Hairwald

W ciętej ranie obecności

Archive for the tag “Justyna Koć”

Trzaskowski to normalny polityk, oby prezydent

Kmicic z chesterfieldem

Takiej zgniłej władzy nie mieliśmy po 89 roku. Zakłamani, niedojrzali intelektualnie i duchowo, kradnący i przede wszystkim mitomańscy.

Za co się nie wezmą, sknocą, nie trzeba przypominać, nie potrafią zrobić wyborów w trudnym czasie.

Unia Europejska przyznała ogromne pieniądze dla walki z koronawirusem, w tym Polsce. No i od razu Andrzej Duda i Mateusz Morawiecki przyznają sobie zasługi, że to dzięki nim.

Co jest wierutnym kłamstwem, bo wczoraj pluli na Unię i jej walkę z koronawirusem nazywali klęską.

Jak to pisze Donald Tusk, pisowskie matołki są z Orwella, opisani w „Folwarku zwierzęcym”.

Prezydent i premier 28 maja ogłosili, że 750 mld euro na walkę z kryzysem zaproponowane przez Komisję Europejską to „dowód, że głos Polski w Europie jest uwzględniany, słyszany i doceniany”. Politycy PiS trzymają się narracji „co złego to Unia, co dobrego to my”. Wbrew faktom.

Prezydent i premier jeszcze niedawno prezentowali Polkom i Polakom zgoła inną narrację

View original post 229 słów więcej

 

Policja jak milicja. PiS to PRL bis

W ubiegłym tygodniu polscy przedsiębiorcy rozpoczęli protest domagając się jak najszybszego „odmrożenia gospodarki” i przede wszystkim wsparcia ze strony rządu.

Wielu z protestujących zostało przez pandemię pozbawionych środków do życia, a rządowe tarcze antykryzysowe o wiele lepiej wyglądają podczas propagandowych wystąpień członków rządu niż w praktyce.

Trudno się więc dziwić przedsiębiorcom, że wyszli na ulice, gdy każdy kolejny dzień postoju jest dla nich walką o być albo nie być. Ich protest został jednak uznany za nielegalne zgromadzenie, a policja zatrzymała kilkadziesiąt osób, którym zostaną postawione zarzuty za lekceważenie przepisów o stanie epidemii i bandytyzm.

„Część protestujących zachowywało się agresywnie wobec funkcjonariuszy. Uszkodzono też dwa radiowozy – w jednym przebito oponę, w drugim wgięto karoserię” – komentuje Mariusz Mrozek z komendy stołecznej.

Jednocześnie na stronie Komendy Rejonowej Policji w Warszawie umieszczono zdjęcia mężczyzny uczestniczącego w proteście. „Każdy z Państwa, kto rozpoznaje tego mężczyznę proszony jest o kontakt osobisty lub telefoniczny z policjantami z Komendy Rejonowej Policji przy ulicy Wilczej 21″ – można przeczytać na stronie internetowej policji.

Kmicic z chesterfieldem

10 maja. Ponoć dzień wyborów. Ale nie ma ich. Tak zarządzają krajem politycy PiS, a w zasadzie „szeregowy poseł” Jarosław Kaczyński.

Zdemolowali kraj, zrobili z naszej ojczyzny burdel.

Konstytucja dla Kaczyńskiego to Prostytuta. Pisałem, że wyborów 10 maja nie będzie od początku epidemii koronawirusa. Nie mieli żadnego pomysłu, bo wybory kopertowe to wyższa szkoła jazdy, mogą się tylko odbyć w świetnie zarządzanym kraju, jak Niemcy.

Polska nigdy nie dostąpi poziomu Niemiec, ani jako światłe społeczeństwo, ani administracyjnie (najlepsza administracja na świecie), ani bogactwem, nasz zachodni sąsiad zawsze znajdzie się w ścisłej światowej czołówce, nawet gdyby rozpadła się Unia Europejska.

Wydawało się, że Polacy czegoś się nauczyli, dopóki nie pozwolili rządzić PiS.

Polak nie jest mądry po szkodzie, bo Kaczyński, Duda, Morawiecki i cała ta mafia winni już dawno być wywiezieni na taczkach i bynajmniej nie na śmietnik historii, ale do ich środowiska – szamba.

Pół Polski postawione na nogi, politycy…

View original post 535 słów więcej

Kaczyński jako Gregor Samsa

Kmicic z chesterfieldem

Świat i Polska po koronawirusie będą zupełnie inne. Jakie? Można odpowiedzieć: na ile nam odbierze się praw, na tyle będzie mniej wolności.

Demokracja liberalna przyjmie postaci przepoczwarzające się z demokracji głosowania korespondencyjnego w podobny absurdalny przymiotnik dodany do demokracji, który będzie służył władzy, a nie społeczeństwu.

Już dzisiaj widzimy, w jakiej pogardzie panujący (może być to: demokracja panująca, albo demokracja z namaszczenia boskiego – taki kierunek ma PiS) mają prawo, które ma obowiązywać motłoch, ale nie ich> Bardzo dokładnie to widać było podczas obchodów 10. rocznicy smoleńskiej, czy też podczas pobytu Kaczyńskiego na Powązkach, wszak cmentarze są zamknięte dla wszystkich pozostałych.

Prawo dla równych i równiejszych opisał Orwell w „Folwarku zwierząt”.

O Kaczyńskim i jego folwarku >>>

PiS nie popuści w niczym, za koryto zapłaci każdą cenę, włącznie z wyrzuceniem Polski z Unii Europejskiej, bądź śmierci Polaków podczas tzw. wyborów.

Państwowa Komisja Wyborcza orzekła, iż wyborów nie będzie w maju.

View original post 583 słowa więcej

 

Wyborcze bezprawie

W normalnych warunkach ustawa zasadnicza oczekuje ode mnie, że spełnię swój obywatelski obowiązek udziału w demokratycznym akcie wyborczym. Ale warunki nie są normalne i w związku z tym moja Konstytucja oczekuje ode mnie czegoś dokładnie przeciwnego – pisze prof. Jerzy Zajadło, filozof prawa.

To nie są demokratyczne wybory

Przez ostatnich pięć lat mieliśmy do czynienia z taką ilością niekonstytucyjnych, a niekiedy wręcz antykonstytucyjnych, działań władzy, że można śmiało mówić o jej samodelegitymizacji. Na razie nie jesteśmy w stanie odeprzeć tego bezprawia, może więc paradoksalnie jakimś wyjściem jest pełne i całkowite posłuszeństwo konstytucyjne.

Na czym miałoby by to polegać? Z jednej strony na pewnych działaniach i/lub zaniechaniach, z drugiej – na budowaniu pewnej wewnętrznej motywacji w konfrontacji z konstytucyjnie zdelegitymizowaną władzą.

Innymi słowy – postępuję tak a tak nie dlatego, że ta władza tak chce i że boję się z jej strony represji, lecz dlatego, że podbudowy dla racjonalności moich działań dostarcza mi konstytucyjna aksjologia.

Esej prof. Jerzego Zajadło >>>

Kmicic z chesterfieldem

Gdy opadnie kurz zarazy, przekonamy się, jak Morawiecki i spółka rżnęli nas w kwestii zarazy.

Jak zaniedbane były przygotowania do walki z koronawirusem, jak nie testowano, jak manipulowano w statystykach.

Tak naprawdę dowiemy się, ile mordów dokonał Morawiecki. Dla mnie nie ulega wątpliwości, iż ten intelektualny kmiotek, mitoman, który pręży swoje muskuły, a jest li tylko impotentem, działa na szkodę Polski.

Morawieckiemu należy się kop w dupę. Wstydem jest, iż ten człowiek o strukturze sowieckiego umysłu jest Polakiem.

Dlatego należy nazywać takie typki: niePolakami.

Jak taki ktoś dostaje się do polityki i finansów? Przecież z żadnego awansu, ale z kumoterstwa. Donald Tusk poznał się na nim, ale nie wymierzył kopa temu sowietowi.

Rządowi spin doktorzy myśleli, myśleli i wymyślili statystyki walki z koronawirusem, w których Polska wygląda dobrze. Rzuciliśmy więc na nie „okiem”.

Więcej analizy krętactw pokurcza Morawieckiego >>>

Jadwiga Emilewicz powtarza zgraną manipulację rządu PiS: jeśli wprowadzimy stan nadzwyczajny…

View original post 581 słów więcej

 

Donald Tusk obnaża pisowską obłudę

W tej chwili mamy w Polsce 205 zakażonych i 5 zmarłych.

Nie brakuje przy tym spekulacji, że te liczby w rzeczywistości mogą być wyższe. Służby nie są jednak tego w stanie zweryfikować ze względu na słaby dostęp do testów na obecność zabójczego wirusa. Zdaniem Tuska testy są o wiele bardziej dostępne dla ludzi władzy niż dla przeciętnych i niezwiązanych z rządem obywateli.

Łatwiejszy i szybszy dostęp do testów dla ludzi władzy niż dla chorych i lekarzy to oblany test z przyzwoitości i demokracji” – napisał na Twitterze były premier.

Tusk uderzył w ten sposób w ministra Michała Wosia, który oskarżany jest o to, że swój test otrzymał „po znajomości”.

To zresztą nie pierwsza opinia przewodniczącego EPL na temat plagi koronawirusa. „Rząd stwierdził, że przed koronawirusem uchronić nas mogą tylko czyste ręce. PiS może tego nie przetrwać” – pisał jeszcze w ubiegłym miesiącu.

Polityk zwrócił również uwagę na problem zwierząt domowych, które coraz częściej są porzucone przez swoich ogarniętych strachem właścicieli.

Wasze psy i koty nie zakażają wirusem” – poinformował w mediach społecznościowych.

Więcej o Poznaniu >>>

O tym, jak wygląda kwarantanna >>>

Kmicic z chesterfieldem

Koronawirus służy PiS-owi, aby koronę prezydenta włożyć na głowę wirusa Dudy.

Metafora nie najlepsza, lecz partia Kaczyńskiego to kit. Tylko to potrafią.

Merkel rzuciła 550 mld euro na ratowanie gospodarki. Macron 345 mld euro na to samo. Duda 2 mld złotych na ratowanie TVPiS.

O koronawirusie wiemy wciąż mało, więc walczymy z nim trochę na oślep. Korea Południowa chce wykryć i odizolować wszystkich nosicieli poprzez jak najszersze testy, wywiad epidemiologiczny i kwarantannę. Z danych wynika, że ich podejście jest skuteczne.

Więcej >>>

Sytuacja z dnia na dzień staje się coraz gorsza. Musimy sobie uświadomić, że chorych z wirusem będzie przybywać. Jak w takiej sytuacji prowadzić nie tylko kampanię wyborczą – to już dziś jest prawie niemożliwe – a potem jak przygotować wybory? – mówi prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista. – Po to mamy konstytucję, która wprowadza stany nadzwyczajne. Kandydaci mają nawet problem z zebraniem 100 tys. podpisów, bo ludzie boją się…

View original post 60 słów więcej

Kołtun Elżbieta Witek

Kmicic z chesterfieldem

Wchodzimy w decydujące momenty dla naszego kraju. Albo demokracja w Polsce powróci do obowiązujących standardów w Unii Europejskiej, albo nastąpi to, co najgorsze – Polexit, a w jakiejś perspektywie utrata niepodległości.

PiS zniszczył nam ojczyznę, jest jednak ona do odbudowania, myślę o prestiżu i godnym miejscu w Europie.

Skierowanie przez Komisję Europejska do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu o zastosowanie  wstrzymania w Polsce działania ustaw sądowniczych, które są kagańcem na wolność władzy sądowniczej, są radykalnym krokiem Brukseli.

Sytuacją mamy albo-albo. Albo demokracja, albo autokracja.

„Komisja zwróci się do Trybunału Sprawiedliwości UE o zarządzenie środka tymczasowego ws. reżimu dyscyplinarnego dla sędziów” – ogłosiła KE po spotkaniu komisarzy 14 stycznia. Środkiem ma być zawieszenie funkcjonowania Izby Dyscyplinarnej SN. „Jeśli TSUE się zgodzi, postępowania w Izbie powinny zostać wstrzymane” – tłumaczy dr hab. Piotr Bogdanowicz z UW.

„Kolegium komisarzy dało zielone światło służbom prawnym Komisji, by wnioskowały do TSUE o zarządzenie tzw. środka…

View original post 558 słów więcej

 

Duda raczej nie wygra

Andrzej Duda wcale nie ma dobrej pozycji do reelekcji. Dużo gorszą niż Bronisław Komorowski w tym samym analogicznym czasie.

Dobra kampania wyborcza Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, i będziemy mieli nowego prezydenta, a Dudę musi czekać Trybunał Stanu. Kilka razy złamał Konstytucję, niech go następnie złamią współwięźniowie w celi.

Dudę już nie da się resocjalizować, musi tylko ponieść karę za zbrodnię na Konstytucji RP.

Wnikliwa analiza sondaży przeprowadzona przez Piotra Pacewicza – czytaj tutaj >>>

Z kolei Marcin Zegadło uważa, że Duda podpisze każdą ustawę demolującą sądownictwo, bo w jego interesie jest paraliż państwa.

Esej Zegadły tutaj >>>

Kmicic z chesterfieldem

Autokratyzm pisowskiego państwa powiększa się. W tej sytuacji najważniejsze dla społeczeństwa obywatelskiego i opozycji być skonsolidowanym. Niezależność sądów to nie jest tylko sprawa sędziów, ale nas wszystkich. Musimy ich wspierać. Jeżeli zostaniemy wypchnięci ze świata cywilizowanego, z Unii Europejskiej, szybko tam nie powrócimy. Cel Kaczyńskiego – trzymać Polaków za mordę, niczym się nie różni od kacapów i nazistów, czy komuchów PRL.

To ten sam ryt totalitarny. Kiedyś Kisiel nazwał PRL Gomułki – dyktaturą ciemniaków, tym razem tych pisowskich ciemniaków jest nawet więcej, prezes PiS to średniak, mentalny karzeł, mgr Ziobro – wzorzec ciemniactwa z Sevres.

Senat miejscem dialogu i konsultacji

Komisja Wenecka przyjechała do Polski, aby zaopiniować kontrowersyjną nowelizację ekspresowo procedowaną przez PiS, która ze względu na wprowadzane rozwiązania zwana jest ustawą kagańcową. Przedstawiciele KW spotkali się z marszałkiem Senatu, prof. Tomaszem Grodzkim. To właśnie Senat pracuje teraz nad nowelizacją.

– Spotkaliśmy się, by rozmawiać o ustawie, którą niektórzy nazywają ustawą kagańcową. Był to bardzo intensywny, szczegółowy dialog. W składzie Komisji są wybitni eksperci…

View original post 386 słów więcej

 

Holocaust: pamiętamy o ofiarach

Kmicic z chesterfieldem

Janina Goss, przyjaciółka matki Kaczyńskich, nie posiada żadnych umiejętności, za to przy Kaczyńskich nakradła się ze skarbu państwa.

Goss to nowotwór autorstwa Kaczyńskich, degeneruje pastwo polskie, zresztą jak obydwaj bracia (jeden wykopyrtnął pod Smoleńskiem i ponosi odpowiedzialność za śmierć 95 innych)

Janina #Goss wynajmuje powierzchnię reklamową spółce Skarbu Państwa #PGE, w której członkiem rady nadzorczej jest Janina #Goss

Podkomisja smoleńska funkcjonuje „w oparciu o roczny budżet”, a wyniki jej prac mogą być udostępnione tylko na potrzeby postępowań przygotowawczych lub sądowych – taką odpowiedź z MON uzyskał poseł klubu KO Krzysztof Truskolaski. Resort poinformował przy tym, że przewodniczący podkomisji Antoni Macierewicz nie pobiera z tytułu pełnienia tej funkcji żadnego wynagrodzenia.

Więcej >>>

Na konflikcie ewidentnie spowodowanym przez Putina także Kaczyński i Morawiecki usiłują zbić polityczny kapitał. Jednak to ich wcześniejsze błędy doprowadziły do izolacji Polski, co zawsze w naszej historii oznaczało dla nas ogromne ryzyko

Tekst Cezarego Michalskiego tutaj >>>

Wyborcze zwycięstwo PiS w 2015 roku…

View original post 238 słów więcej

 

Noworoczne postanowienia

Mało komu brakuje pomysłów na 2020 rok. Wśród najczęstszych: schudnąć, pić mniej alkoholu, częściej medytować itd. Ale chwileczkę! Czy przypadkiem nie jest tak, że ubiegłoroczne postanowienia i te sprzed dwóch lat (i jeszcze wcześniejszych) nie są zadziwiająco podobne? Tak właśnie jest. Prawdopodobnie nawet są identyczne.

Nie ma się co dziwić! Entuzjazm, z którym wchodzimy w każdy kolejny rok, przypomina sylwestrowe fajerwerki. Po głośnym wystrzale i jaskrawych światłach niewiele pozostaje. Potem znów trudno zwalczyć w sobie lenia. W tej sposób beznadzieja powtarza się z roku na rok. Jednak wcale nie musi tak być. Wystarczy przestrzegać kilku zasad, a postanowiania noworoczne, mogą się spełnić.

1. Po kolei

– Największym błędem, jaki możemy popełnić, to narzucenie sobie zbyt wielu postanowień – mówi psycholog sportu i pracy Mario Schuster. Jeśli chcemy nie tylko rzucić palenie, ale i zrezygnować ze słodyczy i zacząć biegać, to szybko może się okazać, że wymagamy od siebie zbyt wiele.

– Aby zerwać z dawnymi przyzwyczajeniami, potrzebujemy silnej woli – mówi Schuster. Tej jednak niestety nie ma w nadmiarze. Stawianie sobie jednocześnie kilku celów oznacza, że silna wola musi działać wielotorowo, tym samym szybko się wyczerpuje. W efekcie nie osiągamy niczego. – Nie ma żadnych przeciwwskazań, aby zmienić kilka swoich dotychczasowych przyzwyczajeń – mówi psycholog. – Ważne, tylko by robić to po kolei.

2. Postanowienie musi sprawiać radość

Ważne by wybrać jedno postanowienie, na którym możemy się w pełni skoncentrować. Tylko które? Rozsądne i istotne są przecież wszystkie. – Odpowiedź wydaje się prosta: spełnianie postanowienia musi nam sprawiać radość. Potrzebne jest pozytywne podejście do zmiany, którą chcemy wprowadzić – mówi Schuster.

Postanowienia: „Muszę rzucić palenie“ i „Chcę rzucić palenie“ być może różnią się w sposób mało istotny. Jednak z psychologicznego punktu róznica jest ogromna: musimy, czy też chcemy coś zrobić.

3. Pozostańmy realistami

Ci, którzy swój czas wolny w 2019 roku spędzili na kanapie i powzięli silne postanowienie, by w 2020 roku cztery razy w tygodniu przez godzinę biegać, wysoko stawiają sobie poprzeczkę. Prawdopodobnie zbyt wysoko.

Kanapowy leń może spokojnie być z siebie dumny, jeśli uda mu się zmobilizować dwa razy w tygodniu. Nawet jeśli potrwa to za każdym razem jedynie pół godziny. – Regularność jest ważniejsza niż to, ile jakaś czynność trwa i jak bardzo jest intensywna – tłumaczy psycholog sportu Schuster. Chodzi przecież o to, by sport pozostał nowym przyzwyczajeniem. Ten, kto zaraz na początku się okrutnie nie przeciąży, ma większe szanse na to, by utrzymać radość z tego, co robi (patrz punkt 3) i tym samym również utrzymać postanowienie.

4. Wiążące postanowienie

Po wyborze postanowienia, sprawa zaczyna nabierać kształtu. –Teraz pomocne może okazać się podzielenie postanowieniem z kilkoma osobami – uważa psycholog. Jak zaznacza, sprawia to, iż postanowienie staje się wiążące. Obietnicę, którą składamy na osobności, łatwiej złamać niż taką, o której komuś powiedzieliśmy.

5. Nie trać nadziei

2020 rok postępuje, a my dotrzymujemy danej sobie obietnicy? Nastaje pustka w motywacji, a wraz z nią tęsknota za papierosem. Co więcej, siła grawitacji kanapy nigdy nie była tak wielka, jak teraz! Poddajemy się i palimy na leżąco. Co dalej?

– W żadnym wypadku nie można za to się potępiać – radzi Schuster. – Poprzez samoskuteczność rozumiemy przekonanie danej osoby, że osiągnie coś własną siłą – zaznacza. Kto zachowa tę wiarę w siebie, nie daje za wygraną.

6. Lepsze żadne postanowienie niż złe postanowienie

Nawet dobre postanowienia mogą okazać się złe. Chociażby wtedy, kiedy z impetem uderzają w nasze życie i kiedy motywującą siłą jest „muszę“, a nie „chcę“.

Kiedy z hukiem odnosimy porażkę, a potępienie samego siebie zabija naszą skuteczność, musimy przyznać, że nawet najlepsze postanowienie nie jest dobre. Zanim jednak tak się stanie, lepiej wejdźmy w kolejny rok bez dobrych postanowień.

Kmicic z chesterfieldem

Andrzej Stankiewicz szereguje skandale z ubiegłego roku. Wybrał 10 najbardziej spektakularnych. Można je wszystkie nazwać pisowsko-katolskimi

Film braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu” powinien być szokiem dla polskich biskupów. Ale dziś, kilka miesięcy po emisji, Episkopat zachowuje się, jakby nic się nie stało. To kolejny dowód na to, że biskupi nie zamierzają na poważnie wziąć się za rozliczenie pedofilów we własnych szeregach. Mogą sobie na to pozwolić, bo w podzielonym politycznie — i w dużej mierze — światopoglądowo społeczeństwie, wiele ujdzie im na sucho. Zwłaszcza, że wśród najbardziej bezkrytycznych wiernych potrafili wywołać wrażenie, że ujawnianie pedofilskich skandali to walka nie tylko nawet z Kościołem, co z samym Chrystusem. Wcześniej w ten sam sposób hierarchowie rozegrali kłopoty lustracyjne w swych szeregach.

Faktem jest także i to, że Episkopat jest podzielony. Są hierarchowie bagatelizujący skandale seksualne, jak abp Marek Jędraszewski, czy abp Sławoj Leszek Głódź. Są też tacy duchowni jak prymas Wojciech…

View original post 1 576 słów więcej

 

Gadzinówka w TVPropaganda

#TVpropaganda

Paski grozy dyktowane przez telefon, zamykanie korytarza na czas wizyty Jarosława Kaczyńskiego i wysyłanie dronów nad domy wrogów Jacka Kurskiego – to obraz telewizji publicznej za rządów PiS, który wyłania się z książki „TVPropaganda. Za kulisami TVP”, napisanej przez byłego pracownika Mariusza Kowalewskiego. Oto lista 10 cytatów, które pokazują absurdy rządowej stacji

1. JAK PIS DYKTUJE TVP LISTĘ GOŚCI

Dużo w tej sprawie miała do powiedzenia centrala PiS, która wybierała sobie, z kim ich przedstawiciel chce się spotkać w studiu, a z kim nie. Całkowity zakaz był na Michała Szczerbę, posła Platformy Obywatelskiej. Obawiano się, że parlamentarzysta może w telewizji zrobić jakiś happening. Podobnie było z Marcinem Kierwińskim. Na jego obecność nie godził się PiS, więc poseł PO nie był zapraszany.

2. JAK TVP POMPOWAŁA JAKIEGO I INNYCH KANDYDATÓW PIS

W 2018 roku najważniejsze dla PiS były wybory samorządowe. Jednym z głównych elementów wykorzystywanych przez partię rządzącą podczas kampanii miała być telewizja publiczna, w tym kanał informacyjny TVP Info. PiS miał wybory samorządowe wygrać i odbić opozycji ostatnie bastiony jej władzy. Najważniejsza była Warszawa, gdzie postawiono na Patryka Jakiego, wtedy wiceministra sprawiedliwości. Stacja TVP Info była do dyspozycji działaczy PiS 24 godziny na dobę. Wystarczyło, że organizowali jakąkolwiek konferencję, kamery telewizji już tam były. Koszty nie grały żadnej roli.

3. JAK TVP PRZYJMUJE JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO

Prawdziwy popłoch panował w TAI, kiedy się okazywało, że ma przyjechać Jarosław Kaczyński, prezes PiS. W dniu, kiedy zjawiał się na Placu, było jak w tej anegdocie, kiedy wojsko przed przyjazdem sekretarza malowało trawę na zielono.

(…) O to, by nikt prezesowi PiS nie zakłócał spokoju, dbała ochrona budynku, która na godzinę przed jego przyjazdem porządkowała teren. (…) Z taką pieczołowitością nie podejmowano nawet premiera Mateusza Morawieckiego.

Nie wiem, czy Kurski przyjeżdżał z Kaczyńskim, czy po prostu czekał na niego na dziedzińcu TAI, ale do budynku zawsze wchodzili razem. Przy obu szybko pojawiali się Olechowski i Gajewski. Skakali wokół prezesa PiS jak ratlerki wokół swojego pana, czekając, aż ten ich pogłaszcze, czy rzuci im kość. Jeszcze wcześniej sekretariat TAI zamawiał catering. Nic wymyślnego. Kanapki, jakieś przekąski i owoce. Po każdym wywiadzie w studiu Kaczyński zapraszany był do gabinetu Olechowskiego. Nie bawił w nim długo.

Sam wywiad zawsze był nagrywany. Kaczyński – właściwie jako jedyny z polityków – mógł liczyć na to, że TVP nie puści jego wywiadu na żywo. Nad wszystkim osobiście czuwał Jacek Kurski.

4. JAK TVP OCENZUROWAŁA ŚMIERĆ KORY

W TVP nawet śmierć mogła być uważana za zdarzenie polityczne. Tak było 28 lipca 2018 roku, kiedy zmarła Olga Jackowska. Popularna „Kora” chorowała na raka. Jej śmierć, mimo że spodziewana, przyszła nagle. Odeszła wielka artystka, na której twórczości wychowały się całe pokolenia. Bez wątpienia było to wydarzenie dnia. Nie sposób było o tym nie mówić.

(…) Nagle kazano wszystko odwołać. Zaproszeni wcześniej goście byli informowani, że nie wystąpią tego dnia w programach. Nie wiem, czym to tłumaczono, ale po godzinie 14 wszystkich artystów odwołano. Na TVP Info zostały tylko krótkie informacje o śmierci „Kory”. Nie rozumiałem tej decyzji. Zresztą tak samo jak zespół przygotowujący program. Dyrekcja nie tłumaczyła zmiany decyzji. Po prostu nagle dostałem telefon, że muszę zmienić gości w Minęła 20.

5. JAK TVP ZMIENIAŁA PROGRAM POD HARMONOGRAM PIS

W emisji przeszkadzały konferencje, a nawet msza, na której odczytywano list od Jarosława Kaczyńskiego. Nie żartuję! 17 czerwca 2018 roku w Suwałkach odbywały się uroczystości związane z obławą augustowską. Kulminacyjnym punktem uroczystości była msza święta, na której wiceminister Jarosław Zieliński miał odczytać list od Jarosława Kaczyńskiego. Start programu Z bliska został opóźniony. Weszliśmy na antenę, dopiero jak Zieliński skończył czytać list Kaczyńskiego.

6. JAK W TVP PRACUJĄ PEREIRA I RYBICKI

Samuel (Pereira) i Michał (Rybicki) mieli dość specyficzny tryb pracy. Przychodzili do redakcji na chwilę przed kolegium TAI o godzinie 11. Byli na Placu do 16.00, najwyżej do 17.00. Najczęściej siedzieli w gabinecie Pereiry. I stamtąd wydawali polecenia. W sumie to Samuel je wydawał.

Michał najczęściej zajmował się przeglądaniem YouTube’a albo słuchaniem muzyki. Owszem, na samym początku ich przygody z portalem zdarzało się, że Rybicki prowadził wydania, ale zawsze robił wszystko, by z nich jak najszybciej zejść. Nie był w stanie zlecić dziennikarzom tematów, nie umiał umieszczać materiałów na stronie. Wyglądało to dosyć zabawnie, kiedy patrzyło się z boku na nieporadność szefa wydawców.

(…) Później na Placu znaleźliśmy wypełnioną przez Rybickiego deklarację członkostwa w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich. Nieskończone studia teologiczne, wykształcenie średnie, doświadczenie pracy w mediach – żadne.

7. JAK TVP OCENZUROWAŁA MATERIAŁ O UCHODŹCACH

Podobnie zmanipulowano materiał obrazujący wielki marsz uchodźców z Ameryki Południowej do USA. Przekazy, które m.in. od Agencji Reutera otrzymywały wówczas stacje z całego świata, pokazywały masy ludzi wraz z dziećmi, które chcą się dostać do Stanów Zjednoczonych.

– Było tam mnóstwo dzieci. Dostaliśmy polecenie przygotowania materiału o tym, co się dzieje w Meksyku, gdzie ta fala uchodźców dotarła. Mieliśmy jednak zakaz pokazywania dzieci, bo one budzą empatię, a imigranci są według TVP źli – opowiadał autor materiału.

8. JAK TVP TWORZY „PASKI GROZY”

Kiedy Kuczkowski (zastępca dyrektora TAI do spraw kanału TVP Info – red.) nie radził sobie z wymyślaniem treści, prosił o pomoc Olechowskiego. Zdarzało się jednak, że ani jednego, ani drugiego nie było w pracy na Placu. Tak bywało najczęściej w soboty lub niedziele. Wtedy paskowi otrzymywali od nich dyspozycje przez telefon. Dzwonił Kuczkowski i kazał napisać jedną informację. Po czym dzwonił Olechowski i zmieniał to, co kazał szef newsroomu. Powstawał chaos, którego nikt nie był w stanie opanować.

9. JAK TVP PRÓBOWAŁA ZASTRASZYĆ DZIENNIKARZY

13 kwietnia 2018 roku Gajewski kazał mi znaleźć adresy Tomasza Lisa i Roberta Felusia, wtedy naczelnego „Faktu”. Początkowo myślałem, że biuro prawne TVP ma problem z ustaleniem tych danych do pozwu, tym bardziej że takie samo polecenie dostałem od asystenta jednego z dyrektorów z Woronicza. Szybko wyszło na to, że adresy potrzebne są telewizji zupełnie do czegoś innego.

– Musimy wysłać drona nad dom Tomasza Lisa – zakomunikował mi Gajewski.
– Po co?
– Musimy wysłać, tak by zobaczył, że się nim interesujemy.

10. JAK TVP CENZURUJE WOŚP

Jedna z matek, której maluch czekał na przeszczep, wskazała nam jako idealnego gościa prof. Piotra Burczyńskiego, kardiochirurga dziecięcego z Warszawy. Miał opowiadać o problemach z transplantacją wśród najmłodszych. Ale Burczyński miał jedną skazę – był wiceprezesem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, z którą telewizja kierowana przez Jacka Kurskiego była skonfliktowana.

Gajewski na informację o profesorze jako proponowanym gościu studia Z bliska odpisał krótko:
„Won”.

Kmicic z chesterfieldem

Jacek Sasin zaliczył właśnie trudne spotkanie z rzeczywistością. W listopadzie mówił: nie będzie żadnych podwyżek cen prądu. W połowie grudnia zmienił ton: ewentualne podwyżki wszystkim zrekompensujemy. Tuż przed nowym rokiem o rekompensatach zapomniał. Mamy nową opowieść: podwyżki są, ale niskie

Nietrudno więc się dziwić, że Sasin o rekompensatach przestaje opowiadać. Szczególnie że w Polsce ceny prądu należą do najniższych w Europie i podwyżki są nieuniknione – ceny uprawnień do emisji CO2 są w tej chwili pięciokrotnie wyższe niż jeszcze trzy lata temu, a polska energetyka jest oparta na węglu.

Polski rząd nie ma do dyspozycji tak dużego budżetu, aby w nieskończoność subsydiować rachunki za prąd.

Więcej o podwyżce prądu i Sasinie >>>

  • Ten uczciwy to oczywiście marszałek Senatu prof. Tomasz Grodzki. Tak szczuje gadzinówka TVP.

W Polsce mamy teraz bardzo bolesny, dojmujący, jaskrawy splot dobra i zła.

TO PRZESŁANIE ŚWIĄTECZNE JEDNAK TROCHĘ ŁAGODZI OBYCZAJE, CHOĆ NIE ZAWSZE, SKORO PIS-OWSKI TROLL, PANI KRYSTYNA PAWŁOWICZ, W OKRESIE ŚWIĄTECZNYM…

View original post 915 słów więcej

 

Post Navigation