Hairwald

W ciętej ranie obecności

Archive for the tag “Słupsk”

Pinokio Morawiecki w żywiole mitomaństwa

Budka: Każdego dnia przychodzimy do Sejmu z propozycjami. Leżą ustawy senackie, Lewicy, PSL-u, KO. Wy zamiast rozmawiać o tych propozycjach, chcecie zmieniać Kodeks wyborczy

Jesteśmy gotowi [do porozumienia]. Każdego dnia przychodzimy do Sejmu z propozycjami. Leżą ustawy senackie, Lewicy, PSL-u, KO. Wy zamiast rozmawiać o tych propozycjach, chcecie zmieniać Kodeks wyborczy. Za 2 godziny, za godzinę będziecie proponować wprowadzanie głosowania korespondencyjnego. Panie premierze, w czasie pana wystąpienia otrzymałem kilkadziesiąt wiadomości. Ludzie proszą o konkrety” – mówił w Sejmie przewodniczący PO Borys Budka.

 

Budka o informacji PMM: Kolejny festiwal ogólników. Rzeczywiście, pan może być ekspertem, jeśli chodzi o mówienie o ukrywaniu majątku i rajach podatkowych. Nie trzeba raju podatkowego, wystarczy przepisać majątek na żonę, prawda?

Kolejny festiwal ogólników. Rzeczywiście, pan może być ekspertem, jeśli chodzi o mówienie o ukrywaniu majątku i rajach podatkowych. Nie trzeba raju podatkowego, wystarczy przepisać majątek na żonę, prawda? Trzeba jasno, czytelnie powiedzieć. Nie macie propozycji, a niestety nie skorzystaliście z dobrych propozycji polskiego Senatu, opozycji. W Sejmie odrzuciliście każdą poprawkę. Gdzie byliście, gdy proponowaliśmy, żeby każda firma bez względu na to, ile zatrudnia osób, otrzymała pomoc od państwa” – mówił Budka.

PMM: Chcemy żeby świat był bez rajów podatkowych

– Koniec z rajami podatkowymi. Polska mówi o tym głośno od kilku lat. Od czasów, od kiedy rządy sprawuje PiS. Raje podatkowe są wielkim ubytkiem środków dla krajów wszystkich, i tych bogatszych i biedniejszych. To mechanizm poprzez który bogaci ludzie i bogate firmy rozliczają się gdzieś również w państwach takich jak Szwajcaria, Lichtenstein czy Cypr. Chcemy wykluczyć, chcemy żeby świat był bez rajów podatkowych – stwierdził premier Mateusz Morawiecki w Sejmie.

PMM: Na wszystkich Radach Europejskich, które się w ostatnich kilku tygodniach odbyły, podkreślam bardzo jednoznacznie, że UE musi zbudować bardzo odważny pakiet, że musimy wrócić do poprzednich naszych pomysłów

– Na wszystkich Radach Europejskich, które się w ostatnich kilku tygodniach odbyły, podkreślam bardzo jednoznacznie, że UE musi zbudować bardzo odważny pakiet, że musimy wrócić do poprzednich naszych pomysłów, oczywiście nie tylko polskich, ale Polska podkreśla je i podkreślała od ponad dwóch lat, z ogromną mocą. Do pomysłów takich jak podatek cyfrowy, podatek od transakcji finansowych, do pomysłów takich jak np. podatek od śladu węglowego czy pomysłów takich, który jest unikalnym pomysłem, można powiedzieć, Grupy Wyszehradzkiej, czyli podatek od wielkich korporacji międzynarodowych. To są pomysły, które mogą spowodować, że do budżetu UE wpłynie nie 1 czy 2 mld nowych środków, ale dziesiątki miliardów rocznie euro nowych środków na walkę z koronawirusem – stwierdził premier.

 

PMM: Dzisiaj sprzętu ochrony osobistej mamy cały czas jeszcze za mało, ale staramy się pozyskać go ze wszystkich kierunków świata

– Wśród problemów, pierwszy o którym powiem, to kwestia sprzętu. Dostępny sprzęt ochrony osobistej to bardzo ważny aspekt walki z koronawirusem. Dzisiaj mamy tego sprzętu cały czas jeszcze za mało, ale staramy się pozyskać go ze wszystkich kierunków świata i staramy się również odtworzyć produkcję krajową. W tym momencie warto z całą pewnością podkreślić, że my jesteśmy przekonani iż odtworzenie produkcji krajowej maseczek, fartuchów ochronnych, w przyszłości może też zaawansowanych sprzętów pomoże także w przyszłości w walce z koronawirusem – mówił Mateusz Morawiecki.

 

PMM: Spodziewamy się, że szczyt zachorowań jest przed nami gdzieś w maju, czerwcu

– Spodziewamy się, że szczyt zachorowań jest przed nami gdzieś w maju, czerwcu. Prawdopodobnie, jak mówi wielu ekspertów, promienie ultrafioletowe będą z całą pewnością pomocne w walce z koronawirusem, ale chcemy do tego czasu ograniczyć ilość zachorowań, a w szczególności wypłaszczać krzywą zachorowań – stwierdził premier.

 

PMM: Jesteśmy w dużym stopniu cały czas jeszcze na początku z koronawirusem. Musimy walcząc z epidemią, jednocześnie starać się budować nowy model życia gospodarczego po to, żeby gospodarka ucierpiała jak najmniej

– Po prostu dzisiaj, na tym etapie rozwoju koronawirusa, wiemy że musimy być cały czas poddani ogromnej dyscyplinie, ogromnym dodatkowym wysiłku, rygorom, obostrzeniom dotyczącym dystansowania społecznego, że musimy przestrzegać wielu zasad, wielu procedur, że jesteśmy w dużym stopniu cały czas jeszcze na początku z koronawirusem. To powoduje że bardzo wiele naszych działań w życiu publicznym, społecznym, gospodarczym musi dopasować się do epidemii. Musimy walcząc z epidemią, jednocześnie starać się budować nowy model życia gospodarczego po to, żeby gospodarka ucierpiała jak najmniej – stwierdził  Morawiecki w Sejmie.

 

Grodzki o wyborach korespondencyjnych: Jeśli projekt trafi do Senatu, to jest oczywiste, że wykorzystamy wszystkie możliwości konsultacji. Domniemam, że 30 dni to będzie minimalny czas, który nam na to zejdzie

Jeśli projekt trafi do Senatu, to jest oczywiste, że wykorzystamy wszystkie możliwości konsultacji konstytucjonalistów, wysłuchań społecznych, opinii epidemiologów, zakaźników, żeby senatorowie mogli sobie wyrobić odpowiednie zdanie na temat tego, jak głosować i domniemam, że 30 dni to będzie minimalny czas, który nam na to zejdzie” – mówił w Poranku Radia TOK FM marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

Kmicic z chesterfieldem

Donald Tusk niedawno zdefiniował PiS poprzez dwa rzeczowniki: kłamstwo i złodziejstwo.

Dorzuca ponadto eschatologiczne propozycje Kaczyńskiego, który chce nas wysłać do pana Bozi, poprzez uczestnictwo w wyborach.

Poczta Polska zamiast maseczek ma dostarczać zarażone pakiety wyborcze, które i tak zostaną sfałszowane.

Ponadto to groteska, wielopiętrowość jej ośmieszenia byłaby poza zasięgiem wyobraźni Sławomira Mrożka.

„Geniusz” Kaczyńskiego przebija geniusze innych. Jego brat Lech wysłał do pana Bozi 96 osób, Jarosław chce być lepszy – ekspediuje cały nard w zaświaty. A co się będziesz męczył narodzie.

Ostatnie zdjęcia Kaczyńskiego sam w sobie są przerażające. Ten „geniusz” metr pięćdziesiąt w kapeluszu nie potrzebuje żadnego makijażu, za życia wygląda jak zombie.

Więcej o sprzedaży masek >>>

W połowie lutego państwowa Agencja Rezerw Materiałowych – odpowiedzialna za zaopatrzenie na czas kryzysu – sprzedała prawie 63 tys. specjalistycznych masek ochronnych – ustaliła „Gazeta Wyborcza”. W tym czasie już było wiadomo, że zbliża się pandemia koronawirusa. Agencja Wywiadu…

View original post 1 249 słów więcej

 

Krystyna Pawłowicz wykonała łamane salto do tyłu z podwójną śrubą z pozycji kucznej, niestety w basenie wody nie było. Pis jej mać

Gdy mamy do czynienia z taką sytuacją, jak po wczorajszym ogłoszeniu prognozowanych wyników wyborów, czyli gdy wszyscy są pozornie zadowoleni i wszyscy główni gracze ogłaszają wyborczy sukces, należy do sprawy podejść w sposób niestandardowy. Bo choć deklaracje zwycięstwa padają zarówno ze strony Prawa i Sprawiedliwości, Koalicji Obywatelskiej oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego, to tylko jedno ugrupowanie zachowuje się jak rozkapryszone dziecko, które wyraźnie z przegraną poradzić sobie nie potrafi. 

Politolodzy nie mają wątpliwości – wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego po ogłoszeniu sondażowych wyników nie brzmiała jak mowa zwycięska.

– Musimy zachować spokój, ale jeśli to, co jest w tej chwili, będzie potwierdzone, przynajmniej generalnie (…), to będziemy mogli starać o władze w wielu miejscach, jeżeli chodzi o sejmiki samorządowe. Będziemy mogli w pewnych ważnych miastach walczyć w drugiej rundzie i jednocześnie będziemy musieli, i to jest mój główny przekaz, bardzo ciężko pracować w ciągu kolejnego roku, także po to, by w ostatnich momentach przed wyborami nie spadały na nas różne ciosy – mówił po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów prezes PiS.

W sieci natomiast aż roi się od komentarzy pełnych rozczarowania werdyktem wyborców, obrażających wyborców w dużych miastach czy wręcz doszukujących się spisku czy potencjalnego fałszerstwa. Takie głosy można przeczytać zarówno z ust redaktor naczelnej portalu wpolityce.pl Marzeny Nykiel, marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego czy posłanki PiS Krystyny Pawłowicz.

Nic dziwnego, że politycy partii rządzącej oraz funkcjonariusze zależnych od nich mediów czują rozczarowanie. “Dobra zmiana” wczoraj poległa, a rozmiary tej porażki dopiero ujrzą światło dzienne, gdy spłyną ostateczne wyniki z sejmików. Choć wyniki exit poll pokazują ich wygraną w 9 sejmikach wojewódzkich (w 2014 roku w 5), to dosyć płaskie wyniki oznaczają, że w zdecydowanej większości z nich PiS będzie zmuszone szukać koalicjanta., Biorąc natomiast pod uwagę kolejny świetny wynik PSL (ponad 16% w skali kraju, w większości zapewne tak jak w 2014 roku na wschodzie) oraz deklarację prezes Władysława Kosiniaka-Kamysza, że z PiS w żadne koalicje nie wejdą, władza w sejmikach pozostanie w rękach niepisowskich.

Marsz po władzę na najniższym poziomie ogólnopolskim został powstrzymany, a planowanego Budapesztu w Warszawie (czyli ekspansji władzy do większości konstytucyjnej) już nie będzie. W przeciwieństwie do Węgier, władzy centralnej, mimo gigantycznych środków finansowych oraz nieprawdopodobnie ofensywnej polityki wewnętrznej nie udało się zlikwidować opozycji ani zyskać nowych wyborców. Wśród najbardziej krewkich polityków obozu rządzącego musi panować poczucie wielkiego rozczarowania, być może też przekonanie, że użyto zbyt łagodnych środków w zwalczaniu przeciwników politycznych. I właśnie w takie tony uderzyła Krystyna Pawłowicz, z której wpisu wynika, że za klęskę swojego ugrupowania obwinia media prywatne, dlatego pierwszym krokiem po wyborach powinno być właśnie uderzenie w takie redakcje jak Onet czy TVN24.

Wygląda zatem na to, że czekają nas bardzo gorące miesiące w polskiej polityce. Obóz władzy może bowiem albo spróbować “domknąć” otwarte fronty sporu politycznego, nawet wbrew zdrowemu rozsądkowi, opinii publicznej i działaniom instytucji unijnych (tak jak w przypadku Sądu Najwyższego), albo zrobić wielki krok wstecz, wycofać się z toczonej wojny polsko-polskiej i liczyć na najniższy wymiar kary. Każdy z wybranych scenariuszy napotka na opór nawet wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości. I to chyba najważniejszy skutek wczorajszych wyborów.

Głupawka pisowskich polityków nieoceniona. Pawłowicz: „Kody przewodniczyły komisjom chuliganeria i zadymiarze liczyli w Warszawie głosy.Nie mam zaufania do ich uczciwości.”

Holtei

„Chcę podziękować mieszkańcom Warszawy za tak wielki kredyt zaufania, którym mnie obdarzyli”– powiedział Rafał Trzaskowski.

Rafał Trzaskowski wygrał wybory prezydenckie w Warszawie już w pierwszej turze. Uzyskał 54,1 proc. poparcia. Jaki uzyskał 30,9 proc.

W Łodzi Hanna Zdanowska zdetronizowała kandydata PiS i uzyskała 70,1 procW Poznaniu też wygrał w pierwszej turze Jacek Jaśkowiak 56,6 proc.

Według sondażu Ipsos dla w wyborach do sejmików wojewódzkich w skali kraju: PiS – 32,3 proc. ; Koalicja Obywatelska – 24,7 proc.; PSL – 16,6 proc.; Kukiz’15 – 6,3 proc.; Bezpartyjni Samorządowcy – 6,3 proc.; SLD-Lewica Razem – 5,7 proc.

Frekwencja według sondażu wyniosła 51, 3 proc.

„To nie jest komunikat o zwycięstwie” – tak politolodzy w studiu TOK FM komentowali słowa Jarosława Kaczyńskiego wypowiedziane tuż po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów samorządowych.

W skali kraju wyniki do sejmików wojewódzkich wyglądają tak: PiS – 32,3, KO- 24,7, PS L- 16.6, Kukiz 6,3, Bezpartyjni –…

View original post 3 913 słów więcej

Unia opuści nas, czy my Unię?

Płacimy za to wszyscy, w biletach PKP, w benzynie, w rachunkach za prąd – bo PKP, Orlen,T auron to hojni fundatorzy kampanii.

Eurodeputowany opowiada nam o tym, jak w Brukseli postrzega się dziś Polskę.

Unia kiedyś będzie inna, będzie jej trzon, który silnie się będzie budował i, niestety, my w nim nie będziemy. Przynajmniej na razie. Polska natomiast jako rynek unijny jak najbardziej będzie funkcjonowała, poza tym jesteśmy państwem graniczącym ze Wschodem, bardzo ważnym, Unia też sobie nie może pozwolić na to, by Polska opuściła UE, ale może Polska chce mieć inne miejsce w Unii? Upraszczając wypowiedzi moich kolegów z Brukseli: skoro chcą, niech mają, tylko niech się nie dziwią, że nie będą w głównym nurcie. Juncker właśnie w tym swoim przemówienie powiedział to wszystko wprost: idziemy do przodu, budujemy silną strefę euro. Oferta jest, jak nie chcecie, wasz wybór.

Marcin Barcz, wieloletni współpracownik Władysława Bartoszewskiego odpowiada na kampanię kłamst i niegodziwości.

Mimo sprzeciwu radnych PiS Słupsk upamiętni Izabelę Jarugę-Nowacką nadając rondu jej imię 10.11 ✌👏👍

Już nie „dochodzenie do prawdy”, a upamiętnienie ma się liczyć. Pytanie tylko kogo i jak upamiętniać? Bo, jak pokazuje przykład Słupska, to też może budzić kontrowersje. I spory, w których brutalnie gra się pamięcią o ofiarach katastrofy. „Katastrofy, w której zginęli ludzie dobrzy i ludzie źli” – jak to ujął słupski radny PiS Zbigniew Wojciechowicz, tłumacząc, dlaczego sprzeciwia się nazwaniu jednego z rond w mieście imieniem Izabeli Jarugi-Nowackiej. Słowa, których nie da się wytłumaczyć, choć trudno je też przemilczeć – Jacek Smaruj.

Macierewicz biegnący na cmentarz z dłutem i młotem, aby degradować. Polityka uprawiana przez zombie PiS

PiS ma już nową ordynację wyborczą. Czeka z nią, aż sądy staną się partyjne po dwóch ustawach o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa.

Co w nowej ordynacji jest? Jeszcze nie jest ujawniona, na razie okryta tajemnicą. Kaczyński na spotkaniu ze swoimi posłami określił: „To jest korekta ogólnych zasad”.

Korekta zasad. Można mniemać, że korekta na korzyść PiS. A przede wszystkim po to nowa ordynacja, aby nie przegrać wyborów.

Z kolei Antoni Macierewicz ma opracowany projekt ustawy degradacyjnej. Będzie mógł degradować z generała do szeregowca, a nawet zdegradować oficera po śmierci.

Dajmy na to – płk Yan Kowalsky nie żyjący od wielu lat podpadł Macierewiczowi, bo jak ten chciał kiedyś na niego plunąć, to ten się uchylił. Teraz Macierewicz go zdegraduje za swój niecelny strzał plwociną.

Jak będziecie widzieć wariata z dłutem i młotem lecącego na cmentarz, a za nim bieżać będzie zatłuszczony Misiewicz, to widzcie to Macierewicz zasuwa, aby z pomnika Yana Kowalsky’ego wydłubać stopień – płk.

Polska to kraj polityków zombie klasy C.

I umówmy się, że gdy PiS straci władzę – a straci – Macierewicz nie zasłoni się tym, że ma żółte papiery. Wariat, nie wariat – musi taki człowiek być okratowany, jak Hannibal Lecter.

Prawniczka Danuta Wawrowska opowiada Annie Dryjańskiej, jak społeczeństwo obywatelskie, które staje w obronie wolności i niezależności sądów, jest upokarzane przez służby policyjne i nie tylko.

Jak się pani czuła z tym, że jest przesłuchiwana za udział w demonstracji?

Upokorzona, bo wiem do czego zmierza to przesłuchanie, po raz pierwszy w życiu musiałam się tłumaczyć z tego, w czym brałam udział. Było to dla mnie bardzo przykre. Nie chcę powiedzieć, że to było jak policzek, bo to byłoby za mocne, ale czułam, że to naruszenie mojej godności. Ta cała nadmuchana sprawa to eksperyment władzy, która sprawdza co się stanie, gdy zacznie ścigać ludzi z powodów politycznych. Państwo jeszcze nie bije, na razie szczypie, szarpie, szturcha i patrzy, jak zareagujemy.

Jakiej reakcji opinii publicznej pani oczekuje, jeśli ktoś dostanie zarzuty za manifestacje w obronie sądów?

Solidarności. Zresztą to nie tylko kwestia nadziei – gdy napisałam na Facebooku, że policja wezwała mnie na przesłuchanie, odezwało się do mnie wiele osób z różnych środowisk, które zapowiedziały, że jeśli będzie trzeba, przyjadą pod słupski sąd i będą manifestować w obronie oskarżonych. Myślę, że to jest coś, co w takich okolicznościach powinno się wydarzyć. Jeśli społeczeństwo nie zareaguje, procesy polityczne ruszą w całej Polsce.

Czy czekają nas sądy kapturowe i Inkwizycja PiS? Jeżeli staniemy się bezwolni, to ci niedorobieni Polacy to zrobią. Każde zło rodzi się z małości, jest banalne.

Biedroń – nowoczesny polityk

biedroń oszczędza

Robert Biedroń urzędników samorządowych i państwowych może doprowadzić do palpitacji.

BiedrońOszczędza

Prezydent Biedroń w 2015 roku zamierza w kasie miasta zmiejszyć deficyt o 5 mln zł. Mniej pieniędzy miasto wyda m.in. na specjalne dodatki do pensji urzędników korzystających z prywatnych samochodów w ramach obowiązków służbowych.

Weryfikowana jest lista kilometrówek. Zmiany sprowadzają się do ograniczenia ryczałtów. Chodzi o to, aby z takich dodatków korzystały osoby, które tego faktycznie potrzebują, np. poborcy podatkowi. Inni urzędnicy mogą w czasie pracy przemieszczać się na piechotę lub skorzystać z komunikacji miejskiej.

Zmiejszona zostanie liczba samochodów służbowych. Biedroń daje swoim podwładnym przykład, do pracy dojeżdża komunikacją miejską albo rowerem.

Prezydent Słupska wprowadza w kraju rewolucją w oszczędzaniu na wspólnym dobrze. Ma służyć ludziom, a nie urzędnikom.

Post Navigation