Hairwald

W ciętej ranie obecności

Archive for the tag “Wojciech Sadurski”

Kaczyński zarządzi wychodzenie z Unii Europejskiej

Kmicic z chesterfieldem

Zawłaszczanie państwa, zaprowadzanie bezprawie – tak wygląda dzisiaj Polska, państwo mafijne.

Niby to wiemy, ale nie uzmysławiamy. Ogromna większość publicystów i dziennikarzy do opisu tego, co się dzieje używa niewłaściwego języka, bowiem zajmuje się tylko wycinkowym problemem, a nie kontekstem.

Polska jest już zmarginalizowana w Unii Europejskiej, nawet gdyby opozycja wygrała, bądź Małgorzata Kidawa-Błońska wygrała starcie z Andrzejem Dudą, wcale nie będzie to wszystko łatwo odkręcić.

Na miejsce Polski wchodzą inne państwa, a wewnątrz kraju zaprowadzając porządek, nie można wszak uciec się do skrótów, prawo ma być prawem. To jest ta słabość liberalizmu wobec autorytaryzmu. Prawo kontra zamordyzm.

Kaczyński mimo że przegra, nie pogodzi się, sfałszuje wybory, a nawet mimo protestów społeczeństwa obywatelskiego wyśle na ulice szwadrony służb i organizacji paramilitarnych (WOT), które łatwo mogą się zmienić w szwadrony śmierci.

Nie potrzeba nazistów, komunistów, mamy pisizm, który jest dwa w jednym. Tak wyhodowaliśmy wroga wewnątrz Polski.

Z prawem PiS czyni…

View original post 438 słów więcej

 

Kołtun Elżbieta Witek

Kmicic z chesterfieldem

Wchodzimy w decydujące momenty dla naszego kraju. Albo demokracja w Polsce powróci do obowiązujących standardów w Unii Europejskiej, albo nastąpi to, co najgorsze – Polexit, a w jakiejś perspektywie utrata niepodległości.

PiS zniszczył nam ojczyznę, jest jednak ona do odbudowania, myślę o prestiżu i godnym miejscu w Europie.

Skierowanie przez Komisję Europejska do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu o zastosowanie  wstrzymania w Polsce działania ustaw sądowniczych, które są kagańcem na wolność władzy sądowniczej, są radykalnym krokiem Brukseli.

Sytuacją mamy albo-albo. Albo demokracja, albo autokracja.

„Komisja zwróci się do Trybunału Sprawiedliwości UE o zarządzenie środka tymczasowego ws. reżimu dyscyplinarnego dla sędziów” – ogłosiła KE po spotkaniu komisarzy 14 stycznia. Środkiem ma być zawieszenie funkcjonowania Izby Dyscyplinarnej SN. „Jeśli TSUE się zgodzi, postępowania w Izbie powinny zostać wstrzymane” – tłumaczy dr hab. Piotr Bogdanowicz z UW.

„Kolegium komisarzy dało zielone światło służbom prawnym Komisji, by wnioskowały do TSUE o zarządzenie tzw. środka…

View original post 558 słów więcej

 

Coś w rodzaju Trybunału norymberskiego dla PiS? Wystarczy Trybunał Stanu i odsiadka za kratami

Wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej o wydarzeniach w Sejmie. Zdaniem polityka politycy PiS-u w przyszłości powinni zostać osądzeni tak jak najwięksi zbrodniarze w historii.

– Jeśli ustawą próbuje nam się zakazać wykonywania wyroków Trybunału i Sądu Najwyższego, to jest to sprzeczne ze wszystkimi zasadami obowiązującymi w Polsce i w Unii Europejskiej – komentuje ustawę PiS-u sędzia Dorota Zabłudowska (Stowarzyszenie Sędziów Iustitia) w rozmowie z Gazetą Wyborczą).

Na przyjęcie nowego prawa zareagował prawnik prof. Wojciech Sadurski. – Jeśli ustawa represjonująca wejdzie w życie, jakie podstawy zaufania do wyroków będę miał, jako pozwany/oskarżony w 3 sprawach o zniesławienie (PiS i TVP), skoro sędziowie będą mogli być poddani sankcjom za swe wyroki, nieodpowiadające władzy, a więc moim oskarżycielom? – pyta uczony.

– Przyjmując w barbarzyński sposób barbarzynską ustawę kagańcową pìsowcy liczą na to, że ich pokaz siły zniechęci obrońców państwa prawa. Mówimy im: niedoczekanie! Pamiętajmy, że na PiS głosowało w ostatnich wyborach mniejszość wyborców. I będzie się ona kurczyć – wypowiada się ekonomista prof. Leszek Balcerowicz.

Waldemar Kuczyński (publicysta): 25 lat życia zatruły mi represyjne służby PRL, ale dawało mi to niezwykłą satysfakcję, że nie klękam przed tymi służalczymi gnojami. To, czy tym dzisiejszym uda się zgiąć kolana sędziom, zależy od sędziów. Będzie to ich kosztować, ale na Boga, warto panie i panowie. Warto! Autorytety i środowiska sędziowskie, a także politycy opozycji powinni podjąć uroczyste zobowiązania, że każdy sędzia usunięty z zawodu przez tę mafię powróci do niego, a każdy, który przyłożył rękę do wyrzucenia, wyleci z zawodu. Niech prawo zawsze prawo znaczy, a nie PiS!”.

– Pawle, czy dobrze rozumiem, że oczekujesz żebym za wykonywanie mandatu posła zgodnie z oczekowaniami moich wyborców miał być powieszony lub rozstrzelany? Zastanów się jeszcze raz nad tym wpisem… – zareagował Kaleta.

Internauci odpowiadają Kalecie:

„W Norymberdze wszyscy oskarżeni też mówili, że tylko wykonywali rozkazy zgodnie z oczekiwaniami swoich zwierzchników. Od tamtego czasu to już nie działa. Spokojnie. Art. 127. KK – zamach stanu – to tylko od 10 lat wiezienia do dożywocia. Wieszać nikt nie ma zamiaru”.

„Źle Pan zrozumiał, tak samo źle jak podstawy prawa UE”.

„Przypomnę tylko, że Trybunał Norymberski uniewinnił trzy osoby…”.

„Hitler też miał swoich wyborców i tylko spełniał ich oczekiwania, umiejętnie je podkręcając”.

„Panie Sebastianie jest Pan jeszcze w miarę młody, starzy odejdą na „zasłużone ” emerytury, a Pan zostanie z ręką w nocniku. Warto? Przecież to się nie uda….”.

Więcej >>>

 

Czuły narrator – wykład noblowski Olgi Tokarczuk zobacz

„Jestem” – najważniejsze i najdziwniejsze słowo świata

– Zrozumiałam moim dziecięcym umysłem, że jest mnie więcej niż sobie do tej pory wyobrażałam. I nawet, jeżeli powiem: „Jestem nieobecna”, to i tak na pierwszym miejscu znajduje się: „Jestem” – najważniejsze i najdziwniejsze słowo świata. W ten sposób niereligijna młoda kobieta, moja mama, dała mi coś, co kiedyś nazywano duszą, a więc wyposażyła w najlepszego na świecie czułego narratora” – mówiła Tokarczuk, wyjaśniając w tych zdaniach tytuł swojego wykładu – „Czuły narrator”.

– Lecz nade wszystko żyjemy w świecie natłoku informacji sprzecznych ze sobą, wzajemnie się wykluczających, walczących na kły i pazury – mówiła pisarka. – Nasi przodkowie wierzyli, że dostęp do wiedzy przyniesie ludziom nie tylko szczęście, dobrobyt, zdrowie i bogactwo, ale stworzy społeczeństwo równe i sprawiedliwe. (…) Okazało się, że nie jesteśmy w stanie unieść tego ogromu informacji, która zamiast jednoczyć, uogólniać i uwalniać – różnicuje, dzieli, zamyka w bańkach, tworzy wielość opowieści nieprzystających do siebie albo wręcz wrogich sobie, antagonizujących. Zamiast usłyszeć harmonię świata, usłyszeliśmy kakofonię dźwięków, szum nie do zniesienia, w którym rozpaczliwie próbujemy dosłuchać się jakiejś najcichszej melodii, najsłabszego chociaż rytmu. Parafraza szekspirowskiego cytatu jak nigdy pasuje dzisiaj do tej kakofonicznej rzeczywistości: internet to coraz częściej opowieść idioty, pełna wściekłości i wrzasku – mówiła pisarka.

Jej zdaniem kategoria fake newsów i fake upów stawia nowe pytania o to, czym jest fikcja, która traci zaufanie czytelników. Jednak, jak zauważyła pisarka, fikcja jest zawsze jakimś rodzajem prawdy.

„Literatura próbuje nas przytrzymać przy konkrecie świata”

– Literatura jest jedną z niewielu dziedzin, które próbują nas przytrzymać przy konkrecie świata, ponieważ ze swej natury jest zawsze psychologiczna. (…) Tylko literatura jest w stanie pozwolić nam wejść głęboko w życie drugiej istoty, rozumieć jej racje, dzielić jej uczucia, przeżyć jej los – mówiła pisarka.

W tym miejscu Tokarczuk powróciła do obrazu matki, którym rozpoczęła wykład. Mama czytała jej baśnie Andersena, także tę o imbryku, który trafił na śmietnik, gdy tylko urwało mu się ucho. Dla małej Olgi rozpacz imbryka była zrozumiała – jako dziecko wierzyła, że nawet przedmioty mają uczucia, podobnie jak zwierzęta i zjawiska przyrody. Jak mówiła noblistka, dorastanie oznacza utratę tego naturalnego przekonania, że świat tworzy myślącą i odczuwającą całość. Zaczynamy odbierać go jako zbiór niepowiązanych ze sobą, martwych elementów. Dlatego właśnie tracimy z oczu obraz całości i spraw najważniejszych.

Cały wykład zapisany tutaj >>>

Kmicic z chesterfieldem

„Nie będzie miękkiej gry w walce o wolność słowa” – straszy w wywiadzie dla „Sieci” prezes TVP. Jacek Kurski chwali obiektywizm telewizji, którą rządzi i narzeka nawet, że „Wiadomości” zrobiły się zbyt nudne. OKO.press porównuje fantazje Kurskiego z rzeczywistością

„Wiele osób chciałoby być prezesem TVP, zwłaszcza teraz kiedy została ona tak odbudowana, jest silna i rozpędzona. Część krytyki mojej prezesury wynika z takich ambicji” – wyznaje w rozmowie z tygodnikiem „Sieci” prezes TVP. Na początku rozmowy Kurski chwali się epokowym sukcesem, czyli Eurowizją Junior („Mam nadzieję, że teraz nikt już nie będzie nas pouczał, jak walczyć o pozycję Polski w Europie”). Dalsza rozmowa tylko potwierdza, że to na prezesie Kurskim Telewizja Polska stoi.

TVP zawsze z partią

Kiedy prezes Kurski charakteryzuje „Wiadomości” i politykę informacyjną telewizji publicznej, na myśl przychodzi wiersz Władimira Majakowskiego:

„Mó­wi­my – Le­nin, a w do­my­śle – par­tia,
mó­wi­my – par­tia, a w do­my­śle – Le­nin”.

Tyle…

View original post 3 611 słów więcej

Obronimy niezależne sądy

Kmicic z chesterfieldem

„Jego działanie stanowi niedopuszczalną ingerencję w działania konstytucyjnych organów oraz prowadzić może do chaosu i anarchii” – tak resort Ziobry tłumaczy odwołanie z delegacji sędziego Juszczyszyna, który zastosował się do wyroku TSUE. „To propaganda. Sędzia musi sprawdzać, czy sąd niższej instancji był właściwie obsadzony” – mówi prof. Marcin Matczak

„Minister Sprawiedliwości, korzystając z przysługujących mu uprawnień, odwołał z delegacji do Sądu Okręgowego w Olsztynie sędziego Sądu Rejonowego w Olsztynie Pana Pawła Juszczyszyna” – czytamy w komunikacie na stronie resortu we wtorek 26 listopada 2019.

Jako pierwsi napisaliśmy, że odważny sędzia, który zastosował się do wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 19 listopada, będzie musiał wrócić na niższe stanowisko w Sądzie Rejonowym. Ministerstwo sprawiedliwości poinformowało o tym w poniedziałek 25 listopada, faksem. Nie podało powodu, a jedynie podstawę prawną.

W środę 27 listopada w Olsztynie odbyła się pierwsza demonstracja w obronie sędziego. Kolejne, w całej Polsce, zaplanowane są na niedzielę, 1…

View original post 2 237 słów więcej

 

W obronie sędzi Olimpii Barańskiej-Małuszek

„Komitet Obrony Sprawiedliwości protestuje przeciwko praktykom, które pod pozorem legalizmu zmierzają do wyeliminowania z wymiaru sprawiedliwości niezawisłych i niezależnych sędziów.” „Zawieszenie Sędziego w czynnościach jest szykaną wymierzoną w tego sędziego ale i w obywateli i ich prawo do sądu. Sędzia Olimpia Barańska-Małuszek ma w referacie sprawy, na których rozstrzygnięcie czekają obywatele. Ewentualne zawieszenie w czynnościach […]


„Komitet Obrony Sprawiedliwości protestuje przeciwko praktykom, które pod pozorem legalizmu zmierzają do wyeliminowania z wymiaru sprawiedliwości niezawisłych i niezależnych sędziów.”

„Zawieszenie Sędziego w czynnościach jest szykaną wymierzoną w tego sędziego ale i w obywateli i ich prawo do sądu. Sędzia Olimpia Barańska-Małuszek ma w referacie sprawy, na których rozstrzygnięcie czekają obywatele. Ewentualne zawieszenie w czynnościach spowodowałoby znaczące opóźnienie w ich rozpatrywaniu.”

Zarzuty Rzecznika Dyscyplinarnego dotyczą nadużycia prawa do wyrażania opinii przy ocenie Ministra Sprawiedliwości i jego roli w tzw. aferze hejterskiej oraz ocenie prokuratora kandydującego do Sądu Najwyższego.”

Pełna treść opinii Komitetu Obrony Sprawiedliwości KOS 23(10)/2019 

PiS nie ogląda się na instytucje unijne, które wymagają trzymania się standardów demokratycznych. PiS się spieszy z zamordyzmem, aby twierdzić, że Polacy tak chcą. A co nam zrobicie? Oczywiście, zrobią Polexit.

„Prawo stron do rzetelnego procesu jest dla mnie ważniejsze od mojej sytuacji zawodowej” – ogłosił Paweł Juszczyszyn, sędzia z Olsztyna, który został w trybie natychmiastowym odwołany z delegacji po tym, jak wezwał Kancelarię Sejmu do ujawnienia list poparcia KRS. Jako pierwszy zastosował się do wyroku TSUE. Łętowska: władze próbują efektu mrożącego

(komentarz wpisu na kmicic z chesterfieldem >>>)

Z PSL do PiS ścieżka przetarta

PiS notorycznego kłamczucha chce zrobić sędzią TK – mówił w Sejmie poseł PO Zbigniew Konwiński i wyliczał te najważniejsze kłamstwa. Zeznania Chojny-Duch posłużyły do złożenia pierwszego zawiadomienia do prokuratury przez komisję śledczą ds. VAT-u. W poniedziałek PiS poinformował, że Chojna-Duch, obok Stanisława Piotrowicza i Krystyny Pawłowicz, będzie rekomendowana na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

Kandydatka do TK to “notoryczny kłamczuch”

Elżbieta Chojna-Duch jest prawniczką i byłym wiceministrem finansów w rządzie PO-PSL. Była też głównym świadkiem komisji śledczej w sprawie luki VAT-owskiej. To jej zeznania posłużyły PiS-owskiej większości w komisji do złożenia pierwszego zamówienia do prokuratury.

W poniedziałek PiS poinformował, że jest ona jedną trzech kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego – obok posłów partii rządzącej, Krystyny Pawłowicz i Stanisława Piotrowicza.

Po uzyskaniu poparcia większości sejmowej mieliby zastąpić trzech obecnych sędziów TK – Marka Zubika, Piotra Tuleję i Stanisława Rymara, którym kadencja kończy się 3 grudnia 2019 roku.

Zeznań byłej wiceminister finansów nie potwierdzili ani następni świadkowie, ani dokumenty, które są w dyspozycji komisji śledczej.

– Zastanawialiśmy się wtedy, co pani Chojna-Duch otrzyma od PiS-owskiej większości. Chodziły różne plotki, np. że dostanie funkcję w NBP, w Radzie Polityki Pieniężnej. Dziś dowiadujemy się, że ma to być członkostwo w atrapowym TK – mówił w Sejmie na konferencji Zbigniew Konwiński.

“Kłamać trzeba umieć”

Zeznania Elżbiety Chojny-Duch zostały szybko ujawnione. Nie tylko pozostali świadkowie nie potwierdzili jej słów, ale także ministerialne dokumenty przeczą jej zeznaniom.

Po pierwsze, zarzuciła rządowi PO-PSL, że rozszczelnił system podatkowy, znosząc sankcję 30 proc. Sama miała być przeciwna takim rozwiązaniom. – To nieprawda, na kilkunastu dokumentach, które są w posiadaniu komisji, istnieje odręczne jej słowo “akceptuję”. Na dokumentach, gdzie jest mowa o zniesieniu sankcji – mówił Zbigniew Konwiński.

Mijała się z prawdą, gdy mówiła o tym, że nigdy nie spotykała się w MF z doradczą podatkowym. – Znaleźliśmy notatkę z 19 maja mówiącą o takim spotkaniu – wyliczał Konwiński.

Kłamała też w innych kwestiach, jak w sprawie roli doradcy społecznego ministra Rostowskiego, której także nie potwierdzili inni świadkowie.

– Mamy do czynienia z korupcją polityczną – mówił Zbigniew Konwiński – w zamian za kłamstwa przed komisją śledczą postanowiono ją wynagrodzić stanowiskiem w atrapowym TK. Można by powiedzieć: jaki TK, tacy kandydaci do niego.

Kmicic z chesterfieldem

Tym razem list Romana Giertycha nie jest prześmiewczy. Adwokat na Facebooku zamieścił ułożone przez siebie przemówienie, które powinien wygłosić były szef MON po tym, jak „Duda wyznaczył Macierewicza na marszałka seniora Sejmu – „Po prostu zrobił to, co mu prezes kazał”.

Giertych chce, żeby Macierewicz przeprosił na pierwszym posiedzeniu Sejmu nowej kadencji za oszukiwanie Polaków w sprawie katastrofy smoleńskiej. Były szef MON powinien powiedzieć: – „Poruszony wyrzutami sumienia chciałbym przeprosić wszystkich za to, że w pełni świadomy, że straszna smoleńska katastrofa nie była spowodowana żadnym zamachem, łgałem bezczelnie przez wiele lat wskazując, że istnieją dowody na sprawstwo katastrofy, a ich od początku nie było”.

Adwokat przypomina, że rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej musiały „przechodzić koszmar niechcianych ekshumacji”. Podsuwa Macierewiczowi tekst przeprosin: – „W pierwszej kolejności chciałbym przeprosić Rodziny Ofiar Katastrofy za to, że swoją podłością zatruwałem im dzień po dniu i nie pozwalałem odbyć żałoby. Ze łzami w oczach…

View original post 977 słów więcej

 

Ksiądz pedofil czuje dzieci

Jak informuje Onet rozpoczął się proces księdza Piotra M. proboszcza z Ruszowa, na Dolnym Śląsku, oskarżonego o molestowanie dwóch 10-letnich dziewczynek, które w minionym roku przygotowywał do komunii. Obydwie dziewczynki są lekko upośledzone umysłowo.

Do Sądu Rejonowego w Zgorzelcu wprowadzono duchownego w kajdankach i w asyście policji, a on sam śpiewał religijną pieśń: „Zbawienie przyszło przez krzyż/ Ogromna to tajemnica/ Każde cierpienie ma sens/ Prowadzi do pełni życia”. Wspierały go czekające pod salą rozpraw parafianki. Każda z kobiet trzymała w dłoniach z różaniec i święte obrazki.

Prawie cała wieś stanęła za księdzem murem, nie wierzy w jego winę. Parafianie zorganizowali akcję zbierania podpisów w obronie duchownego i by mógł odpowiadać z wolnej stopy. Sąd tego nie uwzględnił, a sędzia Łukasz Hartman zadecydował, że rozprawa, podczas której oskarżony ksiądz Piotr M. składał wyjaśnienia, ma się odbyć się z wyłączeniem jawności.

Matki dziewczynek reprezentował adwokat Artur Nowak. Ten sam, który był jednym z bohaterów filmu braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu” i sam w przeszłości stał się ofiarą księdza pedofila.

„Dla mnie sprawa jest jasna: mamy co najmniej dwie pokrzywdzone osoby, a wina duchownego nie budzi żadnych wątpliwości. Znamienne, że zgłosili się również inni pokrzywdzeni z poprzednich lat, kilkadziesiąt ofiar tego mężczyzny. Czy można uwierzyć, żeby osoby pochodzące z różnych części Polski zmówiły się w tej sprawie? Po co miałyby to robić? Sytuacja jest asymetryczna. Z jednej strony mamy dziecko, które nawet nie umie opowiedzieć, jaka krzywda mu się stała, bo nie zna odpowiednich słów. A z drugiej strony jest dorosły człowiek, który może korzystać z całego arsenału środków obrony” – mówi Artur Nowak.

Na sądowym korytarzu pojawił się tymczasem brat księdza, który do sądu przyjechał z Austrii. Z krzykiem zwrócił się do dziennikarzy: „W świński sposób zniszczyliście człowieka. Zhejtowaliście go, razem z UB i SB. Komuna dała wam argumenty. A on tyle dobra w życiu zrobił. Może tym byście się zajęli, a nie tylko dewastacją księdza?” – krzyczał poirytowany mężczyzna.  Z kolei siostra oskarżonego przekonywała, że „te wszystkie oskarżenia to jest wina LGBT. Ono za tym stoi” – mówiła.

Matka jednej z dziesięciolatek opowiada, jak teraz bardzo ciężko żyje się jej na wsi, gdyż niemal wszyscy są przeciwko niej. „Prawie spluwają na mój widok, nie mówią „dzień dobry” – przyznaje ze smutkiem. „Z córką mieszkamy u moich rodziców. Zastanawiamy się nad tym, aby wyprowadzić się z Ruszowa.”

Na wspomnienie tamtych sytuacji, moja 10-letnia córka do dziś ma koszmary, budzi się w nocy z krzykiem. Po tym, jak opowiedziała mi, że ksiądz sadzał ją sobie na kolanach, dotykał w nosek, brzuch, w nogi i że ją bolało, nie mogę spokojnie żyć” – opowiada łkając matka jednej z dziewczynek. „Mała do dziś nie chce patrzeć na rzeczy w kolorze czarnym, bo przypominają jej sutannę. Parę dni temu wpadła w panikę, bo podczas zakupów zobaczyła czarne buty. Zmieniła się. Jest cicha, małomówna, zamknięta w sobie” – mówi, wspominając zdarzenia sprzed roku.

Kmicic z chesterfieldem

Arcybiskup Leszek Sławoj Głódź, to jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiego duchowieństwa. Hierarcha, który co miesiąc otrzymuje od 10 do 17 tysięcy złotych emerytury, jest właścicielem 20-hektarowego rancza we wsi Bobrówka na Podlasiu.

Tam też znajduje się pałac arcybiskupa. „To odnowiony budynek starej szkoły, który duchowny odkupił od gminy za 60 tys. zł. Teraz jest warty kilka razy więcej.” Na co dzień duchowny mieszka i urzęduje w rezydencji w Gdańsku.

Od lat krążą legendy o wydawanych przez niego biesiadach, podczas których alkohol leje się strumieniami. „On ma taka głowę, że nigdy nie potrafiliśmy się zorientować, jak dużo wypił. Nic po nim nie widać. Picie przerywał tylko po to, by rzucić niewybrednym żartem o polityku, którego nie lubił, albo żeby kogoś skląć” – komentują współpracownicy arcybiskupa w artykule na portalu wp.pl.

To również oni zwrócili uwagę na zachowanie przełożonego. Przemoc, publiczne poniżanie, znęcanie się, ubliżanie – to tylko część…

View original post 2 238 słów więcej

 

Schetyna musi odejść? Raczej nie, bo pomagamy Kaczyńskiemu

Wybory parlamentarne 2019. W kampanii patologię władzy, korupcję, jej afery ujawniały jedynie media. Nie słyszałem wyraźnych, mocno krytycznych słów ze strony polityków opozycji. Dlatego uważam, że w Platformie potrzebne są odważne zmiany i nowe przywództwo – wyniki wyborów komentuje Władysław Frasyniuk, legendarny opozycjonista z czasów PRL.

– Wstępne wyniki wyborów pokazały, że z naszej, czyli opozycyjnej strony nie było tak mocnej oferty, która zapewniłaby wygraną. Ale jak mogło być inaczej, jeśli to Olga Tokarczuk, laureatka Literackiej Nagrody Nobla, wygłosiła najbardziej porywające przemówienie w czasie tej kampanii wyborczej – mówi Władysław Frasyniuk.

Wybory parlamentarne 2019. Nobel dla Tokarczuk a wynik

Jak podkreśla Frasyniuk, nikt z opozycyjnych polityków nie mówił tak wyraźnie jak Tokarczuk o zagrożeniu demokracji w Polsce.

Dlatego głęboko wierzył, że słowa naszej wybitnej pisarki mogły wpłynąć na niższe poparcie niedemokratycznych partii.

– W kampanii patologię obecnej władzy, korupcję, jej afery ujawniały i pokazywały jedynie media. Nie słyszałem wyraźnych, mocno krytycznych słów ze strony najważniejszych polityków opozycji. Dlatego uważam, że w Platformie potrzebne są odważne zmiany i nowe przywództwo. W kontekście przyszłości widzę przestrzeń dla dwóch silnych formacji – liberalnej oraz lewicowej, które wspólnie będą w stanie odsunąć PiS od władzy – podkreśla.

I dodaje: – Źle wróży Polsce fakt, że do Sejmu mogą wejść posłowie Konfederacji. W tym przypadku nie mam cienia wątpliwości, że to Jarosław Kaczyński ze swoim nacjonalizmem uruchomił nacjonalizm, jak nową formę patriotyzmu, i stworzył przestrzeń dla tak nacjonalistycznych, podważających demokrację ugrupowań. Paradoksalnie kilka dni przed wyborami słyszałem głosy, że Konfederacja razem z partiami opozycyjnymi miałaby w koalicji odsunąć obecną władzę. Takie podejście źle świadczy o opozycji. Wstępne wyniki komentuję na gorąco, chwilę po ich ogłoszeniu, dlatego ciągle mam nadzieję, że one jeszcze się zmienią, że PiS będzie miał poparcie niższe niż 40 procent, a Konfederacja nie wejdzie do Sejmu.

Xerofas

Zakończyła się cisza wyborcza. Oto pierwsze, sondażowe wyników wyborów:

PiS – 43,6 proc.

Koalicja Obywatelska – 27,4 proc.

Lewica – 11,9 proc.

PSL – 9,6 proc.

Konfederacja – 6,4 proc.

Inne – 1,1 proc.

Wyniki exit poll Ipsos, źródło: TVN24.

Pracownia IPSOS, która przeprowadza badanie exit poll dla wszystkich stacji telewizyjnych, przedstawia następujący możliwy rozkład głosów w Sejmie.

Prawo i Sprawiedliwość – 239 mandatów

Koalicja Obywatelska – 130 mandatów

Lewica – 43 mandaty

PSL – 34 mandaty

Konfederacja – 13 mandatów

Większość zwykła w Sejmie wynosi 231 mandatów.

Jeśli potwierdzą się wyniki sondażowe, PiS utrzyma większość w Sejmie, choć patrząc na przemawiającego Jarosława Kaczyńskiego w sztabie PiS, dostrzec można było rozczarowanie, że jego partia nie będzie miała większości konstytucyjnej. – „Jeśli wynik sondażowy się utrzyma, przed nami kolejne cztery lata rządzenia, czeka nas refleksja nad tym, co się udało i nad tym, co spowodowało, że pewna część społeczeństwa uznała…

View original post 2 279 słów więcej

 

Zbudowali państwo mafijne

Roman Giertych na temat władzy polityków PiS w kontekście afery związanej z prezesem Najwyższej Izby Kontroli Marianem Banasiem.

– Minęły dwa tygodnie od emisji materiału TVN o szefie NiK i sutenerach z jego kamienicy i nie ma żadnej reakcji. Państwowe służby okazały się bezradne – mówi dziennikarz Bertold Kittel.

Prof. Wojciech Sadurski (prawnik): Jeśli kombinacjom Banasia, dworowi Glapińskiego, deweloperce Kaczyńskiego, korupcji w Polskiej Fundacji Narodowej i Komisji Nadzoru Finansowego, mafii trollowej u Ziobro itp., władza może przeciwstawić tylko nagrania Neumanna z brzydkimi słowy sprzed 2 lat – ale i tak lepszymi niż na taśmach Morawieckiego – to jest dobrze!

– A gdy do tego dodamy, że kamienicę, która bandytom służyła jako miejsce zarabiania na sutenerstwie wyremontowano z publicznych dotacji, które dostawała spółka syna Banasia, to mamy mega aferę, która powinna zmieść PiS z powierzchni ziemi. To nie państwo teoretyczne a mafijne – ocenia dziennikarz Michał Kuczyński.

Giertych przed wyborami

Za tydzień rozstrzygniemy: Rzeczpospolita Polska, czy Rzeczpospolita Banasia i Kaczyńskiego. Wczorajsze Fakty TVN ujawniły, że prezes NIK, b. Minister Finansów i b. szef Krajowej Administracji Skarbowej to człowiek, który swoje główne źródło utrzymania ma na podstawie relacji ze zwyczajnym bandytą skazanym za grożenie ludziom gwałceniem małoletniej córki i obcinaniem kończyn. Powtórzę, gdyż ktoś, kto nie oglądał Faktów może nie wierzyć własnym oczom: gangster robiący interesy z szefem Najwyższej Izby Kontroli został skazany za grożenie gwałtem i obcinaniem piłą mechaniczną rąk i nóg.

Na miłość Boską! Do jakiego poziomu otępienia doszliśmy! Dzisiaj przeglądam media i mam wrażenie, że wszyscy bardziej się interesują pogrzebem ojca premiera, niż taką informacją, która w każdym kraju, a w Polsce jeszcze cztery lata temu, wstrząsnęłaby każdym rządem. Dzisiaj na portalu Radia Maryja naliczyłem kilkanaście materiałów propagandowych PiS, ale informacji o tym, ze sutener i potencjalny morderca i gwałciciel to zaplecze ministrów rządu nie znalazłem. I wiecie Państwo, co jest najgorsze? Że Jarosław Kaczyński musiał o tym wiedzieć.

Gdyby nie wiedział, to już dawno Banasia odwołałby. Banaś szefem NIK-u został nie dlatego, że służby nie wiedziały o jego relacjach z gangsterami, tylko dlatego, że właśnie wiedziały i mają go w związku z tym spolegliwego jak kukiełkę. Nie wzywając do rezygnacji szefa NIK Prawo i Sprawiedliwość wzięło na siebie odpowiedzialność za to, że można być jednym z najważniejszych, konstytucyjnych organów Państwa i brać pieniądze od ludzi, którzy są gotowi gwałcić i obcinać piłą kończyny. Jeżeli jest jakiś poziom zepsucia Państwa, to chyba jesteśmy na dnie.

Obiecywali koniec państwa teoretycznego, a zbudowali sprawne państwo mafijne. Gdzie ochraniani przez rząd gangsterzy czerpią korzyści z nierządu. Gdzie złodziei, oszustów i bandytów prokuratura chroni, o ile są z PiS. Gdzie niewygodnych świadków skrycie ktoś likwiduje, a prokuratura zamiast szukać sprawców, to ich kryje przed rodziną ofiary.

Raport RPO, który pokazał, że jeden ze skazanych po wyjściu z celi, gdzie zginął Kostecki chodził nie będąc przeszukany po więzieniu, wynosząc bez kontroli swoje rzeczy z celi i kontaktując się z kim chciał, to kolejny przykład, że Państwo wspiera bandę sutenerów. Uważam, że Kosteckiego zamordowano za to, że ujawnił nielegalne interesy CBŚ z mafią porywającą dziewczyny i czerpiąca korzyści z nierządu. I niestety wiele wskazuje na to, że w więzieniu, w którym siedział doszło do przestępstw w działaniu funkcjonariuszy naszego Państwa, o czym wspomina RPO w swym raporcie.

Szanowni Państwo! Za tydzień wybory. Apeluję jeszcze raz do przedsiębiorców, aby ustanowili specjalne premie dla wszystkich pracowników, o ile PiS nie otrzyma większości pozwalającej sformułować rząd.

Apeluję o ostracyzm towarzyski w tej części społeczeństwa, gdzie jest zrozumienie zła, jakim jest PiS, wobec tych, którym nie chce się iść na wybory. Tacy ludzie mogą być współodpowiedzialni za rządy mafijne.

Apeluję wreszcie do wszystkich moich braci i sióstr w wierze. Nie słuchajcie się tzw. mediów katolickich. Są to tak naprawdę w większości media rządowe opłacane z naszych, publicznych pieniędzy. Łudzą Was, że zdegenerowane środowisko mafijne będzie chronić wartości katolickie. Ludzie, którzy tolerują prostytucję, sutenerstwo i zastraszanie piłą mechaniczną mają być gwarantem wartości rodzinnych? To jest złuda. To tak jakbyśmy gangstera od Banasia zrobili dyrektorem szkoły dla dziewcząt i wierzyli, że zapewni dobre, katolickie wychowanie. To nasz Kościół zapłaci cenę za ewentualne utrwalenie tego mafijnego państwa, bo poprzez media, które się na Kościół powołują jawnie wspiera ten układ i gniew ludzi, gdy do końca wyjdzie na jaw czym jest ta mafia, spadnie właśnie na Kościół w Polsce.

Jeszcze raz apeluję: idźmy na wybory i wygrajmy z nimi. A może wówczas co roku każdego 13 października będziemy obchodzić ten dzień jako Święto Obrony Demokracji.

Post Navigation