Hairwald

W ciętej ranie obecności

Archive for the tag “Srebrna”

Je…ć …PiS! Pomnik Polskiego Jabola

Krzysztof Skiba, słynny frontman zespołu Big Cyc, opublikował na swoim profilu na Facebooku informację o tym, co spotkało go w ostatnim czasie.

Do Skiby zapukali bowiem policjanci. Okazało się, że służby w naszym kraju badają temat m.in. antypisowskich okrzyków z koncertu KSU – innego legendarnego zespołu rockowego – który miał miejsce w sierpniu minionego roku w Ustrzykach Dolnych.

Kontrowersyjny koncert?

Na koncercie było – jak wspomina Skiba, który był prowadzącym imprezy – blisko dziesięć tysięcy osób. W jego trakcie cześć widowni wznosiła okrzyki “Je…ć …PiS!”. Ponoć nikt na scenie – ani muzycy ani sam lider Big Cyc – nie krzyczeli w ten sposób.

„W nawiązaniu do słynnej piosenki KSU “Jabol punk” zaproponowałem ze sceny zbudowanie w Ustrzykach Pomnika Polskiego Jabola. Pomnik taki (podobnie jak pomnik “glana” w Jarocinie) z pewnością byłby wspaniałą atrakcją turystyczną miasta. Propozycja miała charakter humorystyczny i tak też przyjął ją burmistrz miasta Bartosz Romowicz, który zespołowi KSU na urodziny podarował butelkę kultowego wina.”

– wspomina Skiba i kontynuuje:

„Okrzykami “Je…ć… PiS” oraz propozycją budowy Pomnika Polskiego Jabola poczuł się obrażony zacny obywatel miasta pan Adam Łukaszyk, który na koncercie co prawda nie był, ale kilka miesięcy później zobaczył jego fragmenty na YouTube. Obrażony obywatel (którego żona mocno udziela się w lokalnym PiS) zgłosił sprawę na policję, a ta wszczęła dochodzenie. Policja przesłuchała już na tę okoliczność organizatorów koncertu, burmistrza oraz także mnie. Sprawa toczy się zgodnie z procedurami. Trwają przesłuchania, sporządza się raporty i dokumenty, trwa analiza materiałów filmowych, dokonuje się oględzin miejsca, w którym krzyczano nieprawomyślne hasła. Policja jak wiadomo nie ma co robić, więc pewnie z radością zajmuje się takimi rozkosznymi sprawami.”

Niepotrzebna sprawa

Badanie takich tematów przez policję jest z pewnością zbyteczne. Pokazuje jednak do jakich napięć społecznych zaczyna dochodzić naszym kraju i jak skonfliktowani są dziś Polacy. Skiba nie jest bowiem ani odpowiedzialny za okrzyki publiki, zaś jego propozycja pomnika – może i infantylna – powinna zostać uznana tylko za głupi żart.

Cały wpis Skiby tutaj >>>

Kmicic z chesterfieldem

Jednym z największych wyzwań XXI wieku przed którymi stoi Polska jest transformacja energetyczna. Odejście od węgla i włączenie się w walkę z globalnym ociepleniem jest obowiązkiem stojącym przed całym obecnym pokoleniem. Jest to także duża bitwa gospodarcza, ponieważ tania i dostępna energia stanowi atut w rywalizacji z innymi graczami światowej gospodarki. Nie bez znaczenia jest także cena energii dla samych konsumentów, co szczególnie pokazało desperackie dążenie rządu do refundacji podwyżek cen prądu. Do realizacji wszystkich powyższych celów potrzeba zatem wydajnego źródła energii. Tymczasem strategia rządu staje się na tle świata coraz bardziej zacofana. Głównym problemem polskich władz jest bowiem opóźnienie w czasie odchodzenia od węgla w celu zadowolenia licznego grona wyborców lobby węglowego, oraz zwalczanie z przyczyn ideologicznych energetyki wiatrowej na lądzie. Absurd obu założeń widać  szczególnie mocno na tle raportu Międzynarodowej Agencji Odnawialnych Źródeł Energii (IRENA) o kosztach produkcji odnawialnych źródeł energii.

Okazuje się bowiem, że te dynamicznie maleją…

View original post 3 701 słów więcej

 

PiS jak żaba podsuwa nogę do podkucia

Podczas czwartkowego kongresu ABSL Summit w Warszawie, jednym z przemawiających był były prezydent USA Bill Clinton. W swoim wystąpieniu wyraził uznanie dla Polaków i Polski za trzydziestoletni cykl przemian gospodarczych, który od upadku muru berlińskiego jest przykładem dla innych państw.

Dzięki poczuciu solidarności politycznej i społecznej polskie PKB potroiło się od momentu wyzwolenia się spod dominacji Związku Radzieckiego. (…) Polska oparła się kryzysowi gospodarczemu, dzieli korzyści bycia częścią UE, jest gospodarką, która plasuje się na 6. miejscu w Unii. Wiele krajów chciałoby iść tym samym szlakiem i być takimi jak Polska” – mówił Clinton.

Ludzie związani z prawą stroną krajowej polityki nie omieszkali wyrwać słów byłego prezydenta z kontekstu i przedstawiać je, jako pochwałę wyłącznie dla dzisiejszych zmian. Natychmiast pojawiły się przekazy w prawicowej prasie, że słowa Clintona spowodują załamanie się opozycji.

Oczywiście internauci natychmiast zareagowali odpowiednimi komentarzami. „Ale to nie było o PiS tylko o całym 30 leciu. Przecież wedle PiS odziedziczył Polske w ruinie, to jak mogła tak świetnie przejść kryzys. Nie podsuwajcie parszywej, okrościałej łapy do podkucia” – napisał Waldemar Kuczyński.

Z kolei internauta @4Techuk podsumował „fajerwerki” prawicy: „Jak FAJNIE gdy @wPolityce_pl i #prawyTT chwali dokonania @PresidentWalesa @sldpoland @Platforma_org @nowePSL nie wspominając nic o @pisorgpl. Na Nowogrodzkiej gumki strzelają.”

– W krótkim czasie sprawa sądów zostanie załatwiona; to oznacza, że kolejne najważniejsze sprawy, które mamy jeszcze do załatwienia, jak dekoncentracja mediów, też będą załatwione, choć będzie wielki opór – powiedział w czwartek prezes PiS Jarosław Kaczyński. – Sukces ofensywy rządowej zależeć będzie od oporu wydawców – komentuje Bartosz Węglarczyk, dyrektor programowy Onet.pl.

>>>

Kmicic z chesterfieldem

Co tak w Polsce śmierdzi?

Prezes PiS Jarosław Kaczyński pozywa Platformę Obywatelską i jej posłów za łączenie go z aferą dotyczącą spółki Srebrna. – Jarosław Kaczyński postanowił zakneblować nam usta w sprawie Srebrnej – komentuje pozew Krzysztof Brejza, a Marcin Kierwiński dodaje: – Panie prezesie Kaczyński, jest pan jednym z obywateli tego państwa i obowiązuje pana to samo prawo, co innych obywateli.

Jarosławowi Kaczyńskiemu nie spodobało się to, że posłowie opozycji dopytywali o jego powiązania ze spółką Srebrna i aferą dotyczącą budowy dwóch wież w Warszawie.

Pozew dotyczy zarówno Platformy Obywatelskiej, jak i poszczególnych posłów – Krzysztofa Brejzy, Cezarego Tomczyka i Marcina Kierwińskiego. Chodzi o ochronę dóbr osobistych.

– Jarosław Kaczyński postanowił zakneblować nam usta w sprawie Srebrnej – komentuje pozew Krzysztof Brejza. – Będziemy pytać o to imperium, o oligarchię, która uwłaszczyła się na majątku publicznym poprzez spółkę Srebrną. Będziemy pytać o ten biznes deweloperski, interes życia Jarosława Kaczyńskiego, o szczegóły negocjacji z biznesmenem austriackim, i będziemy pytać, co w biurze partii robił prezes banku – dodaje Krzysztof Brejza.

Kilka pytań opozycji

Posłowie opozycji sprawę pozwu Kaczyńskiego…

View original post 1 581 słów więcej

 

Kler katolicki należy do jednej z najbardziej zdemoralizowanych grup społecznych na świecie

Filozof prof. Tadeusz Bartoś odniósł się do informacji na temat wykorzystywania seksualnego zakonnic przez księży katolickich.

 

Politycy PiS to wspólnicy kleru, a Morawiecki nadal marzy o rechrystianizacji UE. A fe! Krzyżowcy.

Depresja plemnika

Ujawnienie, że przez ostatnie trzy dekady w najbliższym otoczeniu prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego znajdował się tajny współpracownik służb PRL o pseudonimie “Ryszard” musiało być dla polityków tego ugrupowania olbrzymim szokiem. To, że były prezes spółki Srebrna, a za rządów Prawa i Sprawiedliwości etatowy szef Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Kazimierz Kujda przez tyle lat zajmował się interesami finansowego zaplecza środowiska skupionego wokół braci Kaczyńskich sprowokowało pytania, czy i inne osoby z najbliższego otoczenia prezesa PiS mają w swoich życiorysach sekrety, których elektorat Zjednoczonej Prawicy mógłby nie zrozumieć i nie wybaczyć.

Drugim, po Kujdzie, ciosem w antykomunistyczny wizerunek lidera obozu rządzącego było ujawnienie przez posła PO Krzysztofa Brejzę kłopotliwej przeszłości słynnej “pani Basi”, czyli Barbary Skrzypek, sekretarki prezesa PiS i szefowej biura prezydialnego tej partii. Już wcześniej pojawiały się pytania, czy pani Basia również ma swoją “teczkę” w IPN, ale najwięcej o jej zawodowej przeszłości można dowiedzieć się…

View original post 2 027 słów więcej

Kaczyński był i jest przeciwny Polsce w Unii Europejskiej

Napis zostanie wyświetlony na fasadzie Pałacu Kultury i Nauki w najbliższą sobotę o godz. 18.00. – „Niech każdy w Polsce wie, że Konstytucja wciąż jest najwyższym prawem Rzeczpospolitej!” – napisali na Twitterze Obywatele RP, którzy organizują przedsięwzięcie. Napis będzie widoczny przez tydzień.

https://twitter.com/ObywateleRP/status/1051119621129101313

Lider Obywateli RP zdaje sobie sprawę, że pojawić się mogą oskarżenia o naruszenie ciszy wyborczej, bo napis pojawi się na dzień przed nimi.  – „Jeśli dziś Konstytucja jest głosem w politycznym konflikcie, to dzieje się tak dlatego, że stroną tego konfliktu są siły dokonujące zamachu stanu. Najwyższe prawo wszystkich stron każdego polskiego sporu dzieli. Rzeczywiście jest polityczną deklaracją, choć Konstytucja – równa dla każdego niezależnie od przekonań stanowiąca podstawę bytu wspólnego państwa – powinna być politycznie niewinna, doskonale obojętna wobec partyjnych preferencji” – powiedział Kasprzak w „GW”.

„Konstytucja” na Pałacu Kultury pojawi się dzień po pierwszej rocznicy samospalenia Piotra Szczęsnego – Szarego Człowieka, jak sam siebie określał. Dokonał tego na pl. Defilad u stóp Pałacu w proteście przeciw łamaniu demokracji przez PiS. – „Trzeba zmienić tę władzę jak najszybciej, zanim doszczętnie zniszczy nasz kraj, zanim całkowicie pozbawi nas wolności” – napisał Piotr Szczęsny w zostawionym przez siebie przesłaniu.

NIE WIERZCIE TYM ZAPEWNIENIOM. Przeczą im słowa i czyny Kaczyńskiego. Był przeciwny wchodzeniu do UE.

Holtei

Na kilkanaście godzin przed wyborami „Gazeta Wyborcza” ma odpalić polityczną bombę, która może zachwiać w posadach słynną spółką Srebrna oraz sceną polityczną. Chodzi o domniemany układ towarzysko-biznesowy, za którym ma stać Jarosław Kaczyński.

Jak ujawniono w czwartkowy wieczór, na dzień przed ciszą wyborczą „Gazeta Wyborcza” opublikuje artykuł pod jakże intrygującym tytułem „Deweloper Kaczyński”. Zastępca redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej” (a prywatnie brat prezesa TVP) Jarosław Kurskizapowiada, że jego dziennik przedstawi bliżej spółkę Srebrna.

„Wieeeeelkie pieniądze, uwłaszczenie na publicznym majątku, osobiste zaangażowanie Jarosława Kaczyńskiego” – tak Kurski reklamuje okładkowy tekst na piątek. Dziennikarz twierdzi, że chodzi właśnie o takie związki polityki i biznesu, które prezes Prawa i Sprawiedliwości nazywał „patologicznym układem towarzysko-biznesowym”.

Wygląda więc na to, że zapowiadany tekst „Gazety Wyborczej” może być bombą, która tylko mocniej zaszkodzi i tak słabnącym ostatnio notowaniom PiS i może się odbić na wyniku wyborów samorządowych, które już w najbliższą niedzielę.

Podczas dokonywania zmian w…

View original post 4 514 słów więcej

PiS wyspecjalizował się w dojeniu państwa

Krzysztof Brejza był gościem Bartosza Węglarczyka w programie ONET Rano.

Piłkarskim kibicom miała prawo zakręcić się łza w oku, na widok PiS–owskiego kandydata na prezydenta stolicy – zatroskanego losami piłkarskich klubów.  Patryk Jaki nie dość, że wystąpił na konferencji w szaliku Legii Warszawa, to jeszcze zadeklarował, że jeśli w Warszawie nastąpi „pozytywna zmiana”, to stołeczny klub stanie się ważnym partnerem dla miasta. Zapewnił też, że i inne kluby sportowe w stolicy będą traktowane „tak, jak na to już dawno zasługują”.

Jakby zapominając o zabiegach swojego partyjnego kolegi Mariusza Błaszczaka z 2009 roku, który słał skargi do Komisji Europejskiej „w sprawie domniemanej pomocy państwa przyznanej bezprawnie przez Miasto Stołeczne Warszawa” dla KP Legia Warszawa”, teraz Jaki ze świętym oburzeniem mówi m. in. o tym, że władze miasta nie chcą się zgodzić na to, by Legia Warszawa wybudowała z własnych środków nowe boiska dla dzieci.

Kiedyś Błaszczak sierdził się i donosił do KE, że bezprawnie zaniżono Legii czynsz i miasto oddało klubowi stadion do wyłącznej dyspozycji. Teraz kandydat do fotela prezydenta Warszawy pokrzykuje:

„Tam, już dawno powinni trenować młodzi piłkarze Legii, nasze przyszłe gwiazdy, takie jak Robert Lewandowski czy Kazimierz Deyna” – co z satysfakcją cytuje portal 300polityka.pl.

Ale są tacy, którzy mają dobrą pamięć i hipokrytom nie odpuszczają. Instytut Obywatelski‏ nawiązując do dobrze zapamiętanego donosu Błaszczaka prosi PiS–owskiego kandydata Patryka Jakiego na Twitterze: „Mamy prośbę do ministra: czy mógłby poprosić swojego kolegę z rządu o wyjaśnienie tej sprawy? Przecież tak bardzo kocha warszawską Legię …”

„Mamy chodzić w koszulkach z orłem? Stać pod Wawelem i krzyczeć podczas miesięcznic pogrzebu pary prezydenckiej? Niestety to jest model patriotyzmu lansowany przez obecny rząd i obecne władze oświatowe w terenie. Tymczasem prawdziwy patriotyzm dnia codziennego polega na kasowaniu biletów w autobusie, rzucaniu śmieci do kosza, a nie na ulicę, solidnej pracy. Pytanie, ilu dyrektorów szkół to doceni, mając świadomość, jak obecna władza widzi umiłowanie ojczyzny” – w ten sposób komentują nauczyciele wiadomość o powrocie MEN do prac nad rozporządzeniem o kryteriach oceniania nauczycieli. Swoje istotne trzy grosze dokłada do niego Rada Szkół Katolickich, która przesłała już do ministerstwa swoje uwagi do projektu –  donosi „Głos Nauczycielski”.

Rada proponuje, by do listy kryteriów oceny dodać punkt „kształtowanie i wychowywanie młodzieży w umiłowaniu ojczyzny, tradycji narodowych, w poszanowaniu Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i w atmosferze szacunku dla każdego człowieka, w tym przez własny przykład nauczyciela”.

„To sposób na uciszenie niepokornych i niewygodnych” – komentuje tymczasem zakusy resortu edukacji Magdalena Kaszulanis, rzeczniczka ZNP i nie jest w tej opinii odosobniona.

„Co to znaczy „przez własny przykład”? Jak konkretnie nauczyciel powinien się zachowywać, aby zostać ocenionym jako dobry patriota? Przecież to są wartości niemierzalne!” – pyta Iwona Pasznicka kierująca zespołem szkół specjalnych nr 4. Uważa, że dyrektorzy szkół będą to oceniać wedle własnego uznania i własnych poglądów, co z obiektywizmem nie będzie miało wiele wspólnego.

Podkreśla: „Nie brak dyrektorów szkół, którzy uznają, że w Polsce poszanowanie tradycji narodowej jest tym samym co poszanowanie tradycji katolickiej. W takiej sytuacji rozwiedziony nauczyciel nie będzie miał co liczyć na dobrą ocenę w tym zakresie”.

 „To powrót do PRL” – sugeruje z kolei Janusz Majcherek, nauczyciel akademicki, filozof i publicysta. Przypomina, że „w szkole lat 80. hasła „patriotyzm” i „umiłowanie ojczyzny” były na porządku dziennym. Występowały w takim natężeniu, że w człowieku rodził się odruch wymiotny. Przy czym doskonale wiemy, że z prawdziwym patriotyzmem i miłością do ojczyzny nie miały nic wspólnego. W tamtych czasach pracowałem w podstawówce i doskonale to pamiętam. Teraz możemy mieć powtórkę z rozrywki. Tyle że tamten patriotyzm nieodłącznie związany był z komunizmem, a ten będzie z katolicyzmem” – pointuje.

Ze strony internetowej „Głosu Nauczycielskiego” dowiadujemy się m.in.: „Według duchownych chodzi o to, by motywować nauczycieli do odpowiedzialności za wartości szczególnie zagrożone (w nich samych także)”.

Zgodnie założeniami nowego projektu rozporządzenia, aby otrzymać wyróżniającą ocenę pracy, nauczyciel będzie musiał spełnić kryteria określone przez MEN. Jeśli jest dyplomowany – będą przynajmniej 23 takie kryteria. Od tego czy je spełni, zależy wysokość jego pensji. Rząd obiecuje bowiem dodatkowe 500 zł miesięcznie tylko dyplomowanym z wyróżniającą oceną.

Kancelaria premiera przez pół roku wydała ponad milion złotych na działania PR-owe. Najwięcej, bo ponad 600 tys. zł, zapłacono za usługi doradcze z zakresu prowadzenia kampanii m.in. w Google i na Facebooku.

gazeta.pl

Post Navigation