Hairwald

W ciętej ranie obecności

Archive for the tag “Wojciech Maziarski”

Przy Nowogrodzkiej panika

Według najnowszego sondażu przeprowadzonego przez IBRiS dla WP blisko 50% osób uprawnionych do głosowania deklaruje chęć udziału w zbliżających się wyborach prezydenckich.

Niezmiennie faworytem Polaków pozostaje Andrzej Duda, ale jego pozycja jest już dużo słabsza niż kilka tygodni temu.

Na urzędującego prezydenta według sondażu zagłosowałoby 42,3 % wyborców. Na drugim miejscu znalazł się Rafał Trzaskowski z 23,2% poparciem.

Szymon Hołownia może liczyć na 11,4% głosów, Władysław Kosiniak Kamysz na 9,3%, Krzysztof Bosak – 4%, a Robert Biedroń na 2,7%. Około 7% Polaków wciąż zastanawia się na kogo oddać swój głos.

Sondaż został przeprowadzony w dniach 22-23 maja przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych na próbie 1100 Polaków metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo.”

Kmicic z chesterfieldem

Jarosław Kaczyński wie, że Andrzej Duda nie wygra prezydentury w I turze wyborów. Raczej trudno się spodziewać, że nie wejdzie do II tury, ale w polityce zdarzały się nie takie cuda.

Cóż zatem będzie?

Czy w drugiej turze opozycyjni kandydaci będą w stanie przerzucić swoje głosy na rywala Dudy, którym najprawdopodobniej będzie Rafał Trzaskowski.

Czy opozycyjni kandydaci nie zabrną za daleko i nie wzbudzą w swoich elektoratach niechęci do innych opozycyjnych kandydatów?

Oby kampania nie przebiegała w nienawistnej atmosferze. Suma elektoratów Trzaskowskiego, Szymona Hołowni i Władysława Kosiniaka-Kamysza wystarczy odesłać Dudę na śmietnik historii – bo stamtąd pochodzi – a z czasem postawić go przed Trybunałem Stanu za wielokrotne złamanie Konstytucji RP.

Pytanie jeszcze ważniejsze: czy Kaczyński bezkrwawo pozwoli na objęcie prezydentury przez Trzaskowskiego?

Obawiam się, że nie.

Więcej o ostatnim sondażu >>>

Najwybitniejszy żyjący polski polityk Donald Tusk trafia w największe emocje polityczne.

Jego ciosy walą konkurencję na dechy. Ostatni…

View original post 222 słowa więcej

 

Policja jak milicja. PiS to PRL bis

W ubiegłym tygodniu polscy przedsiębiorcy rozpoczęli protest domagając się jak najszybszego „odmrożenia gospodarki” i przede wszystkim wsparcia ze strony rządu.

Wielu z protestujących zostało przez pandemię pozbawionych środków do życia, a rządowe tarcze antykryzysowe o wiele lepiej wyglądają podczas propagandowych wystąpień członków rządu niż w praktyce.

Trudno się więc dziwić przedsiębiorcom, że wyszli na ulice, gdy każdy kolejny dzień postoju jest dla nich walką o być albo nie być. Ich protest został jednak uznany za nielegalne zgromadzenie, a policja zatrzymała kilkadziesiąt osób, którym zostaną postawione zarzuty za lekceważenie przepisów o stanie epidemii i bandytyzm.

„Część protestujących zachowywało się agresywnie wobec funkcjonariuszy. Uszkodzono też dwa radiowozy – w jednym przebito oponę, w drugim wgięto karoserię” – komentuje Mariusz Mrozek z komendy stołecznej.

Jednocześnie na stronie Komendy Rejonowej Policji w Warszawie umieszczono zdjęcia mężczyzny uczestniczącego w proteście. „Każdy z Państwa, kto rozpoznaje tego mężczyznę proszony jest o kontakt osobisty lub telefoniczny z policjantami z Komendy Rejonowej Policji przy ulicy Wilczej 21″ – można przeczytać na stronie internetowej policji.

Kmicic z chesterfieldem

10 maja. Ponoć dzień wyborów. Ale nie ma ich. Tak zarządzają krajem politycy PiS, a w zasadzie „szeregowy poseł” Jarosław Kaczyński.

Zdemolowali kraj, zrobili z naszej ojczyzny burdel.

Konstytucja dla Kaczyńskiego to Prostytuta. Pisałem, że wyborów 10 maja nie będzie od początku epidemii koronawirusa. Nie mieli żadnego pomysłu, bo wybory kopertowe to wyższa szkoła jazdy, mogą się tylko odbyć w świetnie zarządzanym kraju, jak Niemcy.

Polska nigdy nie dostąpi poziomu Niemiec, ani jako światłe społeczeństwo, ani administracyjnie (najlepsza administracja na świecie), ani bogactwem, nasz zachodni sąsiad zawsze znajdzie się w ścisłej światowej czołówce, nawet gdyby rozpadła się Unia Europejska.

Wydawało się, że Polacy czegoś się nauczyli, dopóki nie pozwolili rządzić PiS.

Polak nie jest mądry po szkodzie, bo Kaczyński, Duda, Morawiecki i cała ta mafia winni już dawno być wywiezieni na taczkach i bynajmniej nie na śmietnik historii, ale do ich środowiska – szamba.

Pół Polski postawione na nogi, politycy…

View original post 535 słów więcej

Instruktaż Skiby: jak głosować, by zwariować

Pocztowa Rada Ocalenia Narodowego ministra Sasina wyprodukowała filmową instrukcję, jak należy głosować.

Oto materiały szkoleniowe dla każdego wyborcy

Przykładowy statystyczny Jan Kowalski, mieszkaniec Polski, obywatel z prawem do głosowania, musi w pierwszej fazie operacji odnaleźć swą skrzynkę na listy, co nie powinno być trudne. W niej znajdzie kartę do głosowania – tak zwany pakiet wyborczy.

Następnie Jan Kowalski przychodzi do drugiej fazy i musi zagłosować przykładowo na Andrzeja Dudę lub na Dudę Andrzeja.

W trzeciej fazie operacji, z karty do głosowania należy zrobić samolot – tak jak w szkole i dyskretnie przerzucić w umówione z listonoszem wcześniej miejsce. Wkrótce pojawi się tam wyborczy inspektor pocztowy. I swym wspaniałym czarnym karawanem zawiezie nasz cenny głos – głos obywatela, do komisji wyborczej w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości. I to jest ostatnia faza, bo głosów liczyć już nie trzeba.

Kmicic z chesterfieldem

Czy dojdzie do wyborów, które zostały wyznaczone za tydzień? Szef Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak twierdzi, że to niemożliwe, że musiałby zdarzyć się cud.

Czy 7 maja, kiedy ma się odbyć posiedzenie Sejmu Jarosław Gowin przejdzie na stronę opozycji?

Jak się zachowa cała opozycja, bo może zdurnieć, jak to niedawno było z Lewicą i PSL?

Polska nam się rozpada, widać to gołym okiem. Pięć lat rządów PiS doprowadziło do ruiny faktycznej, a nie oratorskiej.

Prawo został zniszczone, budżet ledwo dyszy, nie stać władz na aktywną walkę z zarazą koronawirusa.

Kaczyński prze za wszelką cenę do wyborów, bo wie, że za jakiś czas Duda przegra z kretesem, a to znaczy, iż pójdą siedzieć za niezliczone afery, za bezprawie, za wykluczania Polski, które – w wypadku dalszych rządów PiS – poskutkuje Polexitem, wyrzuceniem Polski z Unii Europejskiej.

Święto Konstytucji 3 Maja to przypomnienie, iż uchwalenie dobrego prawa wcale nie powstrzymuje obalenia go…

View original post 604 słowa więcej

 

10 mld zł w błoto poszło się j…bać

„Duda nie podpisał 2 miliardów na propagandę Gnijącej Władzy. Podpisał 10 miliardów. Ustawa zakłada, że coroczna kwota rekompensaty w latach 2021-2024 będzie na poziomie nie niższym niż ta w 2020, czyli 1,95 mld” – napisał na Twitterze Michał Szczerba, poseł Koalicji Obywatelskiej.

Więcej o 10 mld zł dla TVP tutaj >>>

O walkowerze Dudy czytaj tutaj >>>

O płaczu po Jacku Kurskim tutaj >>>

 

Kmicic z chesterfieldem

Podpisanie się pod ustawą 2 mld zł dla szczujni TVP to podpisanie się pod wyrokiem.

Duda przejdzie do historii jako mentalny chłystek, człowiek złamany, ale przede wszystkim zaprzaniec.

Co z tego, że poleciała głowa Jacka Kurskiego. Na jego miejsce przyjdzie podobny troll.

Media publiczne stały się mediami gadzimi, jak onegdaj Polacy ochrzcili media wrogie Polsce. A takie są media pod zarządem PiS. Szczują na Polaków i największe osiągnięcia w historii, jakim był prestiż Polski po 89 roku i członkostwo w Unii Europejskiej.

Historia da kopa w dupę Dudzie, czyli sprowadzi go do Dupy i wyśle na śmietnik.

Małych ludzi mieliśmy multum, to oni doprowadzali kraj do upadku, do utraty niepodległości.

Pomóżmy sobie, pomóżmy historii i dajmy kopa w dupę temu niedojdzie, wykopmy go na śmietnik.

Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o 2 mld dla mediów narodowych. Uzasadnił to troską o „byt rodzin pracowników telewizji” i funkcjonowanie ośrodków regionalnych. W zamian…

View original post 480 słów więcej

 

Kiedy orędzie Grodzkiego, wniosek o nowelizację budżetu i licznik z 10 miliardami w centrum Warszawy?

07/03/2020

 

Jeśli 2 miliardy to skandal, to 10 miliardów to już po prostu czyste skurwysyństwo. Trudno bowiem słowa bardziej eleganckie, gdzie przy tylu potrzebach, takiej zapaści w usługach publicznych w pięć lat wypierdolić 10 miliardów na media publiczne. 10 jebanych miliardów. Przecież to jest ponad 5 milionów dziennie, ponad 200 tysięcy na godzinę. Jak tak w ogóle można, jakim trzeba być degeneratem, żeby coś takiego wymyśleć dla TVP, a nie onkologię, lekarzy, nauczycieli, górników, kurwa, na cokolwiek, ale 10 miliardów na migające obrazki. Czy ten kraj powinien znowu zniknąć z mapy, żeby się Polaczki nauczyły wreszcie zarządzać?

Gdybym był w opozycji, już teraz wieszałbym licznik, w centrum Warszawy. I licznik ten co godzinę pokazywałby, ile kasy właśnie poszło w pizdu na TVP. 200 tysięcy co godzinę. To tak jakby co pięć godzin jedna nowiutka karetka była jeb, zrzucana do Wisły. Bo przecież tego tvp-owskie gówna nikt nie ogląda na serio i można to zastąpić dowolnym komercyjnym truchłem.

I jeśli 2 miliardy to dla opozycji prezent, to owe 10 miliardów, to ja już nie wiem, Pan Bóg pokochał opozycję, że im z nieba nie koła, a całe statki ratunkowe zrzuca? Więc pytanie jest proste? Gdzie orędzie Grodzkiego? Gdzie napieprzanie non stop danymi, gdzie 10 miliardów i tak co tydzień orędzie za orędziem, co można za ro kupić? 10 miliardów!!!

I najważniejsze, gdzie jest nowelizacja ustawy budżetowej. Duda bredzi coś o funduszu za 3 miliardy, chociaż oszukali już lekarzy, oszukali z mieszkanie+, oszukali z PKSem. A ostatnio po prostu ojebali niepełnosprawnych z kasy, żeby dać emerytom. Chuj że na wózkach albo do łóżek przykuci, przecież to nie górnicy, że przyjadą z kulami i cewkami moczowymi blokować Sejm w Warszawie. Więc teraz trzeba temu rządowemu łajdactwu powiedzieć sprawdzam. Trzeba w trybie pilnym składać wniosek o błyskawiczną nowelizację budżetu i dzień po dniu pytać, co z wnioskiem, co pieniędzmi na chorych na raka, albowiem jeśli gest Lichockiej był pokazaniem palca, to te 10 miliardów to jest już pokazanie takiego-kurwa-wała całemu społeczeństwu.

Pisowska zaraza nie radzi sobie z koronawirusem

W niedzielę o godzinie 19.30 miała się odbyć się nagła konferencja z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego.   Nie wiadomo, o co chodziło, ale prawdopodobnie o koronawirusa. Jednak konferencja ta nie odbyła się.

Rzecznik rządu uspokaja:

Radio Zet poinformowało, oprócz konferencji, też o tym, że w poniedziałek rano prezydent Andrzej Duda spotka się z premierem Mateuszem Morawieckim, ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim, szefem MSWiA Mariuszem Kamińskim oraz szefem KPRM Michałem Dworczykiem. To spotkanie ma dotyczyć także wirusa. Jutro na specjalnym posiedzeniu zbierze się Sejm. Wtedy rząd przedstawi informację dotyczącą koronawirusa, m.in. o podjętych już działaniach i dalszych zamierzeniach.

“W tym samym czasie otrzymuję dwie informacje: PMM organizuje konferencję prasową o 19.30 w niedzielę, a więc wtedy gdy zaczynają się ‘Wiadomości’. Minister zdrowia Łukasz Szumowski odwołuje wizytę w moim jutrzejszym programie w TOK FM. Powód: ważne spotkanie wcześnie rano” – napisała na Twitterze dziennikarka Dominika Wielowieyska.

Koronawirus w Czechach

Wiemy już, że osoby zarażone nową odmianą grypy są także w Czechach. “O trzech potwierdzonych przypadkach koronawirusa w Czechach poinformował w niedzielę minister zdrowia Adam Vojtiech. To pierwsze zakażenia groźnym Covid-19 w tym kraju. Wszyscy zainfekowani przyjechali z Włoch” – informuje Onet.

Choroba z Wuhan

Przypomnijmy, że choroba zakaźna COVID-19, o której mówią dziś wszyscy, wywoływana jest przez koronawirusa SARS-CoV-2, który po raz pierwszy pojawił się w grudniu w Wuhanie w środkowych Chinach. Jak na razie, od 31 grudnia 2019 r. do 1 marca br. zanotowano 87 tys. 24 potwierdzonych przypadków COVID-19, w tym 2 tys. 979 zgonów – te dane podał w niedzielę Główny Inspektorat Sanitarny. GIS nie zaleca więc dziś podróżowania m.in. do Chin, Hongkongu oraz Korei Południowej, Włoch, Iranu, Japonii, Tajlandii, Wietnamu, Singapuru i Tajwanu.

Problem PiS?

Jeśli doniesienia o tym, że wirus jest już na terenie Polski potwierdzą się, oznacza to wielki problem dla rządu. Nie chodzi tylko o to, że Polacy staną się narażeni na COVID-19 (śmiertelność nie jest jak na razie wysoka), ale bardziej o aspekt polityczny. Opozycja już w połowie lutego chciała przegłosować projektu ustawy dot. walki z chorobą. Dokument utknął w Sejmie.

Sytuacja z dzisiejszą konferencją, która się nie odbyła pokazuje, że coś jest na rzeczy…

Kmicic z chesterfieldem

Dwie sobotnie konwencje wyborcze opozycji pokazały, jak silnych mają kandydatów na prezydenta.

Jest coraz większa nadzieja, iż Duda w maju przestanie plamić imię Polski. Przeorientowanie go na centrowy elektorat jest coraz trudniejsze.

I to powinno cieszyć. Jeżeli dołożymy fatalny sztab wyborczy z niefortunną szefową Jolantą Turczynowicz-Kieryłło, można zakładać, iż pojawiać się będzie coraz więcej błędów.

Można tylko się zastanawiać, jak ten ancymonek mógł zostać prezydentem. Przestała działać Konstytucja RP, a on sam musi się szybko obracać i szczekać, aby nie było widać nitek, które służą prezesowi do uruchamiania go jako marionetki.

Nawet, gdy wyborcy zadecydują, że Duda ma iść won, wcale nie znaczy, że PiS odda Pałac Prezydencki ot tak, tylko dlatego, że ten dudek przegrał.

Polskę dotknęło nieszczęście – zaraza (koronawirus, że porównam) kaczyzmu, małości metr pięćdziesiąt w kapeluszu.

A opozycja pokazała klasę. W normalnym kraju Małgorzata Kidawa-Błońska nie miałaby problemu, aby zostać prezydentem w I turze.

Sondaż OKO.press…

View original post 289 słów więcej

 

Duda zniknie, jak znikło jego konto

Twierdził również, że Komorowski ignoruje wnioski w sprawie referendum. W 2018 roku PiS odrzucił jego propozycję zorganizowania referendum konstytucyjnego.

Kandydat na prezydenta podkreślał również konieczność powrotu wraku Tu-154M do Polski, zwracał uwagę na stronniczość mediów publicznych.

Duda pisał, że „kto nie jest wrażliwy na krzywdę zwierząt, ten zazwyczaj nie jest również wrażliwy na krzywdę ludzi”. Jednocześnie sam podpisał ustawę „lex Ardanowski”.

Dużo ciekawiej ten temat ujmuje Jacek Walewski.

Przeszłość, której można się wstydzić

Przekonany o powyższym jest autor bloga “Piknik na skraju głupoty”. To on jako pierwszy zauważył zniknięcie konta i zarchiwizował wcześniejsze kampanijne konto prezydenta. Czego więc mógł się w tym kontekście obawiać prezydent? Na dawnym „twitterze” można było znaleźć różne jego wypowiedzi z debat, wystąpień publicznych i wywiadów telewizyjnych. I chyba tu jest przysłowiowy pies pogrzebany.

“Wnosi Pan ustawy niekonstytucyjne!” – atakował pięć lat temu Komorowskiego Duda. Ówczesnej głowie państwa dostało się za to, że nie sprzeciwia się swojej partii. Przyganiał kocioł garnkowi – mógłby dziś powiedzieć polityk PO.

Duda atakował konkurenta też z powodu kolejnych podwyżek podatków. “Pamiętajmy kto przez ostatnie pięć lat podpisywał ustawy rządowe, w tym 13 ustaw wprowadzających 21 podwyżek” – mówił.

“Kto nie jest wrażliwy na krzywdę zwierząt, ten zazwyczaj nie jest również wrażliwy na krzywdę ludzi” – pisał też nawiązując do polowań Komorowskiego.

Żeby było jeszcze śmieszniej, ówczesny kandydat na prezydenta PiS-u atakował Telewizję Publiczną. Za co? Ta w tym czasie ponoć niezbyt życzliwie traktowała opozycję. Ciekawe co Duda z 2015 r. powiedziałby o TVP Jacka Kurskiego?

Niespełnione obietnice

Każdy, kto korzysta w choćby umiarkowany sposób z Twittera, wie, jaką bronią jest tam opcja „podawania dalej” tweetów. Do tego można je okrasić wtedy swoim komentarzem. Stare konto obecnego prezydenta to zaś skarbnica jego niedotrzymanych obietnic. Może i tu należy szukać powodów usunięcia profilu.

Duda domagał się „naprawy (…) służby zdrowia”. Pisał, że: „nie może być tak, że ludzie miesiącami stoją w kolejce, czekając na pomoc, która im się należy”. Pochylał się nad tematem pielęgniarek: „Pielęgniarek jest coraz mniej, to niebezpieczne dla Polaków. Zawód ten powinien być w należyty sposób wynagradzany”, dodał przy tym: „Chciałbym uregulować ustawowo płacę dla pielęgniarek. Wypracować to w ramach Narodowej Rady Rozwoju”.

Do tego atakował Komorowskiego za ignorowanie głosu Polaków: „Wniosek o referendum w kwestii lasów państwowych leży u pana od roku. Dziś pan sobie przypomina o obywatelach”, potem zaś dodał: „Nasi widzowie i wyborcy ze zdziwieniem słuchają pańskich słów – pamiętają co się działo z wnioskami o referenda.”

Więcej tego typu perełek można znaleźć tutaj. Ich analiza wyjaśnia jedno: tak, sztab Dudy miał się czego obawiać.

Wykrył owo zniknięte konto bloger prowadący blog Piknik na skraju głupoty.

Tutaj zapis blogera, z którego czerpią wszystkie portale polityczne >>>

 

Kmicic z chesterfieldem

Wbrew pozorom mediów obiektywnych mamy, jak na lekarstwo. Mediów takich, do których sięgasz po informację, aby wiedzieć, co się dzieje i nie sprawdzać, co kryje się pod powierzchnią.

Sprawdzać, kto im płaci? Jak niedawno przekonaliśmy się z Wirtualną Polską, która miliony czerpała z resortu Ziobry.

Tak zwani symetryści stosują metodę „rżnięcia w krocze”, siadają na mniemanej barykadzie i relacjonują w stylu: PiS jest faktycznie złe, ale Platforma była nie lepsza.

Takie jaja, takie zbuki stosują dziennikarze z „Rzeczpospolitej”, szczególnie beztalencie Michał Szułdrzyński, a czasami naczelny Bogusław Chrabota.

PiS stoi aferami, codziennie ujawnia się kilka, a nie tylko jedna. To swoisty rekord świata godny Księgi Guinnessa. Przypomnijmy sobie PO: zegarek Nowaka warty 30 tys. zł, który kupił za swoje, ale nie ujął w zeznaniu majątkowym.

Symetryzm to choroba, która nazywa się dupizm. Daję PiS-owi dupy, który dyma, ale udaję, że nie jestem dymany.

Symetryzm świetnie ujmuje Przemysław Szubartowicz, który ustosunkowuje się…

View original post 460 słów więcej

 

Drożyzna

Jeszcze nikt bardziej obrazowo nie opisał drenowania przez rząd kieszeni Polaków, jak dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności – Jeszcze więcej podatków, biurokracji, opłat, gwałtownego wzrostu kosztów produkcji i płacy. Tempo strzyżenia przerasta tempo odrastania. Skutek: coraz mniej wełny, a finalnie zaczną padać owce. Pierwsze te mniejsze i słabsze – pisał na Twitterze Andrzej Gantner po konferencji prasowej przedstawicieli środowisk przetwórczych i rolniczych w sprawie podatku cukrowego.

Podczas konferencji zaprezentowano materiały, z których wynika, że wprowadzenie nowej daniny podniesie ceny napojów słodkich o 30-40 proc., spadnie popyt na nektary i napoje owocowe, co przełoży się na mniejsze zapotrzebowanie na owoce i warzywa. Badania przeprowadzone w grudniu pokazują, że 70 proc. Polaków sprzeciwia się wprowadzeniu podatku cukrowego, a 71,6 proc. potwierdza, że wzrost cen żywności w ciągu ostatniego roku miał negatywny wpływ na budżet domowy – piszą WiadomościHandlowe.pl

Polska Federacja Producentów Żywności podała przykłady innych państw, w których obowiązuje podatek cukrowy i skutki, jakie ze sobą przyniósł. W Danii i Finlandii przełożył się na minimalny spadek konsumpcji cukru i w efekcie Duńczycy zrezygnowali z niego w 2014 r., a Finowie go ograniczyli w 2017 r. Na Węgrzech konsumpcja wzrosła, a cześć konsumentów przestawiła się na produkty tańsze i gorszej jakości.

Wysokość stawki daniny jest czwartą najwyższą w Europie (po Norwegii, Irlandii i Wielkiej Brytanii), mimo że siła nabywcza Polaków wciąż pozostaje poniżej średniej dla kontynentu. Uwzględniając parytet siły nabywczej, podatek cukrowy w Polsce będzie dwukrotnie wyższy niż we Francji – opisują przebieg konferencji WiadomościHandlowe.pl

Dużo mniej optymistyczny scenariusz odnośnie wzrostu cen w rozmowie z Rzeczpospolitą przedstawia Coca-Cola. Według prognoz koncernu napoje bezalkoholowe podrożeją średnio o 30 proc., a te objęte opłatami czyli słodzone co najmniej o połowę – W przypadku najtańszych marek przewidujemy wzrost cen nawet o 100 proc. – mówi gazecie Izabela Morawska z biura prasowego Coca-Coli.

Analitycy sprzedaży z którymi rozmawiała Rzeczpospolita twierdzą, że zdaniem największych graczy podatek dotknie mocniej polskich wytwórców tańszych wyrobów, w tym marek własnych sieci – Międzynarodowe koncerny, jak Coca-Cola czy Pepsi, będą miały łatwiej. Mierzyły się już z tym tematem na innych rynkach, od Francji po Meksyk. Nawet tak duże polskie firmy jak Maspex będą miały trudniej, nie mają w tym doświadczenia – mówi analityk rynku napojów.

Swego czasu w mediach toczyła się dyskusja polityczna na temat przyjęcia przez Polskę euro. Jarosław Kaczyński otoczony wianuszkiem polityków PiS grzmiał, że europejską walutę Polska może przyjąć, gdy zarobki w kraju będą na poziomie tych w zachodniej Europie. W związku z tym, że ta perspektywa jest nadal w sferze marzeń, PiS wyklucza wprowadzenie do obiegu euro. Niskie płace, które odbiegają od standardów europejskich, nie przeszkadzają jednak obozowi rządzącemu w nakładaniu daniny na poziomie, którego nie powstydziłyby się wysoko rozwinięte kraje skandynawskie.

Politycy PiS potrafią pięknie opowiadać o swojej twarzy socjalnej i programie 500 plus, dzięki któremu skończyły się zakupy na zeszyt w sklepikach osiedlowych, rodziny mogą wyjechać na wakacje, a dzieci dostają upragnioną zabawkę. Sęk w tym, że jak się potwierdzą prognozy Coca-Coli – koncernu z ogromnym doświadczeniem w segmencie napojów – o stu procentowym wzroście najtańszych produktów, to będzie można powiedzieć, że obywatelom z mniej zasobnym portfelem rząd pomaga czy nie? No właśnie. Osobną kwestią jest już to, że rządzący powinni przedstawić rzetelne dane i wyliczenia na temat tego, ile na wartości przez ostatnie 4 lata straciło 500 plus. Oczywiście tego nie zrobią, bo okazałoby się, że z 500 zł, trzeba zrobić 600-700 zł.

Kmicic z chesterfieldem

Kłopot z Andrzejem Dudą jest symptomatyczny. Ten niedojrzały człowiek kompromituje urząd, kompromituje Polskę.

Czy krytykowanie go jest działaniem na szkodę Polski, obrażaniem prezydenta? Nie!

Duda nie jest Polską, prezydent nie jest Polską, jest funkcją. Zdaje się, że ten prosty zabieg logiczny powinien być dostępny przeciętnym umysłom.

Ale nie jest! Mianowańcy Ziobry, jacyś rzecznicy dyscyplinarni – Schaby i Radziki – ścigają sędziego Jarosława Ochockiego z Poznania za to, że wyraził zatroskaną opinię na temat Dudy.

A wypowiedź Dudy w Katowicach jest iście faszyzująca, moczarowska, z gruntu totalitarna. Duda straszący górnikami, robotnikami, którzy mają załatwić problem niezależności sędziowskiej,  aby pisowcy moli chwycić naród za mordę.

Co do samego Dudy. Objawy u niego wskazują nie tylko na zieloność (gombrowiczowską), niedojrzałość, ale chorobę psychiczną schizo-paranoidalną. Nie chodzi o gesty (godne Mussoliniego), ale zespół słów i argumentację, która jest właściwa dla pacjentów.

Piszę to z zatroskaniem. Gdybym miał opisać chorobę wodzowską” wziąłbym na warsztat twarz…

View original post 708 słów więcej

 

Sondażowy smród dla PiS

Ostatnie sondaże wyraźnie pokazują, ż Prawo i Sprawiedliwość płaci cenę za ostatnie radykalne działania ws. sądownictwa.

Niektórzy politycy oraz komentatorzy zaczęli nawet przebąkiwać o pojawieniu się trendu spadkowego dla partii rządzącej. Dodatkowo Platforma Obywatelska zakończyła wewnętrzny proces wyborczy z sukcesem, co także pozytywnie dla niej przekłada się na wyniki badań poparcia.

Czy najnowszy sondaż przynosi przełom czy raczej potwierdza dotychczasowe zjawisko?

Okazuje się, iż badanie przeprowadzone przez Social Changes dla portalu wpolityce.pl może utwierdzić nas w przekonaniu, że dochodzi do swego rodzaju przesilenia na polskiej scenie politycznej.

W tym badaniu chęć głosowania na ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego zadeklarowało 39 proc. badanych (zdeklarowani wyborcy), co oznacza spadek o 2 punkty procentowe porównaniu w z poprzednim badaniem.

Koalicja Obywatelska uzyskała 27 proc. głosów poparcia, czyli o 1 punkt więcej niż w poprzednimi badaniu.

Poparcie dla Lewicy (SLD, Wiosna, Razem) bez zmian – 17 proc.

Dwa punkty zyskało Polskie Stronnictwo Ludowe; obecnie partię Władysława Kosiniaka-Kamysza popiera 9 proc. respondentów.

Na Konfederację wskazało 7 proc. badanych; w poprzedniej fali było to 8 proc.

To kolejny sondaż, gdzie PiS traci. Pytanie, gdzie znajduje się dno dla tej fali spadku.

Kmicic z chesterfieldem

Chciałoby się napisać, iż Marsz Tysiąca Tóg to sukces. Sukces w walce z bezprawiem PiS.

Ale… Kontekst jest przerażający, walczymy z własnym rządem, walczymy o standardy demokracji.

Zatem, czym jest rząd PiS? Najeźdźca, sowieci, naziści? Mając o czynienia z propagandą tej władzy, oglądając telewizję – dawniej publiczną – można mniemać, iż wrogiem są Polacy, którzy z tą władzą się nie godzą, czyli nie chcą kolaborować.

A więc TVP to zwykła gadzinówka, która szczuje. Rok temu z tej gadziej propagandy wykluł się Eligiusz Niewiadomski, który zabił prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza.

Obecnie TVP szczuje na marszałka Senatu prof. Tomasza Grodzkiego, można się zastanawiać, kiedy kolejny Eligiusz Niewiadomski jego zabije.

Co to za organizacja PiS, która rządzi, która niszczy urządzenia demokratycznego państwa – Trybunał Konstytucyjny, sądownictwo?

Wywiad z Mateuszem Morawieckim dla niemieckiego „Die Welt” kompromituje go jako człowieka i jako Polaka. napisałem Polaka, a powinienem napisać „Polaka”, bo Polak nie może niszczyć Polski…

View original post 681 słów więcej

 

Holocaust: pamiętamy o ofiarach

Kmicic z chesterfieldem

Janina Goss, przyjaciółka matki Kaczyńskich, nie posiada żadnych umiejętności, za to przy Kaczyńskich nakradła się ze skarbu państwa.

Goss to nowotwór autorstwa Kaczyńskich, degeneruje pastwo polskie, zresztą jak obydwaj bracia (jeden wykopyrtnął pod Smoleńskiem i ponosi odpowiedzialność za śmierć 95 innych)

Janina #Goss wynajmuje powierzchnię reklamową spółce Skarbu Państwa #PGE, w której członkiem rady nadzorczej jest Janina #Goss

Podkomisja smoleńska funkcjonuje „w oparciu o roczny budżet”, a wyniki jej prac mogą być udostępnione tylko na potrzeby postępowań przygotowawczych lub sądowych – taką odpowiedź z MON uzyskał poseł klubu KO Krzysztof Truskolaski. Resort poinformował przy tym, że przewodniczący podkomisji Antoni Macierewicz nie pobiera z tytułu pełnienia tej funkcji żadnego wynagrodzenia.

Więcej >>>

Na konflikcie ewidentnie spowodowanym przez Putina także Kaczyński i Morawiecki usiłują zbić polityczny kapitał. Jednak to ich wcześniejsze błędy doprowadziły do izolacji Polski, co zawsze w naszej historii oznaczało dla nas ogromne ryzyko

Tekst Cezarego Michalskiego tutaj >>>

Wyborcze zwycięstwo PiS w 2015 roku…

View original post 238 słów więcej

 

Zamiast Rydzykowi dajemy Owsiakowi

Kmicic z chesterfieldem

Antoni Macierewicz odniósł się do słów Putina.

Wiceszef partii rządzącej uważa, że nie można być biernym wobec słów Putina. – Są one publiczna i słowną agresją. Prezydent Rosji próbuje Polskę wyizolować i uczynić wyrzutkiem społeczności międzynarodowej, trzeba mieć na uwadze iż taka jest intencja i odpowiedź też musi być poważna – skwitował Macierewicz.

Więcej >>>

Po zawiadomieniu Jarosława Kaczyńskiego prokuratura przez lata bezskutecznie szukała haków na organizatorów największych pokazów lotniczych w Polsce. W końcu zatrzymała trzech wysokich rangą oficerów na podstawie opinii, którą sporządził członek rady programowej PiS. Sąd nie pozostawił na niej i jej autorze suchej nitki.

Więcej >>>

Więcej >>>

Polityka PiS sprzyja wielkoruskiemu imperializmowi i zagraża polskiej niepodległości.

W okresie przedświątecznym Władimir Putin zaatakował Polskę, zarzucając jej fanatyczny antysemityzm i współpracę z Hitlerem. Zrobił to kilkakrotnie przy różnych okazjach, więc z pewnością nie był to przypadek. Nie „chlapnęło mu się”, miał to starannie przemyślane i…

View original post 591 słów więcej

 

Post Navigation