Hairwald

W ciętej ranie obecności

Archive for the tag “Radio Maryja”

Brudziński siorbie przy Bozi

„Nie tak dawno Brudziński pouczał Marka Migalskiego, czym „nafaszerowany” jest norweski łosoś i opowiadał o wyższości polskiego kabanosa z ORLENu. A tymczasem… Z radością siorbie zupę z miski w chińskiej restauracji (oczywiście w ukochanej Polsce)” – napisał twitterowicz Mikołaj Wróbelek. Na dołączonym przez niego zdjęciu widać, jak były szef MSWiA, a obecnie europoseł PiS, przechyla miskę z zupą.

Politolog Marek Migalski zareagował na ten wpis. – „Siorbanie jest akceptowalne, a nawet zalecane, w kulturze chińskiej i japońskiej. Ale rzeczywiście, Joachimie, dlaczegóż nie siorbiesz rosołu lub choćby flaków, jeno wschodnie specjały? Gdzie Twój gastronomiczny patriotyzm?!” – zapytał więc Marek Migalski Brudzińskiego.

„Siorbię bo lubię. I nie w chińskiej restauracji tylko w wietnamskim barku, chodzę tam nie tylko dlatego,że smacznie ale również dlatego,że właściciciele ,zawsze mili i uśmiechnięci, nie wstydzą się swoje katolickiej wiary i mają ołtarzyk z Matką Bożą”– odpowiedział były szef MSWiA.

Tę wymianę komentowali inni internauci: – „Jadł z obrzydzeniem, ale bohatersko wytrzymał, bo był tam ołtarzyk”;

„Brudziński to taki podrabiany „yntelygent”, coś tam próbuje, coś by chciał itd. ale tak do końca i na zawsze pozostanie „jo-jo – obuwnik” „i choćby nie wiem jak się wytężał to nie udźwignie, taki to ciężar” – chodzi o nieosiągalne dla niego miano inteligenta…”;

„Facet nawet sajgonki musi jeść pod świętym obrazkiem”; – „Gastronomiczny patriotyzm Brudziński ma na tt dla „ciemnego ludu”. Prywatnie lubi zagraniczne wynalazki; – „Pseudopatriotyczne wezwania europosła, który wyprowadził się do Brukseli i zarabia w euro są na pokaz, dla ludu”.

Więcej >>>

Kmicic z chesterfieldem

120 tys. zł – tyle właśnie wynosi koszt postawienia stoiska podczas pikniku Rodziny Radia Maryja w Toruniu. Taką kwotę na trwającą kilka godzin imprezę przeznaczyło Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej – dowiedział się onet.pl.

To już jedenasta edycja pikniku Radia Maryja. Odbędzie się on 7 września pod hasłem „Dziękczynienie w Rodzinie”. I to podczas takiej właśnie imprezy resort zamierza promować… unijny program „Rybactwo i morze” na lata 2014-2020. To, że Toruń dzieli od morza 179 km też nie ma znaczenia dla resortu kierowanego przez Marka Gróbarczyka.

„Państwowe pieniądze, żeby na jakimś świętym pikniku się pokazać…”; – „Wypromować program na lata 2014-2020. Po co promować taki program? Przecież on już się kończy!”;

„Znając pisowskie „umiejętności i możliwości” mogliby przecież za 120 tysięcy naszych, czyli podatników złotych promować rybactwo i morze na lata 1947-1953”; – „A czy Ministerstwo Sprawiedliwości też będzie miało tam stoisko? Z łatwymi do złożenia nawet dla seniora…

View original post 1 189 słów więcej

 

Macierewicza podkomisja smoleńska działa w jednej jego osobie – i szlus!

Kmicic z chesterfieldem

Wirtualna Polska napisała o najnowszym apelu T. Rydzyka, w którym redemptorysta domaga się od wiernych kasy na zakup nowego wozu transmisyjnego dla toruńskiej rozgłośni. Okazją do zbiórki na ten cel będzie zapowiedziana na najbliższy weekend 28. pielgrzymka „Rodziny Radia Maryja” do Częstochowy.

„Zapraszamy wszystkich – przybywajcie osobiście, w grupach zorganizowanych i indywidualnie, różnymi środkami lokomocji. W domach niech zostaną tylko chorzy” – napisał duchowny

Apel nie pozostał bez zgryźliwych komentarzy, bo choć Rydzyk skarży się, iż dotychczasowy sprzęt, jakim dysponuje radio liczy sobie już 16 lat, jest zdezelowany i bez 5 mln zł nie uda się go zastąpić nowym lepszym, to nie wszystkim ta nienowa inicjatywa redemptorysty przypadła do gustu.

Pikanterii dodaje jej precyzyjny instruktarz: „…prosimy o pomoc, o symboliczną ‘Różę’ dla Matki Najświętszej – dla Jej radia, bo to jest Jej radio. Te ofiary składamy w małych namiotach pomiędzy namiotami Fundacji ‘Nasza Przyszłość’, w małych kopertach, podpisanych imieniem, nazwiskiem…

View original post 872 słowa więcej

 

Morawiecki kupczył u Rydzyka. Czyż to nie burdel?

Nie milkną echa słynnego przemówienia Mateusza Morawieckiego wygłoszonego na niedawnej imprezie, jaką na swoje 27- lecie zorganizowało Radio Maryja. Premier zwrócił się w nim o pomoc do Matki Boskiej i modlił się za rodaków, „którzy nie kochają Polski tak mocno, jak my”.

Krzysztof Brejza z PO, znany z dociekliwości i stawiania rządzącym kłopotliwych pytań, zapragnął dowiedzieć się co szef rządu miał wówczas na myśli:

„Co upoważnia Pana do oceny, że miłość do Polski jest najgłębsza właśnie w otoczeniu środowiska związanego z Radiem Maryja?”; „Jakie są pana zdaniem wyznaczniki miłości do ojczyzny?”– napisał w specjalnym piśmie do szefa rządu. Idąc dalej, parlamentarzysta zapytał również o pieniądze z budżetu państwa, jakie zasiliły działalność fundacji Lux Veritatis oraz o to, ile razy premier pojawił się na antenach mediów Tadeusza Rydzyka.

Swoim pytaniem poseł Brejza wywołał prawdziwą lawinę krytycznych komentarzy na Twitterze, a pod artykułem na ten temat, zamieszczonym w portalu wp.pl, czytelnik  ocenił, że „premier najwyraźniej pogubił się dla kogo pracuje i zwyczajnie pomylił koryto polityczne z kościelnym”.

A co na to kancelaria premiera? Odpowiedziała zwięźle, iż wypowiedź Morawieckiego w sprawie opieki Matki Boskiej była jego „opinia i oceną”. Pytania dotyczące finansów KPRM po prostu przemilczała.

Posła wsparła jednak równie zbulwersowana partyjna koleżanka Julia Pitera, ostro komentując wypowiedź Morawieckiego, w programie „Tłit”- Wirtualnej Polski . „W jakim świecie on żyje?” – zapytała retorycznie Pitera.

I dodała: „Na tym polega problem PiS-u – wprowadzają Kościół do polityki. Mój apel do premiera: niech pan nie zwala na barki Matki Boskiej problemów, które sam może rozwiązać”.

Depresja plemnika

Dawno temu, w państwie zwanym PRL, opresyjne prawo skłoniło ludzi do szukania możliwości skutecznego oporu. Tak powstały rozliczne instrukcje postępowania szarego obywatela w razie konfrontacji z czerwonym państwem. Najsłynniejsza z nich, to „Obywatel a Służba Bezpieczeństwa”. Niniejsza praca jest próbą nawiązania do tamtej światłej tradycji piśmienniczej, tak jak Polska PiS jest próbą powrotu do mroków PRL.

I. Prawo stanowione i prawo ludowe

Podstawą działania sądów, prokuratury oraz rozmaitych służb policyjnych jest, jak na razie, Kodeks Postępowania Karnego. Chociaż niektóre jego zapisy wydają się uniwersalne, jednak ich rozumienie, a co za tym idzie, interpretacja, może ulegać gwałtownej ewolucji. Przykładowo: instytucja ułaskawienia przez Prezydenta do niedawna wiązała się z koniecznością prawomocnego skazania. Ułaskawić można było tylko uznanego przez sąd za winnego. Wydawało się to całkiem logiczne, jednak dziś już takie nie jest. Obecnie Prezydent może ułaskawić każdego, kto popadł w konflikt z prawem lub jest o to podejrzany. Bez czekania na wyrok…

View original post 4 037 słów więcej

 

Prokurator Ziobry karze innego prokuratora za obronę niezależności sądów. Upadek Polski, bolszewicy u władzy

Dzisiaj sąd dyscyplinarny przy prokuratorze generalnym zajmie się sprawą przeciwko prokuratorowi Piotrowi Wójtowiczowi. Przed „dobrą zmianą” pełnił on funkcję szefa Prokuratury Okręgowej w Legnicy, a po wejściu nowej ekipy, przesunięto Wójtowicza do pracy w Prokuraturze Rejonowej.

W lipcu 2017 roku prokurator Wójtowicz brał udział w, zorganizowanej przez KOD, manifestacji w obronie niezależności sądownictwa. Postawiono mu więc zarzut naruszenie zasady apolityczności. We wrześniu rzecznik dyscyplinarny umorzył postępowanie w tej sprawie, uznając jego czyn za „znikomo szkodliwy”. Zdaniem rzecznika „Prokurator nie może demonstracyjnie ujawniać swoich poglądów politycznych, ale może być uczestnikiem pokojowych zgromadzeń, co nie oznacza działalności politycznej”. Zwrócił jednak uwagę na słowa, które wypowiedział na manifestacji Wójtowicz – „nie mam nic do stracenia. A co mi zrobią? Przeniosą do Ełku?”, uznając je za sarkastyczne, lecz pozbawione zaplanowanej motywacji.

Z rzecznikiem nie zgodził się Bogdan Święczkowski, prokurator krajowy i bliski współpracownik ministra Ziobry. Według niego rzecznik błędnie ocenił charakter ubiegłorocznej manifestacji, a Wójtowicz ujawnił swoje poglądy polityczne, wypowiadając się w taki, a nie inny sposób.

Takie stanowisko Święczkowskiego to „szczyt hipokryzji”, bo o „apolityczności prokuratury śmie wypowiadać się człowiek, który w 2010 r. został z list PiS radnym woj. śląskiego. A w 2011 r. wszedł z list PiS do Sejmu” – powiedział Wyborczej jeden ze śledczych. Wtedy Święczkowski nie miał problemu z prowadzeniem agitacji politycznej i złamaniem zakazu pełnienia funkcji posła przez prokuratora, nawet gdy jest on już na emeryturze. Kiedy Grzegorz Schetyna, właśnie z tego powodu, odebrał mu mandat poselski, Święczkowski oddał sprawę do Sądu Najwyższego, a po przegraniu jej, do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, gdzie jego skargę uznano za niedopuszczalną.

Prokurator Krzysztof Parchimowicz, prezes stowarzyszenia Lex Super Omnia uważa, że „udział w wiecu w obronie wolnych sądów, czyli w obronie ładu konstytucyjnego, winien być udziałem każdego, kto ślubował przestrzeganie i stanie na straży prawa. Nie da się wykazać, że KOD lub uczestnicy manifestacji dążyli do przejęcia władzy, co jest istotą działalności partii politycznych”.

Mam nadzieje, że członkowie sądu dyscyplinarnego będą podobnego zdania, oprą się naciskom polityków, nie podzielą opinii Święczkowskiego i wydadzą słuszny wyrok w sprawie Wójtowicza. Trzymam kciuki.

To rzeczywisty problem, koszty energii elektrycznej wzrastają o 70-80%, jednocześnie rosną ceny węgla i gazu. Budżety  tego nie wytrzymają. Rosną koszty spółek kolejowych, tramwajowych i autobusowych.Morawiecki, jak żyć?

Gwałtownmie podrożeje wszystko – żywność, życie!

Depresja plemnika

Wierchuszka PiS, jak co roku, nie tylko przemawiała, ale też śpiewała na urodzinach Radia Maryja. Moment uchwyciła kamera „Super Expressu” – widać, kto najlepiej bawił się podczas wspólnego wykonywania „Abba Ojcze”. 

Wydawać by się mogło, że na temat sobotnich urodzin Radia Maryja napisaliśmy już wszystko, a jednak docierają do nas kolejne informacje. „Super Express” opublikował na swojej stronie nagranie z tradycyjnego elementu święta rozgłośni – śpiewania „Abba Ojcze”.

Kamera uchwyciła sektor, w którym gościli politycy PiS. W pierwszym rzędzie podrygiwali Mateusz Morawiecki, Mariusz Błaszczak, Joachim Brudziński, Zbigniew Ziobro, Beata Kempa, Adam Kwiatkowski, Antoni Macierewicz i Jan Szyszko.

W drugim rzędzie widać Stanisława Piotrowicza, Józefinę Hrynkiewicz, Annę Sobecką, Zbigniewa Kuźmiuka i Krzysztofa Jurgiela. Na dalszych miejscach znaleźli się też m.in. Łukasz Zbonikowski (oskarżony o naruszenie nietykalności cielesnej żony, sąd umorzył postępowanie ze względu na „znikomą szkodliwość społeczną czynu”) i Waldemar Bonkowski (również oskarżany przez żonę o stosowanie przemocy, z PiS…

View original post 4 448 słów więcej

Rydzyk przyjął hołd PiS

27. rocznicę powstania świętowało w sobotę Radio Maryja. Rocznicę uświetnili swoją obecnością czołowi funkcjonariusze Prawa i Sprawiedliwości. Do Torunia zjechały autokary ze słuchaczami z całego kraju, a także z pielgrzymami z zagranicy.

Przy tej okazji przypuszczono frontalny atak na Polski Instytut Sztuki Filmowej. Poszło o to, że ojciec dyrektor próbuje jak dotąd bezskutecznie wyłudzić kasę od instytutu. „A na „Kler” to dali” – mówił z pretensją…

„Który tu z nas jest taki, jak na tym filmie „Kler”? – pytał z emocją toruński redemptorysta i sporą część swojego wystąpienia poświęcił tej filmowej produkcji.  Dopytywał, kto z obecnych na widowni był w kinie i „dołożył pieniądze do tamtej kasy”. Sam przyznał, że filmu nie widział, ale dużo czytał o nim w internecie.

Przywołał historię filmu „Nędzarz i madame”, który opowiada o losach św. Alberta Chmielowskiego – opiekuna ubogich.

„Zwróciliśmy się do takiej organizacji PISF – Polski Instytut Sztuki Filmowej. Oni dają pieniądze na filmy, ile nam dali? Dwa pół dnia na dzień. To mniej więcej tak, jak Gomułka. Gomułce mówili, że potrzebujemy Lwów i Kijów. Gomułka odpowiadał: lwów to macie pod dostatkiem w zoo, a kijów to dostaniecie. To mniej więcej tak samo dali nam teraz, ale na film „Kler” dali. Zobaczcie, ile jeszcze trzeba zmienić w Polsce” -podsumował.

Depresja plemnika

W ostatnich tygodniach PiS musiał się mierzyć z serią problemów: porażką wyborczą w miastach, aferą korupcyjną w Komisji Nadzoru Finansowegoczy kryzysem związanym z rosnącymi cenami energii. Dlatego partyjni piarowcy stwierdzili: „już dość, trzeba przejść do kontrofensywy”. Moment był ostatni z możliwych, bo za chwilę Polacy zajmą się przygotowaniami do Bożego Narodzenia i warto, żeby przy stole nie mówili tylko o aferach.

Pomysł musiał się narodzić w ostatniej chwili. Telefony do telewizji poszły dopiero w piątek po południu, ale informacje były bardzo lakoniczne. Wiadomo było tylko, że na niespodziewanie zwołanej imprezie przemówi premier i odpowie na pytania publiczności, ale program i lista mówców były trzymane w tajemnicy do samego końca.

Rekonstrukcja rządu? Przyspieszone wybory? Skutki afery

Dwie godziny propagandy

W końcu okazało się, że na konferencji z okazji trzylecia rządów PiS pod pretensjonalną nazwą „Praca dla Polski” przemówił premier, a po nim trzej wicepremierzy. Na sali siedziała dobrana publiczność i cały rząd. Morawiecki chwalił się osiągnięciami i obiecywał życie na europejskim poziomie, Beata Szydło…

View original post 3 479 słów więcej

100 nagród dla PiS na 100. lecie niepodległości. Okradanie PL

>>>

To Jan Krzysztof Bielecki, mentor Donalda Tuska i były premier, wprowadzał Mateusza Morawieckiego na polityczne salony. – My nie wiemy, kim on jest. Sprawa jest trudna dla naszego elektoratu, bo nie jest tak pragmatyczny jak wyborcy PO – żali się działacz PiS.

– Morawiecki to przede wszystkim duży biznes, a potem duża polityka. Kiedy Onet odpalił taśmy z premierem nagrane w restauracji Sowa i Przyjaciele, Platforma mogła nam naprawdę zaszkodzić. Wystarczyło zagrać kilkoma cytatami. Ci z PO, owszem, krytykowali, ale raczej rytualnie, nie tak, jak potrafią, gdy im zależy – mówi polityk z PiS. – I to jest najlepszy dowód, że Morawiecki ma wciąż wielu wpływowych przyjaciół po tamtej stronie. Tyle że nie należy ich szukać w polityce, ale na jej zapleczu.

– Teorie spiskowe PiS. Morawiecki był u nas promowany i popychany w szeroko pojętym środowisku młodszego pokolenia, które jednak miało podziemną kartę. Sądziliśmy, że mamy te same poglądy. Ale on chciał władzy i poszedł tam, gdzie mu ją dawali. Można powiedzieć, że koncertowo nas ograł – przyznaje polityk PO.

Pytamy, czy się przedstawi. Nie, wolałby pozostać anonimowy, tak jak inni jego koledzy z Platformy, z którymi rozmawiałyśmy.

Morawiecki, nim został ulubieńcem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, w środowisku liberałów spędził lata. Poznał ludzi, którzy dbali o gospodarcze zaplecze rządu PO: dzielili wpływy w spółkach skarbu państwa, doradzali w gabinetach polityków.

u Jacka Żakowskiego

Nie będzie finansowania inwestycji w jeśli wygra – twierdzi . u Jacka Żakowskiego

#100aferPIS na 💯-lecie: 100.NAGRODY MINISTRÓW PIS Jak wykazał @KrzysztofBrejza rząd PIS przyznał sobie 3.5 mln zł nagród w 2016-17r. Był to system drugich pensji. Jak mówiła Szydło – te pieniądze im się należały.

Dla porównania, rząd PO/PSL przez 8 lat przyznał 38 tys. zł nagród

Holtei

>>>

Zdaję sobie sprawę, że rozmowa ze mną jest smutna czy wręcz beznadziejna, może powinienem przedstawiać jakieś bardziej optymistyczne wizje, żeby pokrzepić, ale realnie nie wiem, co miałbym powiedzieć. Oczywiście jeszcze liczymy na orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu, bo na co jeszcze możemy liczyć, co zrobić?  – mówi sędzia Michał Laskowski, rzecznik Sądu Najwyższego.

JUSTYNA KOĆ: Prezydent powołał 27 nowych sędziów do Sądu Najwyższego, bez udziału kamer, mediów, nagle. Dziwi pana takie zachowanie prezydenta?

MICHAŁ LASKOWSKI: Dla nas niezrozumiały jest ten pośpiech prezydenta w sytuacji, kiedy Naczelny Sąd Administracyjny wydał postanowienie o wstrzymaniu tej procedury. Jeśli tak to rozumieć, adresatem bezpośrednim tego postanowienia NSA jest KRS, ale przecież nominacje są naturalnym dalszym ciągiem tej procedury.

Niezrozumiałe zatem jest dla nas postępowanie prezydenta w tej sytuacji. To ignorowanie orzeczenia NSA.

Ignorowanie orzeczenia NSA czy nieprzestrzeganie prawa?
Można to różnie nazywać, ale jeśli jest orzeczenie sądu i ktoś mówi, że się do…

View original post 4 291 słów więcej

Macierewicz leżakuje u Rydzyka

Odnoszę wrażenie, że totalna opozycja uważa, iż aby uzyskać pomoc z zewnątrz i władzę – trzeba jak najmocniej zniszczyć fundamenty polskości: Kościół w Polsce i polską armię – zaznaczył były szef MON Antoni Macierewicz w cotygodniowym felietonie „Głos Polski” w Radiu Maryja i TV Trwam.

Antoni Macierewicz zwrócił uwagę, że głównym przeciwnikiem totalnej opozycji nie jest Prawo i Sprawiedliwość, ale Polska i polskość.

– Trudno inaczej zareagować na ten niesamowity atak, jaki ma miejsce na Kościół w Polsce, duchowieństwo i armię. Dwa filary polskości, dwa główne fundamenty, dzięki którym istniejemy jako państwo i utrzymujemy swoją narodową tożsamość. To, co dzieje się w związku z tzw. filmem, bo nie wiem, czy „film” jest właściwym słowem dla tej propagandowej szmiry „Kler”; to, co dzieje się w związku z Wojskami Obrony Terytorialnej, ale także postponowaniem wszelkich cech charakterystycznych i wartości, jakie niesie ze sobą polskie duchowieństwo i polski żołnierz, nie da się inaczej wytłumaczyć, jak tylko przekonaniem ludzi, którzy to robią, że zniszczenie duchowieństwa, Kościoła, polskiej armii jest niezbędnym elementem uzyskania wsparcia z zewnątrz, które ma tych ludzi utrzymać przy władzy bądź im ją przywrócić: aby uzyskać władzę trzeba jak najmocniej zniszczyć fundamenty polskości – mówił polityk.

>>>

Czy się to komuś podoba, czy nie, to tak, jak w przypadku tego konkursu, Fundacja Lux Veritatis czy Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej ma prawo złożyć – tak jak każdy podmiot – wniosek. Nie jest to podmiot w żadnym razie wykluczony i nie może być jakiegoś marginalizowania podmiotu nie wiadomo z jakich powodów – mówił wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik w ramach czwartkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.    

Wczoraj w Sejmie posłowie Platformy Obywatelskiej Cezary Tomczyk oraz Marcin Kierwiński zaatakowali dyrektora Radia Maryja o. Tadeusza Rydzyka CSsR oraz zainicjowane przez niego dzieła, sugerując, że Ministerstwo Sprawiedliwości w ramach środków z Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym przekazało pieniądze „wprost na konta ojca Tadeusza Rydzyka”.

Radio Maryja nie otrzymywało od Ministerstwa Sprawiedliwości żadnych środków na swoją działalność – zapewnił Michał Wójcik.

– Nie ma na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości informacji, jakoby Radio Maryja miało otrzymać środki na swoją działalność. Jeżeli, to jest rzeczywiście fundacja Lux Veritatis, ewentualnie Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej. Jeżeli chodzi o kwestię kwot i kiedy zostały przyznane te kwoty, to podałem szczegółowe informacje, że właściwie dopiero w tym roku fundacja Lux Veritatis wystąpiła o dotację w konkursie na przeciwdziałanie przyczynom przestępczości w obszarze akcji informacyjnej. Chodziło o kwotę ok. 416 tys. złotych. To jest akcja informacyjna „bądźmy bezpieczni”. Natomiast WSKSiM wystąpiła na akcję „Masz jedno życie – stop dopalaczom”. To było na kwotę ok. 195 tys. złotych – wyjaśnił wiceminister sprawiedliwości.

>>>

>>>

Szef MSZ Czaputowicz nie wykluczył, że Polska będzie kupować rosyjski gaz z Nord Stream 2. Wiarygodność PiS już dawno leży na dnie, a tu się okazuje, że to jest dno dna. Skoro jesteśmy w świecie Barei, to może trzeba za ten gaz płacić ryżem albo jakąś stówką z banku?

Holtei

To przykre, ale komuniści nie byli tak brutalni w latach 70. w stosunku do sędziów jak pan prezydent w tej chwili – mówi nam Jerzy Stępień, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, oceniając działania władzy wobec wymiaru sprawiedliwości. Rozmawiamy też o wyborach samorządowych. – Grożenie społecznościom lokalnym, że zostaną pozbawione dodatkowych środków tylko dlatego, że nie wybiorą do samorządów przedstawicieli rządzącej partii, dla mnie jest skandalem, aberracją i totalnym brakiem wyobraźni. Normalny człowiek nie przyjmie do wiadomości nawet takiej groźby. Myślę, że w Polsce nikt się nie da na to nabrać, ale w przyszłości trzeba będzie zabezpieczyć społeczności lokalne przed takimi groźbami. Moim zdaniem prędzej czy później damy sobie radę z takimi politykami, którzy nie rozumieją istoty samorządów i dobra wspólnego – podkreśla rozmówca.

JUSTYNA KOĆ: Mnożą się wątpliwości zagranicznych sądów względem Polski. Po Hiszpanii teraz sąd w Amsterdamie wstrzymuje ekstradycje 3 Polaków i pyta o niezależność polskiego sądownictwa. To chyba świadczy…

View original post 4 141 słów więcej

Rydzyk to fenomen, mistrz przyjmowania kopert, jego szybkie ręce są olimpijskie

Tadeusz Rydzyk to fenomen. Jakże on sprawny, jak młodzieniec. A nawet lepszy.

Rydzyk to mistrz świata przyjmowania kopert. Oblatany, jak Adam Małysz w najlepszych latach. Gdyby była taka dyscyplina sportu „przymowanie kopert” to mielibyśmy medalistę igrzysk.

A jacy znamienici goście zjawili sie na Rydzyka święcie 26-leciu Radia Maryja.

Cały niemal rząd.

Nawet prokurator komunistyczny Stanisław Piotrowicz rozdawał uśmiechy na prawo i lewo. Dobrze idzie mu niszczenie Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownoctwa.

Dzięki Piotrowiczowi Kaczyński wreszcie chwyci naród za mordy zdradzieckie. Tak, kanalie, możecie się cieszyć!

Ministrowie złożyli hołd Rydzykowi i nieśli podarki do jego stóp.

Ciemnogród pełną gębą.

Macierewicz ponoć na wylocie, ale jak utrzymuje „Newsweek” nie podda się bez walki.

Pytanie, czy kierownictwo PiS kupi te wszystkie szarże niegdyś potężnego ministra? W sprawie Smoleńska „przełomowe dowody” obiecywał już przecież wiele razy. Prezes Kaczyński lubi narrację o układzie, ale chyba przekonany jest teraz, że pilniejsze niż walka ze „złotym funduszem” w wojsku jest uporanie się z „układem” w sądach

W dodatku PiS ma na tyle dużą sondażową nadwyżkę, że nie musi się czuć zakładnikiem elektoratu Smoleńskiego. A popierający Macierewicza Rydzyk jest osobą, z którą w nie takich kwestiach można się politycznie dogadać.

Choć Macierewicz i bliskie mu media będą teraz pewnie ostro atakować otoczenie prezydenta i przekonywać o zbliżającym się przełomie w smoleńskim śledztwie, to niewykluczone, że będzie to łabędzi śpiew obecnego kierownictwa MON. A samego Macierewicza czeka faktyczna polityczna emerytura na tyleż eksponowanym, co pozbawionym siłowej władzy sejmowym stanowisku.

Wchodzi na polskie ekrany film genialnego – nie boję się użyć tego określenia – Woody Allena „Na karuzeli życia”.

W kraju mroczno, przydałby się nam dzisiaj Bareja, Mrożek, a przede wszystkim Woody Allen, który potrafi obśmiać wszystko i uratować sens.

Acz mamy swoje „Ucho prezesa”. Najnowszy 27. odcinek „Kilof czy stetoskop”.

>>>

Duda z Macierewiczem mogą rozsadzić PiS, bo Duda z Kaczyńskim przehandlują naszą wolność

Jeżeli jakiś konflikt rozsadzi PiS, to będzie on Andrzeja Dudy z Antonim Macierewiczem. Prezydent z Jarosławem Kaczyńskim się dogada, bo mają czym handlować.

W tym kontekście nieprzypadkowe są zamiary partyjne Dudy z Jarosławem Gowinem.

Macierewicz domaga się publikacji aneksu do raportu WSI.

Aneks jest kompromitujący Macierewicza, nie opublikował go Lech Kaczyński. Wstyd, który demoluje służby specjalne, kompromituje Polskę jako sojusznika NATO.

Macierewicz napiera, bo chce postawić na swoim. Także to świadczy, że ma interes jeszcze bardziej osłabiać Polskę.

Macierewicz poinformował o kolejnym ataku cynernetycznym Rosji na Polskę. Ponoć został odparty.

Nie wierzę, bo Macierewicz jest niewiarygodny, cokolwiek powie. Po wtóre, żaden poważny informatyk z nim nie chciałby współpracować. Przebywanie z głupcem jest zaraźliwe, źle wpływa na stan głowy. Macierewicz może sobie pogadać z nieukiem Misiewiczem – to jego poziom.

Macierewicz stwarza niebezpieczeństwa, aby zarządzać strachem. Jest zwykłym leniem, któremu najlepiej wychodzą pogaduszki o pseudopatriotyzmie u Rydzyka i chrzenienie od rzeczy w TV Trwam i Radiu Maryja.

I tak należy odczytywać wizytę Macierewicza (wraz z Waszczykowskim) w Londynie. Brytyjczycy nie potraktowali go poważnie.

Bo nikt poważnie w NATO nie potraktuje Macierewicza z takim bagażem podejrzeń. W tym rozpoznaniu Brytyjczycy mają szczególną wprawę.

Co zrobić z takim stwierdzeniem Macierewicza, które padło w  felietonie „Głos Polski” dla Radia Maryja i TV Trwam: „groźby, które słyszymy ze strony rosyjskiej mają sprawić, że kraje sojusznicze NATO przestaną sobie ufać i osłabią wolę zachowania wspólnego bezpieczeństwa”.

Otóż będąc w Londynie, Macierewicz został zignorowany, jako postać, której migocą czerwone lampki na głowie: „Uwaga! Uwaga! Niebezpieczeństwo!”

Macierewicz emituje ostrzegawcze sygnały przeciw sobie. Jest tykającą bombą w systemie polskiego bezpieczeństwa. Rozsadza nas od wewnątrz.

Macierewicz znalazł nowego winnego katastrofy smoleńskiej: Cezarego Grabarczyka: „postać niesłychanie istotna, być może nawet kluczowa, chociaż ciągle trzymająca się z tyłu tych dramatycznych wydarzeń. Mało kto zdaje sobie sprawę, jak istotną rolę odegrał pan Cezary Grabarczyk, ówczesny minister infrastruktury, zwierzchnik pana Edmunda Klicha z kolei, który był tą osobą, poprzez którą działano na szkodę wyjaśnienia tragedii smoleńskiej w ciągu pierwszych tygodni”.

Grabarczyk odpowiedział:

Choroba Antoniego Macierewicza pogłębia się.”

Wskazywanie mnie jako winnego niewyjaśnienia przyczyn, które przecież są od dawna znane, to rozpaczliwe poszukiwanie pomysłów, jak z tego szaleństwa wybrnąć”.

Tak! Macierewicz jest szalony. Na świecie nadto dobrze to widzą, dowody na ignorowanie szalonego Macierewicza są widoczne.

Jarosław Gowin, który przecież miał być ministrem obrony – jak zapewniała w kampanii wyborczej Beata Szydło – przymierza się teraz do nowej partii, która może być wehikułem dla Dudy, gdyż Kaczyński na niego w drugiej kadencji nie postawi.

Adam Szostkiewicz pisze:

„Duda i Gowin są wciąż wewnątrz obozu władzy. Próbują się w nim pozycjonować, ale nie są nawet frakcjonistami, a co dopiero dysydentami. Chcą mieć swój udział w rządzie dusz, a nie poskromić szkodliwe dla naszego państwa antysystemowe zapędy pisowskich radykałów. A to powinno być celem nowej partii Gowina czy Dudy, a może ich wspólnej”.

Na początku przyszłego tygodnia dojdzie do kolejnego spotkania Dudy z Kaczyńskim.

Prędzej czy później dogadają się. Rozdrapią Polskę. A opozycja ciągle śpi, to pozwala mętom z PiS swobodnie zaprowadzać dyktaturę.

Nienawiść katolicka: duchowy ustrój pisowski u Rydzyka

mamy

Rząd PiS dalej odwiedza media o. Tadeusza Rydzyka. Wcześniej w opozycji szczuto na rządzących i elektorat niepisowski.

Dzisiaj ministrowie z redaktorami w sutannach szczują po katolicku na opozycję i KOD.

Mamy więc do czynienia z miłościwie panującą nam Nienawiścią Katolicką. Taki duchowy ustrój. Jak nie poplują, to mogą im dusze zgnić.

Ministrów PiS można cytować tonami, jak Kaczyńskiego z porównaniami z gestapo i najgorszym sortem. Ale jeden niewielki cytat z Antoniego Macierewicza o Komitecie Obrony Demokracji z odwołaniami historycznymi jest esencją PiS i wersji Kościoła spod habitu Rydzyka („wart mszy”):

„Warto przypomnieć wydarzenia czerwcowe i sierpniowe z 2010 r. w Warszawie, kiedy ludzie z marginesu społecznego – wspierani przez te same media, które dziś krzyczą o braku demokracji – bezcześcili krzyż, bezcześcili pamięć o polskim prezydencie i bohaterach poległych pod Smoleńskiem. To antywartości, których bronią ludzie, którzy dzisiaj demonstrują. Warto, aby wszyscy o tym pamiętali”.

Tacy ludzie amoralni chcą budować Polskę – nienawiści, ruiny materialnej i duchowej.

Więcej >>>

Post Navigation