Hairwald

W ciętej ranie obecności

Archive for the tag “Jerzy Owsiak”

Rydzyk wziął miliony przez pomyłkę pisowskiego ministra. Androny ancymonków

Politycy wypowiedzieli się nt. biznesu Tadeusz Rydzyka w Toruniu.

Kmicic z chesterfieldem

Beata Szydło nie zostanie wiceprzewodniczącą Parlamentu Europejskiego – tak wynika z nieoficjalnych informacji RMF FM. Była wicepremier nie jest kandydatką na to stanowisko frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w PE, do której należy PiS. Osobą wyznaczoną przez PiS ma być Zdzisław Krasnodębski.

Co więcej, Szydło nie jest nawet brana pod uwagę przy obsadzie władz frakcji EKR. Na wiceprzewodniczącego tego klubu wysunięto Ryszarda Legutkę, a kwestorem ponownie ma zostać Karol Karski.

Kpinom i żartom internautów z byłej wicepremier nie było końca: – „Jedna z najważniejszych kobiet na świecie, a tak jej nie doceniają we własnej frakcji…”; – „Szydło już zaliczyła potężną klęskę w PE”; – Żeby chociaż posadę szatniarki lub bufetowej dostała…..”; – „Znowu prezes oszukał bidulkę… i to w dniu swojego święta hahahaha”.

„Miejmy nadzieję że Polacy nie dadzą się nabrać na te sztuczki… Bo gdyby nie wybory, nie ustąpiliby i następnym razem znowu spróbują zaszkodzić festiwalowi” – skomentowała na…

View original post 1 658 słów więcej

 

Państwo pisowskie kontra Jerzy Owsiak

 „Decyzja krajowego przewoźnika jest dla nas kompletnie niezrozumiała. Spółka odmówiła wykonania usługi, co w naszym przekonaniu jest rażącym złamaniem prawa młodych Polaków do bezpiecznego przyjazdu i wyjazdu pociągami na tak duże i ważne dla wielu z nich wydarzenie. To także jest jeden z kluczowych elementów budowania bezpieczeństwa Festiwalu. Przez tyle lat nasza współpraca była doskonała i nagle w tym roku przychodzi zmiana decyzji” – poinformował na Facebooku szef WOŚP Jerzy Owsiak. Pierwszy raz od 25 lat nie będzie dodatkowych pociągów na Pol’and’Rock Festival (dawniej Przystanek Woodstock) w Kostrzynie nad Odrą.

Owsiak napisał, że tłumaczenie spółki Przewozy Regionalne jest dla niego „nieakceptowalne i niezgodne z prawdą”. – „Z uwagi na dobro spółki nie ma uzasadnienia ekonomicznego dla uruchamiania połączeń dedykowanych tej imprezie. Spółka Przewozy Regionalne w ostatnich latach, ograniczając koszty, dostosowała ilostan eksploatowanego taboru do liczby niezbędnej do obsługi oferty zamawianej przez marszałków województw” – brzmi komunikat Przewozów Regionalnych. Według WOŚP, w ubiegłym roku pociągami do Kostrzyna nad Odrą przyjechało blisko 70 tys. osób, a najtańsze bilety w dwie strony kosztowały 50 zł, najdroższe – 160 zł. Przyjmując średnią 100 zł za bilet, to, w efekcie takiej decyzji, przychód spółki Przewozy Regionalne uszczupli się w tym roku o około 7 mln zł.

„Zaapelowaliśmy dziś do uczestników Festiwalu i ogłosiliśmy wielkie pospolite ruszenie – pomagajmy sobie, dowieźmy siebie wzajemnie na festiwal samochodami, autobusami, zorganizujmy się we wszelkie grupowe przyjazdy. Przed nami fantastyczny, jubileuszowy Pol’and’Rock Festival, który zaczyna się 1 sierpnia w Kostrzynie nad Odrą!” – zakończył swój wpis Owsiak.

Depresja plemnika

W czwartek w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie odbyła się konferencja „Jan Paweł II: fundamenty demokracji”.

W spotkaniu wzięli udział m.in. kardynał Stanisław Dziwisz, Marek Kuchciński, Jacek Czaputowicz i Piotr Gliński. Politycy wykorzystali okazję do mówienia o demokracji, której zasady sami nagminnie łamią.

Wspierając te zmiany Jan Paweł II mówił nam, jak budować sprawiedliwe państwo, jak utrwalić związki polityki z etyką. Konsekwentnie uświadamiał, że demokracja musi mieć aksjologiczny fundament (…), że demokracja bez wartości łatwo przemienia się w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm” – mówił marszałek Kuchciński.

List do uczestników spotkania skierował również premier Mateusz Morawiecki. „Jak wielkiej odwagi i jak wielkiego wizjonerstwa potrzeba, by w takim momencie przynosić nadzieję odmiany. A to właśnie wtedy Jan Paweł II uczył nas na nowo rozumieć, czym naprawdę jest społeczeństwo i co naprawdę znaczy być wolnym obywatelem” – przyznał szef rządu.

Mało kto się spodziewał, ile zimnej kalkulacji kryje się w przedwiosennej zapowiedzi Kaczyńskiego o rozszerzeniu programu 500+. Jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach, a zabieg…

View original post 1 314 słów więcej

 

Morawiecki skrywa swą nienawiść do Unii Europejskiej

Bydgoszcz. Konwencja PiS. Na niej ta sama piątka, atak na polskość, obrona polskości, Polska sercem Europy, chyba w stanie przedzawałowym. Kaczyński nie wymyślił nic nowego, ani nie powiedział czegokolwiek nad czym warto byłoby się pochylać. Mateusz Morawiecki mówił, co chyba najważniejsze na prawicy, „bez kartki”, jak prowincjonalny proboszcz. Kolejny odcinek drętwego serialu pt. regionalne konwencje Prawa i Sprawiedliwości, te same słowa, jak ze zdartej płyty. Obejrzeliśmy konwencję, abyście Wy nie musieli. Nie warto. Można wspomnieć jednak pokrótce o osobliwej wypowiedzi premiera, która wielu mogła sugerować głosowanie na… kandydatów konkurencyjnych ugrupowań.

Przekonało Was? Oczywiście Morawiecki na nowo zdefiniował co jest normą, a co nowoczesnością. Dla mnie jednak pisowski zamach na konstytucję, metody działania władzy nie stanowią bynajmniej europejskiej normy, przynajmniej w XXI wieku. Co do jednego z Morawieckim się natomiast należy zgodzić – warto iść na wybory, wysoka frekwencja przybliża nas do normalności, bez Prawa i Sprawiedliwości u sterów władzy. Bez partii, która zachowuje się nienormalnie, a później każe być z tego dumnym.

Co do pokracznych definicji premiera, nie warto nawet wchodzić z nimi w polemikę. Stwierdzenie, że nowoczesność powinna powodować wzbogacanie się Polaków wyklucza zasadność większości publicznych wydatków, choćby na system opieki zdrowotnej. Według tej logiki najlepiej pieniądze nowocześnie rozdać. 

Ale tam, gdzie nierozsądna kiełbasa wyborcza przestaje działać, a więc przypadku Prawa i Sprawiedliwości, bo tego jesteśmy świadkami, chwyta się ideologii, retoryki godnościowej i oblężonej twierdzy. PiS wpycha się w rolę opozycji, mimo że samo jest u władzy i ponosi odpowiedzialność za to jak wygląda Polska i jak ją się odbiera. Całe szczęście, jeszcze pamiętamy co naprawdę oznacza normalność, mimo że „normalne” wyjątki od reguł postępowania partii Kaczyńskiego coraz bardziej dziwią.

Depresja plemnika

Jerzy Owsiak i Maciej Stuhr zdominowali galę z okazji 30. rocznicy powstania „Gazety Wyborczej”. Żarty obu panów zapewne nie przypadły do gustu miłośnikom „dobrej zmiany”.

Ja jestem przedstawicielem świata filmu. To jest świat gazety. Te światy czasem się przenikają. Redaktor Michnik spotkał się kiedyś z producentem filmowym i wtedy upadł rząd. Być może po naszym dzisiejszym spotkaniu stanie się coś równie spektakularnego” – mówił w trakcie gali Maciej Stuhr, żartobliwie nawiązując do tzw. afery Rywina.

Komu z państwa nie jest wszystko jedno? Redaktor Michnik nie podniósł ręki. Kto z państwa miał w ręku pierwszy numer »Gazety Wyborczej«? Kto z państwa w minionym roku przeczytał choćby jedną książkę? Czy jest na sali ktoś, kto spalił chociaż jedną książkę? Nie widzę. Czy ktoś z państwa był ze święconką w tym roku? Troszkę mniej. Czy ktoś z państwa w ostatnich dniach rozwiesił jakiś plakat z Matką Boską? Są ręce, nie wiem, czy to dobrze” – kontynuował popularny aktor i stand-uper. Stuhr w wyraźny sposób odwołał się do ostatnich wydarzeń i postępującej w Polsce…

View original post 1 610 słów więcej

 

Obalić dyktaturę proboszczów

Waldemar Kuczyński dołączył do osób, których zdaniem Kościół katolicki hamuje demokrację w naszym kraju. Zdaniem ministra w rządzie Tadeusza Mazowieckiego należy „obalić dyktaturę proboszczów”.

>>>

Więej >>>

Depresja plemnika

Jarosław Kaczyński jest wewnętrznie zdruzgotany śmiercią przyjaciółki, brata, matki i myślę, że poczucie proporcji  i rzeczywistości jest u niego zachwiane. Bardzo mu współczuję, ale myślę, że wewnętrzna tragedia nie usprawiedliwia niszczenia wszystkiego wokół siebie – ocenia prof. Jadwiga Staniszkis, socjolog. – Moim zdaniem prawdziwa wiara to przede wszystkim szacunek do drugiego człowieka, a robienie z jakichś zmitologizowanych założeń czy symboli, jak tęcza, czegoś tak zasadniczego jest czymś absurdalnym i pokazuje tak naprawdę wewnętrzną pustkę pisiaków – mówi o zatrzymaniu Elżbiety Podleśnej

View original post 1 763 słowa więcej

 

Adamowicz był przeciwieństwem Kaczyńskiego

Adamowicz jest przeciwieństwem Kaczyńskiego i PiS-u. Piszę jest, bo po śmierci stał się mitem – punktem odniesienia dla naszych symboli i realu.

Od młodości żył polityką, ale nie po to by knuć, niszczyć, jak mówi o prezesie Wałęsa. Adamowicz współpracował, nie rozkazywał z tylniego siedzenia. Otaczał się ludźmi, miał przyjaciół nie wyznawców. W przeciwieństwie do Kaczyńskiego nie wynajmował za ciężkie pieniądze ochroniarzy, spoza których go nie było widać. Ani nie mobilizował policyjnej armii do ochrony swoich przemarszów. Nie był tchórzem, ani nie miał paranoi. Był wybrany przez społeczeństwo i się od niego nie odgradzał. Odwrotnie niż Kaczyński, nie obarczał uchodźców roznoszeniem chorób i pasożytów. Zapraszał ich do Gdańska. Nie nasiąkł w domu wiecznym konfliktem. Nauczył się w nim tolerancji, troski.

Ktoś złośliwy może dorzucić: Adamowicz miał psa, Kaczyński kota. O piesku Zeusie mówiła na pogrzebie starsza córka zamordowanego Prezydenta. Młodsza, jeszcze dziecko, bawiła się serduszkiem. Podgrzewa się je w mikrofali, a w razie potrzeby łamie by wydzieliło ciepło. Wzięła je ze sobą na pogrzeb, ogrzać rączki, których już nigdy nie poda tacie. Albo widząc wszędzie serduszka Orkiestry chciała mieć swoje. My widzieliśmy w tym symboliczne serce, jej ojca, wołanie o serce i powszechną dobroć.

PiS zagarnia wszystko bo mu „się należy”. Adamowicz gromadził by rozdawać innym. Kaczyński stworzył mit PiS-u dzięki katastrofie smoleńskiej przerabiając ją na zamach i spisek, by zyskać władzę. Ale to Adamowicz zginął zamordowany na oczach wszystkich.

Paradoksalnie, w symbolicznej symetrii, być może od jego śmierci zacznie się upadek Kaczyńskiego tworzącego na śmierci swoje imperium wyższości moralnej.

Fałszywy mit wiecznej ofiary i pokrzywdzonego PiS-u nie wytrzymuje konkurencji z mitem Adamowicza. Człowieka dobrego, radosnego, mądrego i tolerancyjnego. Dlatego prezes, od dawna poza kręgiem normalności wyznaczanej przez naszą cywilizację i demokrację, nie pojawił się w sejmie ani w Gdańsku – mieście wolności – solidarności.

Depresja plemnika

Na spotkaniu, które odbyło się po pogrzebie Pawła Adamowicza, wielu obecnych po raz kolejny zabrało głos. – Wielkie dzieło przed nami wszystkimi. Tak byśmy byli warci Pawła życia i, niestety, jego śmierci – mówił Donald Tusk o odbudowaniu Gdańska po tragicznej śmierci prezydenta.

Jak podaje Wirtualna Polska, w Europejskim Centrum Solidarności po pogrzebie Pawła Adamowicza spotkali się jego przyjaciele, rodzina, ale także politycy i samorządowcy. Pojawili się m.in. Aleksander Kwaśniewski, Bronisław Komorowski czy Kazimierz Marcinkiewicz. Obecny był również wieloletni przyjaciel Pawła Adamowicza, Donald Tusk.

Donald Tusk wspominał Pawła Adamowicza

Przewodniczący Rady Europejskiej wspominał przyjaciela jako człowieka, który „nie dość, że miał swój pogląd, ale Gdańsk potrafił naprawdę urządzić tak, że dzisiaj ludzie nie wierzą własnym oczom”.

Odwołał się również do obietnicy, którą złożył Pawłowi Adamowiczowi 10 dni przed jego śmiercią, która dotyczyła obchodów rocznicowych wyborów 4 czerwca 1989 roku. – Paweł z pewną wyobraźnią wiedział, że ten dzień może odwrócić zło…

View original post 1 567 słów więcej

 

Owsiak: Robimy piękne rzeczy, bo nie jesteśmy z plasteliny

„Kto by pomyślał, że zrobimy coś tak pięknego? Wiecie dlaczego, my Polacy, robimy tak piękne rzeczy? Bo nie jesteśmy z plasteliny. Jesteśmy żywymi ludźmi, jesteśmy wspaniałymi, fantastycznymi, cudownymi, kolesiami, kobietami, mężczyznami, dzieciakami, którzy tworzą wspaniały, polski naród”- powiedział Jerzy Owsiak, inaugurując 27. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy . Było to z pewnością nawiązanie do haniebnego przytyku z niedawnej „dobranocki” w TVPInfo.

Po niewybrednym ataku PiS-owskiej telewizji w programie „Minęła 20”,szef WOŚP napisał na Facebooku: „Nie jestem Czapajewem, politykiem, ani Supermanem, żeby po tak ohydnym filmie, który tak nieprawdopodobnie próbował dyskredytować mnie i całą akcję, ot tak po prostu zagwizdać wesoło i robić swoje…”

>>>

Owsiak zapowiadał, że w tym roku WOŚP gra dla „50 dużych szpitali pediatrycznych” oraz że „chodzi o gruby sprzęt”. Jeszcze przed godz. 10 na koncie WOŚP znalazło się ponad 13 milionów złotych.

Po skandalicznej produkcji TVPInfo, zatytułowanej „ Metoda na siema”, Telewizyjna Agencja Informacyjna podjęła decyzję o zawieszeniu w obowiązkach służbowych wydawcy programu „Minęła 20”.

W najnowszym „Newsweeku” polecam tekst Renaty Grochal o tandemie, który trzęsie polskim Sejmem.

Depresja plemnika

I znów trwa rytualne symboliczne zabijanie Jurka Owsiaka. Tym razem przy pomocy pisowskiej TVP, która nadała filmik z kukiełkami mający zdyskredytować i byłą prezydent Warszawy, i Owsiaka jako złodziei grosza publicznego.

View original post 2 240 słów więcej

 

Od Jacka Kurskiego staliniści mogliby pobierać nauki

Krzysztof Leski przez ponad rok codziennie oglądał główne wydanie najważniejszego programu informacyjnego w TVP. Oceniał „Wiadomości” po przejęciu mediów publicznych przez PiS, a swoje recenzje zamieszczał na Twitterze – wielokrotnie też się na nie powoływaliśmy. Leski bowiem to doświadczony dziennikarz i działacz opozycji w PRL.

Przez prawie 15 miesięcy oglądał „Wiadomości”, bo jak stwierdził w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”, „poczułem, że to coś tak niebywałego, że trzeba to zacząć dokumentować”. – „Wiadomości” przestały być programem informacyjnym czy nawet propagandowo-informacyjnym. Najgorsza jest ta nienawiść. I język, w którym jest rozsiewana. Bo sama propaganda sukcesu to nic nowego, znamy dość dobrze te mechanizmy z czasów komunistycznych. Natomiast nowością w całej 29-letniej historii programu jest nienawistny język epitetów. Wymierzony głównie w „totalną opozycję” i „brukselskie elity” – stwierdził Leski.

Zdaniem Leskiego, TVP pod kierownictwem Jacka Kurskiego, cofnęła się do głębokich czasów PRL. – „Liczba epitetów w „Wiadomościach” jest niebywała, ale kluczowy jest ton, w jakim są podawane – pełen profesjonalnej werwy, jak gdyby to były fakty czy gorące newsy. Najwyraźniej istnieje bardzo precyzyjna instrukcja, jak mówić o sprawach gospodarczych, wewnętrznych, politycznych, zagranicznych, o wszystkim. Jacek Kurski wrócił do zjadliwego języka propagandy Urbana w stu procentach, choć czerpie także z Macieja Szczepańskiego, słynnego prezesa telewizji z lat 70., który ją unowocześnił i uprawiał propagandę sukcesu w światowej oprawie”.

Recenzując poszczególne wydania „Wiadomości”, Leski zaczął przyznawać „Tubę dnia” dla reportera, który podpisuje swoim nazwiskiem najgorszy propagandowo materiał. Zapytany przez Agnieszkę Kublik, komu przyznałby „Tubę Roku”, Leski odpowiedział: – „Nie jestem w stanie wybrać jednego reportera, bo takich, którzy nie cofną się przed żadnym zleceniem, naliczyłem 17. Cierpiał, Diaz, Graczak, Korab, Marciniak, Maszenda, Pawelec, Sawicki, Stankiewicz, Szewczak, Szypszak, Smagliński, Tulicki, Wąs, Wierzchowska, Wojtanowicz, Wolski. Czasem mam wrażenie, że szefostwo próbuje każdego z reporterów umazać w g… Bo każdy z nich ma na koncie wiele wyjątkowo perfidnych materiałów”.

Podobny kłopot z wyborem Leski ma przy przyznaniu tej „Tuby” prowadzącym „Wiadomości”. – „Nie potrafię wybrać. Jeszcze rok temu wydania prowadzone przez Ziemca były łagodniejsze niż Holeckiej i Adamczyka. Np. Ziemiec, prowadząc wywiad z gościem „Wiadomości”, był łagodniejszy, próbował udawać w miarę bezstronnego. Ale już gdzieś od wiosny nie widzę żadnej różnicy” – powiedział Leski.

Depresja plemnika

 „To się nie dzieje naprawdę. Marek Suski jako jeden z argumentów za reformą sądownictwa, powiedział, że „niektórzy sędziowie mają w ogródkach zakopane sztabki złota, nie wiadomo skąd” – napisał na Twitterze Patryk Michalski z RMF FM. Reporter powołuje się na oficjalne sprawozdanie Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i  Spraw Wewnętrznych (LIBE) Parlamentu Europejskiego.

Jej przedstawiciele byli w Polsce we wrześniu ubiegłego roku w sprawie pisowskiej „reformy” wymiaru sprawiedliwości. Spotkali się z przedstawicielami rządu, opozycji, sędziami i organizacjami pozarządowymi.

Marek Suski, który – przypomnijmy jest szefem gabinetu politycznego premiera Morawieckiego – podczas spotkania z komisją z PE twierdził, że dlatego PiS reformuje sądownictwo, bo niektórzy sędziowie poprzedniej Krajowej Rady Sądownictwa są bardzo bogaci, nie wiadomo skąd mają te pieniądze oraz, że… zakopywali złoto w ich ogrodach.

Na jednak nie poprzestał. Jak wynika ze sprawozdania, Suski porównywał  reakcję instytucji unijnych na pisowską reformę do historycznych działań Moskwy. Te „rewelacje” padły na spotkaniu, w którym uczestniczyli także…

View original post 2 366 słów więcej

 

Nagonka na Jurka Owsiaka

Gadzinówka TVP robi nagonkę na WOŚP.

Depresja plemnika

„Kult ministra Brudzińskiego szerzy się po komendach:) Szkoda, że jeszcze kwiatków nie położyli! Jakie trzeba mieć kompleksy, żeby pozwalać podwładnym na takie infantylne lizusostwo? Obciach!”– skomentował na Twitterze były szef MON w rządzie PO-PSL poseł PO Tomasz Siemoniak.

Chodzi o filmik, który też na Twitterze udostępnił inny polityk PO Stanisław Gawłowski. Na nagraniu widać wyświetlane na ekranie telewizora obrazki z szefem MSWiA Joachimem Brudzińskim w roli głównej. – „Witacz” w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Szczecinie” – napisał Gawłowski.

„W tym PiS chyba wszyscy są niedowartościowani: * Zieliński – konfetti * Jojo – witacze w komendach * Misiewicz – honory od żołnierzy * Kaczyński – armia ochroniarzy * Karczewski – portret własny * Kuchciński – twierdza Sejm…

View original post 1 194 słowa więcej

 

PiS toleruje neofaszystów, walczy z dziennikarzami śledczymi, którzy mogliby dotrzeć do ich przekrętów

Tego jest za wiele nawet dla mediów prawicowych, które dołączyły do wrzawy wywołanej wejściem agentów ABW do mieszkania operatora TVN Piotra Wacowskiego, który brał udział w pracach nad materiałem o polskich neonazistach z Wodzisławia Śląskiego.

Podniosły się krzyki o łamaniu wolności słowa i przekroczeniu granic zdrowego rozsądku.

Operatorowi TVN zarzuca się, że podczas tamtej głośnej imprezy stał z podniesioną ręką i oddawał hołd Hitlerowi, choć trudno zaprzeczyć twierdzeniu że tylko w taki sposób możliwe było zdobycie zaufania neonazistów, którzy zostali pokazani w materiale „Superwizjera”.

W opinii komentatorów mieszkanie Wacowskiego musiało być obserwowane, a on sam śledzony, bo agenci weszli, jak tylko operator przekroczył próg swojego domu. Wówczas wręczyli mu pismo, na mocy którego Wacowski musi się stawić na przesłuchanie.

Stacja TVN nie daje za wygraną i wydała w tej sprawie oświadczenie: „autorzy reportażu postępowali zgodnie ze wszystkimi standardami dziennikarstwa śledczego. Stawianie tego, który ujawnia działalność przestępczą na równi z przestępcami traktujemy jako próbę zastraszenia dziennikarzy”– brzmi stanowisko stacji.

W tej sytuacji – dowiadujemy się z portalu naTemat – TVN występuje na drogę prawną przeciwko tym, którzy twierdzili, że całe wydarzenie w Wodzisławiu Śląskim zostało zainscenizowane przez jej dziennikarzy.

W sieci zawrzało. Internauci są oburzeni takim obrotem sprawy i zarzucają rządzącym typowe dla nich odwracanie kota ogonem.

„Czy zdaniem PiS i zaprzyjaźnionych z władzą komentatorów TVN wymyślił ONR i Młodzież Wszechpolską, a ponadto zorganizował tegoroczny Marsz Niepodległości? Czy również Jacek Międlar i Piotr Rybak są opłacani przez TVN? A może i wielebny Rydzyk jest dziełem TVN? 🙂  – napisał Piotr Szumlewicz na Twitterze.

>>>

Tomasz Lis poleca:

Autorytarna forma rządu – zastraszać. Tak jest z operatorem TVN, do którego weszła ABW, bo uprzedził pisowskie służby w pokazaniu faszyzmu – a ten istnieje w Polsce, lecz pokraki nie potrafią z nim walczyć, bo go tolerują.

Depresja plemnika

Dialog na Twitterze między Hanną Lis a Brudzińskim z pointą.

Piątkowa nominacja Jacka Jastrzębskiego na szefa Komisji Nadzoru Finansowego – w miejsce skompromitowanego Chrzanowskiego – niesie zmianę układu sił w obozie władzy. Premier nie miał bowiem do tej pory większego wpływu na politykę KNF. Dotychczasowy jej przewodniczący, Marek Chrzanowski, był człowiekiem Adama Glapińskiego, wywodzącego się z tzw. zakonu PC, czyli pierwszej partii Kaczyńskiego, prezesa Narodowego Banku Polskiego. Z naszych informacji wynika, że na początku listopada, kiedy atmosfera wokół KNF zaczęła gęstnieć, weterani PC i PiS próbowali zapewnić sobie długofalową kontrolę nad Komisją – także na wypadek ewentualnych zmian kadrowych.

– Wraz ze słynną poprawką „bank za złotówkę”, dającą KNF prawo do wywłaszczania właścicieli banków, do Sejmu trafiły po cichu także dwie inne propozycje zmian. Chodziło o zapisy, dające marszałkom Sejmu i Senatu prawo do delegowania do władz Komisji swoich przedstawicieli – mówi osoba znająca kulisy sprawy. Poprawki były kwestionowane przez…

View original post 2 341 słów więcej

Krystyna Pawłowicz na Mont Evereście podłości wbija proporzec PiS

Bogusław Stanisławski zareagował na komentarz Krystyny Pawłowicz pod zdjęciem, na którym stoi z tabliczką z napisem „Konstytucja” zawieszonym u szyi. „Kto szukałby definicji na określenie szczytu podłości, odsyłam do haniebnego komentarza pod moim zdjęciem” – napisał.

W mediach społecznościowych po Marszu Niepodległości pojawiło się zdjęcie Bogusława Stanisławskiego, działacza społecznego, obrońcy praw człowieka i założyciela Amnesty International w Polsce. Na fotografii mężczyzna stoi z tabliczką z napisem „Konstytucja” oraz Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, który otrzymał w 2011 roku, zawieszonymi u szyi.

Zdjęcie to dostrzegła i skomentowała Krystyna Pawłowicz, posłanka PiS. „Co oni z tego starszego człowieka zrobili …? Zamiast nakarmić i odprowadzić do domu,to ledwo stojącemu na zimnie starszemu człowiekowi zawiesili jakiś śmieć na szyi by publicznie poniżał sam swą godność… Pewnie robi to za jakieś marne grosze… Łobuzy!” – napisała.

Bogusław Stanisławski odpowiada

W sobotę, 17 listopada, na portalu Skwer Wolności pojawiła się odpowiedź Bogusława Stanisławskiego na komentarz Krystyny Pawłowicz. „Kto szukałby definicji na określenie szczytu podłości, odsyłam do haniebnego komentarza pod moim zdjęciem, skreślonego na tweeterze, autorstwa p. Krystyny Pawłowicz [pis.oryg.]” – stwierdził we wpisie.

Wytłumaczył, że 11 listopada razem z przyjaciółmi stali naprzeciw pochodu „radykalnych narodowców powiewających biało-czerwonymi przemieszanymi z flagami ze znakiem nacjonalistycznej falangi i faszystowskiej (włoskiej) Forza Nuova, niosących płonące flary, od czasu do czasu odpalających w naszym kierunku płonące race”.

„Pogarda zawarta w tym komentarzu nie jest w stanie mnie obrazić, daje za to świadectwo o stanie człowieczeństwa istoty, która ten komentarz skreśliła” – napisał. Podkreślił jednocześnie, że wpis Krystyny Pawłowicz obraża nie tylko jego, ale również Rzeczpospolitą, Konstytucję i pamięć o odrodzeniu Polski.

Zaznaczył, że nie kieruje tej odpowiedzi bezpośrednio do posłanki PiS. – Jakakolwiek interakcja wydaje mi się odrażająca – napisał. Dodał, że w pewien sposób, czuje się zaszczycony, że skierowała wobec niego tego typu komentarz, bo to „nobilituje [go] poprzez znalezienie się w gronie wspaniałych osób, które pozostaną na zawsze zapisane złotymi literami w polskiej historii, a których godność zdążyła swoimi słowami znaczne wcześniej podeptać”.

Wielu broniło Stanisława Bogusławskiego

Tuż po pojawieniu się w sieci komentarza Krystyny Pawłowicz, wiele osób wyraziło oburzenie jej wpisem. Na Facebooku zareagował m.in. Jurek Owsiak, który stwierdził, że taki brak szacunku wobec starszego człowieka jest „wstrząsający”. „Oddawajmy szacunek ludziom, którzy bronią praw ludzi upodlonych i często bestialsko traktowanych na całym świecie, a mimo to są w Polsce traktowani z takim szyderstwem” – zaznaczył.

Do słów Pawłowicz odniósł się również m.in. mecenas Jacek Dubois. „Szanowny Panie, jako działacz praw człowieka wie Pan, że Pani Pawłowicz podjęła haniebną próbę naruszenia pana dóbr osobistych. Zapewne uzna Pan, że nie warto podejmować polemiki z bełkotem nienawiści, gdyby jednak uznał Pan, że z przyczyn wychowawczych warto wystąpić w tej sprawie na drogę sądową, uprzejmie informuje, że pozostaję w tej sprawie do pełnej Pana dyspozycji z pomocą prawną” – napisał na Facebooku.

Po stronie Bogusława Stanisławskiego stanęli także m.in. Draginja Nadażdin, dyrektorka polskiego oddziału Amnesty International, oraz Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich, który zapowiedział skierowanie odpowiedniego wniosku do Komisji Etyki Poselskiej.

Podłość – godło PiS.

Depresja plemnika

Nie wierzę w wymuszanie „indywidualnej” łapówki na sumę 40 mln, dlatego że takiej kwoty żadna osoba fizyczna nie ukryje. Wydaje się więc, że zaczął się systemowy proces wywłaszczania i szantażowania, że to jest odgórny plan, by w ten sposób gromadzić wielką fortunę na zapleczu tego obozu politycznego. To, co zobaczyliśmy, jest systemowe: władza PiS robi to, co kilka lat temu zaczął robić na Węgrzech Orbán – tam grupa skupiona wokół premiera zaczęła wywłaszczać ludzi z własności prywatnej – mówi prof. Radosław Markowski, politolog. – Od dawna tłumaczę, że ośrodki badania opinii publicznej, które pokazywały poparcie dla tej partii na poziomie 45-48 proc., mają kłopoty z bazową umiejętnością ważenia i szacowania poparcia dla partii politycznych. Takiego poparcia nigdy nie było. PiS miał w ostatnich wyborach 5 mln 700 tys. głosów, w październiku 2015, i takiego poparcia już dawno nie ma. Dziś mają ok. 5 mln, raczej z tendencją spadkową –…

View original post 3 111 słów więcej

Post Navigation