Hairwald

W ciętej ranie obecności

Archive for the tag “Piotr Pogonowski”

Z PSL do PiS ścieżka przetarta

PiS notorycznego kłamczucha chce zrobić sędzią TK – mówił w Sejmie poseł PO Zbigniew Konwiński i wyliczał te najważniejsze kłamstwa. Zeznania Chojny-Duch posłużyły do złożenia pierwszego zawiadomienia do prokuratury przez komisję śledczą ds. VAT-u. W poniedziałek PiS poinformował, że Chojna-Duch, obok Stanisława Piotrowicza i Krystyny Pawłowicz, będzie rekomendowana na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

Kandydatka do TK to “notoryczny kłamczuch”

Elżbieta Chojna-Duch jest prawniczką i byłym wiceministrem finansów w rządzie PO-PSL. Była też głównym świadkiem komisji śledczej w sprawie luki VAT-owskiej. To jej zeznania posłużyły PiS-owskiej większości w komisji do złożenia pierwszego zamówienia do prokuratury.

W poniedziałek PiS poinformował, że jest ona jedną trzech kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego – obok posłów partii rządzącej, Krystyny Pawłowicz i Stanisława Piotrowicza.

Po uzyskaniu poparcia większości sejmowej mieliby zastąpić trzech obecnych sędziów TK – Marka Zubika, Piotra Tuleję i Stanisława Rymara, którym kadencja kończy się 3 grudnia 2019 roku.

Zeznań byłej wiceminister finansów nie potwierdzili ani następni świadkowie, ani dokumenty, które są w dyspozycji komisji śledczej.

– Zastanawialiśmy się wtedy, co pani Chojna-Duch otrzyma od PiS-owskiej większości. Chodziły różne plotki, np. że dostanie funkcję w NBP, w Radzie Polityki Pieniężnej. Dziś dowiadujemy się, że ma to być członkostwo w atrapowym TK – mówił w Sejmie na konferencji Zbigniew Konwiński.

“Kłamać trzeba umieć”

Zeznania Elżbiety Chojny-Duch zostały szybko ujawnione. Nie tylko pozostali świadkowie nie potwierdzili jej słów, ale także ministerialne dokumenty przeczą jej zeznaniom.

Po pierwsze, zarzuciła rządowi PO-PSL, że rozszczelnił system podatkowy, znosząc sankcję 30 proc. Sama miała być przeciwna takim rozwiązaniom. – To nieprawda, na kilkunastu dokumentach, które są w posiadaniu komisji, istnieje odręczne jej słowo “akceptuję”. Na dokumentach, gdzie jest mowa o zniesieniu sankcji – mówił Zbigniew Konwiński.

Mijała się z prawdą, gdy mówiła o tym, że nigdy nie spotykała się w MF z doradczą podatkowym. – Znaleźliśmy notatkę z 19 maja mówiącą o takim spotkaniu – wyliczał Konwiński.

Kłamała też w innych kwestiach, jak w sprawie roli doradcy społecznego ministra Rostowskiego, której także nie potwierdzili inni świadkowie.

– Mamy do czynienia z korupcją polityczną – mówił Zbigniew Konwiński – w zamian za kłamstwa przed komisją śledczą postanowiono ją wynagrodzić stanowiskiem w atrapowym TK. Można by powiedzieć: jaki TK, tacy kandydaci do niego.

Kmicic z chesterfieldem

Tym razem list Romana Giertycha nie jest prześmiewczy. Adwokat na Facebooku zamieścił ułożone przez siebie przemówienie, które powinien wygłosić były szef MON po tym, jak „Duda wyznaczył Macierewicza na marszałka seniora Sejmu – „Po prostu zrobił to, co mu prezes kazał”.

Giertych chce, żeby Macierewicz przeprosił na pierwszym posiedzeniu Sejmu nowej kadencji za oszukiwanie Polaków w sprawie katastrofy smoleńskiej. Były szef MON powinien powiedzieć: – „Poruszony wyrzutami sumienia chciałbym przeprosić wszystkich za to, że w pełni świadomy, że straszna smoleńska katastrofa nie była spowodowana żadnym zamachem, łgałem bezczelnie przez wiele lat wskazując, że istnieją dowody na sprawstwo katastrofy, a ich od początku nie było”.

Adwokat przypomina, że rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej musiały „przechodzić koszmar niechcianych ekshumacji”. Podsuwa Macierewiczowi tekst przeprosin: – „W pierwszej kolejności chciałbym przeprosić Rodziny Ofiar Katastrofy za to, że swoją podłością zatruwałem im dzień po dniu i nie pozwalałem odbyć żałoby. Ze łzami w oczach…

View original post 977 słów więcej

 

PiS chce orżnąć ws. wyborów

Kolejny protest wyborczy PiS prawdopodobnie zostanie oddalony. – „Wnioskodawca nie przedłożył żadnych konkretnych dowodów, z których miałoby wynikać, że faktycznie w sposób wadliwy zakwalifikowano jako głosy nieważne głosy ważne – napisał szef Okręgowej Komisji Wyborczej w Koszalinie w stanowisku do Sądu Najwyższego w sprawie protestu wyborczego PiS. Złożył w związku z tym wniosek do SN o pozostawienie protestu PiS bez dalszego biegu.

W okręgu nr 100 w Koszalinie senacki mandat zdobył poseł PO Stanisław Gawłowski, startujący z własnego komitetu. Uzyskał 44 tys. 956 głosów (33,67 proc poparcia). Krzysztof Nieckarz z PiS zdobył 44 tys. 636 głosów (33,43 proc.).

Szef OKW z Koszalina dodał w swym oświadczeniu: – „W jakiejkolwiek kategorii w tutejszym okręgu wyborczym odsetek głosów nieważnych nie był wyższy aniżeli w całym kraju, co przy braku jakichkolwiek dowodów uzasadniających popełnienie przestępstwa czyni protest takim, który nie powinien być rozpoznawany merytorycznie i pozostawiony powinien być bez dalszego biegu. Lektura protestu pozwala wnioskować, że wnioskodawca nie zadał sobie trudu, by swoje – poważne przecież zarzuty – zweryfikować”.

Zwrócił uwagę na konstytucyjne prawo obywateli do kontrolowania przebiegu procesu wyborczego, ale – jego zdaniem – nie można dopuścić do sytuacji, w której „kontrola zamieniłaby się w powszechną weryfikację wyników wyborczych na podstawie słabo udokumentowanych i podbudowanych subiektywnymi ocenami przesłanek”. – „Wnioskodawca zaś, będąc niezadowolony z niekorzystnego dla siebie wyniku wyborów, w istocie stara się właśnie wybory te, na podstawie wyłącznie własnych domniemań, podważyć” – napisał szef OKW w Koszalinie.

Wcześniej inny protest złożony przez PiS negatywnie zaopiniowała Państwowa Komisja Wyborcza. Chodzi o okręg nr 75 (Tychy i Mysłowice), gdzie mandat senatorski zdobyła Gabriela Morawska-Stanecka z Lewicy. PKW wnioskuje o pozostawienie protestu bez dalszego biegu uznając, że zarzuty PiS nie dają podstaw do ponownego przeliczenia głosów w tym okręgu.

Na 30 października wyznaczono terminy rozpatrzenia pierwszych dwóch spośród protestów PiS w wyborach do Senatu. Chodzi o okręgi nr 12 i 92. W pierwszym z nich (obejmującym powiaty: brodnicki, golubsko-dobrzyński, grudziądzki, rypiński, wąbrzeski oraz miasto Grudziądz) wygrał kandydat PSL Ryszard Bober. W okręgu nr 92 – obejmującym powiaty: gnieźnieński, słupecki, średzki, śremski, wrzesiński – mandat senatorski zdobył kandydat Koalicji Obywatelskiej Paweł Arndt. Posiedzenie Sądu Najwyższego będą niejawne.

Kmicic z chesterfieldem

Reportaż TVN24 wystawia świadectwo nie tylko metropolicie, ale przede wszystkim Kościołowi jako instytucji, która wyniosła abp. Głódzia na szczyty.

Telewizja TVN24 poświęciła reportaż w magazynie „Czarno na białym” nieprawościom arcybiskupa gdańskiego. Dużo było o hołdowaniu przez niego materialistycznym wartościom. Przejawiają się one zarówno w wystawnym stylu życia (rezydencja, bez której obywali się wszyscy dotychczasowi biskupi gdańscy, specjalne wymagania kulinarne), jak i w pazerności na pieniądze (wymuszanie wysokich danin na proboszczach, powiązanie awansów z wysokością przekazywanych hierarsze kwot). Było też o dogadzaniu sobie, przedkładaniu własnych potrzeb i odsuwaniu na plan dalszy tych dotyczących diecezji oraz jej duchowieństwa (miał powstać dom emerytów dla księży, ale ważniejszy był arcybiskupi pałac w Gdańsku-Oruni).

Wreszcie o stosowaniu przemocy w stosunku do podwładnych, zwłaszcza młodych, z samego dołu kościelnej hierarchii. O upokarzaniu, publicznym poniżaniu, ubliżaniu podwładnym wulgarnymi słowami. O łamaniu charakterów, niszczeniu zdrowia tym mniej odpornym psychicznie. Słowem: o stosunkach folwarcznych wprowadzonych przez abp. Głódzia.

Ikona Kościoła oderwanego od współczesnego świata

Podwładni oskarżają Głódzia

Mówili o tym wszystkim duchowni…

View original post 3 337 słów więcej

 

Post Navigation