Hairwald

W ciętej ranie obecności

Archive for the tag “IV RP”

IV RP – katastrofa Greka Zorby

PiS zaczął realizować swój kolejny wyniosły polityczny cel. Uczynić LOT “znowu wielkim” oraz poczynić działania w kierunku realizacji wybujałej wizji Centralnego Portu Komunikacyjnego. W tym celu obóz władzy postanowił pozbyć się konkurencji narodowego przewoźnika z Warszawy.

Państwowe Porty Lotnicze (PPL) realizują bowiem za publiczne pieniądze przebudowę lotniska w Radomiu, które celowo na złość dla władz województwa mazowieckiego ma stać się konkurencją, która wykończy zbudowany przez konkurentów politycznych Modlin. W tym celu sterowane przez PiS PPL zaczęło sabotować od środka, jako udziałowiec lotniska, jakiekolwiek plany rozwoju Modlina, co ma dodatkowo uderzać w rozwój bazującego tam Ryanaira. Jednak kluczowe dla zrobienia miejsca dla LOT jest usunięcie jego konkurentów z samego Okęcia. Tylko tak bowiem narodowy przewoźnik rozbuduje swoją bazę wystarczająco, aby stać się rdzeniem budowanego z pompą Centralnego Portu Komunikacyjnego. Tani przewoźnicy, tacy jak Wizzair czy Enter Air nie widzę jednak sensu przeprowadzki do Radomia, co owocuje bardziej radykalnymi środkami ze strony dobrej zmiany. Rząd chce bowiem przymusowo przenieść przewoźników na nowe lotnisko!

To ostatnie ma umożliwić unijne rozporządzenie o administracyjnym podziale ruchu lotniczego. Taki krok można podjąć w wyjątkowych sytuacjach i trzeba uzyskać każdorazowo zgodę Brukseli. Tu jednak trzeba udowodnić, że takie przesunięcia nie dyskryminują żadnego z przewoźników, co będzie niemal niewykonalne, ponieważ głównym celem operacji jest stworzenie parasola nad LOT. Jednak jakby tego było mało, na drodze PiS stoi zasada, że administracyjny podział ruchu lotniczego można wprowadzić w obrębie jednej konurbacji, a odległy o 100 km od stolicy Radom nie potrafi tego spełnić. W Polsce PiS, przy odpowiednim wsparciu władzy formalnie oczywiście spełni, co najwyżej zmieni się w nocy jakąś ustawę, ale takiej polityki nikt w Brukseli nie musi brać już pod uwagę.

Może się nawet okazać, że w wyniku brudnej gry władzy stolica straci dostęp do części tanich przewoźników. Szef linii WizzAir, czyli największych tanich linii na Okęciu, stwierdził, że w przypadku rzucania kłód przez PPL wolałby rozwijać się na innych polskich lotniskach, np. w Katowicach.

Szef PPL Mariusz Szpikowski i wiceminister infrastruktury Mikołaj Wild zdają się jednak nie liczyć z przeszkodami. Utrudnienia dojazdowe dla mieszkańców i koszty są tutaj jak widać traktowane drugoplanowo. Centralne planowanie wyznaczone na Nowogrodzkiej musi zostać bowiem zrealizowane.

Ostatnie słowo będzie jednak zależało tutaj od Brukseli, stąd może się łatwo okazać, że władza wcale nie może jeszcze dowolnie naginać rzeczywistości do swojej woli.

Depresja plemnika

Najważniejsze zadanie polityczne demokratycznej opozycji w nadchodzącym roku to jej wygrana w wyborach.

View original post 6 187 słów więcej

 

IV RP Kaczyński z Morawieckim mogą uskuteczniać po wyborach 2019 pod jakąś celą. To dobre miejsce

Tydzień temu premier Mateusz Morawiecki zarysował wizję małej stabilizacji. Teraz Jarosław Kaczyński mówi w istocie: na rok wstrzymujemy budowę IV RP. Ale prezes PiS przestrzega jednocześnie, że mimo spodziewanego uspokojenia nie można zapominać o – w jego ocenie – wręcz barbarzyńskich rządach PO-PSL.

Jarosław Kaczyński zaczął swoje wystąpienie na spotkaniu klubu PiS od diagnozy, że Polacy mają teraz wielkie oczekiwania i aspiracje – chcą żyć w takim dobrobycie i stabilności jak zasobny Zachód. Samo PiS swoją retoryką i programami społecznymi rozbudza te oczekiwania, ale sprzyjają im też bardzo dobre wyniki polskiej gospodarki.

Uniknąć powtórki z historii

Analogia do roku 2007 jest tu uderzająca. Przed 11 laty gospodarka również pędziła, a mimo to PiS przegrało wówczas wybory i straciło władzę.

Teraz wzrost PKB Polski jest rekordowy wśród państw Unii Europejskiej, a PiS za rok stanie do wyborów parlamentarnych (jesienią 2019 r.). Stawką tych wyborów będzie ugruntowanie dokonanych już zmian, ale przede wszystkim możliwość kontynuowania budowy IV RP – nawet jeśli prezes PiS broni się przed tym określeniem.

Przemówienie premiera Mateusza Morawieckiego sprzed tygodnia i dzisiejsza mowa Jarosława Kaczyńskiego są cezurą: od teraz celem jest przede wszystkim wygrać wybory 2019 r., a nie ordynować kolejne reformy. Bo wygrana PiS za rok oznacza ugruntowanie „dobrej zmiany”, a przegrana jej zaoranie. Dla Jarosława Kaczyńskiego to albo zapisać się trwale w historii państwa, albo zostać wyrzuconym na śmietnik historii. To być albo nie być.

Nienazwana IV RP

Tu nieco historii. Pół roku po przejęciu władzy w 2015 r. Jarosław Kaczyński na Impact’2016 mówił tak: – IV Rzeczpospolita, którą dzisiaj budujemy, to państwo suwerenne wobec innych państw i podmiotów międzynarodowych i gospodarczych.

Wówczas w pierwszym rzędzie siedział – wtedy tylko wicepremier – Mateusz Morawiecki. J. Kaczyński patrząc na niego mówił o „przedsięwzięciu, które jest w centrum całego wielkiego planu IV RP”. – To przedsięwzięcie ma nazwisko i tak się składa, że człowiek noszący to nazwisko, siedzi tutaj naprzeciw mnie. To Mateusz Morawiecki – podkreślał.

Dziś ten sam Morawiecki jest premierem i ma zagwarantować PiS-owi możliwość kontynuowania budowy IV RP po kolejnych wyborach parlamentarnych. Ale aby ten master plan nie spalił, potrzebne jest odroczenie PiS-owskiej rewolucji.

Rozbrajanie miny Polexitu

W ostatnich tygodniach opozycja szermowała narracją o Polexicie. PiS stara się więc rozbroić narrację o lunatycznym wyprowadzaniu Polski przez PiS z Unii Europejskiej. J. Kaczyński idzie tą utartą już ścieżką i dziś.

Jak podkreślił prezes, potrzebna jest „podmiotowa przynależność do UE” – bo Polacy Unię kochają. Ale zastrzegł, że należy pozostać przy polskiej, a nie przyjmować unijną walutę – bo Polacy boją się euro. PiS stara się jednocześnie przejąć unijny sztandar suflując, że oto PiS zapewni Polakom unijny dobrobyt i stabilność. Nijak ma się to do narracji aparatu propagandowego PiS z TVP na czele, jak to nad Wisłą jest bezpiecznie (choćby na tle Francji) i bogato (w porównaniu choćby do Hiszpanii).

AntyPO

W swojej mowie Jarosław Kaczyński nie użył tego określenia, ale de facto uznał, że to współczesny „panświnizm” jest – to już jego słowa – „wyjątkowo groźną i szczególnie intensywnie stosowaną socjotechniką” przez opozycję.

„Panświnizm” czyli przekonanie, że oto każda władza tak samo kradnie. Prezes PiS podjął więc próbę obalenia takiej tezy. – My z aferami walczymy, a jeśli się zdarzają, ich wymiar to pewnie nie jest nawet promil afer [PO-PSL] – podkreślał. I – co warte odnotowania – uderzył w Donalda Tuska przypisując mu uwikłanie w aferę Amber Gold/OLT Express.

Tak żarliwe odgrzewanie przez J. Kaczyńskiego przekazu o „liberałach-aferałach” świadczy dobitnie, że rozlewająca się afera KNF została uznana na Nowogrodzkiej za groźną. – Afery to istotny element władzy PO-PSL – odbijał piłeczkę więc prezes. I zarysował nienową zresztą narrację o błyskawicznej reakcji państwa PiS na afery, co ma różnić PiS od „aferałów”. – My reagujemy twardo, zasadniczo – zaznaczył prezes, wskazując, że aferzyści trafiają teraz do aresztów, podczas gdy – mówił – na opozycji „wszyscy są niewinni”.

Depresja plemnika

„Piekło istnieje na ziemi”, „Dość hipokryzji w Kościele”, „Kościele, nie chroń zła”, „Na to nie ma przedawnienia” – z takimi hasłami protestowali w Gdańsku uczestnicy manifestacji pod pomnikiem ks. Henryka Jankowskiego, któremu zarzuca się molestowanie dzieci.

Figura prałata została opasana łańcuchem, do którego przymocowano tablicę z napisem „Pomnik ofiar Kościoła katolickiego”. Do łańcucha przyczepiono pluszowe maskotki i dziecięce buciki, mające symbolizować ofiary pedofilii.

Jedna z organizatorek protestu Joanna Krysiak ze stowarzyszenia Trójmiejskie Dziewuchy Dziewuchom mówiła podczas wiecu, że „księża powinni być traktowani jak normalni obywatele i powinni ponosili odpowiedzialność za swoje czyny”. – „Pomnik ks. Jankowskiego powinien zostać przekształcony w pomnik hańby Kościoła katolickiego, a jeśli jest to niemożliwe, to w pobliżu powinno się ustawić pomnik ofiar”. Domagają się także wykreślenia prałata z listy honorowych obywateli Gdańska.

W proteście udział wziął Marek Lisiński, prezes Fundacji „Nie lękajcie się”, która pomaga ofiarom pedofilii w Kościele katolickim w Polsce. – „Jestem…

View original post 2 669 słów więcej

Ziobro jako superminister prowokator. Kolejna demolka PiS

prowokacje

Jeszcze nie ucichły skandale z Trybunałem Stanu i mediami publicznymi, szykuje sie następny ze Zbigniewem Ziobro w roli głównej.

Tym bardziej będzie jeszcze głośniejszy, bo PiS chce zalegalizować ustawę o prokuraturze, za co Ziobro miał stanąć przed Trybunałem Stanu.

Ziobro zostanie superministrem. A to w IV RP z lat 2005-2007 zakończyło się tragiczną śmiercią Barbary Blidy.

Ustawa podporządkuje prokuraturę ministerstwu sprawiedliwości. Stanowiska ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego zostaną tym samym połączone. Celem jest udzielenie Ziobrze uprawnień do ręcznego sterowania każdym śledztwem. De facto – ingerowanie w pracę każdego prokuratora, zlecania prowokacji i zakładania podsłuchów.

Standardy IV RP.

Nie zakwestionuje tej bezprawności Trybunał Konstytucyjny, bo jest sparaliżowany. Witajcie w Polsce bezprawia i niesprawiedliwości, w republice bananowej.

Więcej >>>

IV RP szykuje się. Wiele wskazuje, że afera podsłuchowa to robota PiS

AferyTaśmowej

Trudno nie zgodzić się z Aleksandrem Kwaśniewskim, iż ujawnienie kolejnych taśm w aferze podsłuchowej ma swoją logikę – beneficjentem korzyści jest jedna partia.

ciągleNie wiemy

I ta partia zyskuje w sondażach, a także konstruuje program polityczny, który należy nazwać Super-Brednią, albo PiS-Brednią.

A kto miałby kryć się za kelnerami? Samo się nasuwa: Mariusz Kamiński i Antoni Macierewicz. W tej chwili siedzą cicho, pchają przed mikrofony Beatę Szydło i Andrzeja Dudę.

A jak wygrają, takie zrobią igrzyska, że wszystkim bańki pójdą nosem.

A o tym za kulisami mówiło się na konwencji PiS w Katowicach. To nie przeniknęło do mediów.

trzebaWprowadzić

Więcej >>>

ziobroNaPanelu

IV RP zbliża się. Rodacy! Więcej refleksji

schetynaPrzestrzega

Grzegorz Schetyna w „Kropce nad i” przestrzega przed PiS, jak przed Grecją:

To jest efekt pewnej polityki, która miała miejsce wiele lat: wydawania pieniędzy, spełniania obietnic wyborczych i życia ponad stan. To jest bardzo dobra lekcja dla tych, którzy posługują się językiem populistycznej obietnicy.

Tę myśl winno Polacy i politycy wygrawerować sobie:

To nie jest tak, że Polska jest skazana na sukces i zawsze tak będzie. Wszyscy w to wierzą na zewnątrz, a w środku jesteśmy zakładnikami języka, że Polska jest w ruinie. Musimy tę narrację podjąć i przekonać ludzi do prawdy obiektywnej.

pisChceDodatkowych

PiS jeszcze nie rządzi, już rozpieprza porządek prawny. Oto przedsmak IV RP.

Referendum w sprawie JOW-ów dotyczy nie tylko wspomnianych kukizowych fanaberii, ale dwóch innych pytań: finansowania partii politycznych z budżetu państwa oraz o wprowadzenia zasady ogólnej rozstrzygania wątpliwości, co do wykładni przepisów prawa podatkowego na korzyść podatnika.

A PiS swoje.

Chce postawić dodatkowe pytania: o obniżenie wieku emerytalnego, obowiązek szkolny 6-latków oraz o przyszłość polskich lasów.

Jest to złamanie prawa, tak mówią wszyscy konstytucjonaliści. Referendum zatwierdza prezydent i Senat albo Sejm.

Tego nie można zmienić. PiS jednak znalazł szemranego konstytucjonalistę, który dopuszcza złamanie prawa. Prof. Mariusz Muszyński nazywa to „wyzwaniem dla legislatorów”.

Witajcie ciołki w IV RP! Zapowiada się aburdalna rzeczywistość PiS. Chory kraj, w którym tacy ludzie jak Kaczyński i jego ciołki Duda i Szydło zawracają głowy opinii publicznej.

Tusku, daj odpór PiS, a nie myśl o Komisji Europejskiej

donald-tusk-z-malzonka-300-227

Donald Tusk w radiowej Jedynce powiedział rzecz nieoczekiwaną, acz należy się z tym liczyć, iż w czerwcu bądź lipcu ogłosi swoją decyzję o kandydowaniu na szefa Komisji Europejskiej.

Niepokojąco nie jest to, że docenia się Polaka, bo to w tej chwili jedyny nasz polityk liczący się na arenie międzynarodowej. A uwzględnianie go to prestiż dla naszego kraju.

Niepokojące byłoby, iż Platforma bez niego sobie nie poradzi. Faktycznie byłoby to otwarcie dla PiS drzwi do władzy.

Pomijam taką rzecz, jak stwierdzenie Mariusza Błaszczaka: Wysokie stanowisko w Unii Europejskiej nie powinno być nagrodą za złe rządzenie.

Błaszczak to zwykły dureń. A jego chrzanienie, iż Tusk „niech najpierw odpowie za błędy” (w domyśle: katastrofa smoleńska), winno się spotkać z odporem i pociągnięciem do odpowiedzialności Jarosława Kaczyńskiego za pośrednie spowodowanie śmierci brata Lecha. Bo były prezydent odpowiada za śmierć 95 ludzi, a prezes PiS winien po bratersku zapłacić za rozpieprzenie tupolewa.

Jednak Tusk powinien pozostać w kraju, tylko on jest obecnie dać odpór PiS i IV RP, którą mogą te patałachy nam sprokurować.

IV RP była zapowiedzią faszyzmu, który przebiera nogami, aby dorwać się do władzy

KSIAZKA PT TYLKO KROTKO PROSZE - VACLAV HAVEL

Adam Michnik w świetnym tekście w „Wyborczej” – „Czy zagraża nam faszyzm?” – przestrzega przed faszyzmem, którego zaczyn miał miejsce w latach IV RP (2005-2007). >> Czy „IV RP” zbudowana na sojuszu trzech formacji: postsolidarnościowej, postkomunistycznej i postfaszystowskiej nie była zapowiedzią czegoś, co nadchodzi?<< – pyta Michnik.

Wrogowie wartości liberalnych posiedli „sztukę wojny i dyktatu”, a ich „nienawiść wobec demokratycznych władz” jest zapowiedzią autorytarnej i nietolerancyjnej Polski. Zaznacza, że nie jest to faszyzm, lecz „projekt oryginalny, ale nawiązujący do stereotypów i praktyk z lat 30”.

„Każda dziedzina życia jest oceniana z punktu widzenia interesu partii. Permanentna mobilizacja własnego obozu dotyka moralności, nauki, kultury. Przeszłość tworzy się od nowa i buduje na kłamstwie. Dlatego i przyszłość buduje się na kłamstwie” – przestrzega Michnik.

Słuchajcie Michnika, bo to wrażliwy uczestnik naszej współczesności, która w tej chwili znajduje się w punkcie szczególnym, a może kulminacyjnym dla dalszych losów kraju: „Spór o in vitro zmienia się w totalną wojnę ideologiczną i religijną. Spór o TV Trwam to wojna z wrogiem, który „chce eksterminować biologicznie naród polski”. Dla o. Rydzyka demonem jest duch europejskiego liberalizmu; żywiołem – wojna ze śmiertelnym zagrożeniem, ze zdradzieckim premierem winnym zamachu na Lecha Kaczyńskiego; trwa wojna z prezydentem „Komoruskim”, o czym informują nas transparenty sfanatyzowanych demonstrantów”.

Jarosław Kaczyński ma za krótkie rączki, aby sięgnąć po władzę, ale może ona mu wpaść w ręce w wyniku słabości i kryzysu rządu. Może już jej nie wypuścić, jak 2007 roku, gdy liczył, że PiS wygra przyspieszone wybory. Kurdupel czeka i dybie.

IV RP – metody KGB

Tomasz-Kaczmarek

Chorzy przedstawiciele IV RP dzisiaj puszczają farbę. Jak agent Tomek, który po wyroku w sprawie Beaty Sawickiej oczyszczającym ją z zarzutów, bo dowody były zbierane niezgodnie z prawem. Ten Casanova z remizy mówi o formach działania: – Sam na własne oczy widziałem decyzję prokuratora generalnego (Zbigniewa Ziobry), który wydał zgodę na przeprowadzenie działań związanych z kombinacją operacyjną, z wykorzystaniem funkcjonariuszy pod przykryciem. Ta zgoda w materiałach śledztwa się znajduje i działania CBA były zgodne z prawem .

 

Taka była IV RP. Nastawiona na inicjowanie bezprawia. Zachowania godne czekistów i KGB. Sowiecka mentalność. Chłam niegodny miana Polaków. Paskudy nie powinni mieć miejsca w Polsce.

Post Navigation