Hairwald

W ciętej ranie obecności

Archive for the tag “Greta Thunberg”

Wolność artystyczna przeciw zniewolonym umysłom PiS

W poniedziałek, w samo południe Sąd Najwyższy uratował wolność słowa, Jasia Kapelę i zdrowy rozsądek.

Droga sądowa Jana Kapeli, obwinionego o nieokazanie hymnowi państwowemu należnego szacunku, przypomina sposób nauczania kanonu literatury w „Ferdydurke” Witolda Gombrowicza: „Dlaczego Słowacki wzbudza w nas zachwyt i miłość? Dlatego, panowie, że Słowacki wielkim poetą był!”. W roli profesora języka polskiego Bladaczki obsadziło się państwo i jego organy, które nakazują szacunek i cześć symbolom państwowym, niekoniecznie wiedząc, co za tymi pojęciami się kryje.

Historia sprawy obwinionego Jana Kapeli zaczęła się w lipcu 2015 r., kiedy opublikował na YouTubie film zatytułowany „Mazurek Kapeli – Polacy witają uchodźców!”. W klipie Kapela wraz z trzema innymi osobami śpiewa na tle Pałacu Prezydenckiego hymn państwowy, ale w wersji nieco zmienionej. Zamiast: „Co nam obca przemoc wzięła, szablą odbierzemy” – „Nasza bieda już minęła, migrantów przyjmiemy”; tam gdzie Bonaparte uczyć powinien, jak zwyciężać mamy – uczy, jak obcych kochamy.

Kapela od początku jasno wskazywał na cel artystycznej modyfikacji: zwrócenie uwagi Polaków na kryzys migracyjny i pokazanie naszej otwartości. Wykonanie zmienionego hymnu nastąpiło w roku rekordowym dla kryzysu uchodźczego, gdy ponad milion uchodźców szukało schronienia w Unii Europejskiej, z czego 70 proc. stanowili mieszkańcy ogarniętych wojną Syrii i Afganistanu, a w Morzu Śródziemnym utonęło ponad 3600 osób.

Dla sądów dwóch instancji nie miało to specjalnego znaczenia. Uznały, że hymn jest nietykalny i kropka. Zgodnie z ustawą hymnowi należy się cześć i szacunek, a czci i szacunku Kapela nie okazał, bo hymn zmienił. Poza tym sąd okręgowy wytknął, że Kapela mógł podjąć temat uchodźców w innej formie i nawet zdaniem sądu osiągnąłby lepszy skutek. Sądy skazały Kapelę na grzywnę.

Wolność słowa, Kapelę i zdrowy rozsądek uratował w samo południe 14 października Sąd Najwyższy rozpatrujący kasację Rzecznika Praw Obywatelskich. Sąd wskazał, że wolność słowa ma bardzo szeroki zakres. Z tej wolności skorzystał Kapela. Jego czyn nie mógł być wykroczeniem, bo nie miał jakiejkolwiek społecznej szkodliwości – nic nagannego w jego działaniu nie było, ba – zasługuje na aprobatę. Na koniec Sąd Najwyższy poruszył zupełnie pozaprawną, lecz jakże kluczową kwestię uchodźców, przypominając, że my, Polacy, też często nimi bywaliśmy (o czym wygodniej było w 2015 r. nie pamiętać).

Uniewinnienie Kapeli było według mnie jedynym wyjściem zgodnym z prawem i logiką. Ale sprawa ma drugie dno: pokazuje, że nie potrafimy rozmawiać o tym, jaką rolę dla nas indywidualnie i dla społeczeństwa mają pełnić symbole narodowe (hymn, orzeł, biało-czerwone barwy). Czy mają być martwymi, podziwianymi eksponatami, które oglądają światło dzienne wyłącznie podczas świąt państwowych? A może raczej mogą służyć jako narzędzie dialogu ze społeczeństwem – zyskując nowe życie? Gdzie jest granica?

Wydaje się, że Sąd Najwyższy jasno ją postawił: granicą jest cześć i szacunek, w razie potrzeby każdorazowo oceniane przez sąd, ale na co dzień – mierzone zdrowym rozsądkiem. Jakże inne było zachowanie Kapeli od przykładów braku czci w stosunku do symboli państwowych w dotychczasowym orzecznictwie: deptania polskiej flagi przez pijanych kibiców czy umieszczania znaku Polski Walczącej na sprzedawanych w internecie drewnianych imitacjach kijów baseballowych.

Swoją mowę przed Sądem Najwyższym zakończyłam stwierdzeniem, że uznanie czynu Jana Kapeli za wykroczenie mogłoby mieć miejsce wyłącznie w wypadku, gdyby uznać, iż migranci i pomoc im kojarzą się negatywnie, są asocjowani z dewaluacją wartości. Wyraziłam nadzieję, że nie doszliśmy w Polsce do tego momentu i ta nadzieja mnie nie zwiodła.

Ten wyrok to wielkie zwycięstwo wolności artystycznej. W przestrzeni publicznej ostatnio pojawiało się dużo przeróbek flagi, na pomniki wkładane były t-shirty z napisem „Konstytucja”, przerabiany był znak Polski Walczącej. Dzięki sprawie Kapeli w kolejnych tego typu postępowaniach sąd będzie musiał zbadać, w jakim celu doszło do przeróbki i czy ten cel naruszał szacunek do symbolu narodowego. Ten wyrok poszerza więc możliwości i środki zabierania głosu w sferze publicznej.

A wszystkim hejterom, którzy po wyroku stwierdzili, że RPO pod ramię z SN pluje na hymn, przypominam: jeszcze po pierwszej wojnie światowej Mazurek Dąbrowskiego poważany był raczej w kręgach postępowo-rewolucyjnych i nurt ten wygrał ze stanowiskiem tradycjonalistycznym zwolenników „Boże, coś Polskę”. Cieszy branie w obronę tej postępowej pieśni. Ale nic jej się nie stanie, gdy będzie z należnym szacunkiem wykorzystywana do debaty w ważnych społecznie kwestiach. Dużo lepiej posługiwać się w rozmowie artystycznymi symbolami niż inwektywami.

Kmicic z chesterfieldem

BEATA I MAŁOLATA

Jeśli matka powie swojej 17-letniej córce o tym, co to jest prezerwatywa i że niekoniecznie używa się jej podczas balu maskowego, może dostać pięć lat więzienia. Takie kary za „edukację seksualną skierowaną do osoby poniżej 18 roku życia” przewiduje popierany przez PiS projekt, fałszywie przedstawiany jako oręż do „walki z pedofilią”.

Ciekawe, co na ten temat powie Beata „Brocha” Szydło, której syn ksiądz, jak głosi internetowa „wieść gminna”, uwiódł 16-letnią parafiankę i zrobił jej dzidziusia?

W rodzinie Szydło pewne zamieszanie, ale przecież z księdzem to nie grzech, a poza tym jaka radość, bo w Brzeszczach urodzi się kolejny wyborca PiS! Może Prezes, dla ocieplenia swego wizerunku zgodzi się być matką chrzestną potomstwa?

JANUSZ W RUI

Zakała polskiej polityki Janusz Korwin Mikke, po latach wraca do parlamentu i to w otoczeniu dziarskiej młodzieży. Gdy po ogłoszeniu wyników wyborów TVN nadawał relacje z siedziby Konfederacji, byłem przekonany, że to…

View original post 2 213 słów więcej

 

Pisowscy gangsterzy

W czasie dzisiejszego programu Kawa na Ławę (TVN24) doszło do dyskusji na temat prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia.

Małgorzata Kidawa-Błońska miodzio – czytaj >>>

Program Koalicji Obywatelskiej >>>

Donald Tusk – tutaj >>>

W najnowszym Newsweeku rozmowa Tomasza Lisaa z pisarzem, Jackiem Dehnelem o tym co w Polsce spotyka geja, o faszystowskim języku władzy, tchórzliwych świeckich katolikach i o raczej czarnych scenariuszach dla Polski.

Kmicic z chesterfieldem

Premier wykazuje totalny brak wiedzy o Katowicach, a więc mieście, z którego startuje w najbliższych wyborach do Sejmu. PiS-owski polityk wymyślił teraz nazwę nowej dzielnicy.

Na sobotniej konwencji PiS w Opolu Morawiecki mówił o tym, że górników postrzelonych w kopalni Wujek, przewożono do szpitala w „Ligacicach”. Problemem jest to, że takiej dzielnicy nawet nie ma.

Wpadkę premiera zauważył poseł Borys Budka, który podzielił się informacją z internautami. „Panie Premierze, w #Katowice nie ma takiej dzielnicy jak „Ligacice”. Może chodziło o Ligotę? A może o Bogucice? PS Jeśli mogę w czymś jeszcze pomóc w naszym okręgu, proszę pisać 😉” – napisał na Twitterze działacz Koalicji Obywatelskiej.

View original post 1 123 słowa więcej

 

Szczujnia TVP w ataku na RPO Adama Bodnara

„Wiadomości” TVP oraz stacja TVP Info atakują rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara po tym, jak ten skrytykował działania policji ws. zatrzymania mężczyzny oskarżonego o zabójstwo 10-latki z Mrowin.

O szczujni TVP tutaj >>>

Kmicic z chesterfieldem

13-letnia Inga Zasowska zwraca uwagę polityków na fatalny wpływ ich polityki na klimat. Mimo że kilka dni temu zakończyła rok szkolny to, zamiast oddawać się beztrosce wakacji, zdecydowała udać się przed Sejm, aby zaprotestować.

Polska zablokowała europejską neutralność klimatyczną. – Zaciągnięcie hamulca w sprawie zintegrowanego, wspólnego, spójnego i intensywnego projektu dotyczącego neutralności klimatycznej to polityka samobójcza – komentuje Andrzej Halicki, europoseł PO. Poza tym KE ostrzega, że pieniądze na walkę ze smogiem są wydawane nieefektywnie i stawia ultimatum. Polska może stracić część unijnych pieniędzy.

Idea została zablokowana przez rządy Polski, Węgier, Czech i Estonii. Dlaczego? Oficjalnym powodem jest brak doprecyzowania, jak ma wyglądać droga do neutralności klimatycznej.

Unia Europejska chciała określić konkretne ramy, które pozwoliłyby osiągnąć w 2050 r. neutralność klimatyczną. Ów termin nabrał mocy pod koniec ubiegłego roku, kiedy stało się jasne, że UE chce szybciej wdrażać w życie postanowienia Porozumień Paryskich. Zwłaszcza po tym, jak wycofał się z nich prezydent USA Donald Trump.

Oczywiste jest, że taka strategia uderzy w gospodarki w sporej mierze uzależnione od węgla. Ta…

View original post 2 707 słów więcej

 

Post Navigation