Hairwald

W ciętej ranie obecności

Archive for the tag “TVP Info”

Od Jacka Kurskiego staliniści mogliby pobierać nauki

Krzysztof Leski przez ponad rok codziennie oglądał główne wydanie najważniejszego programu informacyjnego w TVP. Oceniał „Wiadomości” po przejęciu mediów publicznych przez PiS, a swoje recenzje zamieszczał na Twitterze – wielokrotnie też się na nie powoływaliśmy. Leski bowiem to doświadczony dziennikarz i działacz opozycji w PRL.

Przez prawie 15 miesięcy oglądał „Wiadomości”, bo jak stwierdził w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”, „poczułem, że to coś tak niebywałego, że trzeba to zacząć dokumentować”. – „Wiadomości” przestały być programem informacyjnym czy nawet propagandowo-informacyjnym. Najgorsza jest ta nienawiść. I język, w którym jest rozsiewana. Bo sama propaganda sukcesu to nic nowego, znamy dość dobrze te mechanizmy z czasów komunistycznych. Natomiast nowością w całej 29-letniej historii programu jest nienawistny język epitetów. Wymierzony głównie w „totalną opozycję” i „brukselskie elity” – stwierdził Leski.

Zdaniem Leskiego, TVP pod kierownictwem Jacka Kurskiego, cofnęła się do głębokich czasów PRL. – „Liczba epitetów w „Wiadomościach” jest niebywała, ale kluczowy jest ton, w jakim są podawane – pełen profesjonalnej werwy, jak gdyby to były fakty czy gorące newsy. Najwyraźniej istnieje bardzo precyzyjna instrukcja, jak mówić o sprawach gospodarczych, wewnętrznych, politycznych, zagranicznych, o wszystkim. Jacek Kurski wrócił do zjadliwego języka propagandy Urbana w stu procentach, choć czerpie także z Macieja Szczepańskiego, słynnego prezesa telewizji z lat 70., który ją unowocześnił i uprawiał propagandę sukcesu w światowej oprawie”.

Recenzując poszczególne wydania „Wiadomości”, Leski zaczął przyznawać „Tubę dnia” dla reportera, który podpisuje swoim nazwiskiem najgorszy propagandowo materiał. Zapytany przez Agnieszkę Kublik, komu przyznałby „Tubę Roku”, Leski odpowiedział: – „Nie jestem w stanie wybrać jednego reportera, bo takich, którzy nie cofną się przed żadnym zleceniem, naliczyłem 17. Cierpiał, Diaz, Graczak, Korab, Marciniak, Maszenda, Pawelec, Sawicki, Stankiewicz, Szewczak, Szypszak, Smagliński, Tulicki, Wąs, Wierzchowska, Wojtanowicz, Wolski. Czasem mam wrażenie, że szefostwo próbuje każdego z reporterów umazać w g… Bo każdy z nich ma na koncie wiele wyjątkowo perfidnych materiałów”.

Podobny kłopot z wyborem Leski ma przy przyznaniu tej „Tuby” prowadzącym „Wiadomości”. – „Nie potrafię wybrać. Jeszcze rok temu wydania prowadzone przez Ziemca były łagodniejsze niż Holeckiej i Adamczyka. Np. Ziemiec, prowadząc wywiad z gościem „Wiadomości”, był łagodniejszy, próbował udawać w miarę bezstronnego. Ale już gdzieś od wiosny nie widzę żadnej różnicy” – powiedział Leski.

Depresja plemnika

 „To się nie dzieje naprawdę. Marek Suski jako jeden z argumentów za reformą sądownictwa, powiedział, że „niektórzy sędziowie mają w ogródkach zakopane sztabki złota, nie wiadomo skąd” – napisał na Twitterze Patryk Michalski z RMF FM. Reporter powołuje się na oficjalne sprawozdanie Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i  Spraw Wewnętrznych (LIBE) Parlamentu Europejskiego.

Jej przedstawiciele byli w Polsce we wrześniu ubiegłego roku w sprawie pisowskiej „reformy” wymiaru sprawiedliwości. Spotkali się z przedstawicielami rządu, opozycji, sędziami i organizacjami pozarządowymi.

Marek Suski, który – przypomnijmy jest szefem gabinetu politycznego premiera Morawieckiego – podczas spotkania z komisją z PE twierdził, że dlatego PiS reformuje sądownictwo, bo niektórzy sędziowie poprzedniej Krajowej Rady Sądownictwa są bardzo bogaci, nie wiadomo skąd mają te pieniądze oraz, że… zakopywali złoto w ich ogrodach.

Na jednak nie poprzestał. Jak wynika ze sprawozdania, Suski porównywał  reakcję instytucji unijnych na pisowską reformę do historycznych działań Moskwy. Te „rewelacje” padły na spotkaniu, w którym uczestniczyli także…

View original post 2 366 słów więcej

 

POLEXIT. Należy wybijać wersalikami, bo wyjście z Unii Europejskiej już się zaczęło

Wszyscy już przyzwyczailiśmy się, że ilekroć Mateusz Morawiecki dorywa się do głosu, to mija się z prawdą. Szczególnie teraz, gdy trwa kampania wyborcza do samorządów, premier puszcza wodze fantazji i zalicza kolejne szczyty kłamstw.

W niedzielę spotkał się z mieszkańcami Dębicy (Podkarpacie). Zaczął bardzo populistycznie, pytając czy „normalność była, jak dzieci były w skrajnym ubóstwie, bez naszego programu 500 plus”. Gdy rozentuzjazmowany tłum wykrzyknął gromkie „nie”, poszedł dalej, dopytując czy „normalne jest to, kiedy inni nas obrażają, a my się nie potrafimy bronić, bo nie mamy siły mediów, nie mamy państwa; kiedy mafie VAT-owskie okradają w biały dzień nasze państwo”, co również wzbudziło powszechny aplauz.

Wyjaśnienie tego stanu rzeczy jest proste. To właśnie efekty przemyślanej, mądrej polityki partii rządzącej. Wprawdzie „ten mały cud gospodarczy na razie jest mały, ale może będzie większy, to dlatego, że pozyskaliśmy więcej środków od bandytów, mafii VAT-owskich, przestępców podatkowych. To jest w budżecie (…), więcej środków od tych bandytów, którzy swobodnie sobie hulali po państwie polskim za czasów PO i PSL”.

Chwalił się, że w przyszłym roku, z samego uszczelnienia podatku VAT „będziemy mieli może nawet 50 mld zł” i już w tej chwili śmiało można powiedzieć, że przynosi dużo więcej niż pieniądze otrzymywane z UE.

Podobne słowa padły na spotkaniu z mieszkańcami Ryk (Lubelskie). Podał nawet przykład, mówiąc, że na programy dla rolników, programy drogowe czy kolejowe dostajemy od Unii około 25-27 mld złotych, a dzięki uszczelnieniu podatku VAT sami wypracujemy sobie kwotę prawie dwukrotnie wyższą. Samo województwo lubelskie, dzięki takiemu rozwiązaniu dostało ok 700 milionów zł więcej niż w 2015 roku, wszystkie województwa.

Premier podkreślił, że te sukcesy nie wzięły się „z powietrza”. Trzeba „było odrobinę serca, odrobinę wyobraźni i odrobinę skuteczności. I dzięki temu jesteśmy dzisiaj w innym położeniu, a za parę lat, jak wyborcy nam zaufają, będziemy jeszcze o wiele bardziej do przodu, szybciej gonić ten europejski standard życia, europejski poziom życia i jestem przekonany, że zwyciężymy”.

Na reakcję internautów nie trzeba było długo czekać. Na Twitterze kataryna@katarynaa napisała, że „to już odlot zupełny”, Grzegorz Wegner dopowiada – „W domyśle, „no kurde, jakby nie patrzeć nic nas w tej Unii już nie trzyma, ani wartości, ani kasa” Wołodia zaciera ręce”, a Dawid Lorenz podejrzewa, że to „nie odlot, to systematyczne przygotowanie gruntu pod Polexit”.

Już niebawem, po wyborach samorządowych, okaże się, czy Polacy postawią na kłamstwa premiera i populizm jego partii czy też wybiorą inną drogę dla siebie i Polski. Oby mądrość zwyciężyła.

Replying to  

>>>

TVP Info zaliczyła kolejną już wpadkę. Tym razem był problem z rozszyfrowaniem skrótu MSZ. Zamiast Ministerstwo Spraw Zagranicznych pojawiło się nam Ministerstwo Spraw Zewnętrznych.

Na onet.pl pojawił się artykuł, w którym podano informację, że Polska będzie kupowała rosyjski gaz, transportowany, tak krytykowanym przez nasze władze, gazociągiem Nord Stream 2.

TVP Info zaprzeczyło tym doniesieniom mówiąc, że „W żadnym momencie w trakcie konferencji ‚Polska w świecie kryzysów’ minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz nie zasugerował, jakoby Polska zamierzała kupować rosyjski gaz transportowany gazociągiem Nord Stream 2′ – podkreśla Ministerstwo Spraw Zewnętrznych w komunikacie prasowym”.

Informacja ta została powtórzona na Twitterze i tu również MSZ nazwano Ministerstwem Spraw Zewnętrznych czyli… raczej nie może być mowy o jakimś przejęzyczeniu czy drobnej pomyłce.

Przypominamy więc dziennikarzom tej stacji, że Jacek Czaputowicz stoi na czele Ministerstwa Spraw Zagranicznych. ZAGRANICZNYCH A nie ZEWNĘTRZNYCH.

No cóż, pogratulować panu Kurskiemu kompetentnych, rzetelnych pracowników. Wyraźnie widać poziom tych, którzy firmują sobą „dobrą zmianę.”

Obstawiam, że przekręciarz od ruskiego węgla Marek Falenta, dopóki opluwa na TT Schetynę i Trzaskowskiego nie pójdzie do więzienia. Wnoszę to po tym jak podłapuje to pisowska TVP. Jest więc zbyt potrzebny PiS w kampanii wyborczej i do ochrony Morawieckiego.

Holtei

>>>

Tym jednym zdaniem na Twitterze Donald Tusk skomentował wypowiedź Mateusza Morawieckiego na wiecu wyborczym w Dębicy. W słowotoku, jakim on i Jarosław Kaczyński, uraczyli swoich zwolenników pojawiły się także takie słowa: – „My się nie lenimy, nie haratamy w gałę, ciężko pracujemy” – powiedział Morawiecki.

„Haratanie w gałę” to oczywista aluzja do zamiłowania m.in. Donalda Tuska do grania w piłkę nożną. Wieczorem były premier napisał na Twitterze: – „Haratanie w gałę to zajęcie dla dżentelmenów”.

Wpis Donalda Tuska wywołał wiele komentarzy. – „Haratanie w gałę wymaga m.in. koordynacji ruchowej, jak i kondycji. Czyli tego czego nie ma większość pisowców. A JK nawet nie wie o czym mowa”; – „Proste, a jakie genialne, tylko proszę nie oczekiwać, że ci którzy myślą, że myślą, potrafią to zrozumieć”; – „Adresat nie zrozumie, za trudne :)”;

„Do haratania potrzeba: zespołu, zaufania, przestrzegania przepisów oraz, uwaga, niezależnego sędziego. Dlatego tamci mogą pograć w pokera…

View original post 4 139 słów więcej

Morawiecki! Czas na dymisję!

Schetyna o taśmie PMM: To zdemaskowanie gotowego na korupcyjne propozycje hipokryty, który raz jest z Tuskiem, a raz z Kaczyńskim. Czas na dymisję

„Trzeba słuchać ludu, obiecać mu czego oczekują, a potem wygaszać ich oczekiwania. Mają zapie…ć za miskę ryżu” – te słowa Morawieckiego ze słynnych taśm nagranych w restauracji „Sowa i Przyjaciele” – do żywego poruszyły Romana Giertycha. W trosce o równowagę psychiczną premiera napisał do niego uspokajający list otwarty, który następnie opublikował na Facebooku.

Przede wszystkim radzi w tej sytuacji zachować Morawieckiemu spokój i pisze: „Fakt. Jest gorzej niż źle, ale to nie oznacza, że nie może być jeszcze gorzej. Wiem, że świadomość, że już do końca życia będzie się Pan kojarzył z miską ryżu nie jest najprzyjemniejsza, ale musimy z tym żyć. Po pierwsze spokój.”

Nawiązując do wizyty za oceanem radzi nie denerwować się, gdy „piszą o Panu Mr Morawiecki. To jeszcze nie oznacza skrótu od „Miska ryżu”. Giertych życzliwie perswaduje, że nie można wszystkiego nadinterpretować, raczej należy szukać drogi wyjścia z kryzysu. „Ja, jako niezawodny przyjaciel dobrej zmiany znalazłem sposób” – pisze mecenas. „Musi Pan powiedzieć prawdę i ogłosić się Wallenrodem Pis-u. Przygotowałem dla Pana orędzie, w którym powie Pan prawdę, a wówczas może Rodacy Panu wybaczą.”

Treść orędzia mecenas publikuje w całości:

„Polki i Polacy!

Wiem, że wszyscy domagają się wyjaśnień w sprawie taśm prawdy./…/Prawda jest bowiem prostsza niż się wydaje.

Otóż całe to zadęcie patriotyczne, którym jako PiS Was obdarzaliśmy przez tyle lat to jedna wielka ściema. Tak naprawdę to Jarosław Kaczyński połączył różne grupy, których celem jest dorwanie się do władzy i do pieniędzy. Ich mottem jak pięknie powiedział Prezydent było: Ojczyznę dojną racz nam wrócić Panie! I spełniło się! Nie wiedzieć dlaczego Naród postanowił obdarzyć ich pełnią władzy. Jeśli spojrzy się z perspektywy premiera, to wszędzie na niższych kręgach władzy, w spółkach Skarbu Państwa, w ministerstwach, agencjach, instytutach słychać jedno wielkie żarcie. (Tutaj zawiesi Pan głos, wyjmie chusteczkę i uroni Pan łzę) – radzi konfidencjonalnie miecenas.
Dlatego Ja przewidując wszystkie skutki tego nieopanowanego szabrownictwa postanowiłem już kilka lat temu przewidzieć los obywatela, który za miskę ryżu będzie harował dzień i noc. I postanowiłem wejść do tego obozu władzy, aby go od środka rozwalić. Zostałem premierem, gdyż wiedziałem, że doprowadzę ich do klęski.

Następnie zawiesi Pan głos i zadeklamuje poetę:

„Ja to zrobiłem jakem wielki dumny,
Tyle głów hydry jednym ściąć zamachem,
Jak Samson pod jednym wstrząśnieniem kolumny,
Zburzyć gmach cały i runąć pod gmachem”

Na koniec z życzliwością radzi Morawieckiemu: „I powie Pan, że marzy o tym, aby być doradcą premiera Schetyny lub prezydenta Tuska.
Tak Panie Mateuszu. To Pana jedyna szansa”.

Zawsze Panu życzliwy,
Roman Giertych

W przypadku premiera Morawieckiego mamy do czynienia z czymś więcej. To zdemaskowanie gotowego na korupcyjne propozycje hipokryty, który raz jest z Tuskiem, a raz z Kaczyńskim. Czas na dymisję.

Holtei

„J. Kaczyński twierdzi, że Morawiecki to „był człowiek naszej strony”. I jak mu proponowano stanowisko wicepremiera i ministra finansów to „przyszedł do mnie”. A musiał się stosownie zachowywać w środowisku, jakim przebywał. Czyli Wallenrod. Ps. JK znów „włancza” – podsumował wywiad prezesa PiS w TVP Paweł Wroński. To nie jedyny błąd językowy popełniony przez Kaczyńskiego. Według niego w USA istnieje miasto, którego nazwę wymawia się: „Czikago”…

Wątek wallenrodyzmu w wykonaniu Morawieckiego przewijał się także w komentarzach innych dziennikarzy. – „Był w tym bardzo niedobrym środowisku” – mówi Kaczyński o Morawieckim w czasach, gdy był doradcą Tuska. Ale się nawrócił. Jako i Piotrowicz, Kryże etc.

Taśmy Onetu chyba zabolały, skoro sam prezes pofatygował się do studia TVP-is. Russia Today ogląda i czerpie wzorce” – napisała…

View original post 3 700 słów więcej

Kaczyński tak robi w portki, że poleciał do gadzinówki TVP, aby tłumaczyć Morawieckiego z afery podsłuchowej

PiS nie jest normalną, demokratyczną opozycją. Raczej sektą polityczną mającą swojego guru, swoich świętych. I zamknięte mózgi. To ma charakter ruchu wywrotowego, który stara się nie tyle polepszyć III RP, ile ją zburzyć. Norman Davies /2010/

Kaczyński: Dobra zmiana bez Morawieckiego byłaby niemożliwa. Atak na premiera to atak na człowieka, który zaszkodził tym, którzy dopuszczali się nadużyć, ale pomógł Polakom

Padają różne pytania. Ostatnio, nawet dzisiaj, pytanie o twarze premiera Morawieckiego. Ta prawdziwa twarz to jest twarz człowieka, który naprawił polskie finanse publiczne i który, to chcę podkreślić, umożliwił to, że przeprowadzamy różne wielkie programy społeczne, że jesteśmy w tej dziedzinie aktywni, że poziom życie tej biedniejszej części społeczeństwa wyraźnie się podnosi, chociaż oczywiście jest jeszcze bardzo daleki od tego, czego byśmy sobie życzyli i do czego dążymy. Krótko mówiąc, że w Polsce jest dzisiaj lepiej niż było, że jest dobra zmiana” – mówił w „Gościu Wiadomości” w TVP Info prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński.

Dobra zmiana bez tej operacji, bez kiedyś ministra finansów, a teraz premiera Mateusza Morawieckiego, byłaby niemożliwa. Jeżeli uzyskuje się tyle pieniędzy, bardzo wzbogaca się budżet, to komuś się te pieniądze zabiera. Ci, którzy są poszkodowanymi tej akcji, którzy dopuszczali się nadużyć, mają w Polsce bardzo wielkie wpływy. Ten atak na premiera Morawieckiego to jest atak na człowieka, który im zaszkodził, ale bardzo pomógł Polakom, Polsce” – dodawał. 

Kaczyński: Morawiecki bardzo ciężko dla Polski pracuje, a to, że kiedyś mu zdarzało się coś powiedzieć, a nawet użyć słowa tzw. męskiego użyć, mówię o mężczyznach, niech ktoś pierwszy rzuci kamieniem

Naprawdę sprawa Mateusza Morawieckiego to jest sprawa człowieka, który uczynił coś bardzo, bardzo pożytecznego i coś bardzo dobrego dla Polski. Bardzo ciężko dla Polski pracuje, a to, że kiedyś mu zdarzało się coś powiedzieć, a nawet użyć słowa tzw. męskiego użyć, mówię o mężczyznach, niech ktoś pierwszy rzuci kamieniem” – mówił Kaczyński.

Kaczyński: Stawką w tych wyborach jest to, by dobra zmiana mogła zejść także do wielu samorządów i żeby można było wykorzystać synergię, którą da współpraca samorządów z rządem

Stawką w tych wyborach jest to, by dobra zmiana mogła zejść także do wielu samorządów i żeby można było wykorzystać synergię, którą mam nadzieję już niedługo da współpraca między samorządami różnych szczebli a także samorządami a władzą rządową. Z tej synergii naprawdę bardzo dużo dobrego może wyniknąć. Dzisiaj jej nie ma, bo w ogromnej większości wypadków nie ma tej współpracy” – mówił Kaczyński.

Kaczyński: Jesteśmy partią prosocjalną, wcale się tego nie wstydzimy

– Na pewno w kolejnych latach różnymi, nierozwiązanymi jeszcze problemami społecznymi będziemy się zajmować. Programy społeczne są bardzo potrzebne i my będziemy w tym kierunku iść. Jesteśmy partią prosocjalną, wcale się tego nie wstydzimy. Niektórzy mówią, że jesteście socjalistami. My nie jesteśmy socjalistami, ale jesteśmy ludźmi, którzy mają w sobie wiele empatii, także dla tych, którym jest gorzej. Nawet dla tych, którym się w życiu mniej udało – mówił Kaczyński w rprogramie „Gość Wiadomości” TVP Info.

Kaczyński: My po prostu chcemy, żeby Polska była w Europie tak naprawdę. Tak naprawdę to będziemy w Europie wtedy, tak do końca, kiedy portfele Polaków będą równie pełne jak portfele Niemców

My po prostu chcemy, żeby Polska była w Europie tak naprawdę. Tak naprawdę to będziemy w Europie wtedy, tak do końca, kiedy portfele Polaków będą równie pełne jak portfele Niemców, na polskich ulicach będą nowe samochody najlepszych marek, ja bym strasznie chciał, żeby wśród tych marek była także marka polska, ale to pewnie jednak odległy czas, ale w tym kierunku trzeba iść, i kiedy Polak jako turysta na Bliskim Wschodzie będzie mieszkał w takim samym hotelu co turysta niemiecki, francuski” – mówił w TVP Info prezes.

Kaczyński: Dbamy o Polaków i dlatego mamy premiera, który niszczy mafię VAT-owską jak kiedyś w Chicago pewien znany policjant niszczył Ala Capone i jego mafię

Są tacy, którzy dbają o interesy partykularne i są tacy, którzy dbają o interesy szersze. Wieś to oczywiście nie jest interes partykularny, to jest interes znacznej części polskiego społeczeństwa. My dbamy o wieś, dbamy o miasta, dbamy o Polaków i między innymi dlatego mamy takiego premiera, który niszczy mafię VAT-owską jak kiedyś w Chicago pewien znany policjant niszczył Ala Capone i jego mafię” – mówił Kaczyński.

Kaczyński o gospodarce: Chcemy przejść do wielkiej ofensywy

– Żeby można było stworzyć, ja już mówiłem o tym wiele lat temu, nową falę polskiego kapitalizmu. Nową falę polskich inicjatyw gospodarczych. Kiedyś na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych taka fala powstała. Ona miała specyficzne cechy, ale jeżeli wtedy nie poumieraliśmy z głodu, przy ówczesnej polityce, to tylko dzięki tym ludziom, którzy stworzyli sześć milionów nowych miejsc pracy. Dziś mamy pokolenie nieporównywalnie lepiej wykształcone, lepiej przygotowane. Mamy olbrzymi europejski rynek, z różnymi ograniczeniami, które narastają, bo wiadomo jak wygląda dzisiaj polityka w Unii Europejskiej, to jest oddzielny temat. Mimo wszystko ten rynek istnieje i można przejść do wielkiej ofensywy i my chcemy do tej wielkiej ofensywy przejść. Nawiązując do wyborów samorządowych, tutaj ta synergia działań różnych szczebli władzy jest bardzo, bardzo potrzebna – mówił Jarosław Kaczyński w rozmowie z Danutą Holecką w programie „Gość Wiadomości” TVP Info.

Kaczyński o Jakim: Chodzi przecież o to, żeby Warszawą rządził ktoś, kto ma pomysły i potrafi je realizować

– Czym ma się wykazać polityk, który zabiega o jakieś ważne stanowisko? Patryk Jaki wykazuje się tym, że w Warszawie robi coś bardzo dobrego. Czy to jest zły sposób zdobywania poparcia? To jest dobry sposób zdobywania poparcia, bo chodzi przecież o to, żeby Warszawą rządził ktoś, kto ma pomysły i potrafi je realizować. To są pomysły w interesie obywateli i tego rodzaju sytuację mamy. To są zarzuty (dot. pracy Jakiego w komisji podczas kampanii – red.) tych, którzy są przerażeni perspektywą, a tak perspektywa istnieje, choć oczywiście nie jest pewna, że także w Warszawie, wydawałoby się twierdzy tych sił, które nam się przeciwstawiają, dojdzie do zmiany władzy. Taka zmiana dla Warszawy byłaby wielkim szczęściem – mówił Kaczyński programie „Gość Wiadomości” TVP Info.

Kaczyński: Jeżeli pytać o miarę wolności i demokracji w Polsce i Europie, to jesteśmy w czołówce, a ja nawet bym zaryzykował, że na pierwszym miejscu

– Ja sądzę, że jeżeli pytać o miarę wolności i demokracji w Polsce i Europie, to jesteśmy w czołówce, a ja nawet bym zaryzykował, że na pierwszym miejscu. Nie ma drugiego kraju w Europie, gdzie jest tyle realnej wolności, bo przecież na zachodzie ona jest ograniczona m.in. poprawnością polityczną. Jednocześnie mechanizmy demokratyczne, mimo wszystkich swoich ułomności, pozwalają na to, żeby kraj się zmieniał, żeby choroby, patologie społeczne były odsuwane, bo właśnie my to w tej chwili robimy. To jest najlepszy dowód na to, że w Polsce funkcjonuje demokracja – mówił Kaczyński w rozmowie z Danutą Holecką.

Ależ kłamstwo Kaczyńskiego. Nie słuchać tego na taśmie, a wręćz przeciwnie Morawiecki wchodzi w tyłek politykom Platformy!

Kaczyński: Morawiecki, kiedy zaproponowano mu stanowisko wicepremiera i ministra finansów w rządzie Tuska, odmówił, a wcześnie przyszedł do mnie i rozmawialiśmy o tym

Mam oczywiście zaufanie i uważam, że premier Morawiecki to był strzał w „dziesiątkę” – mówił w TVP Info prezes Kaczyński.

Jestem przekonany, że to jest człowiek uczciwy, który przez jakiś czas swojego życia pracował w pewnym środowisku i w jakiejś mierze musiał przyjmować jego reguły. Wiem, że także w tym czasie robił bardzo wiele dobrego. Być może mówię to publicznie po raz pierwszy. Współpracował z nami, współpracował jeszcze ze śp. Grażyną Gęsicką i Aleksandrą Natalii-Świat, później z Beatą Szydło. Kiedy mu zaproponowano stanowisko wicepremiera i ministra finansów w rządzie jeszcze wtedy Donalda Tuska, to odmówił, a wcześniej przyszedł do mnie i rozmawialiśmy o tym

To jest ktoś, kogo uważamy za polityka, dziś polityka, kiedyś bankowca, naszej strony i kogoś, kto bardzo dużo dobrego robił dla Polski także wtedy, kiedy był w tym niedobrym środowisku” – dodawał Kaczyński.

Kaczyńskiego stosunek przerywany do mediów niepisowskich, tudzież podobne pisizmy

Jacek Kotas, zwany „rosyjskim łącznikiem” Macierewicza, został przez portal TVP Info i Samuela Pereirę (człowiek, który nie potrafi posługiwać się językiem polskim i informacją) „podsunięty” Radosłaowi Sikorskiemu.

Ba, abnegaci z gadzinówki TVP Info znaleźli papiery na Sikorskiego, który jakoby podpisał – skierowanie na wydanie certyfikatu dostępu do tajnych informacji, a który miało wydać SKW.

Problem z tym, iż dokument jest z 1 czerwca 2006 roku i podpisany przez Sikorskiego, czyli wtedy, gdy jeszcze SKW (Służby Kontrwywiadu Wojskowy) nie istniały.

Agnegat Pereira i jego koleś nawet zamieszczają dokumenty, mające pograżyć Sikorskiego. Widzieliście, jak wygląda Pereira? Abnegat, którego twarz powinna występować w podręcznikach psychologii Cesare Lombroso.

Ta sytuacja pokazuje czarno na białym, do czego mogą się posunąć w czasie wyborów. Sfałszować i zaklepać przez upartyjnione sądy.

Casanova PiS senator Waldemar Bonkowski w czasie miesięcznic smoleńskich się nie nudził, jednej pani (bynajmniej nie żonie) ślinił do ucha swoje androny, pewnie dlatego, aby nie wysłuchiwać andronów Kaczyńskiego.

A po miesięcznicach uprawiał „małe co-nieco”. Nie wiadomo, czy został złapany in flagranti przez żonę, ale w każdym razie gdy ta się dowiedziała, zrobiła awanturę, a Bonkowski chciał ją posadzić do psychiatryka.

Psychiatryk to sprawdzona metoda w sowieckiej Rosji na uciszanie przeciwników – także tych z rodziny. Pisowcy zmierzają ta sprawdzoną drogą.

PiS wstrzymuje się z ustawą medialną, która ma zniszczyć media niepisowskie – do czasu, aż ustawy sądowe zostaną podpisane przez Dudę.

Czyli z mediami Kaczyński ma stosunek przerywany – wstrzymał polucje patriotyczne.

A opozycja robi wszystko, aby PiS wygrywało i nas dymało.

Kandydat Nowoczesnej na prezydenta Warszawy Paweł Rabiej powiedział, że nie wycofa swojej kandydatury. A co? Niech Rafał Trzaskowski – kanduydat PO – przegra.

Rabiej stawia więc na pisowca. Petru powinien kopnąć Rabieja w cztery litery – i powiedzieć „paszoł won”. Zresztą jakiś czas temu Rabiej „prorokował” zwycięstwo pisowca w Warszawie. Kolejny osioł polityczny.

I dlatego tak mamy, a nie inaczej. PiS swobodnie demoluje Polskę. Idiotyczna opozycja Rabiejów pomaga PiS.

Post Navigation