Hairwald

W ciętej ranie obecności

Archive for the tag “ZUS”

Eliza Michalik o składkach ZUS dla przedsiębiorców: dramat

Eliza Michalik skomentowała wzrost składki ZUS dla przedsiębiorców.

W styczniu poznaliśmy ostateczną wysokości składki ZUS, jaką będą musieli płacić przedsiębiorcy. Wyniesie ona 1431,48 zł miesięcznie. To aż o 114,51 zł więcej niż w roku 2019.

– Czy istnieje należyte uzasadnienie wzrostu składki na ZUS, gdy stale spada stopa zastąpienia wynagrodzenia emeryturą, a państwowa służba zdrowia nie wypełnia swoich zadań? – pyta były wiceprezes banku PKO BP Jarosław Myjak.

– To takie 1400 minus rocznie dla przedsiębiorców – zauważa ekonomistka Alicja Defratyka.

Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego Jarosław Gowin przed wyborami deklarował, że jeżeli ZUS wzrośnie, to on poda się do dymisji. ZUS wzrósł, a dymisji polityka w rządzie PiS nie ma.

– Przed wyborami parlamentarnymi wicepremier Jarosław Gowin krążył po mediach i wmawiał przedsiębiorcom, że składki ZUS dla firm nie wzrosną, tymczasem już oficjalnie wiadomo, że w tym roku składki wynoszą 1431 zł i są wyższe o prawie 115 zł w porównaniu do poprzedniego roku! Mało tego, wicepremier Gowin publicznie obiecał, że jeśli składki wzrosną, to poda się do dymisji. Teraz trzymamy za słowo i czekamy na dymisję wicepremiera Gowina. Przez lata PiS nie zrobiło NIC, aby stworzyć lepsze warunki dla polskich małych i średnich firm! – czytamy na profilu społecznościowym posłów Konfederacji.

Do wzrostu składki ZUS odniosła się dziennikarka Eliza Michalik:

– O ponad 100 zł większa składka na ZUS. Ale co tam, jesteśmy przecież bogaci. Będziemy umierać z głodu, ale zapłacimy na propagandę TVP i Rydzykowi. Wartość nabywcza pensji dramatycznie spada, inflacja rośnie. Warunki prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce to niespotykany w skali światowej dramat.

– Pytanie, czy ja mogę nie płacić ZUS tłumacząc, że moim zdaniem ta podwyżka to decyzja kolegów, podjęta przy kawie i ciasteczkach? – pyta dziennikarka.

Reakcje internautów:

Żarcie coraz droższe, prąd coraz droższy, składki na ZUS coraz wyższe, zyski państwowych firm spadają na pysk, budżet państwa trzeszczy w szwach, ale chodzi o to, aby te minusy nie przesłoniły wam pięćset plusów”.

Duże i średnie firmy tną swoje plany inwestycyjne na 2020 r. Według badania koniunktury w Polsce dla NBP firmy przewidują, że będzie im gorzej. Od 2009 r. zarządy nie oceniały tak słabo swojej sytuacji ekonomicznej”.

Dlatego trzeba zacząć naprawę Polski od pogonienia Adriana”.

Kmicic z chesterfieldem

Polska nie tylko została zdegradowana w Unii Europejskiej, ale stała się śmiesznym groteskowym państwem z armią, która zostałaby w pył rozniesionna, gdyby Putin rozpoczął agresję.

A Putin tylko czeka na okazję, gdy zostaniemy wypchnięci z Unii Europejskiej. PiS to najwierniejszy sojusznik Rosji, lepszy w dziele zdrady niż Targowica, która miała identyczny idiom ideowy: konserwatywny populizm w sojuszu z klerem.

„W 2018 MON dokonał renowacji ponad 15 tysięcy stalowych hełmów (wz. 67/75). Naprawiono „zabytkowe” hełmy stalowe z PRL, bo w opinii MON są tańsze w przechowaniu od nowoczesnych kompozytowych” – napisał na Twitterze senator KO Krzysztof Brejza. Dołączył odpowiedź z resortu obrony na jego wystąpienie.

Z pisma z MON wynika, że renowacji poddano 15 380 hełmów stalowych. – „Średni koszt naprawy jednego egzemplarza wynosi 70 zł” – czytamy w piśmie resortu. Jak łatwo policzyć kosztowało to 1 076 600 zł!

„Proce też są tańsze w przechowywaniu od karabinów, więc wkrótce…”; – „Czyli dowcipy o…

View original post 595 słów więcej

Szmalcownicza menda, pisowski sędzia KRS

Publicysta i były minister w rządzie Tadeusza Mazowieckiego Waldemar Kuczyński na temat sędziego Krajowej Rady Sądownictwa Jarosława Dudzicza.

Kmicic z chesterfieldem

>>>

Nic nie zapowiadało takiego zwrotu akcji w wyborczym wyścigu. Faworyt był jeden, a jego pozycja lidera wydawała się być niezagrożona. Tempo marszu po władzę totalną, najlepiej konstytucyjną miało przyspieszyć ogłoszenie przełomowych propozycji, nazwanych “hattrickiem Kaczyńskiego”. Obejmują one radykalny i skokowy wzrost płacy minimalnej, wprowadzenie 13-stej i 14-stej emerytury na stałe oraz zwiększenie dopłat dla rolników. Jak donosi dziś “Gazeta Wyborcza”, postulaty te są odpowiedzią na wyniki badań elektoratu, jakie partia rządząca przeprowadziła w okresie przedwyborczym. To właśnie przymilenie się do tych trzech grup społecznych – najmniej zarabiających, emerytów oraz rolników, ma dać ekipie Zjednoczonej Prawicy miażdżące zwycięstwo wyborcze. Coś jednak zdecydowanie poszło nie tak i zamiast efektu “WOW”, propozycje wywołały kryzys, z jakim PiS jeszcze w tej kadencji mierzyć się nie musiało.

Tak długo bowiem, jak działania obozu władzy koncentrowały się na uderzeniach w nieco abstrakcyjne dla przeciętnego Polaka kwestie, jak praworządność, mający zła sławę w III RP wymiar…

View original post 3 409 słów więcej

 

Pętla zaciska się nad Kuchcińskim. Ten mamrot kiedyś i tak beknie, filmowy typ załganego pokraki

Światło dzienne ujrzały nowe fakty związane z osobą byłego agenta CBA Wojciecha J., który miał być w posiadaniu sekstaśmy z czołowym politykiem PiS z Podkarpacia.

To Wojciech J. zawiadomił Prokuraturę Generalną o przekroczeniu uprawnień i niedopełnieniu obowiązków przez szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego Ernesta Bejdę, który mógł mieć związek z tuszowaniem afery obyczajowej.

W zawiadomieniu pada nazwisko marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, lecz polityk stanowczo zaprzecza i nazywa informacje agenta CBA pomówieniami. „Informacje kolportowane przez byłego funkcjonariusza to kłamstwa i pomówienia. Centralne Biuro Antykorupcyjne weryfikowało te informacje” – potwierdza w specjalnym oświadczeniu rzecznik CBA Temistokles Brodowski.

Tymczasem, jak ustaliła Wirtualna Polska, tuż przed odejściem ze służby w maju 2018 roku Wojciech J. był przesłuchiwany przez funkcjonariuszy CBA z Departamentu Operacyjno-Śledczego. Jednym z oficerów był Artur P.

W dokumentach, do których dotarł portal, Wojciech J. skarży się swojemu przełożonemu Ernestowi Bejdzie, że przesłuchanie miało na celu „wymuszenie przekazania personaliów Osobowego Źródła Informacji (OZI), od którego otrzymał płytę z nagraniem jednego z polityków Prawa i Sprawiedliwości”. Ponoć bez spodziewanych rezultatów.

Jak podaje WP, na nagraniu tym polityk „dokonuje obcowania płciowego oraz innych czynności seksualnych z nieletnią kobietą, prawdopodobnie Ukrainką, zatrudnioną w jednej z agencji towarzyskich na Podkarpaciu”. Portal pisze, że według Wojciecha J. nagranie miało służyć„zorganizowanej grupie przestępczej, prawdopodobnie o charakterze transgranicznym, do szantażowania tego polityka”.

Przypomnijmy, że Wojciech J. pracował w CBA od 2015 roku. Decyzją szefa Biura otrzymał szerokie uprawnienia i dostęp do tajnych informacji. To właśnie Ernest Bejda miał go wysłać na Podkarpacie, by szukał haków na polityków poprzedniej władzy. Przy okazji miał natrafić na nagranie z udziałem polityka PiS.

„Szef CBA stwierdził w jednej z rozmów, że dysponuje wiedzą, że na Podkarpaciu są osoby nagrywane z kręgu władzy i służb w domach publicznych. Wymienił przy tym liczbę nagrań, to jest około czterech tysięcy. Wskazał konkretne osoby, które miały dysponować tymi nagraniami” – mówił Wojciech J. w programie „Czarno na Białym” TVN24.

Depresja plemnika

Kiedy cała Polska dyskutuje o 13-stej emeryturze, w tym samym czasie na dalszy plan schodzi debata o przyszłości całego systemu emerytalnego i wpływie, jaki na nią ma polityka obecnego rządu. Ten ostatni okazuje się jednak bardzo destrukcyjny, co obrazują najnowsze prognozy ZUS, które pokazały wręcz druzgocą perspektywę emerytalnej przyszłości Polaków. Przyszli emeryci będą mogli liczyć na o ponad połowę niższe emerytury w stosunku do poziomu wynagrodzeń niż obecni seniorzy.

Jesteśmy świadkami stopniowego załamywania się tzw. stopy zastąpienia, czyli relacji przeciętnej wypłacanej emerytury względem średniej krajowej. Obecnie wynosi ona 56,4% średniego wynagrodzenia. Jeszcze 5 lat temu było to o 5% więcej – 61,8%. Dotychczasowy spadek jest jednak dopiero wstępem do prawdziwego dramatu, który zaserwuje nam zabójcza kombinacja starzejącego się społeczeństwa i obniżenia wieku emerytalnego. Sam ZUS wyliczył bowiem, że za 10 lat emerytury będą o kolejne 10 punktów procentowych niższe względem wynagrodzeń niż dziś (47,1%), a w 2060 roku osiągną głodowy…

View original post 280 słów więcej

 

Post Navigation