chcieli na nią wskoczyć.

Sojusz Schetyna-Kopacz jest oczekiwany przez wyborców i daje gwarancję wyważenia ideologicznego formacji.

Krytycznie Nitras odnosi się do wywiadu udzielonego prawicowemu tygodnikowi:

 – Nie jestem przeciwny udzielaniu wywiadów tzw. prawicowej prasie. Jestem nawet za, ale tak zasadnicze komunikaty powinny być udzielane gazecie bardziej neutralnej. Mnie to się nie podoba. Szczególnie że redakcja opatrzyła ten numer wyjątkowo okropną okładką.

Schetyna strzelił PO samobója. A to będzie się mścić. Powinien rozpatrzyć ustąpienie z szefa partii, zostanie mu zapamiętane takie błądzenie.

Prawicowe kretyństwo o zdjęciach smoleńskich

okładka do rzeczy

Na okładkę najnowszego numeru „Do Rzeczy” łatwo się nabrać. Spokojnie ją należy analizować. Użyte słowa na okładce sugerują: ujawniamy klatkę po klatce zbrodnię smoleńską.

Wszystkie zdjęcia jednak zmierzają do tego ostatniego, które opublikowało 3 tygodnie temu „wSieci”. Poprzedzające nic nie mówią, tylko widać frasunek Tuska.

Ostatnie można interpretować jak się chce. Napiszę tak, interpretuje się do słów, które wryły się w zwoje szarych komórek. A brzmią: „Dogadani?” użyte przez któregoś Karnowskiego.

Znak zapytania nie jest istotny, ale owo „dogadani”. Dogadali się do zbrodni na Kaczyńskim.

Tak jak ja bym, napisał: „twarz Karnowskiego (mają bracia takie same) jest twarzą kretyna”. Tak długo bym powtarzał, iż każdy zacząłby do tego się ustosunkowywać. Jeden by się nie zgadzał, drugi by się zgadzał. Triumf byłby w słowie „kretyn”. Oho, orzeczonoby: coś jest na rzeczy.

Także gdybym napisał: „Łysa pała Lisickiego to typowy idiota spotykany w Tworach”. Trzy komunikaty w jednym zdaniu: łysy, idiota, Tworki. Jak by się oponent lub zwolennik z jednym komunikatem uporał, pozostałyby dwa. I ten komunikat jeszcze lepiej wbiłby się w szare komórki, a jak wtrąciłby się sam idiota (Lisicki): pełne zwycięstwo.

Tak jest z tą okładką. Klatka po klatce: „a mamy cię, zbrodniarzu”. O to chodzi. Radość zaciśniętych piąstek, coś na kształt uśmiechu z profilu Tuska. Komunikatów – i do tego wizualnych – bez liku.

Najważniejsza rzecz jednak jest merytoryczna. Otóż Antoni Macierewicz na ostatnim tournee po USA i Kanadzie stwierdził, że nie ma dowodów na zamach smoleński. I to z tym ostatnim zdjęciem smolenskim był za Oceanem.

To jedyny dowód na zamach. To nie jest żałosne, to jest kretyńskie. Tak jak kretynem (mój komunikat) jest Macierewicz, tak kretynem jest Karnowski (jeden i drugi), tak kretynem jest Lisicki. Skretyniali. To oni uczestniczyli w Smoleńsku, to im katastrofa rozbiła umysły i zamiast mózgu maja warzywa.

Okładka „wSieci” i „Do Rzeczy” to dzieło publicystów-warzyw. Tyle jest warte ich pisanie.

Pod tym linkiem są obszerne materiały do tego, co napisałem i felieton Agnieszki Kublik.

Okladka-tygodnika--Do-rzeczy--i--wSieci-

Wykolejony Pospieszalski

O sporze Kamil Sipowicz – Jan Pospieszalski pisałem wcześniej. Wbrew pozorom jest to spór o kształt Polski, nie tylko przekomarzanie się byłych kolegów.

Po wywiadzie Pospieszalskiego dla „Do Rzeczy” i odpowiedzi Sipowicza, znowu odezwał się ten pierwszy.

Pospieszalski do Sipowicza

Gdy popadliście w tarapaty – apelowałeś do władz o wyrozumiałość, bo ich popieraliście. Kłamiesz, że tylko Twoja partnerka miała problemy. To nieprawda. W prokuraturze zeznałeś, że przesyłka z gandzią była dla Ciebie, biorąc na siebie całą winę. Zresztą w tej sprawie było tyle wersji, że trudno za Tobą nadążyć. Poza tym, skoro adresatem był pies, a raczej suka, nie wiem, czy jako zwolennik związków partnerskich, pisząc „partnerka” nie definiujesz zbyt szeroko tej kwestii. (więcej)

Jeśli są gdzieś pozytywne zmiany, to raczej mimo rządów Tuska, a nie dzięki niemu. Widocznie żyjemy w innych krajach. Tobie nie pozwala spać problem palenia trawy, mnie podpalający się ludzie pod kancelarią Tuska. (więcej)

Ten spór jest charakterystyczny. Polska nie tylko symbolicznie rozjechała się w postaci byłych przyjaciół. Kraj został wykolejony, a przynajmniej spora część rodaków. Do takich wykolejonych zaliczam Pospieszalskiego, nie tylko z powodu, iż służy PiS i Smoleńskowi, ale przede wszystkim parcianemu patriotyzmowi, który tak naprawdę jest swoim przeciwieństwem: antypatriotyzmem, antypolskością.

Sipowicz odpowiada Pospieszalskiemu

Zgłupiał Jan Pospieszalski do imentu. Idiota do kwadratu i do tego kopnięty. Jest głównym bohaterem ostatniego numeru „Do Rzeczy”.

Pospieszalski

Oto co gaworzy ten nieudacznik publicystyczny:

W Polsce mamy szereg spraw, w których umoczone są osoby z obozu władzy i które kwalifikują się do rzetelnego procesu sądowego. W sprawach gospodarczych jest tego mnóstwo, ale wystarczy to, co wiemy o kłamstwach, nadużyciach i zaniechaniach dotyczących śledztwa smoleńskiego. Tolerancja Polaków dla bylejakości i tandety, jakie nam serwuje władza, jest niestety zbyt duża.

Tusk zachowuje się jak syndyk masy upadłościowej. Podobnie jest w przemyśle. Bydgoski Zachem z rewelacyjną technologią – sprzedany! Azoty zagrożone. (…) A co z ochroną polskiej własności rolnej na ziemiach zachodnich? Brzmi to strasznie, ale powtarzam: ten rząd to syndyk masy upadłościowej. Wiele spraw przebiega według scenariusza ordynarnego przekrętu.

Sipowicz

Świetnie mu odpowiada jego dawny kolega Kamil Sipowicz na portalu naTemat.pl.

U Janka i jego żony na warszawskim Mokotowie odbywały się wielkie przyjęcia. Tam między innymi poznałem Fiolkę Najdenowicz i Sławka Starosta. Ten ostatni zasłynął potem jako animator polskiego porno (Starosta polskiego porno). Janek był katolikiem ale znał życie. Opowiadał mi wstrząsająca historię jak jego ojciec, przy okazji ojciec wielodzietnej rodziny był organistą w Częstochowie i po śmierci dotychczasowego proboszcza nowy prałat wyrzucił całą rodzinę na bruk. Janek zatem znał z własnego doświadczanie, że nie wszyscy księża są miłosierni . Przez Janka poznałem innego naszego kolegę – Jurka Owsiaka.

Na okładce nowego numeru tygodnika Do Rzeczy Janek w całej krasie. W środku zaś wywiad z Jankiem pt. Trybunał Stanu dla ludzi z rządu Tuska. Do wywiadu Janek poddał się sesji fotograficznej. Janek na tle zbóż oraz Janek z gitarą oparty o stóg. Z tyłu malownicze drewniane grabie. W wywiadzie gitarowo kłosiany Janek wsadza do pudła premiera Tuska wraz z całym rządem za zdemontowanie Polski. Wzorem jest węgierski Orban, w którego ślady pójdzie niebawem Jarosław Kaczyński. Myślę, że ten wywiad to takie delikatne mruganie okiem do polskiego superorbana: jak już będziesz premierem/prezydentem, to daj mi tekę ministra spraw wewnętrznych, a ja już tę bandę POwiaków wyślę na Rakowiecka i do Wronek.

Przy okazji szlifowania kajdanek dla rządu dostało się byłym kumplom Janka. Jurkowi Owsiakowi za to, że jest niby superministrem zdrowia, nad samym Arłukowiczem i mnie oczywiście, po nazwisku: „I jest jeszcze Kamil Sipowicz, który mając problemy z prawem, związane z przesyłkami z marihuaną, powiedział wprost, jak to działa i czego oczekują artyści popierający władzę. Gdy się okazało, że jest groźba, iż nie ujdzie to na sucho, z wielkim zdziwienie stwierdził: ”Ale jak to? Myśmy was tak popierali, a Teraz mamy mieć jakieś kłopoty? Nam się należy inne traktowanie i koniec.” Janku, kilka zdań i w każdym kłamstwo. Po pierwsze: Ja nie miałem nigdy w życiu kłopotów z prawem! Miała je moja partnerka. Przyszła tylko jedna przesyłka, powtarzam jedna, ale ty się chyba uczyłeś u Goebbelsa, jak z jednej przesyłki zrobić wiele. I ta jedna przesyłka była zaadresowana do mojego psa, co zresztą ubawiło pół Polski.

Janku, nie raz i nie dwa w twoich wielu domach paliliśmy marihuanę i nie pytałem wtedy jak ją skombinowałeś, kto ci przysłał, ale dziękuj Bogu, że nie rządził wtedy pan Kaczyński z panem Błaszczakiem, Brudzińskim i Hoffmanem. Zawsze mówiłeś, że marihuana bardziej ci służy niż alkohol, bo zdaję się to z etylowym narkotykiem miałeś największe problemy. Najbrzydszym twoim kłamstwem odnośnie mojej osoby jest to co powtarzają za tobą prawicowe media.

Nigdy nie oczekiwaliśmy od premiera Tuska specjalnego traktowania w naszej sprawy, bo nadal wierzymy w niezawisłość polskiego sądu. Chcieliśmy tylko i nadal chcemy, żeby jako człowiek, który z doświadczenia wie czym jest marihuana, gdyż ją sam palił, dążył do wprowadzenia rozsądnego i sprawiedliwego prawa. Aby nie karać rekreacyjnych okazjonalnych użytkowników i zapełniać więzienia młodymi ludźmi. Bo więzienia są najbardziej deprawującymi miejscami na świecie. I w każdym polskim więzieniu kupisz każdy narkotyk jaki tylko ci się wymarzy. Przerażające jest to, że twój autorytet pan Jarosław Kaczyński, który nawet nie wie co to jest ta marihuana i nie wie czy jest z konopi, chciałby wszystkich za jej posiadanie wtrącać do więzień. I jeżeli mam porównywać pana Tuska z panem Kaczyńskim, to zawsze wybiorę tego pierwszego, mimo, że mój apel do niego podparty książką-listem nie spotkał się z odzewem. Bo mimo jego setek błędów, to za jego rządów Polska zmieniła się na lepsze. Wystarczy się przejechać po kraju, żeby to widzieć. Natomiast ten drugi czyli Kaczyński, już przez sam fakt, że takiego kiedyś cudownego kompana, pełnego fantazji młodzieńca jak ty Janku przemienił w wyrafinowanego manipulatora i kłamcę, napawa mnie przerażeniem.

Post Navigation