Hairwald

W ciętej ranie obecności

Archive for the tag “Edynburg”

Kaczyński lubieżnie poniżył Gowina i Ziobrę

Kaczyński uwielbia poniżać i upodlać ludzi publicznie”; „Ziobro i Gowin wyśmiani jak szczeniaki” – oceniają internauci przecieki z tajnej narady polityków PiS, która odbyła się w czwartkowy wieczór w hotelu Mazurkas w Ożarowie Mazowieckim.

Nawiązując do nich „Gazeta Wyborcza” sugeruje, że po ostatnich sukcesach wyborczych formacje Jarosława Gowina i Zbigniewa Ziobry stanęły w koalicji, do walki o wpływy. Politycy biją się o stołki nie tylko w rządzie, ale również w spółkach skarbu państwa, i w innych instytucjach państwowych. Rozdziałowi powyborczych łupów towarzyszy niemałe napięcie.

Rozmówca GW – poseł PiS, opowiedział jedną ze scen, która rozegrała się, gdy Jarosław Kaczyński zapowiedział, że kandydatem PiS w wyborach prezydenckich będzie Andrzej Duda. Zamilkł i odwrócił się w stronę Zbigniewa Ziobry i Jarosława Gowina:„Chyba że panowie macie inne zdanie, innych kandydatów, może któryś z was wystartuje?” – zapytał, co sala skwitowała głośnym rechotem.

Ponoć Gowin tylko uśmiechnął się pod nosem, a Ziobro pokazał twarz-maskę. Podobnie było w momencie przydzielania miejsc… Dla Ziobry nie znalazło się krzesło u boku prezesa, a między Morawieckim i Gowinem.

Prawdziwą próbę nerwów przyszło mu też przeżyć podczas gdy Kaczyński prezentował kandydatów na najważniejsze stanowiska w państwie.

Wymienił dotychczasowych marszałków Senatu i Sejmu, którzy ponownie mają być kandydatami PiS na te stanowiska. Ogłosił, że premierem pozostanie Morawiecki. O Ziobrze zaś… ani słowa.

Kmicic z chesterfieldem

Ta afera świadczy źle nie tylko o Marianie Banasiu i obozie politycznym, który jak ściana stał za jego kandydaturą na szefa NIK. Afera rujnuje reputację konstytucyjnej instytucji, która jest jednym z filarów działań antykorupcyjnych. Pokazuje, że wybór osób na najwyższe stanowiska państwowe jest pozbawiony jakichkolwiek standardów – pisze Grzegorz Makowski

Sprawa Mariana Banasia, prezesa Najwyższej Izby Kontroli wybranego z rekomendacji Prawa i Sprawiedliwości, mimo zaklęć prawicowych polityków i zapewnień o krystaliczności jego osoby nie chce zejść z publicznej agendy. Wręcz przeciwnie, zaczyna się rozgałęziać.

Okazuje się, że bliscy, wieloletni współpracownicy prezesa NIK, Arkadiusz B. i Krzysztof B. wiedli podwójne życie. Niby poprawiali wraz z Banasiem system kontroli skarbowej, ale wiele wskazuje na to, że równolegle korzystali z jego luk i wyłudzali miliony z podatku VAT. Obaj panowie już wiele miesięcy temu byli zatrzymani, aresztowani i mają postawione zarzuty.

Nic więc dziwnego, że nawet politycy PiS i jego satelitów zaczynają tracić…

View original post 6 344 słowa więcej

 

Post Navigation