Hairwald

W ciętej ranie obecności

Archive for the tag “Izabela Leszczyna”

Policja jak milicja. PiS to PRL bis

W ubiegłym tygodniu polscy przedsiębiorcy rozpoczęli protest domagając się jak najszybszego „odmrożenia gospodarki” i przede wszystkim wsparcia ze strony rządu.

Wielu z protestujących zostało przez pandemię pozbawionych środków do życia, a rządowe tarcze antykryzysowe o wiele lepiej wyglądają podczas propagandowych wystąpień członków rządu niż w praktyce.

Trudno się więc dziwić przedsiębiorcom, że wyszli na ulice, gdy każdy kolejny dzień postoju jest dla nich walką o być albo nie być. Ich protest został jednak uznany za nielegalne zgromadzenie, a policja zatrzymała kilkadziesiąt osób, którym zostaną postawione zarzuty za lekceważenie przepisów o stanie epidemii i bandytyzm.

„Część protestujących zachowywało się agresywnie wobec funkcjonariuszy. Uszkodzono też dwa radiowozy – w jednym przebito oponę, w drugim wgięto karoserię” – komentuje Mariusz Mrozek z komendy stołecznej.

Jednocześnie na stronie Komendy Rejonowej Policji w Warszawie umieszczono zdjęcia mężczyzny uczestniczącego w proteście. „Każdy z Państwa, kto rozpoznaje tego mężczyznę proszony jest o kontakt osobisty lub telefoniczny z policjantami z Komendy Rejonowej Policji przy ulicy Wilczej 21″ – można przeczytać na stronie internetowej policji.

Kmicic z chesterfieldem

10 maja. Ponoć dzień wyborów. Ale nie ma ich. Tak zarządzają krajem politycy PiS, a w zasadzie „szeregowy poseł” Jarosław Kaczyński.

Zdemolowali kraj, zrobili z naszej ojczyzny burdel.

Konstytucja dla Kaczyńskiego to Prostytuta. Pisałem, że wyborów 10 maja nie będzie od początku epidemii koronawirusa. Nie mieli żadnego pomysłu, bo wybory kopertowe to wyższa szkoła jazdy, mogą się tylko odbyć w świetnie zarządzanym kraju, jak Niemcy.

Polska nigdy nie dostąpi poziomu Niemiec, ani jako światłe społeczeństwo, ani administracyjnie (najlepsza administracja na świecie), ani bogactwem, nasz zachodni sąsiad zawsze znajdzie się w ścisłej światowej czołówce, nawet gdyby rozpadła się Unia Europejska.

Wydawało się, że Polacy czegoś się nauczyli, dopóki nie pozwolili rządzić PiS.

Polak nie jest mądry po szkodzie, bo Kaczyński, Duda, Morawiecki i cała ta mafia winni już dawno być wywiezieni na taczkach i bynajmniej nie na śmietnik historii, ale do ich środowiska – szamba.

Pół Polski postawione na nogi, politycy…

View original post 535 słów więcej

Sasin nie powinien zajmować się bankami, organizacją lotów i wyborów. Ustawa antySasinowa

Kmicic z chesterfieldem

No, to mamy groteskę w wymiarze ogólnoświatowym. Jarosław Kaczyński przebił głupawką i polactwem wszystkich znanych dyktatorków.

Nie dość, iż jest postacią pokraczną, to z pewnością wpisał się do Księgi Guinnessa na kilku stronach.

Duński „Gang Olsena” to profesjonaliści w konfrontacji z Egonem Kaczyńskim, czy kostropatym Sasinem, który kroczy za swym pokracznym mistrzem noga w nogę.

Tego Mrożek by nie wymyślił, a Bareja nie sfilmował. Polska pisowska stała się pośmiewiskiem na świecie.

Politycy zostali kopnięci w głowę, dlaczego naród tych kopniętych wybrał.

Ale kopnięty zawsze będzie kopał, od wielu lat twierdzę, że Kaczyński przeleje naszą krew. Tak mają zakompleksiali mali ludzie o zręczności poniżej Egona Olsena.

Polak to już nie brzmi dumnie, bo widzą nas poprzez Polaczka Kaczyńskiego, pucołowatego Dudę i niedouczonego Morawieckiego.

Niestety, opozycja nie daje rady głupawce PiS. Możliwe, że w konfrontacji z surrealizmem pisizmu każdy rozum musi polec, jeżeli zna się następstwa historyczne.

Jedyne właściwe zachowania w trakcie…

View original post 538 słów więcej

 

Powrót pisowskiego chama i… jeszcze gorzej

Przyszła prezydent Małgorzata.

Oto co chce wprowadzić obecna władza (częściowo jej się wszak udało), mówi o tym „pani” od Fucka.

I to im się udaje z Ciemnogrodem – klerem.

Filozofia PiS świetnie opisana przez Karolinę Lewicką.

Środkowy palec Joanny Lichockiej już przeszedł do historii polskiej polityki. Na pewno stanie się jednym z symboli toczonej obecnie kampanii wyborczej. Może, choć nie musi, wpłynąć na ostateczny wynik tej rozgrywki. Ale przede wszystkim – jak w soczewce skupił filozofię polityczną PiS. Filozofię, którą tworzy triada: zwyczajne chamstwo, systemowy hejt i udawanie ofiary.

Powrót chama
Politycy PiS lata temu odrzucili polityczną poprawność. Niektórzy z nich nigdy nie dysponowali też kulturą osobistą. A to ta miękka kompetencja nie pozwala człowiekowi pewnych rzeczy, zwłaszcza publicznie, mówić czy robić. Kiedy brakuje kindersztuby, język parlamentarny przekształca się w knajacki, możliwe jest i „spieprzaj, dziadu!” Lecha Kaczyńskiego i „stul pysk!” Krystyny Pawłowicz. Zachowania stają się zaś nieobyczajne, to gest Lichockiej czy Piotra Pyzika.

Więcej Lewickiej tutaj >>>

Tymczasem gadzinówka TVP (dostanie kolejne 2 mld zł) stworzyła dzisiejszego Eligiusza Niewiadomskiego, który zabił prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

Dlatego najbliższe wybory należy kontrolować, aby nie orżnęli, bo tylko to potrafi ferajna Kaczyńskiego.

Kmicic z chesterfieldem

Kampania wyborcza się zaczęła. Sztab Andrzej Dudy kupuje konta trollów, pochodzą z najdziwniejszych miejsc świata, tak działa ten proceder oszustwa.

W sądownictwie mamy dwie rzeczywistości, wybitnych prawników w Sadzie Najwyższym, a naprzeciwko nich niedokształconych ancymonków Zbigniewa Ziobry, który nawet nie potrafił zaliczyć pozytywnie aplikacji w zawodzie prawniczym.

Wywiad Kaczyńskiego dla niemieckiego „Bilda” ciągle jest komentowany, a to dlatego, że Polska pisowska to ewenement kabaret skrzyżowany z Ciemnogrodem i polityką najniższych lotów.

To jest Polska upadła, która musi zmierzać  gdyby nadal trwała – do utraty niepodległości. Opamiętania w PiS-ie nie będzie, zabrnęli w swym oślim uporze zbyt daleko.

Brednie umysłowo odbywają się pod patronatem Tadeusza Rydzyka, papieża Ciemnogrodu. Widzę ten gościu i jego sympatycy posiadają z okresu Kamienia Łupanego.

6000 followersów w ciągu zaledwie ośmiu dni przybyło Andrzejowi Dudzie na Twitterze w styczniu. W większości to anonimowe konta, niedawno założone. Wiele z nich obserwuje również Donalda Trumpa, niektóre także innych polityków…

View original post 579 słów więcej

 

Duda do pierdla

Konwencja PiS w sobotę w kwestii kandydatury Dudy na reelekcję.

Publicysta Piotr Szumlewicz odniósł się wszczęcia śledztwa przez prokuraturę w związku z wizytą prezydenta Andrzeja Dudy w Pucku. Prokuratura w Gdańsku otrzymała kilka zawiadomień ws. obrazy głowy państwa, a następnie przekazała je do prokuratury w Pucku.

Prokuratura postanowiła zareagować na okrzyki kierowane przez protestujących w Pucku w kierunku prezydenta. Duda usłyszał m.in. że jest marionetkąbędzie siedziałkonstytucjatrybunał stanu czekawyPAD 2020Andrzej Duda wstyd narodu”.

Zachowanie manifestacji bardzo rozzłościło polityków PiS, którzy zaczęli domagać się od polityków opozycji przeprosin oraz wnieśli do Sejmu specjalną uchwałę, w której rozumieniu posłowie i posłanki potępiają zachowanie Kaszubów wobec Andrzeja Dudy.

Teraz Prokuratura Rejonowa w Pucku zajmie się postawą manifestantów i ma za zadanie ustalić, kto kierował do Dudy powyższe okrzyki.

– W Pucku miały miejsce uroczystości o charakterze państwowym, uroczystości w 100. rocznicę zaślub Polski z morzem i takie zachowania nie powinny mieć, szczególnie podczas tak ważnych uroczystości państwowych, miejsca – wypowiada się prezydencki rzecznik Błażej Spychalski.

Piotr Szumlewicz (publicysta, związkowiec): Andrzej Duda jest marionetką i powinien siedzieć. I nie widzę powodu, aby tą opinią miała się zajmować prokuratura”.

Reakcje internautów:

I tak proszę Państwa kończy się wolność, a rozpoczyna pełną gębą dyktatura. Witamy na wschodzie”.

Zgodnie z wytycznymi PiS, będzie wolno gwizdać i obrażać przedstawicieli opozycji, natomiast członkowie PiS i ich dostojnicy, chronieni będą przez wszystkie służby państwa, włącznie z policją i prokuraturą”.

Na ewentualnej rozprawie prokurator nie będzie miał argumentów. To sama prawda, żeby to podważyć to sędzią musi być Radzik albo Nawacki”.

Prawdę wreszcie powiedzieli i co, za to do pierdla? Za prawdę?”.

Kmicic z chesterfieldem

Bezprawie pisowskie w kraju jest zaprowadzane z konsekwencją, ale nie logiką, bo nie można nazwać logicznymi partyjne interesy.

Polska jest psuta od podstaw prawnych, a to zemści się na każdym z nas i na naszej ojczyźnie. PiS trzeba będzie postawić przed prawem, polityków (raczej pachołków) Kaczyńskiego zobaczymy w przyszłości przed Trybunałami Stanu, zwykłymi sądami (bo np. „zasługi” korupcyjne ma każdy z polityków tej partii za paznokciami). Nie tylko Banaś, ale Morawiecki (jeden z największych krętaczy) et consortes.

Co z Kaczyńskim? Opozycja powinna dobrze rozegrać jego kwestię. Najpierw dopuścić do głosu jak największe spektrum obywateli, niech dyskutują, zainscenizować coś w rodzaju sądu historii, bądź sądu obywatelskiego.

Sformułowane zostaną zarzuty i po pewnym czasie prawnicy winni przekuć to na paragrafy.

Kaczyński powinien zgnić w więzieniu, dać mu tam szansę, aby walczył z wszami. Do tego nadaje się ten intelektualny średniak, a moralnie antyczłowiek.

Sondaże PiS-oi zaczynają niedomagać. Będą zjeżdżać w dół, bo…

View original post 1 360 słów więcej

 

Zjednoczona Prawica powołała kilka funduszy, które są pralnią pieniędzy, np. finansowanie PFN czy Fundusz Sprawiedliwości, jakby to były ich pieniądze

Na 30 postępowań przetargowych 27 było przeprowadzonych z pominięciem procedury. A kiedy pomija się procedurę przetargową? Kiedy chce się, aby wygrał konkretny człowiek czy firma, może kuzyna, może bliskiego znajomego? Jeśli w ten sposób wydano 115 mln zł, to znaczy, że mówimy o grubych pieniądzach i prawdopodobnie korupcji – mówi Izabela Leszczyna, wiceminister finansów za czasów rządów PO-PSL. – Zjednoczona Prawica powołała do życia kilka różnych funduszy, które mają dwa podstawowe cele. Jedne z nich są pralnią pieniędzy, np. finansowanie Polskiej Fundacji Narodowej czy Fundusz Sprawiedliwości, z którego panowie Ziobro, Kanthak, Woś, Warchoł i Jaki rozdawali w kampanii czeki, dotacje, dofinansowania szpitalom tak, jakby to były ich pieniądze. Drugi cel PiS-owskich funduszy celowych to obchodzenie reguły wydatkowej – dodaje

JUSTYNA KOĆ: 16 wniosków do prokuratury skierowała NIK w konsekwencji raportu. Jak to traktować? Rozpoczęła się walka na ostro?

IZABELA LESZCZYNA: Z jednej strony to wojna w rodzinie Zjednoczonej Prawicy, z drugiej raport został przygotowany na długo przed nadejściem Mariana Banasia do NIK. Wszyscy wiemy, jak pazerna jest władza PiS. Po tym, jak Krzysztof Brejza ujawnił nielegalne nagrody dla ministrów, prawdopodobnie zaczęli szukać innych sposobów na dodatkowe pensje. Nie jest możliwe, aby z zemsty politycznej wygenerować 16 zawiadomień do prokuratury. Poza tym liczby nie kłamią. Oczywiście Banaś ma ogromną władzę i może raport opublikować albo przeciągać sprawę czy nawet schować go do szuflady. Jednak ta kontrola przeprowadzana była w czasach Krzysztofa Kwiatkowskiego i nie sądzę, aby on miał jakieś specjalne powody do zemsty na ministrze sprawiedliwości, a wręcz przeciwnie,

MOŻNA BY POWIEDZIEĆ, ŻE KWIATKOWSKI, KTÓRY MIAŁ POSTAWIONE ZARZUTY, POWINIEN BYĆ BARDZIEJ ŁAGODNY DLA ZBIGNIEWA ZIOBRY – PROKURATORA GENERALNEGO – ABY ZASKARBIĆ SOBIE JEGO PRZYCHYLNOŚĆ.

Dla pani ten raport jest wiarygodny?
Mamy raport przygotowany przez niezależnych – póki co – kontrolerów, którzy podają konkretne fakty i liczby. Te liczby mówią, że na 30 postępowań przetargowych 27 było przeprowadzonych z pominięciem procedury. A kiedy pomija się procedurę przetargową? Kiedy chce się, aby wygrał konkretny człowiek czy firma, może kuzyna, może bliskiego znajomego? Jeśli w ten sposób wydano 115 mln zł, to znaczy, że mówimy o grubych pieniądzach i prawdopodobnie korupcji. Do tego, jak już wybudowano te hale, to wynajmowano je po zaniżonym czynszu, np. we Włocławku 10-krotnie, w innych miastach 2-3-krotnie. Przez cały okres trwania umów, wg NIK, to mogło być nawet 37 mln zł.

Według prawa, które wprowadził Zbigniew Ziobro do Kodeksu karnego, osoby odpowiedzialne za takie straty dla budżetu państwa powinny iść na 25 lat do więzienia. Przepis dotyczy wyłudzeń podatku VAT, ale co za różnica, w jaki sposób oszust oszuka państwo polskie? Nie wiem, czy to pan Jaki, czy inni urzędnicy, ale ktoś podpisywał dokumenty przetargowe, ktoś nadzorował ten projekt i chwalił się sukcesami w mediach.

NIE PAMIĘTAM, ŻEBY PRZEZ 12 LAT MOJEGO STAŻU POSELSKIEGO OKAZAŁO SIĘ KIEDYŚ, ŻE NIK FAŁSZUJE DANE I STAWIA NIEPRAWDZIWE ZARZUTY.

Były wiceminister Patryk Jaki twierdzi, że zarzuty są „śmieszne i polityczne”
Rozumiem, że „polityczne” znaczy „zemsta Banasia”? Poseł Jaki chętnie mówi dzisiaj, że Banaś od początku mu się „nie podobał”. A ja jestem przekonana, że gdyby nie był w PE, tylko w Sejmie, to poparłby Mariana Banasia na szefa NIK-u, tak jak zrobił to jego guru – Zbigniew Ziobro.

Łatwo teraz, z perspektywy Brukseli, być pierwszym sprawiedliwym.

Kilkanaście zarzutów to jednak ogromna skala, tym bardziej że mówimy o Ministerstwie Sprawiedliwości.
Zjednoczona Prawica powołała do życia kilka różnych funduszy, które mają dwa podstawowe cele. Jedne z nich są pralnią pieniędzy, np. finansowanie Polskiej Fundacji Narodowej czy Fundusz Sprawiedliwości, z którego panowie Ziobro, Kanthak, Woś, Warchoł i Jaki rozdawali w

NIK JUŻ W ZESZŁYM ROKU MIAŁ OGROMNE ZASTRZEŻENIA DO FS I MÓWIŁ, ŻE WYDATKI TE BYŁY NIECELOWE I NIERZETELNE.

Drugi cel PiS-owskich funduszy celowych to obchodzenie reguły wydatkowej. Standardowym przykładem jest Fundusz Solidarnościowy, dzięki któremu rząd może wydać extra 15 mld, chociaż w limicie wydatków nie ma tego prawa.

Raport był pierwszym, przed świętami mają zostać opublikowane jeszcze dwa: o GetBack i Krajowej Administracji Skarbowej. Czego się pani spodziewa?
W sprawie GetBack wszystko jest dobrze udokumentowane i w zasadzie jasne. Wspólnie z posłanką Pauliną Hennig-Kloską przedstawiałyśmy wnioski i skargi do Komitetu Stabilności Finansowej i Komisji Nadzoru Finansowego. To, że NIK był w stanie wykazać szereg zaniechań, a nawet taryfy ulgowe dla właścicieli GetBack czy prezesów banków, którzy sprzedawali długi GB, choć wiadomo było, że nie ma szans na ich odzyskanie, mnie nie dziwi. Warto podkreślić, że były to też banki, gdzie pakiet kontrolny ma Skarb Państwa. Jestem pewna, że można w ten sposób uderzyć we wszystkich, z premierem Morawieckim na czele. Przypomnę, że

PREMIER MORAWIECKI ZOSTAŁ „CZŁOWIEKIEM WOLNOŚCI” JEDNEJ Z GAZET, KTÓRĄ SPONSOROWAŁ WŁAŚNIE GETBACK. PODEJRZEWAM, ŻE WYCIĄGAJĄC WNIOSKI Z TEGO, JAK BARDZO OPŁACA SIĘ TAKA DZIAŁALNOŚĆ SKOK-OM, GB CHCIAŁ ZAPEWNIĆ SOBIE BEZPIECZEŃSTWO FINANSUJĄC PARTIĘ RZĄDZĄCĄ.

W raporcie o KAS muszą pojawić się wątki niewłaściwego zwalniania ludzi z zasługami w ściganiu oszustów, ludzi, którzy zdali państwowe egzaminy i powinni mieć ochronę prawną, którą wcześniej mieli jako kontrolerzy. PiS zniósł konkursy i powołał swoich, miernych, ale wiernych Banasiowi. To już wiemy, bo Skarb Państwa musiał wypłacić odszkodowania zwolnionym pracownikom. Banaś nie będzie jednak mówił o tym, raczej będzie chciał pokazać ogromne „zasługi” KAS i kwoty, jakie są zwracane do budżetu w związku „ze zwycięstwem nad mafiami vatowskimi”. Podejrzewam, że przypisze nowej strukturze zasługi, które są efektem pracy kontrolerów z urzędów kontroli skarbowej, zlikwidowanych przez Banasia. Tymczasem

MARIAN BANAŚ NIE PRZYCZYNIŁ SIĘ DO USZCZELNIENIA SYSTEMU PODATKOWEGO.

Uszczelnienie jest efektem zbiegu wielu elementów, poczynając od legislacji – JPK oraz szeregu innych podejmowanych przez PO i również przez Zjednoczoną Prawicę działań. Na to nakłada się oczywiście koniunktura gospodarcza, struktura PKB (wysoka konsumpcja) i brak inwestycji.

Jaki sens ma składanie wniosków do prokuratury na ministra sprawiedliwości, skoro prokuraturą i MS rządzi ten sam człowiek – Zbigniew Ziobro?
Niestety, cała ta sytuacja przypomina sienkiewiczowskiego Zagłobę, który mówi: „złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma”. To przecież w rękach Ziobry jest sprawa Mariana Banasia i ten chce powiedzieć ministrowi sprawiedliwości, żeby zastanowił się, czy chce iść na wojnę z Banasiem. Kadencja szefa NIK-u trwa przecież 6 lat, a to wystarczający czas, aby wyciągnąć wszystko, co Ziobro ma za uszami. Ziobro musi jakoś odpowiedzieć, ale nie łudzę się, że odpowie przed konsultacją z prezesem. A

KACZYŃSKI WIE, ŻE OBAJ PANOWIE NIGDY NIE BYLI I NIE SĄ ŻONĄ CEZARA. MAJĄ SWOJE ZA USZAMI, BO NIE DA SIĘ W NIK SPREPAROWAĆ 16 ZARZUTÓW DO PROKURATURY, ALE TEŻ BANAŚ PRZESTAŁ BYĆ KRYSZTAŁOWY, JEST RACZEJ MOCNO UBŁOCONY I NIE MA W TYM NIC POLITYCZNEGO, RACZEJ PROKURATORSKIEGO.

Polityczne byłoby nieujawnienie tego raportu i dlatego PiS tak bardzo spieszył się z powołaniem nowego szefa NIK-u. Moim zdaniem PiS, powołując Banasia na funkcję prezesa NIK, doskonale wiedział, że Banaś nie jest czysty, ale nie wiedział, że kaliber nieprawidłowości będzie tak duży. Może myśleli, że to jakiś mały szwindel w oświadczeniu majątkowym, których u nich pełno: Dworczyk, Szyszko, Morawiecki. Tymczasem okazało się, że to oszustwa podatkowe na ogromną skalę, sutenerstwo i kontakty z półświatkiem.

Kmicic z chesterfieldem

UJAWNIAMY powiązania członków nowej KRS z ministrem sprawiedliwości Ziobrą. Na 15 członków aż 10 zgłosiły osoby powiązane z ministerstwem, 9 dostało od Ziobry funkcję wice/prezesa sądu, 9 działało w komisjach i zespołach ministerstwa, a 4 było tam zatrudnionych. To poważne zarzuty w myśl wyroku TSUE z 19 listopada. I mocne argumenty dla Sądu Najwyższego

Na czwartek 5 grudnia zaplanowano posiedzenie Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN, podczas którego zapaść ma tzw. orzeczenie wykonujące wyrok TSUE z 19 listopada 2019, który dotyczy m.in. statusu neo-KRS.

Przez ponad 18 miesięcy funkcjonowania, nowa KRS po wielokroć udowodniła, że nie jest organem niezależnym od władzy politycznej. Niejasności dotyczące wyboru jej członków, tajne listy poparcia, nieujawnione do dziś mimo wyroku NSA i żądań sądów, przesłuchania kandydatów trwające ledwie kilkanaście minut czy próba legalizacji własnego statusu przy pomocy TK Julii Przyłębskiej – to tylko kilka jaskrawych przykładów działania ramię w ramię z władzą.

Jednym z kluczowych…

View original post 7 499 słów więcej

 

Pokonać Dudę

Andrzeja Dudę opozycja będzie musiała albo pokonać albo dopieścić – twierdzi politolog Marek Migalski.

L!  – Jeśli Platforma Obywatelska nieprzerwanie trąbi, że któreś już z rzędu wybory na jakie się wybieramy to kolejna bitwa o demokrację, to jak w tym świetle oceniać rezygnację Tuska z wyścigu o fotel prezydencki?

Marek Migalski: Z tej perspektywy można by powiedzieć, że to jest pozostawienie Polski w objęciach postępującej autoryzacji. Jednak Tusk w uzasadnieniu decyzji wytłumaczył, że on po prostu by nie wygrał. Tusk przeczytał badania opinii publicznej  i wie, że on tę wojnę z Dudą by przegrał ze względu na bardzo duży elektorat negatywny, który będzie miał kluczowe znaczenie w drugiej turze wyborów. Jeśli na to popatrzeć w kontekście tego pytania, to nie jest to ucieczka z placu boju, na którym rozgrywa się najważniejsza walka o demokrację, ale właśnie świadome oddanie pola komuś, kto miałby większą szansę na pokonanie tego pisowskiego smoka. 

L! – Ale czy taki kandydat opozycji jest realny, przecież musiałby się zbudować od zera?

Marek Migalski: Kluczowe w twoim pytaniu jest „budowanie od zera”, bo ja dokładnie tak myślę o tym kandydacie. Ja w tekście dla „Polityki” wskazałam jakie cechy powinien posiadać taki kandydat, żeby zwyciężyć z Dudą. Po pierwsze, nie powinien być specjalnie znany. Ci, którzy mówią, że nie ma czasu na zbudowanie kogoś mylą się. Pamiętajmy, że Andrzej Duda przed 11 listopada 2014 był znany tylko hobbistom polityki, a paradoks tej sytuacji polega na tym, że im mniej ktoś jest znany tym jego szanse są większe. Jeśli ktoś jest nieznany, to nie może być nielubiany. Tu znowu powtarza się poruszony wcześniej problem elektoratu negatywnego. 

Po drugie, taki kandydat powinien być raczej centro-prawicowy niż centro-lewicowy zgodnie z nastrojami społecznym w naszym kraju gdzie większość wyborców jest raczej centro-prawicowa. Raz jeszcze potwierdziły to ostatnie wybory w wyniku, których centro-lewica dostała łącznie 12%, prawicowe PiS 43%, skrajnie prawicowa konfederacja dostała trochę powyżej 6%, raczej centro-prawicowe PSL dostało 8% i Koalicja Obywatelska sytuująca się raczej w centrum uzyskała drugi najlepszy wynik. To pokazuje czarno na białym, że większość polskich wyborców jest centro-prawicowa. 

Po trzecie, taka osoba dzięki  centro-prawicowemu światopoglądowi oraz niekontrowersyjnemu sposobowi bycia miałaby szansę na uszczknięcie jakieś części elektoratu PiS-u czy Andrzeja Dudy, minimalnie, ale jednak. 

Po czwarte, to musiałaby być osoba nie wzbudzająca furii w wyborcach Konfederacji, którzy w drugiej turze mogliby dzięki temu po prostu zostać w domu. 

Przy połączeniu tych czterech cech, to jeśli chodzi o polityków  Koalicji Obywatelskiej ja nie widzę obecnie kandydata, który by te wymagania spełniał. Niemniej jednak taki kandydat istnieje i jest nim Kosiniak – Kamysz, który absolutnie odpowiada wszystkim tym cechom. Jest tylko jeden problem, jest liderem PSL-u i zgodnie z powyższym dostanie w tych wyborach około 5%.  Do drugiej tury wejdzie kandydat Platformy z tej dwójki kandydatów, których my znamy na dzisiaj. Nie sądzę, żeby Jaśkowiak czy Kidawa Błońska mieli jakieś bardzo duże szanse na pokonanie Dudy, chociaż większą szanse, wydaje się posiadać Kidawa Błońska, ale to jest bardziej moja intuicja. 

L! – Cała ta sprawa z Jaśkowiakiem zdziwiła mnie, bo przecież mamy stosunkowo nową Kidawę, która została nam zaprezentowana przed wyborami, żebyśmy się z nią zaznajomili i ją pokochali i ja myślałam, że będziemy grali tą kartą Kidawy i nagle mamy Jaśkowiaka, jego kandydatura w mojej ocenie tylko i wyłącznie prowadzi do osłabienia Platformy i do pojedynku, na którym skoncentruje się teraz ta formacja.

Marek Migalski: Sama idea prawyborów nie byłaby zła, ponieważ ona absorbuje uwagę opinii publicznej i daje punkty procentowe takiej formacji i kandydatowi wybranemu w ten sposób. To przećwiczyła Platforma  w 2010 roku kiedy w prawyborach wystartowali Komorowski i Sikorski i to dało szansę Komorowskiemu, żeby zwyciężył później w wyścigu prezydenckim. 

Jednak w tym przypadku podzielam Twój sceptycyzm. Obecnie to osłabiło formację, ponieważ najpierw się okazało, że bardzo trudno było znaleźć takiego kontrkandydata dla Kidawy Błońskiej. Później on został schowany do koperty na dwa dodatkowe dni, a na koniec się okazało, że to jest Jaśkowiak, który jest prawdopodobnie bardzo dobrym prezydentem miasta, ale ma po prostu bardzo wyraźnie lewicową agendę. I to jest osoba, i ma do tego święte prawo, raczej przypisywana do strony centrolewicowej, jest związana z lewym skrzydłem w Platformie, a lepszym kandydatem byłby ktoś o centroprawicowej agendzie. Stąd uważam, że z tego pojedynku wygrana wyjdzie Kidawa Błońska, ale sam proces jej nie buduje. 

Ale wiem dlaczego tak się dzieje i skąd bierze się ta idea prawyborów. Jest to wynik kalkulacji wewnątrzpartyjnych Grzegorza Schetyny, który chce odwlec jak najdalej moment rozliczenia go za przegraną Koalicji Obywatelskiej 13 października i po to wymyślił tą ideę prawyborów. Chce zając czymś innym partię, żeby w styczniu mieć lepsze asy w rękawie w boju o przywództwo w formacji. To pokazuje, że w Platformie nie myśli się w kategoriach wyłonienia najlepszego kandydata, który może pokonać Andrzeja Dudę, tylko górę bierze interes wewnątrzpartyjny, co źle rokuje na wybory prezydenckie. Kandydata na konkurenta Andrzeja Dudy będzie wybierać 1200 delegatów, którzy będą przede wszystkim kierować się względami koteryjnymi i wewnątrzpartyjnymi a nie badaniami socjologicznymi czy marketingowymi wskazującymi najlepszą, najsilniejszą i najbardziej niezręczną dla Andrzeja Dudy opcję. 

L!- Korzystając z tego, że PiS poznałeś od środka, chciałabym zadać Ci pytanie odnoszące się do Andrzeja Dudy. Wydaje się, że świetne przedwyborcze prognozy powinny znacznie wzmocnić jego pozycję w ugrupowaniu Kaczyńskiego. Stąd pytanie czy jego druga kadencja na fotelu prezydenckim może być inna i czy Duda jest w stanie prowadzić niezależną politykę od dyrektyw z Nowogrodzkiej?

Marek Migalski: Dotychczasowe pięć lat jego prezydentury wskazywałyby na odpowiedź negatywną na to pytanie. Znaczy, że nie. On został połamany, zniszczony, że jemu właściwie wystarcza ta rola uśmiechającego się faceta, który robi sobie selfie z koniem w tle. Jestem złośliwy, ale te pięć lat trochę uzasadnia tą złośliwość i można sądzić, że przez te kolejne 5 lat będzie „Adrianem”. 

Ale może stać się inaczej. W skomplikowanej, połamanej, pękniętej i wielokrotnie upokorzonej przez Kaczyńskiego postaci jaką jest Andrzej Duda, może tam gdzieś na dole jest jakaś zadra, która spowoduje, że jeśli zdołałby uzyskać reelekcję to w nim odezwie się mężczyzna, polityk, człowiek, który upomina się o szacunek dla siebie. Wtedy Kaczyński nie będzie już w stanie niczego mu zaoferować. Nie jest mu w stanie przyobiecać trzeciej kadencji, bo ma za mało szabel w sejmie, żeby wprowadzać takie zmiany w zapisach konstytucyjnych. To może spowodować, że oderwie się jakiś polityk samodzielny. Tym bardziej, że on po ewentualnej reelekcji będzie miał 48 lat, a Jarosław Kaczyński będzie miał 71 lat. To znaczy, że duża część polityków prawicowych może zacząć orientować się  na Dudę i go budować. 

Jednocześnie, to będzie prawie, że obowiązkiem opozycji, która chcąc zachować rudymenty demokracji i liberalnego systemu w Polsce będzie zmuszona dopieścić Andrzeja Dudę, odnowić z nim kontakty, nawiązać nowe i w nim ulokować swoje nadzieje na to, że władza Jarosława Kaczyńskiego nie będzie totalna. To jest perspektywa ze wszech miar odstręczająca dla polityków opozycji i stanowić może rodzaj dodatkowej zachęty do poszukiwania silnego kontrkandydata, który mógłby Dudę pokonać. Bo jak to się nie uda, to jedyną szansą na zachowanie rudymentów systemu liberalno-demokratycznego w Polsce będzie dopieszczanie psychologiczne i polityczne Andrzeja Dudy, co jak mówię nie wygląda specjalnie atrakcyjnie. 

Kmicic z chesterfieldem

Art. 190 Kpk § 1. Przed rozpoczęciem przesłuchania należy uprzedzić świadka o odpowiedzialności karnej za zeznanie nieprawdy lub zatajenie prawdy. No chyba, że słuchamy J.Kaczyńskiego. W trosce o to, by nikt jemu nigdy nie postawił zarzutów z 233 kk.

Dosłownie dwa dni przed wyborami prokurator Renata Śpiewak odmówiła dalszego prowadzenia śledztwa w głośnej sprawie „afery Dwóch Wież”. Ujawniona dziesięć dni później decyzja sprawiła, że nie trzeba było przesłuchiwać żadnych świadków, – w tym Jarosława Kaczyńskiego – na których powoływał się Gerald Birgfellner.

A jednak, jak udało się ustalić „Gazecie Wyborczej” w aktach znajduje się zapis przesłuchania prezesa PiS. Z tych zeznań wynika, że Jarosław Kaczyński padł ofiarą manipulacji austriackiego przedsiębiorcy, który wykorzystał jego „powiązania rodzinne” i wprowadził prezesa w błąd.

W trakcie przesłuchania Kaczyński stwierdził, że „może prowadzić rozmowy z przedstawicielami spółki, jednak nie posiada podstaw formalnych do wydawania im poleceń”. Słowa te są całkowitym zaprzeczeniem tego co zastało…

View original post 2 267 słów więcej

 

Ośmieszanie Polski. Gadzinówka TVP w tym przoduje

– Materiał polskiej telewizji publicznej o „emocjonującej” i „historycznej” pierwszej podróży polskiego obywatela do Stanów Zjednoczonych bez konieczności posiadania wizy został wyśmiany, gdy widzowie zauważyli, że podróżnym był jeden z pracowników stacji – czytamy w depeszy AP. Znalazła się w niej także informacja, że Telewizja Publiczna jest wykorzystywana przez PiS do „trąbienia o sukcesach partii”, a właśnie za jeden z nich zostało uznane przystąpienie Polski do programu bezwizowego.

TVP zaprzeczyło, że materiał był zmanipulowany, nazywając sugestie o ustawce fake newsem oraz tłumacząc, że chciało pokazać widzom, w jaki sposób podróżować bez wiz do USA

– czytamy.

Associated Press wspomniało także o krytyce, jaka spadła na Andrzeja Dudę za to, że oficjalną informację o przystąpieniu Polski do programu bezwizowego przekazał 11 listopada, stojąc ramię w ramię z ambasador USA Georgette Mosbacher. Prezydent złamał w ten sposób protokół dyplomatyczny, zgodnie z którym głowa państwa nie powinna pojawiać się na wspólnych konferencjach z ambasadorami.

Materiał TVP o „pierwszym Polaku bez wizy”

W poniedziałek i wtorek w „Wiadomościach” TVP ukazały się materiały o zniesieniu wiz do USA. Okazało się, że ich bohaterem jest Marcin Bakalarski, były rzecznik PiS w Łowiczu oraz były asystent polityków tej partii: senatora Przemysława Błaszczyka oraz posła Marka Matuszewskiego. Następnie wyszło na jaw, że Bakalarski jest także pracownikiem Telewizji Publicznej. W żadnym z obydwu materiałów nie wspomniano o tym fakcie.

Kmicic z chesterfieldem

Szanowni państwo, trzymajcie się za kieszenie i portfele, bo PiS zaczyna realizować swoje obietnice wyborcze – mówi Izabela Leszczyna o projekcie likwidacji limitu 30-krotności przy składkach ZUS. Koalicja Obywatelska chce w tej sprawie zwołania komisji finansów.

Pierwszy projekt nowej kadencji

PiS wprowadza pierwszy projekt poselski – co oznacza krótszą ścieżkę legislacji – dotyczący likwidacji limitu 30-krotności przy składkach ZUS.

– Około 400 tys. pracowników zatrudnionych na umowę o pracę, ludzi dobrze wykształconych, innowacyjnych, czyli takich, którzy mają szanse sprawić, że polska gospodarka stanie się konkurencyjna i innowacyjna. Oni będą zarabiać mniej – tłumaczyła Izabela Leszczyna z KO.

– Mimo że w kampanii wielokrotnie słyszeliśmy, że tej ustawy nie będzie, pierwsza jest właśnie ta. Dlaczego PiS to robi? Powód jest tylko jeden – do budżetu musi wpłynąć ponad 5 mld zł więcej ze składek, bo budżet nigdy nie był zrównoważony – mówiła Leszczyna.

Szukanie pieniędzy w portfelach Polaków

Projekt zakłada likwidację od 2020 roku górny limit przychodu, do którego płaci się składki na ubezpieczenie emerytalne i zdrowotne. Ten zabieg ma przynieść dodatkowe 7,1 mld zł więcej. PiS potrzebuje…

View original post 1 584 słowa więcej

Państwo wyznaniowe (2)

W poniedziałek podczas mszy w kościele w Bełchatowie interweniowała policja. Funkcjonariusze przesłuchiwali wraz z księżmi 13-latka, który po przyjęciu komunii miał ją wypluć i schować do kieszeni. Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych zapowiedział, że złoży w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. – Zwyrodnialcom nie przeszkadzał płacz chłopca – czytamy w oświadczeniu organizacji.

Do zdarzenia doszło na mszy wieczornej w poniedziałek 28 października. Podczas udzielania komunii jeden z księży zauważył że nastolatek po przyjęciu eucharystii wypluł ją i schowa do kieszeni. Interwencja duchownych była błyskawiczna – chłopca uwięziono w świątyni i pytano, po co przyjmował komunię, skoro zaraz potem ją wypluł, a także kiedy był u spowiedzi. Następnie księża wezwali policję. Z relacji kapłanów wynika, że nastolatek trzykrotnie próbował uciec z kościoła, ale został przez nich powstrzymany.

„Policjanci, którzy pojawili się na miejscu zdarzenia nie uwolnili dziecka, ale również zaczęli przesłuchiwać chłopca. Robili to bez obecności psychologa, rodziców, łamiąc w ten sposób prawo. (…) Zwyrodnialcom, którzy pastwili się nad dzieckiem nie przeszkadzało to, że chłopiec się popłakał i tłumaczył, że bolał go ząb i dlatego nie chciał jeść kawałka opłatka” – napisał Ośrodek na Facebooku.

Organizacja poinformowała na swoim fanpage’u, że złoży zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez księży i policjantów. „O sprawie zawiadomimy też Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Rzecznika Praw Dziecka” – zaznaczono w oświadczeniu.

Kmicic z chesterfieldem

„Jako wierni Kościoła Gdańskiego, w poczuciu odpowiedzialności za wspólnotę Kościoła katolickiego, nie możemy dłużej milczeć. Od długiego czasu jesteśmy głęboko przekonani, że Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź, Metropolita Gdański, stracił moralną wiarygodność, niezbędną do pełnienia posługi biskupa diecezjalnego i jest dla wiernych przyczyną zgorszenia” – tak zaczyna się list, który gdańszczanie wystosowali do Franciszka, w którym domagają się odwołania Głódzia. Tylko papież może to zrobić.

„Apelujemy do Księdza Arcybiskupa, aby złożył rezygnację z urzędu, a Ojca Świętego Franciszka prosimy o jej rozpatrzenie i przyjęcie. Taką możliwość daje Kanon 401 § 2 Kodeksu Prawa Kanonicznego stwierdzający, że „Usilnie prosi się biskupa diecezjalnego, który z powodu choroby lub innej poważnej przyczyny nie może w sposób właściwy wypełniać swojego urzędu”, by przedłożył rezygnację z urzędu” – czytamy w liście. Wierni z archidiecezji gdańskiej nie wykluczają, że pojadą do Watykanu, aby spotkać się z Franciszkiem.

Sygnatariusze listu podają powody, które powinny skłonić papieża do odwołania…

View original post 1 156 słów więcej

 

Ziobro puka do Kaczyńskiego

Nikomu bardziej nie zależało na utrzymaniu większości w Sejmie niż Jarosławowi Kaczyńskiemu. Lider PiS doskonale zdaje sobie sprawę, że to u niego najszybciej pojawiłby się prokurator. I wcale nie dotyczy to łamania konstytucji i sprawowania władzy.

Obóz Zjednoczonej Prawicy ma tak wiele za uszami, że boi się utraty władzy jak ognia. A nawet więcej – dla wielu polityków PiS i jego sojuszników z Porozumienia Jarosława Gowina i Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry to gra o polityczne być albo nie być. Wielokrotne łamanie konstytucji, regulaminów Sejmu i Senatu, wątpliwe decyzje ekonomiczne dotyczące spółek skarbu państwa i nieczyste układy na styku władzy i prorządowych mediów… Worek przewin jest ogromny, ale takie postępowania wymagałyby czasu.

Jarosław Kaczyński sprytnie uniknął wikłania się na papierze w delikty konstytucyjne i ustawowe. Miał od tego Beatę Szydło czy Beatę Kempę, które nie publikowały wyroków Trybunału Konstytucyjnego. Miał od tego posłów, którzy zgłaszali ustawy sprzeczne z konstytucją, miał prezydenta Andrzeja Dudę firmującego zamach na wymiar sprawiedliwości.

Ale jest jedna sprawa, która Kaczyńskiego nie ominie, jeśli zmieni się władza i układ sił w Sejmie. To sprawa 50 tys. zł łapówki dla księdza Rafała Sawicza, bez którego zgody nie można było rozpocząć poważnych zabiegów o budowę drapacza chmur na działce należącej do związanej z PiS spółki Srebrna.
Spowinowacony rodzinnie z Kaczyńskim austriacki biznesmen Gerald Birgfellner, któremu prezes PiS zlecił przygotowanie projektu, zeznał w prokuraturze, że osobiście wręczył kopertę z 50 tys. zł na Nowogrodzkiej. Że był tam wraz z żoną, że były inne osoby, w tym sam ks. Sawicz. Słowem kilku świadków. Dostarczył wyciąg z konta bankowego.

Sam Sawicz, który porzucił czynne duchowieństwo jeszcze przed ujawnieniem afery przez „Wyborczą”, a po naszej publikacji zniknął, przez pełnomocnika oznajmił, że jest do dyspozycji organów ścigania. I, co najważniejsze, nie zaprzeczył, że 50 tys. zł dostał.

Prokuratura pod butem Zbigniewa Ziobry od lutego nie podjęła decyzji, czy wszcząć śledztwo ws. oszukania Birgfellnera przez Kaczyńskiego, który ostatecznie odmówił Austriakowi zapłaty za wykonane prace nad projektem. Nie można więc przesłuchać nikogo poza samym biznesmenem i zweryfikować jego zeznań, przesłuchując świadków, w tym samego Sawicza i Kaczyńskiego. To chroni prezesa PiS przed odpowiedzialnością karną.

Dlatego 24 godziny od zamknięcia lokali wyborczych do czasu ogłoszenia oficjalnych wyników głosowania musiały być dla Kaczyńskiego bardzo nerwowe. Łopatologiczna propaganda prorządowych mediów i kolejne miliardy na obietnice ostatecznie dały obozowi władzy niewielką przewagę w Sejmie, ale już nie w Senacie.

Tak, Kaczyńskiemu jako doktorowi prawa najbardziej zależy na tym, by opozycja nie mogła utworzyć rządu i odblokować prokuratury, a w parlamencie nie powstała większość skłonna odebrać prezesowi PiS immunitet.

Bo wtedy nie byłoby mrzonek o Trybunale Stanu dla czołowych polityków Zjednoczonej Prawicy, ale zwykłe postępowanie prokuratorskie w prostej sprawie o wręczenie łapówki.

Kmicic z chesterfieldem

W normalnym państwie można by taki pomysł obśmiać. Ale PiS ze środowisk postulujących taką edukację zrobił wroga publicznego, niszczycieli polskiej rodziny, deprawatorów dzieci i nihilistów.

To do nich wołał prezes Kaczyński: „Ręce precz od naszych dzieci”. To także ich miał na myśli abp Jędraszewski, głosząc o „tęczowej zarazie”. W takiej sytuacji można się spodziewać, że obywatelska inicjatywa mająca błogosławieństwo Kościoła zostanie przez parlament uchwalona. Będziemy wtedy chyba jedynym krajem w Europie i ewenementem na skalę światową, gdzie edukacja seksualna nie tylko nie jest w szkołach wykładana, ale jest zakazana i karana więzieniem.

Nauczanie seksualne jako przestępstwo

Na wznowionym po wyborach posiedzeniu Sejmu jednym z punktów było pierwsze czytanie projektu obywatelskiej inicjatywy Stop Pedofilii, który wprowadza do kodeksu karnego nowe przestępstwo: nauczania seksualnego. Przepis ma brzmieć tak: „Kto propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletniego obcowania płciowego lub innej czynności seksualnej, działając w związku z zajmowaniem stanowiska, wykonywaniem zawodu lub działalności związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem małoletnich lub opieką nad nimi…

View original post 5 130 słów więcej

 

Kaczyński – specjalista od wykorzystywania śmierci. Co się stanie, jak on umrze?

– Mamy też to wydarzenie tragiczne, wyjątkowo smutne. Odszedł nasz stary kolega, wieloletni towarzysz naszej drogi. Prawie 30 lat. Odszedł przedwcześnie, nagle. Odszedł w szczególnych okolicznościach. Majestat śmierci nie pozwala mi dzisiaj o tym mówić, ale trzeba będzie o tym powiedzieć, bo to nie był przypadek, że akurat dzisiaj, że akurat teraz – mówił Jarosław Kaczyński podczas konwencji PiS w Kielcach. Jak zaznaczył lider partii rządzącej, „ponieśliśmy naprawdę ogromną stratę”.

Wczoraj wieczorem umarł Szyszko, a przedwczoraj mówił:

O śmierci polityka PiS poinformował na Twitterze prezydent Andrzej Duda:”Bardzo smutna, niespodziewana wiadomość. Dziś przed południem odszedł Pan Prof. Jan Szyszko. Naukowiec i polityk ale przede wszystkim dobry i życzliwy Człowiek, pasjonat przyrody, którego darzyłem wielką sympatią i szacunkiem. Fiat Voluntas Tua… RiP”.

– Smutny jest ten rok, odchodzą wspaniali, prawi, kochający Polskę ludzie: premier Jan Olszewski, marszałek senior Kornel Morawiecki, teraz prof Jan Szyszko. R.I.P – wypowiada się propisowska dziennikarka Dorota Kania.

Krystyna Pawłowicz (PiS): „Kochany Panie Profesorze Janie SZYSZKO, dlaczego nas teraz opuściłeś? Polska przyroda, lasy, ptaki i przyjaciele – płaczemy… TVN pewnie się cieszy, wczoraj wieczorem wściekłe szczuli na profesora Szyszkę. Profesor, jako Człowiek wrażliwy tego już nie mógł znieść. Zaszczuliście kolejnego wybitnego Patriotę. Cieszycie się TVN co?”.

– Kpiny z profesora Szyszki teraz przejdą do wstydliwej historii… Nie zasłużył na to, co Go spotkało w związku ze zwalczaniem kornika. Nie zasłużył też na taką bezwzględną szyderę z powodu swoich poglądów na rolę kobiety w rodzinie – komentuje była szefowa Wiadomości TVP Marzena Paczuska.

Beeta Szydło (europosłanka PiS): „Prof. Jan Szyszko był Ministrem Środowiska w moim rządzie. Człowiek zasad i wartości. Całym sercem ukochał Polskę. Wielki pasjonat przyrody. Cześć Jego Pamięci!”

Małgorzata Kidawa Błońska (KO): „W trasie po Polsce zaskoczyła nas smutna wiadomość o śmierci ministra Jana Szyszko. Składamy najszczersze kondolencje rodzinie i bliskim”.

Reakcje internautów:

Do ostatnich chwil walczył o to, żeby wyrżnąć jak najwięcej lasów i wystrzelać jak najwięcej zwierząt. Zasłużony dla sprawy towarzysz. Należy się patriotyczny pogrzeb, np. 13-tego, transmisja live o 6:00″.

A czy trumna będzie wystawiona w sejmie?”.

Odleciał właściciel starej stodoły wartej parę milionów, pasjonat wyżynania przyrody…pasjonatem został w przekazie dnia PiSS. Teraz temperatura w piekle podniesie się o kilkanaście stopni…pasjonat będzie palił pod kotłem tylko drewnem”.

Trzy sprawy posłanki Pawłowicz, trzy razy ten sam sędzia. „Niesamowite szczęście”

Kmicic z chesterfieldem

To jeden z wielu komentarzy po debacie wyborczej w TVN 24. Wzięli w niej udział Marcin Horała z PiS, Izabela Leszczyna z Koalicji Obywatelskiej, Władysław Kosiniak-Kamysz z PSL, lider Lewicy Razem Adrian Zandberg oraz Krzysztof Bosak z Konfederacji.

Horała w ostatniej chwili zastąpił wyznaczonego przez PiS do udziału w tej debacie Jacka Sasina: „Pierdyknęło” rzekł w debacie wyborczej wicepremier J. Sasin – „Nowe elyty…”. Niewiele brakowało, a nikt z PiS nie pojawiłby się w studiu TVN, o czym przebąkiwał wicerzecznik partii Radosław Fogiel.

W trakcie wczorajszej debaty Horała skarżył się, że pozostali uczestnicy mieli… więcej czasu niż on. – „Jedno w PiS jest stałe i niezmienne: narracja oparta na kłamstwie”; – „I prawie płacze, że tak się wszyscy uwzięli na niego. No cóż, warunki cieplarniane dla PiS tylko w TVP”; – „Biedak przyszedł do niezależnej telewizji i okazało się, że musi odpowiadać na konkretne pytania, a nie bajki…

View original post 1 781 słów więcej

 

Post Navigation