Hairwald

W ciętej ranie obecności

Archive for the tag “Tomasz Kaczmarek”

Giertych nie dyga przed pseudodziennikarką z gadzinówki TVP

Doszło do wymiany zdań między mecenasem Romanem Giertychem a dziennikarką TVP Magdaleną Ogórek.

Giertych zareagował na słowa rzecznika prezydenta Andrzeja Dudy – Błażeja Spychalskiego ws. decyzji polityków PiS o przeznaczeniu pieniędzy (1,95 mld zł) na TVP zamiast na onkologię.

– Przeciwstawianie przez opozycję rekompensaty dla TVP i Polskiego Radia i kwestii związanych z leczeniem onkologicznym, nie powinno mieć miejsca. To zwykłe chamstwo – powiedział Spychalski.

– Rzecznik PAD nazwał chamstwem chęć wyrwania pieniędzy z TVP na rzecz chorych na raka. Chyba jednak PAD-owi nie pozwolą zawetować. Zadowolenie pań Holeckiej i Ogórek z nowych torebek jest ważniejsze dla Jarosława Kaczyńskiego niż interes PAD. A o chorych to oni wszyscy myślą to samo co Lichocka – stwierdził Giertych na Twitterze.

Na słowa postanowiła zareagować Magdalena Ogórek:

– Nie napiszę: „wy żałosne kreatury” jak pani z TVN. Patrzyłam, jak umiera na raka moja Babcia, potem Mama. Spędzałam m-ce na onkologii trzymając Mamę za rękę, miałam wtedy 13 lat. Mama umarła. Sama jestem w wysokiej grupie ryzyka. Popełnił Pan potworny wpis – napisała na Twitterze dziennikarka TVP.

Giertych nie pozostał obojętny:

– Nie będę się z Panią licytował na rodzinne doświadczenia z rakiem, choć mamy je podobne. I niech sobie Pani kupuje najdroższe torebki, nic mnie to nie obchodzi. Ale gdy robi to Pani za pieniądze podatników, które Pani dostaje za udawanie dziennikarki w TVP, to będę o tym pisał.

Internauci do Ogórek:

Jest pani w grupie ryzyka, mam nadzieję, że wykonała pani odpowiednie badania genetyczne? Sęk w tym, że onkologia to bardzo kosztowna gałąź medycyny i bardzo niedofinansowana. Mnóstwo kobiet, matek, babć umrze, bo pomoc przyjdzie za późno, z powodu braku środków”.

Niech TVP zacznie przynosić zyski i nie będzie problemu? Do 2015 roku tak było”.

To jest wpis prawdziwy, a nie potworny. Potworne jest to, że grupa trzymająca władzę – PiS, przekazuje 2 mld zł na propagandę partyjną w upolitycznionej TVP, w tym m.in. na Panią, zamiast na walkę z rakiem. Jak się Pani z tym czuje? No jak?”.

Kmicic z chesterfieldem

Wzmożenie pseudo-patriotyzmu na prawicy jest szczególne, im się gotują umysły z nienawiści, a nie z żadnej miłości.

Z nienawiści do mniemanych wrogów i do tych, którzy widzą ich nienawiść.

Nienawiść prawicę (pisowców) uskrzydla i latają jakoby świnie nad korytem.

Kapitalne przemówienie z okazji rocznicy wyzwolenia Auschwitz wygłosił Marian Turski, b. więzień tego obozu koncentracyjnego.

Zachowanie pisowskich polityków jest szczególne, to ludzie bez empatii, zapatrzeni tylko w koryto, z którego na chybcika siorbają, bo zostaną prędzej niż później odsunięci.

Jakiś matołek zamówił mszę za neo-KRS. Ależ trzeba być ćwokiem, aby takie rzeczy czynić. Niejaki Jarosław Dudzicz ma nasrane w łepetynie.

Tak samo jak poseł od Gowina, Wypij, wypisz-wymaluj osiołek, który nie ma wiedzy o przedmiocie, w którym się wypowiada.

Niektórzy sędziowie, mianowańcy nielegalnego KRS, potrafią zachować się przyzwoicie, jak Michał Kluska z Łodzi.

Nie bądźcie obojętni, gdy widzicie kłamstwa historyczne. Gdy przeszłość jest naciągana do potrzeb polityki. Gdy jakakolwiek mniejszość jest…

View original post 446 słów więcej

 

Duda zniknie, jak znikło jego konto

Twierdził również, że Komorowski ignoruje wnioski w sprawie referendum. W 2018 roku PiS odrzucił jego propozycję zorganizowania referendum konstytucyjnego.

Kandydat na prezydenta podkreślał również konieczność powrotu wraku Tu-154M do Polski, zwracał uwagę na stronniczość mediów publicznych.

Duda pisał, że „kto nie jest wrażliwy na krzywdę zwierząt, ten zazwyczaj nie jest również wrażliwy na krzywdę ludzi”. Jednocześnie sam podpisał ustawę „lex Ardanowski”.

Dużo ciekawiej ten temat ujmuje Jacek Walewski.

Przeszłość, której można się wstydzić

Przekonany o powyższym jest autor bloga “Piknik na skraju głupoty”. To on jako pierwszy zauważył zniknięcie konta i zarchiwizował wcześniejsze kampanijne konto prezydenta. Czego więc mógł się w tym kontekście obawiać prezydent? Na dawnym „twitterze” można było znaleźć różne jego wypowiedzi z debat, wystąpień publicznych i wywiadów telewizyjnych. I chyba tu jest przysłowiowy pies pogrzebany.

“Wnosi Pan ustawy niekonstytucyjne!” – atakował pięć lat temu Komorowskiego Duda. Ówczesnej głowie państwa dostało się za to, że nie sprzeciwia się swojej partii. Przyganiał kocioł garnkowi – mógłby dziś powiedzieć polityk PO.

Duda atakował konkurenta też z powodu kolejnych podwyżek podatków. “Pamiętajmy kto przez ostatnie pięć lat podpisywał ustawy rządowe, w tym 13 ustaw wprowadzających 21 podwyżek” – mówił.

“Kto nie jest wrażliwy na krzywdę zwierząt, ten zazwyczaj nie jest również wrażliwy na krzywdę ludzi” – pisał też nawiązując do polowań Komorowskiego.

Żeby było jeszcze śmieszniej, ówczesny kandydat na prezydenta PiS-u atakował Telewizję Publiczną. Za co? Ta w tym czasie ponoć niezbyt życzliwie traktowała opozycję. Ciekawe co Duda z 2015 r. powiedziałby o TVP Jacka Kurskiego?

Niespełnione obietnice

Każdy, kto korzysta w choćby umiarkowany sposób z Twittera, wie, jaką bronią jest tam opcja „podawania dalej” tweetów. Do tego można je okrasić wtedy swoim komentarzem. Stare konto obecnego prezydenta to zaś skarbnica jego niedotrzymanych obietnic. Może i tu należy szukać powodów usunięcia profilu.

Duda domagał się „naprawy (…) służby zdrowia”. Pisał, że: „nie może być tak, że ludzie miesiącami stoją w kolejce, czekając na pomoc, która im się należy”. Pochylał się nad tematem pielęgniarek: „Pielęgniarek jest coraz mniej, to niebezpieczne dla Polaków. Zawód ten powinien być w należyty sposób wynagradzany”, dodał przy tym: „Chciałbym uregulować ustawowo płacę dla pielęgniarek. Wypracować to w ramach Narodowej Rady Rozwoju”.

Do tego atakował Komorowskiego za ignorowanie głosu Polaków: „Wniosek o referendum w kwestii lasów państwowych leży u pana od roku. Dziś pan sobie przypomina o obywatelach”, potem zaś dodał: „Nasi widzowie i wyborcy ze zdziwieniem słuchają pańskich słów – pamiętają co się działo z wnioskami o referenda.”

Więcej tego typu perełek można znaleźć tutaj. Ich analiza wyjaśnia jedno: tak, sztab Dudy miał się czego obawiać.

Wykrył owo zniknięte konto bloger prowadący blog Piknik na skraju głupoty.

Tutaj zapis blogera, z którego czerpią wszystkie portale polityczne >>>

 

Kmicic z chesterfieldem

Wbrew pozorom mediów obiektywnych mamy, jak na lekarstwo. Mediów takich, do których sięgasz po informację, aby wiedzieć, co się dzieje i nie sprawdzać, co kryje się pod powierzchnią.

Sprawdzać, kto im płaci? Jak niedawno przekonaliśmy się z Wirtualną Polską, która miliony czerpała z resortu Ziobry.

Tak zwani symetryści stosują metodę „rżnięcia w krocze”, siadają na mniemanej barykadzie i relacjonują w stylu: PiS jest faktycznie złe, ale Platforma była nie lepsza.

Takie jaja, takie zbuki stosują dziennikarze z „Rzeczpospolitej”, szczególnie beztalencie Michał Szułdrzyński, a czasami naczelny Bogusław Chrabota.

PiS stoi aferami, codziennie ujawnia się kilka, a nie tylko jedna. To swoisty rekord świata godny Księgi Guinnessa. Przypomnijmy sobie PO: zegarek Nowaka warty 30 tys. zł, który kupił za swoje, ale nie ujął w zeznaniu majątkowym.

Symetryzm to choroba, która nazywa się dupizm. Daję PiS-owi dupy, który dyma, ale udaję, że nie jestem dymany.

Symetryzm świetnie ujmuje Przemysław Szubartowicz, który ustosunkowuje się…

View original post 460 słów więcej

 

Fuck Lichockiej i fuck Duda

Jeden z ciężkich grzechów w szeregach PiS, to zepsuć narrację. Oczywiście zaraz po grzechu najcięższym. Okłamaniu prezesa. Lichocka ciężko zgrzeszyła dwa razy w ciągu kilku minut.

Zwolennicy PiS niecierpliwie oczekują na właściwą narrację, na to co powiedzą w „Wiadomościach” TVP na ten temat. Muszą skądś przecież wiedzieć co myśleć. I następnie skopiują tę telewizyjną myśl miliony razy.

Będą bronić?
To bronimy!
Potępią?
Potępiamy!

Dzisiaj w szeregach PiS, trwa gorączkowe ustalanie właściwej narracji.

Prezes siedzi i myśli. I knuje.

Cały wpis Gabrieli Lazarek po fucku Lichockiej tutaj >>>

Panie Duda !
Oczekuje Pan uczciwej kampanii? Przeszkadzają Panu gwizdający na Pana ludzie? Uderza to w Pana rodzinę?

Może porozmawiajmy o Panu Pawle Adamowiczu, którego hejt prowadzony przez Pańskie ugrupowanie, zabił? Może porozmawiamy o Jego rodzinie?

Może porozmawiamy o zaszczuwaniu Pana Grodzkiego, czy Pana Juszczyszyna? A może o Panu Brejzie i Jego ojcu porozmawiamy? Albo o wizerunkach osób powieszonych na szubienicach?

Może o obietnicy golenia głowy posłance? Albo o protestujących kobietach nazwanych szmatami?

Wcześniejszy tekst Gabrieli Lazarek tutaj >>>

Kmicic z chesterfieldem

Czy Polacy pozbywają się złudzeń i odkrywają, że rządzi w kraju mafia?

Że już niedługo ten kraj będzie dysfunkcjonalny z pokraką rządzącym zza kordonu ochroniarzy za pomocą ancymonków typu Mateusz Morawiecki?

Materiał TVN o agencie Tomku świadczy, iż staliśmy się republiką bananową i Unia Europejska taki twór musi wydalić, bo jest zbiorem państw demokratycznych.

Czy jest dla nas nadzieja? Wydaje się, że tak. I jedyna formacja, która może wykopać PiS od koryta to Platforma Obywatelska, która właśnie mieniła szefa. Nielubiany Grzegorz Schetyna został zastąpiony przez Borysa Budkę.

Kaczyński nauczył się, jak opozycję szczuć samą na siebie. I tutaj może być problem, iż zaraz przy nogawce Budki znajdzie się zaraz szczekający piesek pieprzący od rzeczy, w czym ostatnio specjalizuje się Zandberg.

Polska nie jest skazana na klęskę, lecz historia pokazuje, że nie potrafimy się bronić przed wrogami wewnętrznymi. Kiedyś była to Targowica, formacja toczka w toczkę podobna do dzisiejszego PiS, wówczas…

View original post 864 słowa więcej

 

Duda, agent Tomek i Brexit po rosyjsku

– Moje stare wypowiedzi nie polegają na prawdzie. Należy powiedzieć wprost, że kłamałem. To wytwór rozkazów i poleceń, które wtedy dostawałem od swoich bezpośrednich przełożonych – powiedział były agent CBA Tomasz Kaczmarek w rozmowie z Agnieszką Gozdyrą w programie „Skandaliści”.

W ciągu paru ostatnich tygodni obserwujemy – jedni z oburzeniem, inni z rozbawieniem – próbę ustawienia się przez prezydenta, po bardzo słabej kadencji, w roli politycznego twardziela. Zaskakujący jest radykalizm jego ataku na sędziów, opozycję i Unię Europejską. Po raz pierwszy od czasu walki o prezydenturę z Bronisławem Komorowskim Andrzej Duda używa z taką wyrazistością języka i motywów radykalnego wojującego nacjonalizmu. Dziś w wersji twardszej i bardziej faszyzującej, niż wówczas (i niż kiedykolwiek w czasie całej swojej pięcioletniej kadencji) – pisze Cezary Michalski.

Esej Cezarego Michalskiego tutaj >>>

O rosyjskich łapach w wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej tutaj >>>

Kmicic z chesterfieldem

Przyzwyczailiśmy się, że Polska przez PiS jest ośmieszana, nasz kraj na zewnątrz jest postrzegany, jako republika bananowa z groteskową demokracją.

Przyzwyczailiśmy się. Godzimy na ośmieszenie, gdyż w innych wypadku protestami wymusilibyśmy odsunięcia od koryta ferajny Kaczyńskiego, której jedynym celem jest czerpać profity nie posiadając niemal żadnych umiejętności rządzenia.

PiS uruchomił dla siebie program Koryto+.

Komisja Europejska chce wstrzymania przez Trybunał Sprawiedliwości UE działania sądowniczej ustawy kagańcowej, która de facto jest wyjściem z Unii Europejskiej (Polexit).

W Parlamencie Europejskim odbyła się debata nad nierządem pisowskim. Europosłowie PiS zaprezentowali się groteskowo, skandalicznie, znowu ośmieszyli nas.

Prym wiodła Beata Szydło, pani od sukcesu 1:27.

To co pisowska propaganda wyprawia ostatnio przekracza wszelkie granice przyzwoitości i zdrowego rozsądku, chociaż zasadniczo nie jest to nic zaskakującego. Nagonka na prof. Grodzkiego trwa, uruchomione zostały pisowskie media. Z całą odpowiedzialnością jako jeden z organizatorów oporu w stanie wojennym stwierdzam, że poziom, kultura, prawdomówność mediów stanu wojennego w…

View original post 353 słowa więcej

Zółte papiery prawicy, pożegnanie Tuska

pożegnanie tuska

Donald Tusk tymi słowami żegna się z polityką polską, wchodzi na najwyższe piętro – polityki globalnej. Niewątpliwie w tej chwili najwybitniejsza postać polityczna, która będzie zyskiwać, a inni kurczyć się do rozmiarów krasnali. Na pewno tak stanie się z braćmi Kaczyńskimi.

polityka żółte kartki

W rankingu „Polityki” czterech polityków prawicowych dostało żółte kartki za lenistwo sejmowe – legislacyjne. Wszyscy z PiS (Krystyna Pawłowicz, Adam Hofman, Tomasz Kaczmarek i Przemysław Wipler – obecnie z KNP). Jakie to chrakterystyczne.

To nie tylko zółte kartki, to żółte papiery dla tych osobników.

chore towarzystwo

Chore towarzystwo manipulowane przez kler. Zalęknione, zideologizowane „wartościami chrześcijańskimi”.

ekspertka od aborsji sokołowska

Prawicowa ekspertka od aborcji, nastolatka z Gorzowa Wlkp. Maria Sokołowska. Skąd ma wiedzę? Chore, jak to na prawicy.

Z frontu PiS – dwie scenki z partii klownów

z15008070Q,Tomasz-Kaczmarek--na-zdjeciu-podczas-meczu-dzienni

Agent Tomek rozwalił porsche cayenne w centrum Warszawy – cacko warte pół miliona złotych – bo z troską myślał o Polsce. Myślał o akcji CBA związanej z korupcją w ministerstwach.

Spłynęło po nim, jak po kaczce. Rozwalone auto. Bo przecież nie zarobił na nie. Pewnie korupcja spowodowała w nim przypływ adrenaliny. Dlaczego nie on? Dlaczego tyle szmalu przeleciało mu koło nosa?

Inaczej jego troski nie można interpretować. Nierób na nic nie zarobił. Drugie auto luksusowe wszak stoi w garażu audi A5 warte tylko 200 tys. zł. Gdzie podebrał taki szmal?

To jedna scenka z kabaretu PiS. A druga dotyczy Antoniego Macierewicza, który został wiceprezesem.

giertych u olejnik

Roman Giertych u Moniki Olejnik w „Kropce nad i” zastanawiał się, czy teraz Macierewicz wysiuda Kaczyńskiego z prezesury w partii. Bardzo prawdopodobne.

Macierewicz coś ma na prezesa, dlatego został awansowany. Za zasługi smoleńskie – owszem. Ale to nie tylko to. To dwie ostatnie wiadomości z partii klownów. Czerwonych nosów.

Wiecej na te tematy tutaj.

Agent Tomek chce aresztować generała Jaruzelskiego

Gen--Wojciech-Jaruzelski

Agent Tomek (Kaczmarek, PiS) chce aresztowania Wojciecha Jaruzelskiego. Zwrócił się do dyrektora Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciw Narodowi Polskiemu z pismem o zastosowanie wobec generała tymczasowego aresztu jako środka zapobiegawczego.

– W mojej ocenie miejsce gen. Jaruzelskiego jest w więzieniu. Skierowałem wniosek o areszt dla niego, bo widzę, że czuje się on świetnie! Ostatnio np. ochoczo świętował swoje dziewięćdziesiąte urodziny, dobrze się bawił, śmiał. Czy tak wygląda człowiek chory?! – przekonuje poseł PiS.

Jaruzelski nie widzi nic niewłaściwego w tym, że wziął udział w uroczystości. W oświadczeniu przesłanym do mediów porównywanie „okolicznościowego spotkania” z „uciążliwym fizycznie i psychicznie zasiadaniem przez lata na ławie sądowej”, nazywa „nonsensownym, a nawet cynicznym”. „Przeszedłem kilka bardzo ciężkich chorób, czuję się źle, ale jeśli lekarze uznają to za możliwe, wrócę na sądową ławę jako oskarżony o ‚kierowanie zorganizowanym związkiem przestępczym'” – pisze.

A następnie generał ironizuje: „Jak wiadomo, Prokuratura Katowickiego Oddziału IPN, na czele z panią Ewą Koj, podjęła stosowną inicjatywę. Ma ona za sobą ‚trening’ w postaci bardzo kosztownej, a w skutkach jałowej ekshumacji zwłok gen. Władysława Sikorskiego. Myślę, że być może wkrótce odbędzie się powtórka takiej operacji wobec mnie, dla upewnienia, czy rzeczywiście byłem chory”.

Zdaniem Jaruzelskiego, „bez stanu wojennego nie wiadomo czy, kiedy i jakim kosztem doszłoby do historycznego porozumienia i Okrągłego Stołu”. Generał  przywołuje słowa Jarosława Kaczyńskiego, zamieszczone w książce „My” Teresy Torańskiej, w której prezes PiS mówi m.in. o „Solidarności”. „Ten monstrualny ruch ze względu na swój charakter i konstrukcję do demokracji się nie nadawał. […] Gdyby „Solidarność” w 1989 roku miała siłę z 1981 roku, to w ogóle żadnego normalnego mechanizmu demokratycznego w Polsce by się nie zbudowało” – cytuje Jaruzelski.

„Logicznie bowiem rzecz biorąc, stan wojenny, osłabiając, blokując impet ‚Solidarności’, przyczynił się do tego, że po kilku latach, w odmienionej sytuacji międzynarodowej, zbudowanie owych demokratycznych mechanizmów stało się możliwe” – pisze Jaruzelski. Generał zaznacza, że czeka na komentarz Kaczyńskiego.

Gdyby Kaczyński był konsekwentny i słowny, agenta Tomka (Kaczmarka) kopnąłby w tyłek, aby ten wylądował na Księżycu. Zresztą to miejsce także dla prezesa, wszak po to w dzieciństwie z bratem „ukradli Księżyc”.

IV RP – metody KGB

Tomasz-Kaczmarek

Chorzy przedstawiciele IV RP dzisiaj puszczają farbę. Jak agent Tomek, który po wyroku w sprawie Beaty Sawickiej oczyszczającym ją z zarzutów, bo dowody były zbierane niezgodnie z prawem. Ten Casanova z remizy mówi o formach działania: – Sam na własne oczy widziałem decyzję prokuratora generalnego (Zbigniewa Ziobry), który wydał zgodę na przeprowadzenie działań związanych z kombinacją operacyjną, z wykorzystaniem funkcjonariuszy pod przykryciem. Ta zgoda w materiałach śledztwa się znajduje i działania CBA były zgodne z prawem .

 

Taka była IV RP. Nastawiona na inicjowanie bezprawia. Zachowania godne czekistów i KGB. Sowiecka mentalność. Chłam niegodny miana Polaków. Paskudy nie powinni mieć miejsca w Polsce.

Kwadratowy cyrk PiS, brednie agenta Tomka

 

Dziadowski portal wPolityce – jak trafnie go określił Wojciech Sadurski – przeprowadził rozmowę z agentem Tomkiem, posłem PiS o nazwisku Kaczmarek.

 

Poziom rozmowy i sprawa z powodu, której ja przeprowadzono, sa żenujace. Niedawno jeden z tabloidów złapał tego Forresta Gumpa uwalonego na ulicy, jak chłeptał jakiegoś mamrota.

 

Kaczmarek tłumaczy się, że zdjęcia pochodza z pracy operacyjnej. Walczył z mafia, czy z jakaś inna wielka siatka przestępcza. Tak walczył, że się zachlał. Obecnie jego życie jest zagrożone. Kaczmarek twierdzi: „Dostaję groźby, że mnie zabija. Nie cofna się przed niczym”. Pewnie dostał groźby z mafii „Mamrota”.

 

Taki prawicowy makaron nawija na uszy podobnym sobie durniom. Nawet śmiać się nie chce. Ośmiesza to służby, które poznaliśmy, gdy szefem CBA był Mariusz Kamiński. Czego się nie dotknęli, spaprali, ale wcześniej musieli zrobić konferencję prasowa.

 

Gdyby nie te zdjęcia w tabloidzie to przestępcy by nie wiedzieli, że agent Tomek to agent Tomek, że celebrytę nie znajda w PiS. Kolejne tłumaczenie chlania typu „coś tam – coś tam”, klasyka innej trunkowej z PiS Elżbiety Kruk.

 

Mogliby politycy PiS umawiać się w jakiejś melinie, chlać przez kilka dni – alkohol nie szkodzi ich zdewastowanym szarym komórkom – nie opuszczać pomieszczenia, wytrzeźwieć w barłogu. Ani media by się nie dowiedziały, ani prezes, który przecież nie wychodzi na spacer ze swoim kotem, robi to za niego Adam Hofman, który pod drzwiami Kaczyńskiego zaprzyjaźnił się z futrzakiem.

 

Brednie Kaczmarek może fascynuja prawicowy elektorat, ale Polacy na to dziadostwo już nie moga patrzeć i słuchać. Z Polski zrobili kwadratowy cyrk.

 

Agent Tomek walczy z mafią „Mamrota”

Post Navigation