Hairwald

W ciętej ranie obecności

Archive for the tag “Andrzej Saramonowicz”

Ziobro puka do Kaczyńskiego

Nikomu bardziej nie zależało na utrzymaniu większości w Sejmie niż Jarosławowi Kaczyńskiemu. Lider PiS doskonale zdaje sobie sprawę, że to u niego najszybciej pojawiłby się prokurator. I wcale nie dotyczy to łamania konstytucji i sprawowania władzy.

Obóz Zjednoczonej Prawicy ma tak wiele za uszami, że boi się utraty władzy jak ognia. A nawet więcej – dla wielu polityków PiS i jego sojuszników z Porozumienia Jarosława Gowina i Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry to gra o polityczne być albo nie być. Wielokrotne łamanie konstytucji, regulaminów Sejmu i Senatu, wątpliwe decyzje ekonomiczne dotyczące spółek skarbu państwa i nieczyste układy na styku władzy i prorządowych mediów… Worek przewin jest ogromny, ale takie postępowania wymagałyby czasu.

Jarosław Kaczyński sprytnie uniknął wikłania się na papierze w delikty konstytucyjne i ustawowe. Miał od tego Beatę Szydło czy Beatę Kempę, które nie publikowały wyroków Trybunału Konstytucyjnego. Miał od tego posłów, którzy zgłaszali ustawy sprzeczne z konstytucją, miał prezydenta Andrzeja Dudę firmującego zamach na wymiar sprawiedliwości.

Ale jest jedna sprawa, która Kaczyńskiego nie ominie, jeśli zmieni się władza i układ sił w Sejmie. To sprawa 50 tys. zł łapówki dla księdza Rafała Sawicza, bez którego zgody nie można było rozpocząć poważnych zabiegów o budowę drapacza chmur na działce należącej do związanej z PiS spółki Srebrna.
Spowinowacony rodzinnie z Kaczyńskim austriacki biznesmen Gerald Birgfellner, któremu prezes PiS zlecił przygotowanie projektu, zeznał w prokuraturze, że osobiście wręczył kopertę z 50 tys. zł na Nowogrodzkiej. Że był tam wraz z żoną, że były inne osoby, w tym sam ks. Sawicz. Słowem kilku świadków. Dostarczył wyciąg z konta bankowego.

Sam Sawicz, który porzucił czynne duchowieństwo jeszcze przed ujawnieniem afery przez „Wyborczą”, a po naszej publikacji zniknął, przez pełnomocnika oznajmił, że jest do dyspozycji organów ścigania. I, co najważniejsze, nie zaprzeczył, że 50 tys. zł dostał.

Prokuratura pod butem Zbigniewa Ziobry od lutego nie podjęła decyzji, czy wszcząć śledztwo ws. oszukania Birgfellnera przez Kaczyńskiego, który ostatecznie odmówił Austriakowi zapłaty za wykonane prace nad projektem. Nie można więc przesłuchać nikogo poza samym biznesmenem i zweryfikować jego zeznań, przesłuchując świadków, w tym samego Sawicza i Kaczyńskiego. To chroni prezesa PiS przed odpowiedzialnością karną.

Dlatego 24 godziny od zamknięcia lokali wyborczych do czasu ogłoszenia oficjalnych wyników głosowania musiały być dla Kaczyńskiego bardzo nerwowe. Łopatologiczna propaganda prorządowych mediów i kolejne miliardy na obietnice ostatecznie dały obozowi władzy niewielką przewagę w Sejmie, ale już nie w Senacie.

Tak, Kaczyńskiemu jako doktorowi prawa najbardziej zależy na tym, by opozycja nie mogła utworzyć rządu i odblokować prokuratury, a w parlamencie nie powstała większość skłonna odebrać prezesowi PiS immunitet.

Bo wtedy nie byłoby mrzonek o Trybunale Stanu dla czołowych polityków Zjednoczonej Prawicy, ale zwykłe postępowanie prokuratorskie w prostej sprawie o wręczenie łapówki.

Kmicic z chesterfieldem

W normalnym państwie można by taki pomysł obśmiać. Ale PiS ze środowisk postulujących taką edukację zrobił wroga publicznego, niszczycieli polskiej rodziny, deprawatorów dzieci i nihilistów.

To do nich wołał prezes Kaczyński: „Ręce precz od naszych dzieci”. To także ich miał na myśli abp Jędraszewski, głosząc o „tęczowej zarazie”. W takiej sytuacji można się spodziewać, że obywatelska inicjatywa mająca błogosławieństwo Kościoła zostanie przez parlament uchwalona. Będziemy wtedy chyba jedynym krajem w Europie i ewenementem na skalę światową, gdzie edukacja seksualna nie tylko nie jest w szkołach wykładana, ale jest zakazana i karana więzieniem.

Nauczanie seksualne jako przestępstwo

Na wznowionym po wyborach posiedzeniu Sejmu jednym z punktów było pierwsze czytanie projektu obywatelskiej inicjatywy Stop Pedofilii, który wprowadza do kodeksu karnego nowe przestępstwo: nauczania seksualnego. Przepis ma brzmieć tak: „Kto propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletniego obcowania płciowego lub innej czynności seksualnej, działając w związku z zajmowaniem stanowiska, wykonywaniem zawodu lub działalności związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem małoletnich lub opieką nad nimi…

View original post 5 130 słów więcej

 

Wałęsa: Nie sztuka mieć rację, ale sztuką jest zwyciężać

Kmicic z chesterfieldem

W czasie wiecu w Częstochowie Jarosław Kaczyński nawiązał do wypowiedzi znanej i cenionej na całym świecie reżyserki, Agnieszki Holland.

Mamy niebezpieczeństwo, że nie będzie tak, jak mówiła pani Holland, która skądinąd po tym, jak mówiła, to później mówiła, że nie mówiła i nawet później kilkudziesięciu reżyserów napisało do mnie list, w którym napisało, że ona nie mówiła tego, co mówiła i to można było usłyszeć. Pani Holland powiedziała, żeby „było jak było”. Jeżeli oni wygrają wybory, to będzie dużo gorzej niż było. Oni nie ukrywają, że chcą zlikwidować demokrację” – w dość oryginalnym stylu wypowiedział się prezes PiS.

Agnieszka Holland poproszona o komentarz do słów Kaczyńskiego, stwierdziła, że czuje się dowartościowana tym szczególnym zainteresowaniem prezesa.

To jest w pewnym sensie zaszczyt. W końcu to szara eminencja polskiej polityki, bardzo sprawczy człowiek. Ma dużo zajęć na głowie, bo właściwie rządzi całym państwem jednoosobowo. Skoro jeszcze ma czas, żeby zajmować…

View original post 1 463 słowa więcej

 

Biskupi nie przepracowali godziny w uczciwej robocie

Publicysta i aktywista społeczny Kuba Wątły (Fundacja Obywatelska) o Kościele katolickim w aspekcie filmu „Tylko nie mów nikomu” Tomasza Sekielskiego.

Depresja plemnika

Przykładem cynicznej i wyrachowanej manipulacji po ujawnieniu przypadków pedofilii w polskim kościele jest postawa TVP i przyjęta narracja „Wiadomości”, przypominająca stara radziecką technikę propagandową. Na zarzut odpowiada się niewygodnym dla pytającego stwierdzeniem, które ma go zdyskredytować Kiedyś brzmiało to tak „…a w USA biją murzynów”.

Widać wyraźnie, że „argument murzyński” do dziś nie stracił na swojej aktualności i objawił się w całej krasie przy okazji premiery dokumentu braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu”.

Telewizja publiczna w materiale „Podwójne standardy opozycji”, nie wspominając o nim w ogóle, skupiła się ni z tego, ni z owego, na osobach trzech pedofilów, którzy – zdaniem PiSowskich dziennikarzy – byli związani z opozycją.

Zaprezentowano więc sylwetkę Piotra Z., byłego radnego PO ze Słupska, który został skazany w 2012 r. za czyny…

View original post 665 słów więcej

 

Nauczyciele fundują przyszłość, zwycięstwo, a PiS jest naszą porażką

Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej Sławomir Broniarz ogłosił, że w sobotę zostanie zawieszony pierwszy etap strajku nauczycieli.

Decyzję tę argumentował troską o uczniów klas maturalnych i prawidłowy przebieg egzaminu dojrzałości.

„Nie bylibyście w stanie zastąpić nauczycieli, zaryzykowalibyście dobro uczniów, skazalibyście ich na ten stres. Nie wzięliście za nich odpowiedzialności – dlatego bierzemy ją my” – zwrócił się do rządzących.

Następnie szef ZNP podsumował dotychczasowe rezultaty akcji protestacyjne i , oświadczył : „Z całą stanowczością chcę podkreślić: niczego dziś nie podpisujemy. Nie składamy broni. Nie przystąpimy też do fasadowych negocjacji organizowanych przez rząd”.

„Proszę być gotowym na wrzesień” – zaapelował Broniarz do premiera Mateusza Morawieckiego.

Jednocześnie zapowiedział, że w czerwcu ZNP zorganizuje „prawdziwy okrągły stół” edukacyjny.

Depresja plemnika

Jesienne wybory parlamentarne na wiele lat określą kierunek, jaki obierze nasz kraj w polityce wewnętrznej i zagranicznej. Wszyscy już wiemy, jaka jest alternatywa – konsekwentne utrwalanie kołtuństwa, państwa wchodzącego z butami do naszego życia, opresyjnego fiskusa, niewydolnej służby zdrowia i oświaty podlane sosem fałszywego patriotyzmu i rozdawnictwa pieniędzy albo powrót na drogę europejskości, z odpowiedzialnie prowadzoną polityką wewnętrzną, przywrócenie Polski do grona liczących się graczy na arenie międzynarodowej i traktowanie wszystkich obywateli z należytym im szacunkiem, niezależnie od poglądów czy stylu życia. O tym wszystkim zdecydujemy już tej jesieni. Nic więc dziwnego, że zarówno rządzący, jak i opozycja pracują nad strategiami na najbliższych kilka miesięcy. O tym, który scenariusz może dać demokratycznej opozycji największą szansę na sukces pisze dziś Paweł Wiejas z Wirtualnej Polski, przytaczając wyniki sondażu na panelu Ariadna.

Okazuje się bowiem, że kluczowa z punktu widzenia odsunięcia PiS od władzy może być decyzja Roberta Biedronia i jego…

View original post 851 słów więcej

 

Michnik o PiS: analfabeci, nieuki, niemoty języka polskiego

Naczelny „Wyborczej” Adam Michnik był gościem programu Michała Lizuta w radiu TOK FM.

Adami Michnik o obecnej Solidarności…

To już de facto koniec tego związku, a na pewno koniec moralny. (…)Chichot historii polega na tym, że ten wielki ruch na rzecz solidarności, emancypacji, godności ludzkiej, staje po stronie reżimu, który te prawdy depcze, ludzi poniewiera i robi wszystko, żeby słowo godność utraciło jakikolwiek sens.

O wyborach…
To będzie polski wariant plebiscytu brytyjskiego o brexit. Wszystkie głosy, które padną na PiS, to będą głosy za wyprowadzeniem Polski z Europy.

O europosłach PiS…

Nieprzypadkowe, że po stronie pisowskiej są wysuwani kandydaci ostentacyjnie niekompetentni, którzy w UE nie umieją się posługiwać normalną argumentacją. (…) Raz uczestniczyłem w obradach PE i jak słuchałem wystąpień deputowanych z PiS-u, to się czerwieniłem ze wstydu.(…) Rozumiem, że mogą istnieć opcje konserwatywne (…), ale żeby wysyłać tam takich analfabetów, nieuków, ludzi, którzy nie umieją poprawnie mówić po polsku, że o obcych język nie wspomnę, to było zatrważające.

Szef Gazety Wyborczej wypowiedział się także o prezesie PiS Jarosławie Kaczyńskim. – Nie tyle chce wyprowadzić Polskę z Unii Europejskiej ile UE z Polski.  Żeby tutaj nie liczyły się wartości, które są fundamentem istnienia UE. 

Politycy Prawa i Sprawiedliwości postanowili dzisiaj w Sejmie przeprowadzić kolejną ósmą nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym.– PiS dalej walczy z Sądem Najwyższym, kombinują, aby ich ludzie zostali prezesami Izb Sądu Najwyższego, za kilka tygodni będą wyroki TSUE, ale oni się tym nie przejmują – wypowiada się o dzisiejszej nowelizacji ustawy PiS ws. Sądu Najwyższego poseł Robert Kropiwnicki.

Nowelizacja ustawy o SN sprowadza się do tego, by I Prezesem był ten, kogo będzie chciało PiS. Ponadto uchylać immunitety sędziom sądów powszechnych będzie pisowska Izba Dyscyplinarna. Spokojnie, to tylko zamach na państwo prawa! – komentuje dzisiejszy ruch PiS-u publicysta Przemysław Szubartowicz.

Depresja plemnika

Przez ostatnie trzy lata wszyscy już zorientowaliśmy się, że przedwyborcze zapowiedzi Prawa i Sprawiedliwości z 2015 roku o wprowadzeniu nowych standardów w zatrudnianiu w spółkach z udziałem Skarbu Państwa czy zwalczanie kolesiostwa i nepotyzmu były niczym innym, jak perfidnym kłamstwem. Skala skoku na dobrze płatne stanowiska w państwowym dominium osiągnęła poziomy nieznane wcześniej w III RP. Rząd PiS w systemowy sposób zapewnił swoim działaczom trwałe finansowanie, które ci zapewne częściowo muszą oddawać do wspólnej partyjnej kasy ku chwale “dobrej zmiany”.

Portal OKO.press postanowił dokładnie przeanalizować sprawozdania finansowe państwowych spółek notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych i sporządził precyzyjny ranking siedemdziesięciu trzech złotych, srebrnych i miedziowych dzieci PiS, które od początku rządów partii Jarosława Kaczyńskiego zarobiły łącznie bagatela 94,5 mln złotych. Osoby to oczywiście nieprzypadkowe – zwykle powiązane w oczywisty sposób z premierem Morawieckim, wicepremier Beatą Szydło, ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą czy jego zastępcą Patrykiem Jakim. 

Jak pisze Bianka Mikołajewska, podzielono ich…

View original post 1 443 słowa więcej

 

Łańcuchy Światła dla protestujących nauczycieli, bo edukacja jest światłem dla umysłu

W czwartek o godz. 20 na ulicach kilku polskich miast zgromadzili się ludzie, by poprzez „Łańcuch światła z wykrzyknikiem” wyrazić poparcie dla nauczycieli.

Tego nie spodziewali się ani nauczyciele, ani rządzący.

Wielka manifestacja „Solidarni z nauczycielami” w Poznaniu. Dumna Wielkopolska popiera swoich nauczycieli”, napisał na twitterze Leszek Miller.

I rzeczywiście, tłumy wyległy na ulice Poznania.

„Łańcuch światła z wykrzyknikiem” pojawił się także we Wrocławiu. Również mieszkańcy Łodzi zapalili światełka na znak poparcia dla nauczycieli.

Wszystkim podziękował Sławomir Broniarz: Dziękuję WSZYSTKIM, którzy udzielają wsparcia naszemu strajkowi. Masowe wiece poparcia to nowa energia dla nas”.

Politycy PiSu lekko przestraszeni w różnych mediach powtarzają, a to, że „nie ma pieniędzy”, że „szkoła nie jest areną protestów politycznych”, i że „za PO podwyżka wynosiła zero procent”. Jarosław Sellin jakby bardziej spanikowany posunął się znacznie dalej: „mamy zamiar dawać te podwyżki tak, żeby wynagrodzenia nauczycieli dyplomowanych już w 2021 r. osiągnęły poziom wynagrodzeń posła na Sejm”.

Tymczasem wiece poparcia rosną. Polacy solidaryzują się z nauczycielami również w inny sposób… Wiadomo, że nauczyciele biorący udział w strajku, nie otrzymają wynagrodzenia za dni, w których nie pracują. ZNP uruchomiło więc Fundusz Strajkowy. Każdy może wpłacić pieniądze. Lech Wałęsa zaoferował, że odda nauczycielom swoją „trzynastą emeryturę”. Godzinę później pokazał zdjęcie przelewu.

Beata Szydło po raz kolejny zaapelowała do nauczycieli o zawieszenie strajku na czas egzaminów i obiecała, że po ich zakończeniu, będzie można ponownie przystąpić do rozmów.

Prezes ZNP, na Twitterze, odpowiedział na ten apel: „nie zawieszamy strajku”.

Sytuacja jest dynamiczna, nikt nie wie jak to się skończy.

POLEXIT. Należy wybijać wersalikami, bo wyjście z Unii Europejskiej już się zaczęło

Wszyscy już przyzwyczailiśmy się, że ilekroć Mateusz Morawiecki dorywa się do głosu, to mija się z prawdą. Szczególnie teraz, gdy trwa kampania wyborcza do samorządów, premier puszcza wodze fantazji i zalicza kolejne szczyty kłamstw.

W niedzielę spotkał się z mieszkańcami Dębicy (Podkarpacie). Zaczął bardzo populistycznie, pytając czy „normalność była, jak dzieci były w skrajnym ubóstwie, bez naszego programu 500 plus”. Gdy rozentuzjazmowany tłum wykrzyknął gromkie „nie”, poszedł dalej, dopytując czy „normalne jest to, kiedy inni nas obrażają, a my się nie potrafimy bronić, bo nie mamy siły mediów, nie mamy państwa; kiedy mafie VAT-owskie okradają w biały dzień nasze państwo”, co również wzbudziło powszechny aplauz.

Wyjaśnienie tego stanu rzeczy jest proste. To właśnie efekty przemyślanej, mądrej polityki partii rządzącej. Wprawdzie „ten mały cud gospodarczy na razie jest mały, ale może będzie większy, to dlatego, że pozyskaliśmy więcej środków od bandytów, mafii VAT-owskich, przestępców podatkowych. To jest w budżecie (…), więcej środków od tych bandytów, którzy swobodnie sobie hulali po państwie polskim za czasów PO i PSL”.

Chwalił się, że w przyszłym roku, z samego uszczelnienia podatku VAT „będziemy mieli może nawet 50 mld zł” i już w tej chwili śmiało można powiedzieć, że przynosi dużo więcej niż pieniądze otrzymywane z UE.

Podobne słowa padły na spotkaniu z mieszkańcami Ryk (Lubelskie). Podał nawet przykład, mówiąc, że na programy dla rolników, programy drogowe czy kolejowe dostajemy od Unii około 25-27 mld złotych, a dzięki uszczelnieniu podatku VAT sami wypracujemy sobie kwotę prawie dwukrotnie wyższą. Samo województwo lubelskie, dzięki takiemu rozwiązaniu dostało ok 700 milionów zł więcej niż w 2015 roku, wszystkie województwa.

Premier podkreślił, że te sukcesy nie wzięły się „z powietrza”. Trzeba „było odrobinę serca, odrobinę wyobraźni i odrobinę skuteczności. I dzięki temu jesteśmy dzisiaj w innym położeniu, a za parę lat, jak wyborcy nam zaufają, będziemy jeszcze o wiele bardziej do przodu, szybciej gonić ten europejski standard życia, europejski poziom życia i jestem przekonany, że zwyciężymy”.

Na reakcję internautów nie trzeba było długo czekać. Na Twitterze kataryna@katarynaa napisała, że „to już odlot zupełny”, Grzegorz Wegner dopowiada – „W domyśle, „no kurde, jakby nie patrzeć nic nas w tej Unii już nie trzyma, ani wartości, ani kasa” Wołodia zaciera ręce”, a Dawid Lorenz podejrzewa, że to „nie odlot, to systematyczne przygotowanie gruntu pod Polexit”.

Już niebawem, po wyborach samorządowych, okaże się, czy Polacy postawią na kłamstwa premiera i populizm jego partii czy też wybiorą inną drogę dla siebie i Polski. Oby mądrość zwyciężyła.

Replying to  

>>>

TVP Info zaliczyła kolejną już wpadkę. Tym razem był problem z rozszyfrowaniem skrótu MSZ. Zamiast Ministerstwo Spraw Zagranicznych pojawiło się nam Ministerstwo Spraw Zewnętrznych.

Na onet.pl pojawił się artykuł, w którym podano informację, że Polska będzie kupowała rosyjski gaz, transportowany, tak krytykowanym przez nasze władze, gazociągiem Nord Stream 2.

TVP Info zaprzeczyło tym doniesieniom mówiąc, że „W żadnym momencie w trakcie konferencji ‚Polska w świecie kryzysów’ minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz nie zasugerował, jakoby Polska zamierzała kupować rosyjski gaz transportowany gazociągiem Nord Stream 2′ – podkreśla Ministerstwo Spraw Zewnętrznych w komunikacie prasowym”.

Informacja ta została powtórzona na Twitterze i tu również MSZ nazwano Ministerstwem Spraw Zewnętrznych czyli… raczej nie może być mowy o jakimś przejęzyczeniu czy drobnej pomyłce.

Przypominamy więc dziennikarzom tej stacji, że Jacek Czaputowicz stoi na czele Ministerstwa Spraw Zagranicznych. ZAGRANICZNYCH A nie ZEWNĘTRZNYCH.

No cóż, pogratulować panu Kurskiemu kompetentnych, rzetelnych pracowników. Wyraźnie widać poziom tych, którzy firmują sobą „dobrą zmianę.”

Obstawiam, że przekręciarz od ruskiego węgla Marek Falenta, dopóki opluwa na TT Schetynę i Trzaskowskiego nie pójdzie do więzienia. Wnoszę to po tym jak podłapuje to pisowska TVP. Jest więc zbyt potrzebny PiS w kampanii wyborczej i do ochrony Morawieckiego.

Holtei

>>>

Tym jednym zdaniem na Twitterze Donald Tusk skomentował wypowiedź Mateusza Morawieckiego na wiecu wyborczym w Dębicy. W słowotoku, jakim on i Jarosław Kaczyński, uraczyli swoich zwolenników pojawiły się także takie słowa: – „My się nie lenimy, nie haratamy w gałę, ciężko pracujemy” – powiedział Morawiecki.

„Haratanie w gałę” to oczywista aluzja do zamiłowania m.in. Donalda Tuska do grania w piłkę nożną. Wieczorem były premier napisał na Twitterze: – „Haratanie w gałę to zajęcie dla dżentelmenów”.

Wpis Donalda Tuska wywołał wiele komentarzy. – „Haratanie w gałę wymaga m.in. koordynacji ruchowej, jak i kondycji. Czyli tego czego nie ma większość pisowców. A JK nawet nie wie o czym mowa”; – „Proste, a jakie genialne, tylko proszę nie oczekiwać, że ci którzy myślą, że myślą, potrafią to zrozumieć”; – „Adresat nie zrozumie, za trudne :)”;

„Do haratania potrzeba: zespołu, zaufania, przestrzegania przepisów oraz, uwaga, niezależnego sędziego. Dlatego tamci mogą pograć w pokera…

View original post 4 139 słów więcej

Macierewicz leżakuje u Rydzyka

Odnoszę wrażenie, że totalna opozycja uważa, iż aby uzyskać pomoc z zewnątrz i władzę – trzeba jak najmocniej zniszczyć fundamenty polskości: Kościół w Polsce i polską armię – zaznaczył były szef MON Antoni Macierewicz w cotygodniowym felietonie „Głos Polski” w Radiu Maryja i TV Trwam.

Antoni Macierewicz zwrócił uwagę, że głównym przeciwnikiem totalnej opozycji nie jest Prawo i Sprawiedliwość, ale Polska i polskość.

– Trudno inaczej zareagować na ten niesamowity atak, jaki ma miejsce na Kościół w Polsce, duchowieństwo i armię. Dwa filary polskości, dwa główne fundamenty, dzięki którym istniejemy jako państwo i utrzymujemy swoją narodową tożsamość. To, co dzieje się w związku z tzw. filmem, bo nie wiem, czy „film” jest właściwym słowem dla tej propagandowej szmiry „Kler”; to, co dzieje się w związku z Wojskami Obrony Terytorialnej, ale także postponowaniem wszelkich cech charakterystycznych i wartości, jakie niesie ze sobą polskie duchowieństwo i polski żołnierz, nie da się inaczej wytłumaczyć, jak tylko przekonaniem ludzi, którzy to robią, że zniszczenie duchowieństwa, Kościoła, polskiej armii jest niezbędnym elementem uzyskania wsparcia z zewnątrz, które ma tych ludzi utrzymać przy władzy bądź im ją przywrócić: aby uzyskać władzę trzeba jak najmocniej zniszczyć fundamenty polskości – mówił polityk.

>>>

Czy się to komuś podoba, czy nie, to tak, jak w przypadku tego konkursu, Fundacja Lux Veritatis czy Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej ma prawo złożyć – tak jak każdy podmiot – wniosek. Nie jest to podmiot w żadnym razie wykluczony i nie może być jakiegoś marginalizowania podmiotu nie wiadomo z jakich powodów – mówił wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik w ramach czwartkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.    

Wczoraj w Sejmie posłowie Platformy Obywatelskiej Cezary Tomczyk oraz Marcin Kierwiński zaatakowali dyrektora Radia Maryja o. Tadeusza Rydzyka CSsR oraz zainicjowane przez niego dzieła, sugerując, że Ministerstwo Sprawiedliwości w ramach środków z Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym przekazało pieniądze „wprost na konta ojca Tadeusza Rydzyka”.

Radio Maryja nie otrzymywało od Ministerstwa Sprawiedliwości żadnych środków na swoją działalność – zapewnił Michał Wójcik.

– Nie ma na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości informacji, jakoby Radio Maryja miało otrzymać środki na swoją działalność. Jeżeli, to jest rzeczywiście fundacja Lux Veritatis, ewentualnie Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej. Jeżeli chodzi o kwestię kwot i kiedy zostały przyznane te kwoty, to podałem szczegółowe informacje, że właściwie dopiero w tym roku fundacja Lux Veritatis wystąpiła o dotację w konkursie na przeciwdziałanie przyczynom przestępczości w obszarze akcji informacyjnej. Chodziło o kwotę ok. 416 tys. złotych. To jest akcja informacyjna „bądźmy bezpieczni”. Natomiast WSKSiM wystąpiła na akcję „Masz jedno życie – stop dopalaczom”. To było na kwotę ok. 195 tys. złotych – wyjaśnił wiceminister sprawiedliwości.

>>>

>>>

Szef MSZ Czaputowicz nie wykluczył, że Polska będzie kupować rosyjski gaz z Nord Stream 2. Wiarygodność PiS już dawno leży na dnie, a tu się okazuje, że to jest dno dna. Skoro jesteśmy w świecie Barei, to może trzeba za ten gaz płacić ryżem albo jakąś stówką z banku?

Holtei

To przykre, ale komuniści nie byli tak brutalni w latach 70. w stosunku do sędziów jak pan prezydent w tej chwili – mówi nam Jerzy Stępień, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, oceniając działania władzy wobec wymiaru sprawiedliwości. Rozmawiamy też o wyborach samorządowych. – Grożenie społecznościom lokalnym, że zostaną pozbawione dodatkowych środków tylko dlatego, że nie wybiorą do samorządów przedstawicieli rządzącej partii, dla mnie jest skandalem, aberracją i totalnym brakiem wyobraźni. Normalny człowiek nie przyjmie do wiadomości nawet takiej groźby. Myślę, że w Polsce nikt się nie da na to nabrać, ale w przyszłości trzeba będzie zabezpieczyć społeczności lokalne przed takimi groźbami. Moim zdaniem prędzej czy później damy sobie radę z takimi politykami, którzy nie rozumieją istoty samorządów i dobra wspólnego – podkreśla rozmówca.

JUSTYNA KOĆ: Mnożą się wątpliwości zagranicznych sądów względem Polski. Po Hiszpanii teraz sąd w Amsterdamie wstrzymuje ekstradycje 3 Polaków i pyta o niezależność polskiego sądownictwa. To chyba świadczy…

View original post 4 141 słów więcej

Kler to zmora społeczeństwa polskiego. Liszaj na organiźmie zbiorowym, rak

– Kiedy byłem ministrantem w parafii Matki Bożej Królowej Polski na warszawskim Marymoncie, byłem wraz z innymi chłopcami molestowany seksualnie przez proboszcza ks. Olgierda Nassalskiego – powiedział reżyser Andrzej Saramonowicz w programie „Newsweek Opinie”.

– Dowiedziałem się niedawno, że ludzie związani z parafią, wiedzieli lub przypuszczali, że ksiądz Nassalski jest pedofilem. Różne osoby w parafii decydowały się nie wysyłać swoich synów na ministrantów. Natomiast milczeli w tej sprawie. Myślę, że to ich bardzo obciąża – ocenił.

– To urastało jako plotka, stawało się coraz bardziej głośne. Wtedy ksiądz został przeniesiony do kościoła na Stegnach. Dostaję od paru dni relacje od osób, wtedy dzieci, że działalność księdza w ogóle nie ustąpiła. I że dotyczyła nie tylko chłopców, ale też dziewczynek – powiedział.

Jak to wyglądało? – Wymyślał różne rzeczy. Przychodził do pokoju tych dwóch dziewczynek i namawiał do zabawy, która ma dłuższe nogi. I mierzył je od wewnętrznej strony. Kiedy się budziły co noc, miały opuszczone spodenki od piżamy, a ksiądz tłumaczył, że guma w majtkach je ciśnie i to jest niedobre dla zdrowia – mówił Andrzej Samaronowicz.

Po paru latach, pewnie z tego powodu, został przeniesione do odludnego miejsca, nazywanego Puszczą mariańską.

Kościół zapłaci milion ofierze księdza pedofila. Sąd utrzymał wyrok, ale zakonnicy nie składają broni

Muzyk Adam Nergal Darski o finansowaniu Kościoła Katolickiego z pieniędzy podatników.

>>>

Debata wokół filmu Wojtka Smarzowskiego „Kler” i pedofilii w Kościele nabiera rozmachu. Przy tej okazji w sieci znów popularny stał się film z 2001 roku ze Stanisławem Piotrowiczem, ówczesnym szefem prokuratury okręgowej w Krośnie, czytamy w portalu NaTemat.

https://twitter.com/Polskawruinie1/status/1047532850386485250

Piotrowicz w filmiku krażącym w sieci tłumaczy, dlaczego uważa, że trzeba umorzyć postępowanie w sprawie księdza pedofila z Tylawy. Na konferencji prasowej w listopadzie 2001 roku Piotrowicz – informując media o umorzeniu sprawy – całowanie dziewczynek w usta przez proboszcza określił tak: „dzieci dawały ciumka księdzu”, a dotykanie miejsc intymnych uznał za przejaw „zdolności bioenergoterapeutycznych”.

Stanisław Piotrowicz nie prowadził wówczas osobiście sprawy księdza z Tylawy. Formalnie zajmował się tym prokurator Sławomir Merkwa, który odpowiada rwnież za jej umorzenie. Nie mniej Piotrowicz, jako przełożony Merkwy i szef prokuratury okręgowej w Krośnie, swoimi wypowiedziami legitymizował zachowania skandaliczne. Przypomnijmy: Sprawa księdza trafiła na wokandę dopiero w 2004 roku, dzięki interwencji ministra sprawiedliwości. Proboszcz Tylawy został skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat.

Kościół powinien być opodatkowany za dochody, które osiąga. Odebranie majatku (kościoły to dobro historyczne suwerena z jego pracy). Wymówienie konkordatu. Absolutny zakaz udziału w polityce i życiu społecznym. To PODSTAWA.

Holtei

Premier i prezydent ogrzewają się w cieple mistrzów świata w siatkówce. Tymczasem, na krótko przed triumfem Polaków, sponsorujący siatkówkę PKN Orlen wycofał się ze sponsorowania Polskiego Związku Piłki Siatkowej – ustaliła Gazeta.pl. Wcześniej wypowiedział też umowę dotyczącą rozgrywek ligowych.

>>>

A tak wyglądało to rok temu.

Polska siatkówka straci dużo pieniędzy. Dwie państwowe spółki wycofują się z finansowania

11.09.2017

Pupuiśne gęby Dudy i Morawieckich ustawiają się do zdjęcia, bo inni wykonali ciążką pracę.

Lewizna polityczna PiS.

>>>

Błażej Wojnicz ma zostać powołany na stanowisko wiceministra obrony narodowej – informuje „Rzeczpospolita”. To człowiek blisko związany z Antonim Macierewiczem i Bartłomiejem Misiewiczem. O jego błyskawicznej karierze w artykule „Kolejni „misiewicze” w Polskiej Grupie Zbrojeniowej”.

Wojnicz długo nie zagrzał miejsca w PGZ. Był prezesem tej spółki zbrojeniowej tylko przez rok. Został odwołany po zdymisjonowaniu Antoniego Macierewicza. Teraz Wojnicz ma zastąpić Sebastiana Chwałka – wiceministra MON. Odpowiadał za modernizację armii i wojskową…

View original post 4 470 słów więcej

Pedofilia kleru. Przypadek Saramonowicza jako ofiary

Reżyser i pisarz Andrzej Saramonowicz nie zamierza milczeć ws. molestowania pedofilskiego kleru, której padł ofiarą.

Post Navigation