Hairwald

W ciętej ranie obecności

Archive for the tag “Kamil Dziubka”

Olga Tokarczuk z literackim Noblem. Nie jest obojętna wobec tego, co się dzieje w Polsce

Olga Tokarczuk, nasza Noblistka.

Nie była i nie jest obojętna. Posłuchajcie.

Nawet w dniu, w którym Tokarczuk otrzymała Nobla, portal braci Karnowskich nie mógł odmówić sobie kąśliwych uwag pod jej adresem.

Mimo sukcesu pisarki, pamiętajmy o tych skandalicznych słowach! Tokarczuk: Polacy to „właściciele niewolników” i „mordercy Żydów’

– oto nagłówek artykułu na stronie głównej. Jest znamienny.

Zresztą redaktor naczelna portalu Marzena Nykiel otwartym tekstem skrytykowała laureatkę Nobla: „Talent talentem, ale lewicowy światopogląd otwiera dziś wiele drzwi”.

Tokarczuk nigdy nie cieszyła się sympatią partii rządzącej, choć ta dziś nie miałaby nic przeciwko, aby przyjmować gratulacje. Ten fakt odnotował na Twitterze Jacek Gądek, dziennikarz Gazety.pl.

Premier Gliński nie szczędził złośliwości, gdy odbierała nagrodę Bokera

„Dobrze by było, żeby była rozsądną polską pisarką, która by rozumiała polskie społeczeństwo i polską wspólnotę” – oto komentarz ministra kultury Piotra Glińskiego na wiadomość o przyznaniu Tokarczuk nagrody Bookera w sierpniu 2019.

Kłodzko, 2019: PiS protestuje przeciwko odznaczeniu dla Tokarczuk

5 października pisarka odebrała w Kłodzku odznaczenie „Zasłużony Dla Powiatu Kłodzkiego”. Wyróżnienie przyznano Tokarczuk mimo protestów Krystyny Śliwińskiej z PiS, dyrektorki biura poselskiego Michała Dworczyka. Przed głosowaniem Śliwińska stwierdziła, że postawa pisarki jest antypolska, że Tokarczuk zakłamuje historię i nie zasłużyła na to, by otrzymać odznaczenie.

– Resortowe dzieci powielają wypowiedzi pani Tokarczuk o Polakach jak prawdę objawioną o naszej historii oraz narodowej naturze. Tłumaczony na języki obce kłamliwy przekaz idzie w świat i sypią się nagrody – oburzała się radna.

Wałbrzych, 2016: radni PiS wychodzą z sali

W sierpniu 2016 Tokarczuk uhonorowano tytułem Zasłużony dla Miasta Wałbrzycha. Nie spodobało się to radnym PiS, którzy w ramach protestu opuścili salę podczas sesji rady miejskiej.

Rok wcześniej, jak podał portal naTemat, senator PiS Waldemar Bonkowski postulował odebranie Oldze Tokarczuk honorowego obywatelstwa Nowej Rudy.

Maciej Świrski: Wysyłajcie tej pani listy

Maciej Świrski, stojący na czele Reduty Dobrego Imienia, w 2015 roku opublikował stanowisko Reduty „w sprawie majaczeń Olgi Tokarczuk”. Chodziło o jej wypowiedzi na temat zbrodni popełnianych na Żydach przez Polaków podczas okupacji.

„Jej wypowiedź można też traktować w kategoriach świadomej prowokacji, mającej na celu napędzić sprzedaż najnowszej książki: środowiska patriotyczne będą protestować, Tokarczuk zostanie męczennicą, a sprzedaż będzie szła, bo jest rozgłos. Jeśli ktoś chce wyrazić swoją opinię na temat wypowiedzi Tokarczuk może to zrobić na Facebooku wysyłając wiadomość właścicielce profilu https://www.facebook.com/olga.tokarczuk.1 albo napisać do Wydawnictwa Literackiego list” – pisał w stanowisku przedrukowywanym przez media. – „Albo jest po prostu słaba na umyśle lub (co może iść w parze ale nie musi) – że jest to wybór koniunkturalny” – dodał.

Rzecz działa się tuż po odebraniu przez Tokarczuk nagrody Nike. Na pisarkę wylała się fala hejtu. Na jej blogu i w mediach społecznościowych pojawiły się komentarz jawnie wzywające do przemocy.

Jak podaje „Gazeta Wyborcza„, na profilu Noworudzkich Patriotów pojawiły się ostrzeżenia, że Tokarczuk nigdy nie będzie czuła się bezpiecznie w swoim kraju. Pod jej adresem padały obelgi „żydowska szmata” i „ukraińska kurwa”. Mariusz Myrcha, właściciel tamtejszego kantoru, zaproponował na swoim profilu: „Może ktoś by ją odwiedził” i podał nazwę miejscowości, gdzie mieszka Tokarczuk.

Prawicowy serwis o Noblu dla Tokarczuk: Będzie nauczać o Polakach jako „mordercach Żydów”

Nawet w dniu przyznania nagrody Nobla polskiej pisarce, prawicowe media nie były wstanie powstrzymać się od negatywnych komentarzy. „Talent talentem, ale lewicowy światopogląd otwiera dziś wiele drzwi. Tokarczuk będzie nauczać o Polakach jako ‚mordercach Żydów”’ – napisała redaktor naczelna wPolityce.pl Marzena Nykiel. Ktoś inny ostrzega o „skandalicznych słowach” Tokarczuk: Polacy to właściciele niewolników.

Na prawicy są też komentatorzy, którzy poczuwają się do sukcesu Polki:

„Byłem dawno temu jednym z pierwszych recenzentów, który dostrzegł Olgę Tokarczuk i wróżył jej wielką przyszłość, więc gratulując laureatce, gratuluję trochę sobie” – napisał na Twitterze Rafał Ziemkiewicz.

No, cóż, jak minister Gliński idiota, premier idiota (nawet ma kłopoty z cytowaniem Jana Kochanowskiego), prezes PiS idiota, to my wszyscy mamy być idiotami? Nie!
Dla tych idiotów nie tylko Olga Tokarczuk jest do pozbycia się jej z Polski, ale byłby takim Mickiewicz, Sienkiewicz, Miłosz (zresztą był przez PiS postponowany), Gombrowicz.

Xerofas

Olga Tokarczuk została laureatką Literackiej Nagrody Nobla za 2018 rok. Wielki dzień dla polskiej literatury!Olga Tokarczuk została laureatką Literackiej Nagrody Nobla za 2018 rok. Wielki dzień dla polskiej literatury!

Olga Tokarczuk została laureatką Literackiej Nagrody Nobla za 2018 rok. Druga nagroda powędrowała do Petera Handke z Austrii.

Akademia Szwedzka uhonorowała polską pisarkę za „narracyjną wyobraźnię, która wraz z encyklopedyczną pasją reprezentuje przekraczanie granic, jako formę życia” – czytamy w uzasadnieniu. Handke z kolei został nagrodzony „za wpływową pracę, która wraz z językową pomysłowością zgłębiła peryferie i specyficzność ludzkiego doświadczenia”.

Miłośnikom polskiej literatury współczesnej nie trzeba przedstawiać laureatki Nobla za 2018 rok, Olgi Tokarczuk. Pisarka w 2018 roku otrzymała International Booker Prize za powieść „Bieguni”. Szansę na Bookera miała także jej książka „Prowadź pług przez kości umarłych” w tłumaczeniu Antonii Lloyd-Jones – na jej podstawie Agnieszka Holland nakręciła film „Pokot”. Wcześniej Tokarczuk opublikowała m.in. „Księgi Jakubowe”, za które wyróżniono ją Nagrodą Literacką…

View original post 449 słów więcej

 

Gadzinówka TVP

Kmicic z chesterfieldem

– „Jesteście obrzydliwi. Tak, do was z TVP mówię. Po ludzku jesteście po prostu zerami” – ostro skomentował na Twitterze Kamil Dziubka z onet.pl tzw. pasek w TVP Info. Dołączył do wpisu zdjęcie, na którym widać napis: „Prof. Szyszko źle znosił ataki na jego osobę”, a na jego tle widać relację reporterki TVN 24.

Na Twitterze pojawiły się komentarze innych dziennikarzy. – „Z zasady nie komentuję śmierci i reakcji na nią. Ale to co zrobiła TVP Info, jest po prostu hańbą. Pracujący obecnie w TVP ludzie powinni kiedyś odpowiedzieć za to, co robią za publiczne pieniądze, podszywając się pod dziennikarstwo” – Mariusz Kowalczyk z „Press”.

– „Każdy, kto wykorzystuje śmierć do partyjnych rozgrywek wyborczych, powinien być bezwzględnie potępiony. Ci, którzy starają się zbić kapitał polityczny na graniu tragedią i nie szanują żałoby, stawiają się poza polską tradycją i kulturą” – Jacek Nizinkiewicz z „Rzeczpospolitej”. – „W związku z pojawiającymi się…

View original post 5 370 słów więcej

 

Rydzyk dla PiS ważniejszy niż zdrowie Polaków

Aktor Włodzimierz Matuszak na temat marnotrawienia finansów publicznych przez władzę PiS.

– Nie stawiajcie pomników. Budujcie szpitale! W mediach społecznościowych zbiórki pieniędzy dla ratowania życia ludzi pozbawionych opieki państwa. Tymczasem do Torunia płyną miliony. Nie czekajmy na milion elektrycznych samochodów, nowy polski prom, centralny port lotniczy w Baranowie i wiele innych banialuków wygłaszanych przez Mateusza Morawieckiego. Ratujmy życie ludzi, rodaków, chorych, pozbawionych nadziei, liczących tylko na pomoc współobywateli. Ile istnień ludzkich można uratować za setki milionów wysyłanych do Tadeusza Rydzyka? Pomniki możecie sobie stawiać, kiedy na nie zasłużycie. Ale priorytetem jest człowiek – wypowiada się Włodzimierz Matuszak znany najbardziej ze swojej roli proboszcza w serialu „Plebania”.

***

– Od początku rządów PiS do podmiotów związanych z o. Tadeuszem Rydzykiem (fundacji, spółek i szkoły wyższej) wieloma szerokimi i węższymi strumieniami płyną publiczne pieniądze. Jak obliczyliśmy, trafiło do nich dotąd co najmniej 214,2 mln złotych – informuje redakcja oko. press.

Partia Razem: Tadeusz Rydzyk jest jedną z najbardziej wpływowych osób w Polsce. Od jego wsparcia zależą losy rządów Prawa i Sprawiedliwości. Czas skończyć z prezentami dla bogaczy. Państwo Polskie ma służyć dobru obywatelek i obywateli, a nie milionerom!

– SKOKi, miliony na nagrody, KNF, Caracale, Rydzyk, okradanie PCK, wycinanie puszczy, nawet koniom w Janowie Podlaskim nie darowali, Kaczyński do dziś nie został przesłuchany w sprawie dwóch wież – tymi sprawami prokuratura nie jest zainteresowana, odkłada je na bok – wypowada się poseł Cezary Tomczyk (Platforma Obywatelska).

W połowie sierpnia o. Tadeusz Rydzyk zaapelował do swoich sympatyków o kolejne wpłaty na jego konto.

 Pieniądze. Potrzebujemy. Starcza, ale nie na to wszystko, co chcemy. A musimy kupić samochody… – mówił redemptorysta.

– Dla ojca dyrektora 200 mln zł od rządu PiS to wciąż za mało – trzeba wyciągać rękę po wdowi grosz i oszczędności emerytów. Widzisz, a nie grzmisz… – komentuje europoseł Robert Biedroń.

Kmicic z chesterfieldem

Przed Kancelarią Premiera w Warszawie zgromadziły się tłumy. Uczestnicy demonstracji domagali się dymisji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Przynieśli czerwone kartki z hasłem „Ziobro musi odejść” i „Wolna prokuratura, wolne sądy, wolni ludzie”. Składali podpisy pod symboliczną dymisją Ziobry.

Protest zorganizowała Akcja Demokracja. – „Jest wiele powodów, że tutaj jesteśmy. Ja mam wiarę, że nasze państwo może wyglądać inaczej. Mam przekonanie, że odpowiedzialnym za to, co się dzieje, jest Ziobro” – mówiła do zebranych Weronika Paszewska, dyrektorka Akcji Demokracji.

– „To nie jest jednodniowa afera, pokazuje ona stan, w jakim jest polskie państwo. Mamy problem z nienawiścią w życiu publicznym. Zbigniew Ziobro albo wiedział, co się dzieje w jego ministerstwie, o akcji zorganizowanego hejtu albo nie wiedział, nie panował nad podwładnymi, tak więc nie nadaje się na ministra” – powiedział prof. Marcin Matczak.

„Prokuratura nie może być narzędziem w rękach władzy. My, prokuratorzy nie godzimy się, abyście wy, wolni ludzie…

View original post 713 słów więcej

 

Ancymonek byleJaki już straszy

Patryk Jaki zapowiedział dzisiaj w TVP Info walkę z internetowymi stronami (np. Sok z Buraka) krytykującymi i wyśmiewającymi rządzących polityków PiS.

Depresja plemnika

Nie potwierdziły się wyniki pierwszego sondażu powyborczego IPSOS: główni wygrani politycy PiS – kilka procent w górę. Wiosna, Konfederacja i Koalicja Europejska – w dół.

Prawo i Sprawiedliwość – 45,57 proc. Koalicja Europejska 38,29 proc., Wiosna – 6,04 proc., Konfederacja – 4,55 proc, Kukiz’15 – 3,7 proc., Lewica Razem – 1,2 proc., inne – 0,4 proc.

„Dostaliśmy najbardziej wiarygodny sondaż jakim są wybory” – powiedział w Poranku Wyborczym w Gazeta.pl były prezydent Aleksander Kwaśniewski i doradził przegranym szybkie wyciągnięcie wniosków z niedzielnych wyborów.

„PiS wygrał wybory, które nie są ich ulubionymi wyborami, udało się im bardzo mocno zmobilizować elektorat, to szczególnie widać po frekwencji na wschodzie, w pisowskich województwach”.

Były prezydent uważa, że PiS winno podziękować socjologom, „bo ta armia socjologów musiała tam pobadać. To straszenie, choć mało subtelne, było bardzo konsekwentne. Kaczyńskich straszył, że KE zabierze to, co im daliśmy, że wprowadzą euro, że pójdą na jakieś tam LGBT…

View original post 124 słowa więcej

 

Pedofilia w Kościele, Ziobro broniący szubrawców. Oto Polska dzisiaj

– Nie tylko dostojnicy kościelni nie reagowali, ale także organy ścigania i media nie były zainteresowane tym, co robił ten znany w Polsce i na świecie duchowny – twierdzi Krzysztof M. Kaźmierczak, dziennikarz śledczy i wspomina swoje spotkanie z Piotrem J., który twierdził, że jako nastolatek został przez księdza zgwałcony i chciałby o tym opowiedzieć prokuraturze, ale ta nie chce go wysłuchać.

Był wrzesień 2004 roku. – Pracowałem wtedy w „Gazecie Poznańskiej”, przyszedł do redakcji zdruzgotany, wystraszony. Powiedział, że wyjechał z Gdańska, boi się o swoje życie. Po tym, jak zdecydował się złożyć w prokuraturze zawiadomienie, ktoś mu groził śmiercią – wspomina dziennikarz. – Napisałem tekst, ale dość ogólny, ponieważ w gazecie nikt za bardzo nie był zainteresowany tematem. Ksiądz Jankowski, legenda „Solidarności”, miałby kogoś zgwałcić? To wydawało się niepojęte. Wszyscy woleli być ostrożni, bo może ten młody chłopak konfabuluje? Nie tylko w tej redakcji, ale wówczas też w wielu innych, podejście do Kościoła było czołobitne, a w każdym razie nie dopuszczano do siebie tego, że ksiądz, w dodatku z takimi zasługami, tak znany, mógłby się dopuszczać takich rzeczy. Nie było jakiejś wielkiej chęci, by to zgłębiać, badać, szeroko opisywać – mówi Krzysztof M. Kaźmierczak.

 Piotr J., który się do niego zgłosił, miał wówczas 21 lat, twierdził, że księdza Jankowskiego poznał, gdy mając 14 lat uciekł z domu i błąkał się po jednym z gdańskich parków, stamtąd ksiądz zabrał go na plebanię św. Brygidy. Piotr J. mówił o prałacie „Henryk”, bo – jak twierdził – ksiądz szybko przeszedł z nim na „ty”. Opowiadał, że tamtej nocy Henryk go nakarmił, później głaskał po głowie, całował po szyi, policzkach i w usta, dotykał piersi, genitaliów… Chłopak czuł obrzydzenie i lęk. Zanim doszło do stosunku, dostał drinka. Później, razem z Henrykiem, oglądali filmy – najpierw pornograficzny, o treści – jak mówił Piotr – pedofilskiej. Później Henryk włączył film, na którym było widać wcześniejsze sceny z jadalni – gdy namiętnie całował Piotra. Widząc te sceny chłopak zerwał się, ubrał, zanim opuścił plebanię, ksiądz dał mu tysiąc złotych mówiąc, że mu się należy, bo był dobry.

– Zadzwoniłem do prokuratury, zapytałem, dlaczego nie chcą go przesłuchać? Miałem wrażenie, że nie są jakoś specjalnie zainteresowani tym, co chłopak ma do powiedzenia – wspomina Krzysztof M. Kaźmierczak. Dopiero po tym, jak ukazał się jego tekst, Piotr J. został przesłuchany. Mówił, że to, co stało się na plebanii św. Brygidy, gdy miał 14 lat wpłynęło na dalsze jego życie – były kolejne ucieczki z domu, zaczął się prostytuować. Miał żal, że nikt, komu opowiadał o tym, co zrobił ksiądz, nie chciał mu wierzyć. – Po tym, jak się zgłosił do prokuratury, czuł się zagrożony. Próbował odebrać sobie życie, trafił do szpitala psychiatrycznego. Tragiczna historia – mówi Krzysztof M. Kaźmierczak.

Prokuratura umorzyła sprawę „wobec braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu zabronionego”.

Nie sposób zacytować komentarze pod adresem Ziobry, wywołanych wypowiedzią na jaką się zdobył w TVP, na temat byłego szefa KNF Wojciecha Kwaśniaka. Oburzenie, wielka niechęć i potępienie spotkały ministra za stwierdzenie, iż do zamachu na niego doszło, bo KNF „rozzuchwalała przestępców”.

„…Nieprawdopodobne. Prokurator Generalny szuka usprawiedliwienia dla bandytów” – napisał na Twitterze Patryk Michalski.

Minister goszcząc w wieczornych „Wiadomościach ” na pytanie Krzysztofa Ziemca o to, czy trzeba było zatrzymywać urzędników KNF, w tym Kwaśniaka, ofiarę zamachu, udzielił skandalicznej odpowiedzi: – „Być może Wojciech Kwaśniak został zaatakowany, bo Komisja Nadzoru Finansowego przez lata rozzuchwalała przestępców – stwierdził i nawet uzasadnił to: „KNF przez długi czas rozzuchwalała przestępców, pozwalając im w sposób bezkarny wyprowadzać miliardy złotych kosztem 85 tys. ludzi, którzy złożyli tam swoje oszczędności życia. W tej sytuacji rozzuchwalenie przestępców narastało. My mamy za zadanie zbadać, dlaczego tak się działo” – powiedział Ziobro.

Wielu odbiorcom zaparło dech: „Nie wiem, co powiedzieć. Konstytucyjny minister wypowiada słowa, w których bliżej mu do bandytów niż do państwowego urzędnika. Co za ściek – napisał na Twitterze Patryk Słowik

O straty SKOK-u Wołomin (1,5 mld zł) Ziobro oskarżył KNF i to w sytuacji, gdy nadzór nad SKOK-ami komisja przejęła dopiero w 2013 r. Wcześniej, właśnie w czasie, gdy dokonywano tam największych nadużyć, SKOK Wołomin nadzorowany był przez Kasę Krajową SKOK, która teraz odcina się od wszelkiej odpowiedzialności. Przestępczy proceder przerwało właśnie przejęcie kontroli przez KNF.

Czwartkowa akcja CBA i zatrzymanie sześciu osób, a wśród nich Wojciecha Kwaśniaka nie wytrzymały krytyki nawet w sferach rządowych. Nie zapomniano jeszcze zdarzenia z czerwca 2014 r., gdy padł on ofiarą napadu i dlatego zarzut opieszałego działania w sprawie afery wołomińskiej SKOK wstrząsnął opinią publiczną.

W piątek w nocy prokuratura w Szczecinie wypuściła wszystkich siedmioro urzędników za 200 – tysięcznym poręczeniem majątkowym. Wojciech Kwaśniak wyszedł jako ostatni. Ze Szczecina do Warszawy panowie – spektakularnie dowiezieni na przesłuchanie samochodami CBA – musieli wrócić na własną rękę.

Depresja plemnika

Jak Ziobro pomaga przestępcom – więcej >>>

Ktoś w PiS wymyślił, że trzeba czymś „przykryć” aferę KNF. I przykrył ją tak, że PiS będzie mieć teraz same kłopoty. Ciekawe, czy Kaczyński zaaprobował plan tej prowokacji, czy była to samodzielna inicjatywa Ziobry.

W 2007 roku, podczas kampanii wyborczej do parlamentu, wystąpił na konferencji prasowej ówczesny szef CBA Mariusz Kamiński, przedstawiając informacje o zatrzymaniu posłanki PO Beaty Sawickiej. „Polacy powinni wiedzieć, na kogo głosować” – mówił. I Polacy zagłosowali przeciwko PiS. Prowokacja przeciwko Sawickiej była widoczna gołym okiem. To, że posłanka uległa pokusie i wpadła w sidła zastawione przez CBA, nie świadczył o niej dobrze, ale bardziej szokujące było angażowanie tajnych służb do kampanii wyborczej, a słowa Kamińskiego to potwierdzały. Okazało się, że wyborcy są inteligentniejsi, niż sądzili działacze PiS.

Błąd Kamińskiego powtórzyli w ostatnich dniach prokuratorzy kierowani przez Ziobrę. Tyle że zrobili to jeszcze prymitywniej, sięgając po podlejsze chwyty.

Pomysł był…

View original post 2 354 słowa więcej

PiS toleruje neofaszystów, walczy z dziennikarzami śledczymi, którzy mogliby dotrzeć do ich przekrętów

Tego jest za wiele nawet dla mediów prawicowych, które dołączyły do wrzawy wywołanej wejściem agentów ABW do mieszkania operatora TVN Piotra Wacowskiego, który brał udział w pracach nad materiałem o polskich neonazistach z Wodzisławia Śląskiego.

Podniosły się krzyki o łamaniu wolności słowa i przekroczeniu granic zdrowego rozsądku.

Operatorowi TVN zarzuca się, że podczas tamtej głośnej imprezy stał z podniesioną ręką i oddawał hołd Hitlerowi, choć trudno zaprzeczyć twierdzeniu że tylko w taki sposób możliwe było zdobycie zaufania neonazistów, którzy zostali pokazani w materiale „Superwizjera”.

W opinii komentatorów mieszkanie Wacowskiego musiało być obserwowane, a on sam śledzony, bo agenci weszli, jak tylko operator przekroczył próg swojego domu. Wówczas wręczyli mu pismo, na mocy którego Wacowski musi się stawić na przesłuchanie.

Stacja TVN nie daje za wygraną i wydała w tej sprawie oświadczenie: „autorzy reportażu postępowali zgodnie ze wszystkimi standardami dziennikarstwa śledczego. Stawianie tego, który ujawnia działalność przestępczą na równi z przestępcami traktujemy jako próbę zastraszenia dziennikarzy”– brzmi stanowisko stacji.

W tej sytuacji – dowiadujemy się z portalu naTemat – TVN występuje na drogę prawną przeciwko tym, którzy twierdzili, że całe wydarzenie w Wodzisławiu Śląskim zostało zainscenizowane przez jej dziennikarzy.

W sieci zawrzało. Internauci są oburzeni takim obrotem sprawy i zarzucają rządzącym typowe dla nich odwracanie kota ogonem.

„Czy zdaniem PiS i zaprzyjaźnionych z władzą komentatorów TVN wymyślił ONR i Młodzież Wszechpolską, a ponadto zorganizował tegoroczny Marsz Niepodległości? Czy również Jacek Międlar i Piotr Rybak są opłacani przez TVN? A może i wielebny Rydzyk jest dziełem TVN? 🙂  – napisał Piotr Szumlewicz na Twitterze.

>>>

Tomasz Lis poleca:

Autorytarna forma rządu – zastraszać. Tak jest z operatorem TVN, do którego weszła ABW, bo uprzedził pisowskie służby w pokazaniu faszyzmu – a ten istnieje w Polsce, lecz pokraki nie potrafią z nim walczyć, bo go tolerują.

Depresja plemnika

Dialog na Twitterze między Hanną Lis a Brudzińskim z pointą.

Piątkowa nominacja Jacka Jastrzębskiego na szefa Komisji Nadzoru Finansowego – w miejsce skompromitowanego Chrzanowskiego – niesie zmianę układu sił w obozie władzy. Premier nie miał bowiem do tej pory większego wpływu na politykę KNF. Dotychczasowy jej przewodniczący, Marek Chrzanowski, był człowiekiem Adama Glapińskiego, wywodzącego się z tzw. zakonu PC, czyli pierwszej partii Kaczyńskiego, prezesa Narodowego Banku Polskiego. Z naszych informacji wynika, że na początku listopada, kiedy atmosfera wokół KNF zaczęła gęstnieć, weterani PC i PiS próbowali zapewnić sobie długofalową kontrolę nad Komisją – także na wypadek ewentualnych zmian kadrowych.

– Wraz ze słynną poprawką „bank za złotówkę”, dającą KNF prawo do wywłaszczania właścicieli banków, do Sejmu trafiły po cichu także dwie inne propozycje zmian. Chodziło o zapisy, dające marszałkom Sejmu i Senatu prawo do delegowania do władz Komisji swoich przedstawicieli – mówi osoba znająca kulisy sprawy. Poprawki były kwestionowane przez…

View original post 2 341 słów więcej

Post Navigation